Dacharzów w gminie Wilczyce
Położony jest w północno-wschodniej części Wyżyny Sandomierskiej. Słynie przede wszystkim z kurhanu kultury trzcinieckiej. Najstarsze pochówki pochodzą z około 1650 roku p.n.e. Natomiast pierwsze wzmianki o wiosce pojawiają się w pierwszej połowie XV wieku. Do Dacharzowa w gminie Wilczyce wybierzemy się z Cezarym Jastrzębskim i Robertem Szumilewiczem.
Piotr zwany był Pietraszem, no wtedy używano takiej właśnie formy, a te Tułkowice to jest wioska, która znajduje się tuż po drugiej stronie Opatówki, czyli gdybyśmy szli wzdłuż Opatówki w stronę Opatowa, no to dosłownie za chwilę po drugiej stronie są Tułkowice, a więc gdybyśmy do Wilczyc jechali, to po lewej stronie drogi. No i właśnie ci tułkowscy tutaj władali. Nie ulega wątpliwości, że prawdopodobnie od samego początku oni byli właścicielem Dacharzowa, dlatego że tułkowice, ich gniazdo rodzinne, jak świadczą informacje, dobrze się rozwijało. Tutaj był folwar grycerski. Więc zdaje się, że nie musieli robić żadnej siedziby, no bo było bardzo blisko, po co robić kolejną siedzibę w Dacharzowie.
Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.
Ten Krzysztof pojawia się bardzo często w różnych biogramach dotyczących właśnie świętego Andrzeja Boboli. Bo tam były zawsze problemy, żeby ustalić pewne kwestie rodowodowe. Dawni autorzy herbarzy zrobili bardzo dużo zamieszania i w związku z tym trzeba było ustalać pewne kwestie dotyczące tego pokrewieństwa. My też pamiętamy, że na przykład krewny kolejny świętego jest pochowany w dobrowodzie. Tam ma nawet taką potężną swoją płytę epitafijną Jan Bobola, więc zwróćmy uwagę na to, jak mocno nasz region jest z postacią świętego powiązany właśnie rodzinnie. W każdym razie, kiedy mówimy o tym kolejnym Jakubie Boboli, synu Krzysztofa, to on zmarł bezpotomnie w 1660 roku, a był ożeniony z Zofią Tułkowską.
Czyli widzimy tutaj te powiązania. Tułkowscy z Tułkowic i raptem Bobolowie. I teraz już nas to nie powinno dziwić, że taka własność tutaj tych Bobolów istniała, no i że w źródłach historycznych oni bardzo często się przewijają, bo to była rodzina dość mocno rozrośnięta i różni przedstawiciele tej rodziny mieli mniejsze czy większe znaczenie, W naszym regionie akurat no właśnie nawet postać tego Jakuba Boboli związanego z Sandomierzem, też z Dacharzowem, świadczy, że była to dobrze zamożna rodzina, którą stać było na różnego rodzaju fundacje o charakterze takim pobożnym i z tego ta rodzina słynęła. Więc mamy tutaj Dacharzów, który z taką już no wielką historią,
I w związku z tym musiała być jakaś historia tej miejscowości. Ona się nie zaczęła w XV wieku. Mamy przy okazji tego dokumentu też informację, że Piotr Stółkowic był właścicielem Dacharzowa. Piotr zwany był Pietraszem, no wtedy używano takiej właśnie formy, a te Tułkowice to jest wioska, która znajduje się tuż po drugiej stronie Opatówki, Czyli gdybyśmy szli wzdłuż Opatówki w stronę Opatowa, no to dosłownie za chwilę po drugiej stronie są Tułkowice. A więc gdybyśmy do Wilczyc jechali, to po lewej stronie drogi. No i właśnie ci Tułkowscy tutaj władali. Nie ulega wątpliwości, że prawdopodobnie od samego początku oni byli właścicielem Dacharzowa, dlatego że Tułkowice, ich gniazdo rodzinne, jak świadczą informacje, dobrze się rozwijało.
Tutaj był folwar grycerski. Więc zdaje się, że nie musieli robić żadnej siedziby, no bo było bardzo blisko, po co robić kolejną siedzibę w Dacharzowie. Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci Tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.
Ten Krzysztof pojawia się bardzo często w różnych biogramach dotyczących właśnie świętego Andrzeja Boboli. Bo tam były zawsze problemy, żeby ustalić pewne kwestie rodowodowe. Dawni autorzy herbarzy zrobili bardzo dużo zamieszania i w związku z tym trzeba było ustalać pewne kwestie dotyczące tego pokrewieństwa. My też pamiętamy, że na przykład krewny kolejny świętego jest pochowany w Dobrowodzie. Tam ma nawet taką potężną swoją płytę epitafijną, Jan Bobola. Więc zwróćmy uwagę na to, jak mocno Nasz region jest z postacią świętego powiązany właśnie rodzinnie. W każdym razie, kiedy mówimy o tym kolejnym Jakubie Boboli, synu Krzysztofa, to on zmarł bezpotomnie w 1660 roku, a był ożeniony z Zofią Tułkowską.
Czyli widzimy tutaj te powiązania. Tułkowscy z Tułkowic no i raptem Bobolowie. I teraz już nas to nie powinno dziwić, że taka własność tutaj tych Bobolów istniała. No i że w źródłach historycznych oni bardzo często się przewijają, bo to była rodzina dość mocno rozrośnięta i różni przedstawiciele tej rodziny mieli mniejsze czy większe znaczenie. W naszym regionie akurat no właśnie Nawet postać tego Jakuba Boboli, związanego z Sandomierzem, też z Dacharzowem, świadczy, że była to dobrze zamożna rodzina, którą stać było na różnego rodzaju fundacje o charakterze takim pobożnym i z tego ta rodzina słynęła. Więc mamy tutaj Dacharzów, który z taką już wielką historią
Naszego kraju się wiąże poprzez właścicieli, no i tych tułkowskich, którzy potem się nam przewijają, bo ta Zofia Tułkowska po śmierci Jakuba Boboli wyszła za mąż, za Jana Stanisława Kurdwanowskiego. On był podsędkiem sandomierskim. No i wtedy właśnie, z tego czasu, kiedy to małżeństwo władało Dacharzowem, mamy taką ciekawą wzmiankę, która dotyczy poddanych z Dacharzowa. To myślę, że warto by przybliżyć może tę wzmiankę o poddanych Dacharzowa. Tak, dlatego że w 1661 roku ten wspomniany Jan Stanisław Kurdwanowski, który ożenił się z wdową po Jakubie Boboli, czyli z Zofią, która z rodziny Tułkowskich się wywodziła, zobowiązał swoich poddanych kmieci do tego, żeby w Sandomierzu zeznali coś pod przysięgą,
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do gminy Wilczyce, omówienie etymologii nazwy Dacharzów i jej pochodzenia.
Opis geograficzny i historyczny Dacharzowa, w tym znaleziska archeologiczne.
Opis znalezionego kurhanu, jego znaczenie i znaleziska archeologiczne.
Instrukcje jak dotrzeć do kurhanu w Dacharzowie.
Analiza znalezisk i ich interpretacja, w tym potencjalny drugi kurhan.
Przedstawienie historii Dacharzowa od XV wieku, w tym właściciele wioski i ich rodziny.
Rozkazano ustalić granice między Radoszkami a Dacharzowem w 1441 roku. W XVII wieku Dacharzów był własnością rodziny Tułkowskich, a następnie Jakuba Boboli.
Jan Stanisław Kurdwanowski zobowiązał swoich poddanych do zeznania pod przysięgą w Sandomierzu. Dokument zawiera informacje o liczbie kmieci, zagrodników, chałupników, młynek i podatkach w Dacharzowie.
Dacharzów był własnością różnych rodzin, w tym Tułkowskich i Bobolów. Informacje historyczne pokazują, jak zmieniła się sytuacja w Dacharzowie w różnych okresach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.