Mentionsy Mentionsy
Musimy porozmawiać o kinie
Musimy porozmawiać o kinie

Freaks and Geeks: ”Supersamiec”

15.09.2025 ·37 min 55 s

Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom.  W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.

Nie będziemy wyprzedzać faktów, ale zarówno Rogan jak i Goldberg w momencie napisania pierwszego zdania tego scenariusza i zarysowania jakoś idei na SuperSamsa mieli razem 13 lat, co jest, nie ukrywam, z perspektywy tej kanapy dosyć szokujące. To znaczy ja o sobie myślałem jako o młodym człowieku, który może jeszcze wiele zrobić, a... Ale okazuje się, że do Rogena i Goldberga mamy już 12 lat różnicy, przez które oni zdążyli jakoś ten swój warsztat sobie wykuwać mocniej. No i wydaje mi się, że to jest taki podstawowy powód. To znaczy, że supersamiec jest, patrząc chronologicznie, najstarszym być może z projektów. A na pewno pierwsze zdania supersamca, pierwsza idea supersamca jest najstarsza w kontekście całego naszego przeglądu.

Wielki sukces kasowy. No i teraz wejdę Ci tylko w słowo, żeby powiedzieć, że dla samego Seferogena w tamtym czasie to był wyjątkowo ciężki moment. Nie trzeba sobie wyobrażać jakoś szczególnie dylematów, z którymi on musiał się mierzyć. Wystarczy spojrzeć na jego sytuację. Mamy 16-latka z Vancouver, z Kanady, który przeprowadza się do nowego kraju, bierze ze sobą rodziców, którzy wierzą w jego wielki talent. Wielki talent, który pokazywał już w Kanadzie, bo on jeszcze w czasach kanadyjskich Był takim młodym, obiecującym stand-uperem, który pojawiał się na wielu stand-upowych konkursach tamtego okresu. Sam Rogan powie potem, że stand-up zmęczył go przede wszystkim powtarzalnością żartów, że jego w humorze najbardziej interesuje to, co da się zaimprowizować, co jest naturalne, co jest autentyczne.

To bardzo często widać w jego filmach później, gdzie duża część najlepszych żartów jest właśnie improwizowana. To męczyło Rogana w stand-upie. On z tego stand-upu stwierdził, że przeniesie się do komedii filmowej. Ma tą rolę w Luzakach i Kujonach, potem ma rolę w Studenciakach, a potem ma okres niemal dwurocznego bezrobocia, w którym znajduje jakieś takie mniejsze prace, czasem epizody, czasem przepisywanie scenariuszy. No ale jest pod gigantyczną presją, wyobrażam sobie, ze strony czy też rodziców, czy też otoczenia, no a z drugiej strony jest w zupełnie nowej rzeczywistości, w której musi się odnaleźć jako dalej nastoletni chłopak, który oprócz tego, że chce robić fantastyczną karierę, grać w filmach i pisać filmy, chcesz po prostu grać w gry wideo, pić piwo i palić jointy.

dla twórczości Rogana i Goldberga właśnie przez tą powiedzmy stonerską aurę tychże produkcji. Tak, ja się na pewno zgodzę z tym, że Super Samiec jest ważną częścią tej tradycji amerykańskiej high school comedy, chociaż wydaje mi się, że o tym zresztą mówią Goldberg i... i Rogan bardzo często w wywiadach, a przynajmniej mówili właśnie bliżej premiery samego Super Samco, że ich głównym celem było zaproponowanie high school comedy, która opowiadałaby o takich ludziach jak oni. Oni mieli 13 lat w momencie rozpoczęcia prac nad tym scenariuszem. Oczywiście rozwijali go tak chałupniczo w tamtym momencie i oglądali bardzo dużo filmów z tego nurtu. To są w ogóle ludzie, którzy znakomicie znają się na popkulturze i znają się na tej popkulturze właśnie już od lat najmłodszych, no i oglądali te filmy nastoletnie, te filmy licealne przez cały swój okres dojrzewania i mieli takie poczucie, że w żadnym z nich nie ma takich bohaterów jak oni.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.