Freaks and Geeks: ”Supersamiec”
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.
To jest ta chwila, to jest ten moment, to jest pierwszy odcinek podcastu Freaks and Geeks, dedykowanego specjalnej sekcji, która będzie częścią najnowszej odsłony festiwalu American Film Festival, który odbędzie się w dniach 6 i 11 listopada 2025 we Wrocławiu. Witaj o Was! Maciej Satora i Łukasz Muszyński. A witamy Was dlatego, że jesteśmy kuratorami razem z Janem Lubaczewskim, który również pojawi się w jednym z odcinków naszego podcastu. I będziemy Wam opowiadać o filmach, które będzie można w ramach tejże sekcji zobaczyć. No i chyba pierwsze pytanie, które ciśnie się na usta, dlaczego robimy tę sekcję? Po co to wszystko? Przecież moglibyśmy sobie miło spędzać czas i oglądać filmy, aniżeli się napinać i organizować.
To niemal pytanie o sens życia, nie? 16. edycja American Film Festival, więc taka sekcja z gatunku Sweet Sixteen trochę. Myślę, że to wszystko wynika z przynajmniej kilku niezależnych od siebie elementów. Po pierwsze z tego, że uwielbiamy amerykańskie komedie początku wieku. Po drugie dlatego, że mamy przekonanie, że te filmy zostały nieco być może pominięte, oczywiście nawet nie w samych kasach kin, bo o tym będziemy też rozmawiać na kanwie kolejnych odcinków, to znaczy duża część z tych filmów poradziła sobie całkiem nieźle w zestawieniach box office, ale mimo wszystko wydaje mi się, że z perspektywy czasu, z perspektywy tych kolejnych kilkunastu lat duża część z tych filmów została, nawet jeśli nie zapomniana, To tak trochę marginalizowana, trochę traktowana z przymrużeniem oka, na zasadzie, że to nie jest wysoka sztuka, a na pewno to nie są jakieś ambitne propozycje, tylko raczej takie głupawe.
Zwłaszcza w Polsce. Tak, zwłaszcza w Polsce. Raczej kojarzą się te tytuły z takimi głupawymi komediami. z Polsatu czy też TVN-u. Wiele ludzi być może właśnie w ten sposób te filmy pierwszy raz chłonęło, a my chyba staramy się przywrócić im należną szlachetność właśnie w tymże kinie. No i po trzecie z takiego bardzo prozaicznego powodu, to znaczy te filmy to jest świetna rozrywka, świetna rozrywka, którą warto chłonąć w jak największej grupie ludzkiej. Sam przeżyłem to wielokrotnie, to znaczy te filmy dużo lepiej ogląda się w grupie, czy to na kanapie, czy właśnie w kinie. I jest to takie trochę małe marzenie, nie? Zobaczyć supersamca chociażby, o którym będziemy dzisiaj rozmawiać, na sali wypełnionej po brzegi, ludźmi gotowymi na śmiech i na zabawę.
I dyskusje, bo być może warto też się zastanowić, w jaki sposób te filmy przetrwały próbę czasu, czy być może być może są dyskusyjne, czy dalej śmieszą, czy ten humor cały czas jest akceptowalny dla wszystkich, czy być może niektórzy też stwierdzą, że jednak nie, to za dużo, to niezdrowo. No i zaczynamy właśnie od Super Samca, film z 2007 roku w reżyserii Grega Motoli. Film, w który zaangażowani są co najmniej, no, dwaj ojcowie chrzestni, patroni naszej sekcji Freaks and Geeks. Z jednej strony producent Jada Patoł, z drugiej strony odtwórca drugoplanowej roli, współproducent i współscenarzysta Seth Rogen. No właśnie, dlaczego zaczynamy od tego filmu? Wydaje mi się, że to jest najlepsze możliwe otwarcie całej tej sekcji.
Prawdopodobnie dlatego, że jeżeli staramy się badać pewien nowy nurt w amerykańskiej komedii, no to jest przyświeca naszej sekcji. Staramy się opowiedzieć być może o takich produkcjach poświęconych postaciom trochę z marginesu. Przede wszystkim marginesu szkolnego mam na myśli. To znaczy frajerom i luzakom, jak sama nazywa Sekcji wskazuje. No i trochę nie dało się zacząć innego filmu, nawet nie tylko dlatego, że Super Samiec jest produkcją opowiadającą o najmłodszych bohaterach, tym samym otwierając nas powiedzmy na jakieś starsze sylwetki, ale dlatego, że jest to produkcja, która powstała z potrzeby nakręcenia właśnie tego typu komedii. i jako pomysł powstała w głowach bardzo młodych jeszcze twórców.
Nie będziemy wyprzedzać faktów, ale zarówno Rogan jak i Goldberg w momencie napisania pierwszego zdania tego scenariusza i zarysowania jakoś idei na SuperSamsa mieli razem 13 lat, co jest, nie ukrywam, z perspektywy tej kanapy dosyć szokujące. To znaczy ja o sobie myślałem jako o młodym człowieku, który może jeszcze wiele zrobić, a... Ale okazuje się, że do Rogena i Goldberga mamy już 12 lat różnicy, przez które oni zdążyli jakoś ten swój warsztat sobie wykuwać mocniej. No i wydaje mi się, że to jest taki podstawowy powód. To znaczy, że supersamiec jest, patrząc chronologicznie, najstarszym być może z projektów. A na pewno pierwsze zdania supersamca, pierwsza idea supersamca jest najstarsza w kontekście całego naszego przeglądu.
Tak, film z 2007 roku to był ważny rok w życiu i w karierze Sefa Rogena. Zagrał wtedy w dwóch filmach. To było cudowne lato. Najpierw weszła wpadka, reżyserowana przez Jada Apatowa. Zarobiła mnóstwo pieniędzy w Stanach Zjednoczonych, zebrała świetne recenzje. I kilka miesięcy później na ekrany trafia super samiec, z którym Seth Rogen jest znacznie bardziej zaangażowany. Tak jak wspomnieliśmy, napisał również scenariusz ze swoim najlepszym kumplem, Evanem Goldbergiem. W zasadzie w ciągu jednego sezonu, w ciągu jednego lata staje się mega gwiazdą amerykańskiej komedii. Jest na ustach wszystkich. Z gościa, który... utraktowany jako taki komik, aktor może nie do końca, widać w nim chropowatość, nie widać prawdziwego warsztatu, nagle okazuje się, że jest uwielbiany przez całe młode pokolenie amerykańskich widzów.
To jest ciekawe też na tym poziomie, że wracając sobie do recenzji na przykład z tamtego czasu, czy to Super Samca, czy Wpadki, czy troszkę młodszego 40-letniego prawiczkę, gdzie Seth Rogen pierwszy raz miał do zagrania trochę więcej, powiedzmy, na ekranie w filmie kinowym. da się odczuć takie wrażenie właśnie dosyć sporego szoku. Przede wszystkim w kontekście wpadki, ale to jakoś tak promienieje na Superzamca. To znaczy wielu krytyków zwracało uwagę, że Seth Rogen absolutnie nie jest leading manem, absolutnie nie jest aktorem, który może pociągnąć na swoich barkach pierwszoplanową rolę i nie wynikało to nawet z jego talentu, ale raczej właśnie z aparycji, z tego jaki vibe, jakie wrażenie dawał. swoim widzom, to znaczy ma się wrażenie, że on według wielu krytyków tamtego czasu był genialną postacią epizodyczną, ale w realiach tego mainstreamowego kina amerykańskiego nie było trochę miejsca na takie charaktery, na takich bardziej rozleniwionych, luźnych, też nie wyglądających jak
jak leading man bohaterów. No a potem właśnie pojawia się wpadka, która jest dla Sepharogena gigantycznym zastrzykiem nie tylko popularności, ale właśnie wiary w samego siebie. Jada Petto też o tym mówił właśnie w tym kontekście, że chciał zbudować fabułę filmu wokół bohatera, który... w 99 na 100 komediach nie mógłby odnaleźć się właśnie w tej głównej roli. A pozwoliło to bardzo wielu Amerykanom znaleźć jakąś nową sylwetkę do utożsamiania. Jakiś nowy typ bohatera, w którym mogą odnaleźć coś swojego. No właśnie, pada nazwisko Jada Patton i o nim trzeba porozmawiać. Kurczę, to jest człowiek odpowiedzialny za kariery całego pokolenia fantastycznych aktorów i aktorek. Spotkał Sefarogena, kiedy miał 16 lat. Sefarogen, przypomnijmy, urodził się w Kanadzie.
Niesamowita szansa. Jak się wraca do Freaks and Geeks, czy to do serialu, czy w ogóle samego, nawet materiałów promocyjnych tego serialu, czy jakichś materiałów z planów, ma się wrażenie, że Judd Apatow miał tę przyjemność bycia przy narodzinach czegoś nowego. No bo faktycznie, wystarczy spojrzeć sobie na obsadę tego serialu, żeby zrozumieć, o czym rozmawiamy, bo oprócz Sefarogena, który faktycznie pojawia się tam w jednej... z takich kluczowych ról, ale ważniejsze od niego są sylwetki chociażby Jamesa Franka, o którym nie trzeba za dużo mówić, no bo jest znakomitym i rozpoznawalnym aktorem. Ostatnimi czasy oczywiście trochę mniej udziela się w Hollywood. No tym niemniej w takim piku swojej popularności wyprzedzał na pewno Sepharogena. Jest John Francis Daly, który w tym serialu gra jedną z kluczowych ról dziecięcych, którego wiele ludzi może kojarzyć już z tej twórczości filmowej.
Tak, on odpowiada na przykład za Wieczór Gier, jedną z ciekawszych komedii ostatniego czasu i mam nadzieję, że jakaś szersza kariera też przed nim. Dungeons & Dragons to również jego dzieło, no i przypomnijmy, że nakręcił ostatnio film z Marcinem Dorocińskim. W obsadzie także Kenneth Branagh i Ryan Reynolds, więc czekamy na premierę. No oprócz nich jeszcze Martin Star, Jason Segel przecież, jakby kluczowa postać później w Jak poznałem waszą matkę. Chłopaki też płaczą. Chłopaki też płaczą, czy teraz w serialu Shrinking, która jakieś swoje pierwsze szlify właśnie w tym serialu przecierała. No do tego z drugiej strony właśnie bardzo wielu reżyserów i scenarzystów, którzy później też w amerykańskiej komedii... swoje skrzydła rozpościerało. Między innymi właśnie Greg Motola, który... Nie, moment.
I to miała być trampolina dla ich wielkich karier, a tutaj nici. Nagle się zdaje, że nic się z tego nie wydarzy. I on podobno obiecuje sobie, że zrobi wszystko, aby ci ludzie odnieśli sukces, wcześniej czy później. I wtedy też daje bardzo ważną radę całemu temu swojemu zespołowi. Słuchajcie, jeżeli chcecie być gwiazdami, to musicie zacząć pisać. Pisać dla siebie, pisać pod siebie, pisać w taki sposób, aby te scenariusze eksponowały wasze najlepsze cechy jako aktorów i aby wasz talent błyszczał jak najjaśniej. Seth Rogen bierze sobie tę radę bardzo mocno do serca. Występuje potem w Andy Clare. Początkowo miał tam grać główną rolę, ale znowu stacja powiedziała, że to nie jest facet, który może być leading manem, więc zostaje rolę drugoplanową. Serial również zostaje skasowany po pierwszym sezonie, ale Judd Apatow już wie, że czas przenieść się z małego ekranu na wielki 40-letni prawiczek z 2005 roku.
Wielki sukces kasowy. No i teraz wejdę Ci tylko w słowo, żeby powiedzieć, że dla samego Seferogena w tamtym czasie to był wyjątkowo ciężki moment. Nie trzeba sobie wyobrażać jakoś szczególnie dylematów, z którymi on musiał się mierzyć. Wystarczy spojrzeć na jego sytuację. Mamy 16-latka z Vancouver, z Kanady, który przeprowadza się do nowego kraju, bierze ze sobą rodziców, którzy wierzą w jego wielki talent. Wielki talent, który pokazywał już w Kanadzie, bo on jeszcze w czasach kanadyjskich Był takim młodym, obiecującym stand-uperem, który pojawiał się na wielu stand-upowych konkursach tamtego okresu. Sam Rogan powie potem, że stand-up zmęczył go przede wszystkim powtarzalnością żartów, że jego w humorze najbardziej interesuje to, co da się zaimprowizować, co jest naturalne, co jest autentyczne.
Seth Rogen początkowo miał grać jedną z głównych ról w tym filmie, ale w pewnym momencie doszedł do wniosku, że sorry, niestety... upłynął już zbyt wiele czasu i nie nadaje się do grania licealisty. Jego kumplem miał być w ogóle Jason Segel. Tak w początkowych opcjach o tym myśleli i to jest też ciekawe, że o Jasonie Segelu trochę zapomina się jako o części tej grupy, no bo on ma więcej jakiegoś takiego romantyzmu i wrażliwości być może, niż stonerzy naszego przeglądu. Ale warto odnotować to, że on był bardzo ważną postacią w tamtym czasie. Również dla Supersamca. Pracując nad tym scenariuszem, doglądając go, podrzucając od czasu do czasu swoje własne pomysły realizacyjne. No właśnie dlatego, że miał wcielić się jedną z głównych ról. Potem ten pomysł oczywiście został zmieniony.
a twórcy wybrali trochę młodszych aktorów, a przynajmniej takich, którzy wyglądali na młodszych, bo Jonah Hill wcale nie jest tak dużo młodszy od Sefa Rogena, a wciela się na ekranie właśnie w niego, w postać imieniem Sev, która jest przyjacielem postaci imieniem Evan, opowiadającej historię o dwóch dzieciakach w liceum, którzy są jakoś nieprzystosowani i bardzo próbują znaleźć dziewczynę. Mówiąc eufemistycznie. No widać, że jest to bardzo osobista historia, ale też historia zanurzona mocno w gatunku, jakim jest high school comedy. Być może też z tego brało się niezrozumienie trochę super samca wśród polskich krytyków filmowych, którzy mówili, że to taka głupiutka komedia o gościach, którzy chcą się udać na imprezę, znaleźć sobie dziewczynę, przespać się z kimś i spędzić miło wieczór.
Tymczasem w Stanach ten high school comedy... Jest to część gigantycznej tradycji, część chłubionej tradycji i sami twórcy powoływali się chociażby na takie tytuły jak Besioskie lata w Richmond High, do którego scenariusz napisał Cameron Crowe, czy chociażby American Graffiti, czyli bardzo ważnego i kasowego filmu w reżyserii Georgia Lukasa. O tym filmie się już trochę zapomina, bo George Lucas i Gwiezdne Wojny to wiadomo, są bliny i kawior. Nic innego nie przychodzi nam do głowy. American Graffiti również było częścią tejże tradycji. Oczywiście, w tle gdzieś podźwiękuje może też John Hughes ze swoimi klasycznymi filmami, tak mi się wydali, albo nawet te takie bardziej rozrywkowe projekty Richarda Linklatera, mam tu na myśli, i Everybody Wants Some, które powstało już dużo później, ale przywołuje tego ducha z jego filmu Dazed and Confused, który jest jakimś punktem odniesienia na pewno.
dla twórczości Rogana i Goldberga właśnie przez tą powiedzmy stonerską aurę tychże produkcji. Tak, ja się na pewno zgodzę z tym, że Super Samiec jest ważną częścią tej tradycji amerykańskiej high school comedy, chociaż wydaje mi się, że o tym zresztą mówią Goldberg i... i Rogan bardzo często w wywiadach, a przynajmniej mówili właśnie bliżej premiery samego Super Samco, że ich głównym celem było zaproponowanie high school comedy, która opowiadałaby o takich ludziach jak oni. Oni mieli 13 lat w momencie rozpoczęcia prac nad tym scenariuszem. Oczywiście rozwijali go tak chałupniczo w tamtym momencie i oglądali bardzo dużo filmów z tego nurtu. To są w ogóle ludzie, którzy znakomicie znają się na popkulturze i znają się na tej popkulturze właśnie już od lat najmłodszych, no i oglądali te filmy nastoletnie, te filmy licealne przez cały swój okres dojrzewania i mieli takie poczucie, że w żadnym z nich nie ma takich bohaterów jak oni.
Nie ma takich ludzi właśnie może poza głównym nurtem szkolnym, którzy poświęcają się swoim własnym wygłupom, ale z drugiej strony swoim własnym frustracjom, które też są tematem Super Samca. bardzo mocno. Zazwyczaj właśnie oni zarzucali amerykańskiemu kino, że na takich ludzi jak oni zawsze patrzy się tak parodystycznie, zawsze robi się z nich takich absolutnych frajerów, a nie stara się im oddać jakiejś sprawiedliwości. W związku z czym stwierdzili, że jeżeli tak wygląda rzeczywistość, no to muszą ten film napisać sami. I w ten sposób wynaleźli trochę nowego bohatera kina licealnego, nowego głównego bohatera kina licealnego. Powiedzmy w takim razie dwa słowa o fabule Superstamca. To jest historia Sefa i Ewana, granych przez Johna Hilla i Michaela Serre.
To są najlepsi kumple od dzieciństwa. Kiedy ich poznajemy, dyskutują o tym, że zbliża się koniec roku szkolnego, zbliża się koniec liceum. Nadchodzi moment, kiedy trzeba będzie wybrać ścieżkę życiową, udać się do koledżu. A to może też wiązać się z tym, że zakończy się... Piękna i długa relacja tych dwóch gości. No i cóż może być lepszym sfinalizowaniem tej wspólnej ścieżki życiowej, jak nie impreza. Wielka impreza, w dodatku na której będzie można spotkać się z dziewczyną, która zachwyca nas, spędzić miło czas. Znowu używam bardzo eufemistycznych określeń. Twórcy i bohaterowie Super Samca są znacznie bardziej otwarci w wyrażaniu swoich... potrzeb, tak to nazwijmy, pragnień i marzeń.
I w zasadzie na tym to polega. Mamy nocną Odyseję trzech gości, bo jest jeszcze Fogel. Tak, jest jeszcze Fogel, nie zapominajmy o nim. To jest ciekawe, bo oczywiście wspomnieliśmy o tym, że te filmy są głęboko zagnieżdżone w ich doświadczeniach, w ich wspomnieniach z dojrzewania. Same imiona Seth i Evan o tym świadczą, ale niektórzy nie wiedzą o tym, że był też prawdziwy Fogel, istniał prawdziwy Fogel. Co więcej, w ogóle Seth Rogen opowiada o tym, że ich prawdziwy Fogel był dokładnie taką postacią, jak grany przez Christopher Minza-Plausa Fogel w tymże filmie. Tak dziwną i tak jakąś wyjątkową, ale... ale w taki właśnie trochę frajerski sposób. No silnie frajerski sposób, mówiąc szczerze. To znaczy Fogel jest karykaturalny wręcz w tych swoich zachowaniach.
No i Rogen i Goldberg wspominają, że prawdziwy Fogel był dokładnie taki i ich największym zmartwieniem było to, że nie znajdą aktora, który byłby w stanie to oddać. Byli gotowi w ogóle przepisać tę postać całkowicie na nowo, aż nagle pojawił się Christopher Mintz-Pluss, który miał dokładnie tę aurę i wydał się jakimś takim idealnym dodatkiem do tejże obsady. Masz rację, to jest bardzo prosta historia. Bardzo prosta historia o dwóch chłopakach, którzy, żeby przespać się z dziewczynami, muszą załatwić alkohol, mimo że nie są jeszcze pełnoletni. Taki dylemat, powiedzmy, z życia znany, z życia wzięty. który urasta do całej ramy narracyjnej tego filmu. To jest bardzo podstawowa historia, historia, którą kino opowiadało w tych lub innych formach wielokrotnie, ale rzadko kiedy udawało się kinu zrobić to z tak gigantycznym, znakomitym i współczesnym humorem z jednej strony,
a z drugiej strony z jakąś taką w ogóle nieoczekiwaną wrażliwością i takim nastawieniem tego filmu na emocje, których no widz by się nie spodziewał, zwłaszcza przede wszystkim w finale tego filmu. Wrażliwość i to jest kluczowe słowo. Myślę, że w ogóle można to powiedzieć o wszystkich filmach powstających pod banderą Judah Apatowa, że one zaczynają się oczywiście w bardzo niegrzeczny sposób. Mamy imprezy, mamy seks, mamy gości, którzy uciekają od odpowiedzialności, uciekają od ustatkowania się. mają problemy w relacjach z kobietami, najlepiej czują się w swoim własnym męskim gronie, ale koniec końców te opowieści, wydaje mi się, są bardzo konserwatywne i są bardzo wrażliwe, są pochwałą tradycyjnych wartości, takich jak właśnie ślub, jak dziecko, ale też męska przyjaźń, ta męska przyjaźń, która jest w stanie przetrwać niejedną burzę i okazuje się wartością samą w sobie, w świecie, który zmusza nas do przemian wraz z upływem czasu i tak dalej, i tak dalej.
Tak, wydaje mi się, że dużo ludzi decyduje się na zatrzymanie się na takiej pierwszej tej warstwie, na powierzchni tych filmów i przede wszystkim decyduje się skupić na ich wulgarnym tonie, na ich często kloacznym humorze. Nie ma co ukrywać, że Super Samiec faktycznie przoduje w wielu absolutnie niesamowitych, wulgarnych dowcipach. Samo słowo fuck pada w tym filmie 178 razy. Całkiem sporo jak na film, który nie trwa przecież dwóch godzin. Ale wydaje mi się, że na taką wartość wrażliwości pracuje przede wszystkim ten osobisty charakter tego filmu. To, że to była historia, która była z nimi tak długo i w której oni mogli cały czas się przeglądać, patrzeć na siebie najpierw w momencie rozpoczęcia pracy, kiedy jeszcze byli w tej szkole.
i w miarę na bieżąco, na gorąco byli w stanie obserwować pewne elementy z własnego życia i przenosić je na kartę z tego scenariusza, no i później uzupełniać go już perspektywą dorosłych mężczyzn, którzy patrzą na siebie z przeszłości i jakoś komentują ten czas, w którym wówczas byli, no bo głównym tematem tego filmu jest właśnie ta męska przyjaźń, męska przyjaźń, która pierwszy raz będzie testowana, dwóch chłopców wyjedzie po liceum na różne uniwersytety, pierwszy raz będzie narażony na taką rozłąkę w swoim życiu. Nigdy wcześniej to się nie stało. No i jak to chłopcy, oni nie potrafią o tym rozmawiać. Zupełnie nie wiedzą, jak porozmawiać ze sobą o swoich uczuciach, trudnych uczuciach, które przeżywają, zmartwieniach, że ich przyjaźń jakoś przeminie albo przynajmniej zlżeje z tego stanu, w którym są teraz.
Ponapięcie jest jakąś taką podstawą tego filmu, mam wrażenie. I też wydaje mi się to napięcie i ta wrażliwość jest trochę też przełamaniem samego gatunku. To właśnie wnoszą Evan Goldberg i Seth Rogen i Judah Patow i Greg Mottola do tej opowieści i do konwencji High School Comedy. Tak. Wydaje mi się, że... Ja cały czas wracam do tych osobistych przeszyć, bo wydaje mi się, że to, jak wygląda Super Sam jest bardzo bezpośrednio wynika z tego, co o dojrzewaniu, dorastaniu myślą sam Goldberg i... I Rogen. Rogen zresztą w takiej swojej książce wspomnieniowej Yearbook pisał o tym, że gdy szedł do liceum, bardzo chciał mieć dziewczynę. Posiadanie dziewczyny to była najważniejsza rzecz dla niego, jego najważniejszy cel funkcjonowania w liceum. Ale nawet nie dlatego, żeby spędzać czas z tą dziewczyną.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.