Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Dacharzów w gminie Wilczyce

10.10.2022 ·49 min 50 s · 9 rozdziałów

Położony jest w północno-wschodniej części Wyżyny Sandomierskiej. Słynie przede wszystkim z kurhanu kultury trzcinieckiej. Najstarsze pochówki pochodzą z około 1650 roku p.n.e. Natomiast pierwsze wzmianki o wiosce pojawiają się w pierwszej połowie XV wieku. Do Dacharzowa w gminie Wilczyce wybierzemy się z Cezarym Jastrzębskim i Robertem Szumilewiczem.

24:34 · Historia Dacharzowa od XV wieku 5

Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.

No właśnie, tych właścicieli Dacharzowa była cała plejada, ale tak jak wspomnieliśmy, na pewno przy Bobolach trzeba się tutaj zatrzymać. Przede wszystkim z racji świętego Andrzeja Boboli, który jak pamiętamy poniósł strasznie męczeńską śmierć podczas powstań kozackich i te tortury, które mu zadawano rzeczywiście były bezprecedensowe i stąd jest to święty, który Potem pojawiał się w różnych objawieniach i ta pamięć o nim przetrwała, a wywodził się no właśnie z rodziny, która nie tylko z Podkarpaciem była związana, ale też z naszym regionem. Wystarczy przecież przypomnieć na przykład konwikt Boboli w Sandomierzu, czyli rodzaj takiego internatu dla uboższych szlachciców, którzy dzięki temu mogli zdobywać wykształcenie.

O tym też już w naszym programie mówiliśmy. Wspominaliśmy, bo mówiliśmy o tej kamienicy przy rynku. No i mówiliśmy, jakie było znaczenie Jakuba Boboli. To jest właśnie krewny świętego Andrzeja Boboli. Przy czym też tutaj Jakubów trochę było, bo w 1614 roku jako właściciel Dacharzowa występował Jakub Bobola. On był jednocześnie dziedzicem Jankowic, Wilczyc, Pęczyn i właśnie Dacharzowa. Był wtedy kolatorem kościoła i nawet oskarżał ówczesnego proboszcza Pawła Wyszomierskiego, że w sposób gorszący zaniedbywał swoje kapłańskie obowiązki. Nie wiadomo do końca o co chodziło, ale taka sytuacja miała miejsce. Właścicielem Dacharzowa był też ksiądz Kacper Bobola, a później znowu był kolejny Jakub Bobola, który był synem Krzysztofa.

Ten Krzysztof pojawia się bardzo często w różnych biogramach dotyczących właśnie świętego Andrzeja Boboli. Bo tam były zawsze problemy, żeby ustalić pewne kwestie rodowodowe. Dawni autorzy herbarzy zrobili bardzo dużo zamieszania i w związku z tym trzeba było ustalać pewne kwestie dotyczące tego pokrewieństwa. My też pamiętamy, że na przykład krewny kolejny świętego jest pochowany w dobrowodzie. Tam ma nawet taką potężną swoją płytę epitafijną Jan Bobola, więc zwróćmy uwagę na to, jak mocno nasz region jest z postacią świętego powiązany właśnie rodzinnie. W każdym razie, kiedy mówimy o tym kolejnym Jakubie Boboli, synu Krzysztofa, to on zmarł bezpotomnie w 1660 roku, a był ożeniony z Zofią Tułkowską.

Czyli widzimy tutaj te powiązania. Tułkowscy z Tułkowic i raptem Bobolowie. I teraz już nas to nie powinno dziwić, że taka własność tutaj tych Bobolów istniała, no i że w źródłach historycznych oni bardzo często się przewijają, bo to była rodzina dość mocno rozrośnięta i różni przedstawiciele tej rodziny mieli mniejsze czy większe znaczenie, W naszym regionie akurat no właśnie nawet postać tego Jakuba Boboli związanego z Sandomierzem, też z Dacharzowem, świadczy, że była to dobrze zamożna rodzina, którą stać było na różnego rodzaju fundacje o charakterze takim pobożnym i z tego ta rodzina słynęła. Więc mamy tutaj Dacharzów, który z taką już no wielką historią,

33:06 · Właściciele Dacharzowa XVII wieku 1

Tutaj był folwar grycerski. Więc zdaje się, że nie musieli robić żadnej siedziby, no bo było bardzo blisko, po co robić kolejną siedzibę w Dacharzowie. Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci Tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.

37:41 · Dokumenty historyczne z 1661 roku 5

No właśnie, tych właścicieli Dacharzowa była cała plejada, ale tak jak wspomnieliśmy, na pewno przy Bobolach trzeba się tutaj zatrzymać. Przede wszystkim z racji świętego Andrzeja Boboli, który jak pamiętamy poniósł strasznie męczeńską śmierć podczas powstań kozackich i te tortury, które mu zadawano rzeczywiście były bezprecedensowe i stąd jest to święty, który Potem pojawiał się w różnych objawieniach i ta pamięć o nim przetrwała, a wywodził się z rodziny, która nie tylko z Podkarpaciem była związana, ale też z naszym regionem. Wystarczy przecież przypomnieć np. konwikt Boboli w Sandomierzu, czyli rodzaj takiego internatu dla uboższych szlachciców, którzy dzięki temu mogli zdobywać wykształcenie.

O tym też już w naszym programie mówiliśmy. Wspominaliśmy, bo mówiliśmy o tej kamienicy przy rynku. No i mówiliśmy, jakie było znaczenie Jakuba Boboli. To jest właśnie krewny świętego Andrzeja Boboli. Przy czym też tutaj Jakubów trochę było, bo w 1614 roku jako właściciel Dacharzowa występował Jakub Bobola. On był jednocześnie dziedzicem Jankowic, Wilczyc, Pęczyn i właśnie Dacharzowa. Był wtedy kolatorem kościoła i nawet oskarżał ówczesnego proboszcza Pawła Wyszomierskiego, że w sposób gorszący zaniedbywał swoje kapłańskie obowiązki. Nie wiadomo do końca o co chodziło, ale taka sytuacja miała miejsce. Właścicielem Dacharzowa był też ksiądz Kacper Bobola, a później znowu był kolejny Jakub Bobola, który był synem Krzysztofa.

Ten Krzysztof pojawia się bardzo często w różnych biogramach dotyczących właśnie świętego Andrzeja Boboli. Bo tam były zawsze problemy, żeby ustalić pewne kwestie rodowodowe. Dawni autorzy herbarzy zrobili bardzo dużo zamieszania i w związku z tym trzeba było ustalać pewne kwestie dotyczące tego pokrewieństwa. My też pamiętamy, że na przykład krewny kolejny świętego jest pochowany w Dobrowodzie. Tam ma nawet taką potężną swoją płytę epitafijną, Jan Bobola. Więc zwróćmy uwagę na to, jak mocno Nasz region jest z postacią świętego powiązany właśnie rodzinnie. W każdym razie, kiedy mówimy o tym kolejnym Jakubie Boboli, synu Krzysztofa, to on zmarł bezpotomnie w 1660 roku, a był ożeniony z Zofią Tułkowską.

Czyli widzimy tutaj te powiązania. Tułkowscy z Tułkowic no i raptem Bobolowie. I teraz już nas to nie powinno dziwić, że taka własność tutaj tych Bobolów istniała. No i że w źródłach historycznych oni bardzo często się przewijają, bo to była rodzina dość mocno rozrośnięta i różni przedstawiciele tej rodziny mieli mniejsze czy większe znaczenie. W naszym regionie akurat no właśnie Nawet postać tego Jakuba Boboli, związanego z Sandomierzem, też z Dacharzowem, świadczy, że była to dobrze zamożna rodzina, którą stać było na różnego rodzaju fundacje o charakterze takim pobożnym i z tego ta rodzina słynęła. Więc mamy tutaj Dacharzów, który z taką już wielką historią

Naszego kraju się wiąże poprzez właścicieli, no i tych tułkowskich, którzy potem się nam przewijają, bo ta Zofia Tułkowska po śmierci Jakuba Boboli wyszła za mąż, za Jana Stanisława Kurdwanowskiego. On był podsędkiem sandomierskim. No i wtedy właśnie, z tego czasu, kiedy to małżeństwo władało Dacharzowem, mamy taką ciekawą wzmiankę, która dotyczy poddanych z Dacharzowa. To myślę, że warto by przybliżyć może tę wzmiankę o poddanych Dacharzowa. Tak, dlatego że w 1661 roku ten wspomniany Jan Stanisław Kurdwanowski, który ożenił się z wdową po Jakubie Boboli, czyli z Zofią, która z rodziny Tułkowskich się wywodziła, zobowiązał swoich poddanych kmieci do tego, żeby w Sandomierzu zeznali coś pod przysięgą,

41:42 · Zmiany właścicieli Dacharzowa 1

Więc dość dobrą mamy wiedzę o Dacharzowie i można by tak powiedzieć, że oprócz książki o Kurhanie, chyba bez trudu można by napisać kolejną publikację Dacharzów, miałby wtedy dwie książki o tych innych kwestiach, korzystając z tego, że jakieś materiały się zachowały. Tym bardziej, że no właśnie i obiekty są interesujące, choćby kościół, o którym kiedyś wspominaliśmy, no niestety neoromański. Ale ten, który został wystawiony, teraz murowany w miejscu wcześniejszego, to jest kościół z lat 1933-1940. Dlatego, że w 1931 roku piorun trafił w drewniany kościół, istniejący tu od XVII wieku, wystawiony przez Jakuba Bobolę. No więc, no mamy tutaj bardzo dużo ciekawych wątków, no i mamy jeszcze obelisk, który poświęcony jest wydarzeniom II wojny światowej, chociaż tutaj też by trzeba mówić na przykład o kiedyś ciekawym bractwie św. Józefa i dlatego w okolicy jest sporo figur religijnych właśnie przedstawiających św. Józefa.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.