Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Mongolia. Tam, gdzie kończą się drogi

03.10.2026 ·49 min 35 s · 16 rozdziałów

Mongolia to jedno z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie można doświadczyć wolności i prawdziwej harmonii z naturą. Sprawdziliśmy, jak wygląda życie koczowników i jak smakuje śmietana z jaka w środku bezkresnej tajgi. Spotkaliśmy się z plemieniem Tsaatan, które hoduje renifery. W Parku Narodowym Chustajn Nuruu podglądaliśmy konie Przewalskiego, uznawane za jedyny, dziko żyjący gatunek konia. Byliśmy w prawdziwym domu szamana i przy kopcach szamańskich (ovoo), a także w najstarszym w kraju klasztorze buddyjskim Erdene Zuu w Karakorum, dawnej stolicy mongolskiego imperium. Oglądaliśmy Płonące Klify na pustyni Gobi, gdzie po raz pierwszy w historii odkryto jaja dinozaurów. Nie zabrakło noclegu w jurtach (gerach). Gościem Jerzego Jopa była Agnieszka Wasztyl, autorka nowej książki „Z plecakiem przez 5 kontynentów”, podróżniczka i dziennikarka, od ponad 15 lat związana z Telewizją Polską (TVP Polonia, TVP 2 i TVP Info), autorka programów podróżniczych w Polskim Radiu i artykułów na łamach m.in. „National Geographic Traveler”, „Poznaj świat”, „All Inclusive”, „Traveler Polska” i „Świat  Podróże  Kultura”.

2:28 · Mongolia - kultura i gościnność 1

Ja miałam Mongolię w planach od dawna. Natomiast Mongolia jest droższa niż kraje na przykład Azji Środkowej typu Kirgistan, Tadżykistan czy Uzbekistan, które odwiedziłam wcześniej. I też loty do Mongolii były i są znacznie droższe. Mi udało się kupić przez Sztokholm, ze Sztokholmu do Pekinu i potem z Pekinu do Ulaanbaatar. I kupiłam loty z bagażem podręcznym, bo ja tylko tak podróżuję. Kupiłam loty z bagażem podręcznym za niecałe 2 tysiące złotych w dwie strony i to już była naprawdę bardzo atrakcyjna oferta. No i poleciałam z koleżanką, byłyśmy tylko we dwie, poleciałyśmy na ponad dwa tygodnie i to był intensywny trip, ponieważ zobaczyłyśmy północną Mongolię, środkową i trochę południowej.

27:16 · Konie dzikie w Parku Hustajnuru 2

Mongolia to kraj dzikich koni. Koń przewalskiego jest uznawany za jedyny dziko żyjący gatunek konia. Bardzo rzadki. Można go zobaczyć w Parku Narodowym Hustain Nuru. Tam pani była? Tak, tak. Tam byłyśmy już właściwie na drugi dzień od naszego przyjazdu. To jest bardzo popularne miejsce. Ogromny park. Natomiast, mimo że tak właśnie mówię, turystów jest sporo. Sporo. Zależy, do czego się porównuje. Dla nas, jak się porównuje do innych krajów, to jest to ciągle bardzo mało. My tam zobaczyłyśmy może trzech turystów. A to już jest, porównując do innych regionów Mongolii, to już jest sporo, bo w wielu miejscach nie było po prostu nikogo. Ale Hustaj Noru tak, to jest popularne miejsce, stosunkowo łatwo dostępne z Ulaanbaatar, bo około 3 godzin się myśmy akurat tam jechały samochodem.

Natomiast konie w Hustajnuru rzeczywiście są kompletnie dzikie i też mają zupełnie inną budowę niż taki przeciętny koń. One są niższe, są bardziej krępe, wytrzymałe i tak porównując to tak z wyglądu, to bardziej wyglądają jak takie większe kuce. Takie było moje skojarzenie, jak zobaczyłam te konie. Ciemna pręga wzdłuż grzbietu też je charakteryzuje. Tak i ogólnie jaśniejsze umaszczenie przynajmniej tak. To jak się przypatrywałam i mi też patrzyłam potem na zdjęciach, to rzeczywiście tak. I to jest koń, który właśnie tak jak wspomniałam nigdy nie dał się udomowić, bo on ma taki dość niezależny charakter. I właśnie to też czyni go wyjątkowym. Te konie występują nie tylko w Mongolii, ale w Mongolii podobno jest ich najwięcej. I teraz stanowią właśnie ogromną atrakcję tego kraju. Właściwie wszyscy, którzy przyjeżdżają do Mongolii i spędzają na przykład czas w okolicach Ulaanbaatar, no to zazwyczaj przyjeżdżają właśnie do parków narodowych w okolicach stolicy, no bo to jest najłatwiej dostępne.

29:09 · Rożnice w roślinności między pustynią a tajdą 1

Też nie jest to takie drogie, no bo jednak wyprawa na północ kosztuje. A jak ktoś chce zobaczyć po prostu miejsca blisko Ulaanbaatar i zobaczyć trochę przyrody, przyjechać się po stepach, to rzeczywiście ten park Hustajnuru jest dobrą alternatywą, bo no robi wrażenie. Wiele osób wyobraża sobie, że Mongolia to kraj surowy, niemal pustynny, a tymczasem można tam spotkać ponad 2900 gatunków roślin kwiatowych. Spodziewała się pani takiej eksplozji kolorów? Szczerze mówiąc, tak jak ja tam była na początku czerwca przez ponad dwa tygodnie, to ja tej eksplozji kolorów też nie widziałam. Bo tak jak mówiłam, w Tajdze w wielu miejscach jeszcze leżał śnieg. Więc ta przyroda dopiero się budziła do życia. Także ja nie widziałam tej eksplozji kolorów. Zapewne jest w lipcu i w sierpniu.

31:56 · Karakorum i jego historia 1

Nasz kierowca spał w tradycyjnej jurcie. Rzeczywiście tutaj już turystów jest sporo, bo to jest też całkiem łatwo dostępne miasto z Ulaanbaatar. Natomiast rzeczywiście nie sprawia wrażenie miasta, raczej takiej większej wioski. Takie było moje odczucie. Tutaj turystów już jest sporo rzeczywiście. Autobus jeździ z Ulaanbaatar do Karakorum. Nawet się można autobusem dostać. Z tego co czytałam, to jeździ raz dziennie i nie zawsze przejeżdża. Dlatego zawsze najwygodniej wziąć kierowcę. Co też oczywiście podnosi trochę koszty, ale jest znacznie wygodniejsze i pewniejsze, no bo jednak podróżowanie transportem publicznym po Mongolii jest bardzo nadal utrudnione. Samo Karakorum słynie z najstarszego klasztoru buddyjskiego, Ardenitsu, jeśli to dobrze wymawiam. I to rzeczywiście robi wrażenie. Kompleks jest bardzo duży, ze świątyniami, doskonale zachowany.

39:47 · Religia w Mongolii 3

Mimo 70 lat rządów komunistycznych, kiedy to wymordowano prawie wszystkich mnichów i wyburzono prawie wszystkie świątynie, w ostatnich latach obserwuje się wyraźne odrodzenie religijne. Klasztory ponownie zapełniają się mnichami. W stolicy Mongolii, Ulaanbaatar, jest Gandan, czyli najważniejszy ośrodek buddyzmu. Tam kilkanaście świątyń. Tak. Nie wiem, czy ten buddyzm się tak odradza, czy po prostu teraz się o tym bardziej mówi. Bo na przykład nasz kierowca twierdzi, że u nich ten buddyzm jest tak silnie zakorzeniony, tylko trudno tak naprawdę to też nazwać, bo tak jak powiedziałam na początku, wielu mieszkańców Mongolii łączy dawne wierzenia z buddyzmem. I to też nie zawsze jest taki czysty buddyzm, jak nam się wydaje.

Natomiast rzeczywiście tutaj można też zobaczyć ciekawe wystawy, dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy właśnie o buddyzmie na tych terenach. To jest taki klasztor, który łączy też dawne style, bo można zobaczyć style właśnie trochę chińskiego, trochę tybetańskiego, trochę mongolskiego. Jak ktoś na przykład się interesuje religiami świata, to dla niego to jest bardzo interesujące. Są też różne rękopisy tybetańskie właśnie, sanskryckie nawet, liczne rzeźby, ale także malarstwo, które pokazuje sceny religijne. Także jak ktoś się interesuje, to jak najbardziej tam można zobaczyć. A co jeszcze warto zobaczyć w Ulaanbaatar? Według niektórych to jest najbrzydsze miasto na świecie. Tak, słyszałam taką opinię wielokrotnie. I zgadza się pani? I teraz właśnie ciężko się odnieść, bo jeśli chodzi o wizualne doświadczenia, to rzeczywiście nie porywa, mówiąc delikatnie, ale ma atmosferę.

Uanba Toru jest inaczej niż wszędzie. Właśnie dlatego, że nie ma za bardzo, w całej Mongolii nie ma jakichś, nie wiadomo jak spektakularnych takich zabytków w naszym rozumowaniu. Ale to miasto ma unikalny klimat. Właśnie przez to, że są te jurty w środku miasta. Że to miasto jest tak rozbudowane. Że tutaj mamy centrum miasta, gdzie są nowoczesne wieżowce. Normalne bloki, tak jak u nas. A jedzie się kawałek dalej i już nie ma drogi asfaltowej. Już jest droga jak na zapadłej wsi. Bez asfaltu, pełna błota i domy z drewna, bez kanalizacji na przykład. I my potrafiliśmy jechać przez Ulaanbaatar, tylko przez miasto przejeżdżając, dwie godziny. To pokazuje, jakie to jest ogromne miasto. Korki są z morą też tego miasta. Więc jeśli chodzi o takie doznania, jak ktoś kocha piękno i szuka zabytków, to w Ulaanbaatar tego raczej nie znajdzie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.