Dacharzów w gminie Wilczyce
Położony jest w północno-wschodniej części Wyżyny Sandomierskiej. Słynie przede wszystkim z kurhanu kultury trzcinieckiej. Najstarsze pochówki pochodzą z około 1650 roku p.n.e. Natomiast pierwsze wzmianki o wiosce pojawiają się w pierwszej połowie XV wieku. Do Dacharzowa w gminie Wilczyce wybierzemy się z Cezarym Jastrzębskim i Robertem Szumilewiczem.
Dzień dobry, witamy Państwa jak zwykle w niedzielę tuż po południu. Cezary Jastrzębski. Z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Dziś wybierzemy się w okolice Sandomierza, konkretnie do gminy Wilczyce, a jeżeli chodzi o ścisłość to do Dacharzowa. No właśnie, z czym nam się może kojarzyć Dacharzów? Pierwsze co nam przychodzi do głowy to dach i dacharze, czyli dekarze też, ale o tyle jest ta nazwa skomplikowana, że właściwie językoznawcy nie wypowiadają się na ten temat, skąd ona pochodzi. Kiedyś wertowałem różne słowniki i różne materiały, po prostu tak jakby Dacharzów nie istniał, jakby został pominięty, a przecież ma kilkaset dobrych kilkaset lat.
No i jeśli z kolei pomyślimy o tym dachu, dacharzu, no to musimy być o tyle tutaj ostrożni, że to określenie wywodzące się z języka niemieckiego, dach, w naszym kraju pojawiło się dopiero w XIV wieku. A tymczasem niewykluczone, że dacharzów, biorąc pod uwagę Przynależność parafialną może mieć tę metrykę starszą, czyli jeśli istniał, no to już się tak nazywał. A raczej ta nazwa już w pierwszej połowie XV wieku występuje w tej formie niezmienionej – Dacharzów. Oczywiście na początku XX wieku używano też takiego sformułowania – Dacharzew. Można o tym przeczytać w książce z takiej monografii historycznej, no właśnie parafii Jankowice Kościelne autorstwa księdza Aleksandra Bastrzykowskiego.
Myśmy o tych Jankowicach kiedyś szczegółowo opowiadali, ale żeby było właśnie jak to u nas, nie tak prosto tylko komplikacje różnego rodzaju, to należy pamiętać, że nie ma kościoła w Jankowicach. Te Jankowice były nazywane Jankowice Kościelne Sandomierskie, bo były też i są Jankowice Kościelne Radomskie. No i dla odróżnienia w ten sposób właśnie mówiono, ale Jankowice to nie jest oddzielne sołectwo, to jest część Dacharzowa dzisiejszego. To jest kilka numerów tylko, więc kilka domów. One oczywiście kiedyś miały znacznie większe znaczenie, no bo nazwa pochodzi od tego, że założył kościół w Jankowicach w 1216 roku. Iwo Odrowąż, czyli znana postać z dziejów naszego regionu i od swojego imienia Iwo, czyli Jan, nazwał miejscowość Jankowicami.
I trudno nie przyjąć, że gdzieś tam jakieś odległe wioski wchodziły w skład parafii, Skoro tylko rzeczka, no dzisiaj rzeka, no rzeka powiedzmy, opatówka, dawniej łukawa, przedziela te dwie części wsi, no to znaczy, że ten Dacharzów rzeczywiście musiał już istnieć dawno. A skąd się nazwa wzięła, no to będziemy tego dociekać i myślę, że kiedyś uda się to ustalić. Chociaż oczywiście też trzeba pamiętać, że było takie określenie DEC kiedyś. I to dach niemieckie związane było właśnie z tym określeniem, Oznaczającym takie końskie przykrycie. Już nieużywane jest to wyrażenie, ale ono też to przykrycie, nakrycie i to wszystko się być może właśnie ze sobą jakoś wiąże, ale tak łatwo nie jest to określić.
I niewielka, wydaje się, że no to taka sobie rzeczka, którą właściwie można by przeskoczyć, no może nie tak za jednym zamachem, ale jakby się rozpędzić, to może by się ją pokonało. A tymczasem, no na przykład z XIX wieku pochodzą takie informacje dotyczące nieszczęśliwego wypadku, który tutaj miał miejsce. No było to na Przedwiośniu, czyli rzeka jeszcze była skuta lodem, No i w kronice parafialnej zapisano, że Jan Nowak z Dacharzowa wracał wieczorem z Wilczyc. Pracował tam. O nich też kiedyś będziemy musieli powiedzieć, bo są nie tylko stolicą gminy, ale mocno z Dacharzowem związane.
Padło już określenie kurhanu. Tutaj śmiało można powiedzieć, że ten kurhan to jedno z najbardziej chyba charakterystycznych miejsc, jeśli chodzi o Dacharzów, bo to było takie dosyć głośne odkrycie. Bardzo głośne w latach 90. XX wieku. Pracowali tutaj archeolodzy mocno związani z naszym regionem, czyli przede wszystkim Marek Florek, ale też Halina Taras z Lublina i Józef Ścibor z Sandomierza. No i ta pierwsza dwójka wydała nawet publikację na temat Dacharzowa, oczywiście w kontekście kopca pradziejowego. Bo to było przedmiotem badań i w 2003 roku taka książeczka się ukazała, więc chcielibyśmy, żeby każda miejscowość naszego regionu miała jakąś publikację na swój temat.
To wszystko nam się składa jakby w jedną całość, że początki Dacharzowa sięgają czasów pradziejowych. No tutaj w tej okolicy też tak jest, że zawsze ludzie znajdowali coś w ziemi, coś interesującego. Coś, czyli oprócz kurhanów No to groby płaskie, szczątki ludzkie w postaci pochówków szkieletowych albo też w postaci urn popielnicowych, czyli zebranych do jednego naczynia po spaleniu, po kremacji zwłok. Znajdowano bardzo dużo różnych narzędzi. No i przyznam, że bardzo byłem podekscytowany, kiedy jeden z mieszkańców poprosił mnie i powiedział, że a no to pokaże mi jeszcze takie siekierki wykonane z krzemienia pasiastego.
Jedna była z pasiastego, druga z takiego szarego. No i z takiego popielatego. Sądziłem, że to właśnie z Dacharzowa, ale niestety okazało się, że to z pobliskiego Pielaszowa. Dzieci się po prostu bawiły taką jedną potężną, wspaniałą, wielką siekierką, która dosłownie wygląda jak niemalże przedramię dorosłego mężczyzny. I doskonale zachowana. Mimo, że na jednej z tych siekierek jest ślad pługa, czyli orano po prostu i przejechał pług najzwyczajniej w świecie podczas prac polowych. No i dzieci się bawiły, tłukły tymi siekierkami w asfalt, no więc dorośli wreszcie wiedzieli co z tym zrobić. Niestety przepadły też, bo dzieci miały takie ząbkowane grociki strzał wykonane prawdopodobnie z brązu, bo kultura trzciniecka to jest właśnie kultura epoki brązu.
Natrafiono na Kurhan, tak jak wspominaliśmy, ale też mówiłeś, że różnie tutaj bywa, bo pytając mieszkańców o Kurhan, nie bardzo wiedzą gdzie i co to w ogóle jest, poza jednym przykładem, o którym też już wspominaliśmy. Dlatego myślę, że warto by osobom zainteresowanym, może i także samym mieszkańcom, przybliżyć to jakże ważne dla nich miejsce historycznie. Spróbujemy w takim razie powiedzieć, jak dotrzeć do Kurhanu. Od Radoszek, jeśli się jedzie, no to wjeżdża się właśnie do Dacharzowa. Cały czas tą doliną w stronę Opatowa jedziemy, czyli z zachodu na wschód. I w pewnym momencie właśnie przy takim dorodnym świerku stoi figura religijna z 1948 roku.
Jeszcze o niej mam nadzieję, że powiemy, bo taka bardzo interesująca, mocno udekorowana. I przy tej figurze jest droga przez Opatówkę w prawo. I to jest droga prowadząca do kościoła, a dalej do Wilczyc. Natomiast, jeśli byśmy poruszali się prosto, wzdłuż Opatówki, czyli nie skręcamy do kościoła, no to mamy przy tej figurce i przy Świerku taki drogowskaz, że Dacharzów jest na zachód. No i gdybyśmy szli prosto drogą, to za dwa kilometry są zagrody, Natomiast nie wybieramy ani tej drogi na Wilczyce w stronę kościoła, ani tej drogi na Zagrody, tylko idziemy drogą asfaltową w lewo. No i idziemy sobie, idziemy przez Dacharzów i w pewnym momencie jest bardzo mocny zakręt w prawo, pod kątem prostym.
Ten pan twierdzi, a widać, że jest zainteresowany mocno tymi sprawami, więc się jako amator, ale na pewno się w dużej mierze na tym zna, że to po prostu jest kolejny kurhan do przeładania, więc byłoby to niezwykle interesujące, gdybyśmy czegoś nowego się dowiedzieli, jeśli chodzi o drugi kurhan w Dacharzowie. Czyli tutaj zostawiamy już pole do popisu dla historyków, jeżeli chodzi o badanie tego potencjalnego drugiego kurhanu, który znajduje się w Dacharzowie. Ale pozostawiając w tle już pradzieje i tę kulturę trzciniecką, no to mamy kolejne okresy z historii Dacharzowa. No i tutaj takie informacje pierwsze, z którymi ja się spotkałem, że to jest pierwsza połowa XV wieku. Nie są to powszechne informacje, dlatego że najczęściej, jeśli chodzi o Dacharzów, no to znajdziemy informacje dotyczące XVII wieku.
Ale rzeczywiście tak jest, że w archiwum kościelnym zawsze znajdowała się taka informacja z roku 1441. Ona oczywiście wiąże się z kościołem w Jankowicach i w tym kontekście trzeba pamiętać, że tak jak wspominaliśmy, Zapewne Dacharzów stanowił jakieś uposażenie dla tego kościoła, czyli czerpano dochody z Dacharzowa, żeby utrzymać służbę kościelną samego proboszcza, no i wszystkich, którzy byli potrzebni do celów liturgicznych. Ale na ten temat jakichś szczegółowych danych nie mamy. Dopiero właśnie z tego 1441 roku pochodzi informacja o tym, że rozgraniczano, wyznaczano granice między Radoszkami a Dacharzowem.
Związane to było z tym, że Radoszki, tak jak kiedyś wspominaliśmy, one były bardzo mocno związane z Sandomierzem, stanowiły kiedyś własność Sandomierza, a tutaj Dacharzów był rycerską wioską. Więc w pewnym momencie na polecenie królewskie trzeba było dokonać ścisłego wytyczenia granic, żeby nikt o żadną tam miedzę ze sobą się nie kłócił i żeby sprawa była jasna. W związku z tym różnego rodzaju dygnitarze ówcześni, oni są w dokumencie wymienieni, czyli na przykład Jan z Krzyżowa, Kasztelan Krakowski. Jan z Oleśnicy, wojewoda sandomierski. Jan z Rytwian, starosta sandomierski. I tak dalej, i tak dalej. Oni brali udział w tym wytyczeniu granic. No i wtedy zapisano po łacinie Dacharzów.
Zapisano taką właśnie nazwę, czyli ona się przez wieki nie zmieniła. Taka, zdaje się, była od samego początku i taką mamy do chwili obecnej. No może z jakąś niewielką zmianą na początku XX wieku w tej monografii księdza Bastrzykowskiego zapisywano Dacharzew. Używano takiej formy. W Dacharzewie, że to jest Dacharzew, a nie Dacharzów. Ale to był taki krótki okres. No i to jest więc ta informacja, ale już oznacza ona, że Dacharzów był wioską bardzo intratną, ważną i w związku z tym musiała być jakaś historia tej miejscowości. Ona się nie zaczęła w XV wieku. Mamy przy okazji tego dokumentu też informację, że Piotr Stółkowic, Był właścicielem Dacharzowa.
Piotr zwany był Pietraszem, no wtedy używano takiej właśnie formy, a te Tułkowice to jest wioska, która znajduje się tuż po drugiej stronie Opatówki, czyli gdybyśmy szli wzdłuż Opatówki w stronę Opatowa, no to dosłownie za chwilę po drugiej stronie są Tułkowice, a więc gdybyśmy do Wilczyc jechali, to po lewej stronie drogi. No i właśnie ci tułkowscy tutaj władali. Nie ulega wątpliwości, że prawdopodobnie od samego początku oni byli właścicielem Dacharzowa, dlatego że tułkowice, ich gniazdo rodzinne, jak świadczą informacje, dobrze się rozwijało. Tutaj był folwar grycerski. Więc zdaje się, że nie musieli robić żadnej siedziby, no bo było bardzo blisko, po co robić kolejną siedzibę w Dacharzowie.
Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.
No właśnie, tych właścicieli Dacharzowa była cała plejada, ale tak jak wspomnieliśmy, na pewno przy Bobolach trzeba się tutaj zatrzymać. Przede wszystkim z racji świętego Andrzeja Boboli, który jak pamiętamy poniósł strasznie męczeńską śmierć podczas powstań kozackich i te tortury, które mu zadawano rzeczywiście były bezprecedensowe i stąd jest to święty, który Potem pojawiał się w różnych objawieniach i ta pamięć o nim przetrwała, a wywodził się no właśnie z rodziny, która nie tylko z Podkarpaciem była związana, ale też z naszym regionem. Wystarczy przecież przypomnieć na przykład konwikt Boboli w Sandomierzu, czyli rodzaj takiego internatu dla uboższych szlachciców, którzy dzięki temu mogli zdobywać wykształcenie.
O tym też już w naszym programie mówiliśmy. Wspominaliśmy, bo mówiliśmy o tej kamienicy przy rynku. No i mówiliśmy, jakie było znaczenie Jakuba Boboli. To jest właśnie krewny świętego Andrzeja Boboli. Przy czym też tutaj Jakubów trochę było, bo w 1614 roku jako właściciel Dacharzowa występował Jakub Bobola. On był jednocześnie dziedzicem Jankowic, Wilczyc, Pęczyn i właśnie Dacharzowa. Był wtedy kolatorem kościoła i nawet oskarżał ówczesnego proboszcza Pawła Wyszomierskiego, że w sposób gorszący zaniedbywał swoje kapłańskie obowiązki. Nie wiadomo do końca o co chodziło, ale taka sytuacja miała miejsce. Właścicielem Dacharzowa był też ksiądz Kacper Bobola, a później znowu był kolejny Jakub Bobola, który był synem Krzysztofa.
Czyli widzimy tutaj te powiązania. Tułkowscy z Tułkowic i raptem Bobolowie. I teraz już nas to nie powinno dziwić, że taka własność tutaj tych Bobolów istniała, no i że w źródłach historycznych oni bardzo często się przewijają, bo to była rodzina dość mocno rozrośnięta i różni przedstawiciele tej rodziny mieli mniejsze czy większe znaczenie, W naszym regionie akurat no właśnie nawet postać tego Jakuba Boboli związanego z Sandomierzem, też z Dacharzowem, świadczy, że była to dobrze zamożna rodzina, którą stać było na różnego rodzaju fundacje o charakterze takim pobożnym i z tego ta rodzina słynęła. Więc mamy tutaj Dacharzów, który z taką już no wielką historią,
Dacharzów w gminie Wilczyce Czyli tutaj zostawiamy już pole do popisu dla historyków, jeżeli chodzi o badanie tego potencjalnego drugiego kurhanu, który znajduje się w Dacharzowie. Ale pozostawiając w tle już pradzieje i tę kulturę trzciniecką, no to mamy kolejne okresy z historii Dacharzowa.
No i tutaj takie informacje pierwsze, z którymi ja się spotkałem, że to jest pierwsza połowa XV wieku. Nie są to powszechne informacje, dlatego że najczęściej, jeśli chodzi o Dacharzów, no to znajdziemy informacje dotyczące XVII wieku. Ale rzeczywiście tak jest, że w archiwum kościelnym zawsze znajdowała się taka informacja z roku 1441. Ona oczywiście wiąże się z kościołem w Jankowicach i w tym kontekście trzeba pamiętać, że tak jak wspominaliśmy, Zapewne Dacharzów stanowił jakieś uposażenie dla tego kościoła, czyli czerpano dochody z Dacharzowa, żeby utrzymać służbę kościelną samego proboszcza, no i wszystkich, którzy byli potrzebni do celów liturgicznych.
Ale na ten temat jakichś szczegółowych danych nie mamy. Dopiero właśnie z tego 1441 roku pochodzi informacja o tym, że rozgraniczano, wyznaczano granice między Radoszkami a Dacharzowem. Związane to było z tym, że Radoszki, tak jak kiedyś wspominaliśmy, one były bardzo mocno związane z Sandomierzem, stanowiły kiedyś własność Sandomierza, a tutaj Dacharzów był rycerską wioską. Więc w pewnym momencie na polecenie królewskie trzeba było dokonać ścisłego wytyczenia granic, żeby nikt o żadną tam miedzę ze sobą się nie kłócił i żeby sprawa była jasna. W związku z tym różnego rodzaju dygnitarze ówcześni, oni są w dokumencie wymienieni, czyli na przykład Jan z Krzyżowa, Kasztelan Krakowski.
Jan z Oleśnicy, wojewoda sandomierski. Jan z Rytwian, starosta sandomierski. I tak dalej, i tak dalej. Oni brali udział w tym wytyczeniu granic. No i wtedy zapisano po łacinie Dacharzów. Zapisano taką właśnie nazwę. Czyli ona się przez wieki nie zmieniła. Taka, zdaje się, była od samego początku i taką mamy do chwili obecnej. No może z jakąś niewielką zmianą na początku XX wieku w tej monografii księdza Bastrzykowskiego zapisywano Dacharzew, używano takiej formy. W Dacharzewie, że to jest Dacharzew, a nie Dacharzów, ale to był taki krótki okres. No i to jest więc ta informacja, ale już oznacza ona, że Dacharzów był wioską, no bardzo intratną,
I w związku z tym musiała być jakaś historia tej miejscowości. Ona się nie zaczęła w XV wieku. Mamy przy okazji tego dokumentu też informację, że Piotr Stółkowic był właścicielem Dacharzowa. Piotr zwany był Pietraszem, no wtedy używano takiej właśnie formy, a te Tułkowice to jest wioska, która znajduje się tuż po drugiej stronie Opatówki, Czyli gdybyśmy szli wzdłuż Opatówki w stronę Opatowa, no to dosłownie za chwilę po drugiej stronie są Tułkowice. A więc gdybyśmy do Wilczyc jechali, to po lewej stronie drogi. No i właśnie ci Tułkowscy tutaj władali. Nie ulega wątpliwości, że prawdopodobnie od samego początku oni byli właścicielem Dacharzowa, dlatego że Tułkowice, ich gniazdo rodzinne, jak świadczą informacje, dobrze się rozwijało.
Tutaj był folwar grycerski. Więc zdaje się, że nie musieli robić żadnej siedziby, no bo było bardzo blisko, po co robić kolejną siedzibę w Dacharzowie. Wystarczało im, że mieli dochody z tej wioski. Oni należeli do toporczyków, posługiwali się herbem topór, czyli też do rodu, który był bardzo znaczący w dziejach naszego regionu. Przewijają się potem ci Tułkowscy nieustannie przez dzieje Dacharzowa, nawet jeśli już oni nie byli właścicielami Dacharzowa, bo pojawiły się kolejne rodziny, na zasadzie takiej, że było albo bezdzietne małżeństwo, albo kobiety wiano wprowadzały do innej rodziny. Nie było męskich potomków i w związku z tym wiele potem nazwisk tych właścicieli Dacharzowa mamy, to cała plejada, przy czym oprócz Tułkowskich, którzy się przewijają, no bardzo ciekawa jest historia związana z Bobolami, z rodziną Bobolów, którzy też tutaj władali.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do gminy Wilczyce, omówienie etymologii nazwy Dacharzów i jej pochodzenia.
Opis geograficzny i historyczny Dacharzowa, w tym znaleziska archeologiczne.
Opis znalezionego kurhanu, jego znaczenie i znaleziska archeologiczne.
Instrukcje jak dotrzeć do kurhanu w Dacharzowie.
Analiza znalezisk i ich interpretacja, w tym potencjalny drugi kurhan.
Przedstawienie historii Dacharzowa od XV wieku, w tym właściciele wioski i ich rodziny.
Rozkazano ustalić granice między Radoszkami a Dacharzowem w 1441 roku. W XVII wieku Dacharzów był własnością rodziny Tułkowskich, a następnie Jakuba Boboli.
Jan Stanisław Kurdwanowski zobowiązał swoich poddanych do zeznania pod przysięgą w Sandomierzu. Dokument zawiera informacje o liczbie kmieci, zagrodników, chałupników, młynek i podatkach w Dacharzowie.
Dacharzów był własnością różnych rodzin, w tym Tułkowskich i Bobolów. Informacje historyczne pokazują, jak zmieniła się sytuacja w Dacharzowie w różnych okresach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.