Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Prandocin w gminie Słomniki

13.11.2022 ·43 min 37 s

Wizytówką miejscowości jest kościół romański z pierwszej połowy XII wieku. Z tym okresem wiążą się również początki wsi. Jej pierwszymi właścicielami byli Odrowążowie. Od Prandoty Starego, założyciela rodu pochodzi też nazwa miejscowości. Do Prandocina wybierzemy się w kolejnym programie, który prowadzą Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.

Czyli tutaj było wejście. To tak zawsze wyglądało i nie ma żadnych śladów tej części, gdzie była wieża i empora zachodnia, żeby tu było jakiekolwiek wejście. No bo chodziło o to, żeby był to element obronny. No więc wejście zawsze się znajdowało z boku kościoła, a nie tak jak teraz jesteśmy przyzwyczajeni, że od frontu jednego czy drugiego następuje wejście. Zawsze w tego typu kościołach było ono z boku. W dodatku jeszcze my przypuszczamy, że tu mogły być dwa Nie tylko od tej strony południowej, gdzie ono się zachowało, ale też od strony północnej. Mogło być wejście tylko i wyłącznie dla tych, którzy wchodzili na emporę, czyli właśnie dla tych fundatorów, dla rodziny fundatora i dla uprzywilejowanych osób.

Natomiast generalnie później Iwo Odrowąż jest wymieniany jako ten, który sprowadził Cystersów do Prandocina, do Kacic, przerzutka nastąpiła, a następnie do mogiły. I przypomnijmy, że w mogile klasztor Cystersów od momentu właśnie fundacji przez Iwo Odrowąża trwa do dzisiaj. Nie ma przerw. A więc rzeczywiście ta fundacja, czyli to jest ten rok 1225, trwa tak długo. No i tutaj są te problemy, które dotyczą tego, czy rzeczywiście Cystersi byli w Prandocinie i tu możemy coś na ten temat jeszcze spróbować powiedzieć. No właśnie, bo mówimy o klasztorze Cystersów w Kacicach, o klasztorze Cystersów w Mogile, no bo to jak się okazuje Prandocin właśnie do Cystersów należał, był na ich uposażeniu.

Tak, dlatego że niezależnie od tego czy Cystersi tutaj byli czy nie, to wioskę przekazano właśnie na rzecz klasztoru cysterskiego. Rzecz jasna wielka szkoda, że tego klasztoru tu w samym Prandocinie nie było, ale jakieś względy musiały spowodować zmianę decyzji. Od razu też powiedzmy, że te reguły różnego rodzaju były naginane, czyli na przykład położenie w odosobnieniu. W przypadku ani Prandocina, ani Kacic, ani Mogiły tak nie było, że to były gdzieś daleko leżące miejscowości. Możemy powiedzieć, że Kacice, w pobliżu się znajdujące, spełniały lepiej taki wymóg tego odosobnienia w sensie położenia charakterystycznego w bagnistej dolinie.

Trudno nam to jednoznacznie stwierdzić, natomiast na pewno w Kacicach, bo prawdopodobnie około dwóch lat w Kacicach te pomieszczenia się znajdowały, o czym świadczy taka pojawiająca się nieustannie wzmianka o kaplicy św. Agnieszki jeszcze długo, długo po tym, jak już nikt nie słyszał nawet, że w Kacicach byli cystersi. No ale bardzo szybko właśnie podjęto decyzję o zmianie tej lokalizacji na mogiłę. Mogiła była właśnie rodową wsią Iwo Odrowąża, więc taką decyzję podjął. Na szczęście w różnych materiałach dotyczących mogiły, możemy poczytać też o Prandocinie i o naszym regionie, Dlatego, że opublikowano takie źródła dotyczące zbioru dokumentów klasztornych. No i tam jest taka wzmianka, która dotyczy całej sytuacji związanej z Prandocinem.

Chodzi o Iwo Odrowąża. On już występuje jako fundator i patron w późniejszych dokumentach. Jako fundator i patron dał już klasztorowi folwark i prawo patronatu trzech prebend w kościele parafialnym w Prandocinie. Daje wreszcie klasztorowi swój folwark zwany mogiła nad rzeką Dłubnią z wszystkimi przynależnościami i należącą do niej jurysdykcją w tej wsi oraz dziedziczne źródło solne. Ponadto na budowę klasztoru przekaże przez trzy lata cystersom 300 grzywien czystego srebra, 40 wołów, 300 owiec z całym przychówkiem, 20 korcy soli, 40 garnców miodu, 60 korcy zboża i 100 wiązek żelaza. Mamy więc tutaj już taką bezpośrednią informację dotyczącą losów Prandocina.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.