Boże Narodzenie cz. 2
Boże Narodzenie to najważniejsze po Wielkanocy chrześcijańskie święto w roku. Ma przypominać o tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa. Obchodzono je od IV wieku, najpierw w Rzymie. Do dziś liczne, świąteczne symbole znajdziemy także w sztuce. Na podróż śladami bożonarodzeniowych polichromii zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Dzień dobry, witamy Państwa tuż po południu 26 grudnia. Cezary Jastrzębski. z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. No i właśnie, czy to drugi dzień świąt, czy trzeci, bo przecież tak jak wspominaliśmy wczoraj, po raz pierwszy Wigilia jest dniem wolnym od pracy. W każdym razie świętujemy. To jest najważniejsze. Chyba już czy drugi, trzeci, czy dziesiąty, to lepiej o tym nie myśleć, bo wiadomo, że kiedyś się to skończy, ale przecież jesteśmy też w takim czasie świąteczno-noworocznym, więc jeszcze kilka dni i znowu będzie czas na podsumowanie. I znowu czas na refleksje różnego rodzaju, na które właśnie tego czasu zwykle nam brakuje, a teraz takie możliwości mamy, więc mając nadzieję, że dotychczasowe świąteczne dni upłynęły Państwu w miłej atmosferze, życzymy też wszystkiego dobrego w tym ostatnim dniu Świąt Bożego Narodzenia.
Boże Narodzenie cz. 2. I to oznacza, że drugi dzień z rzędu będziemy musieli strasznie wysoko zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się tym różnym przedstawieniom, bo one rzeczywiście znajdują się na sklepieniach, czyli trzeba troszeczkę wypatrzeć te miejsca, gdzie Boże Narodzenie możemy obejrzeć. Oczywiście motywów jest bardzo dużo i ja myślę, że jak tylko dożyjemy do kolejnych Bożych Narodzeń, to tematów nam na pewno nie zabraknie związanych właśnie z tym wydarzeniem.
Oczywiście też czasami tak interpretowanych szeroko. Bo to jest problem właśnie małej czy wielkiej świętej rodziny, o której niejednokrotnie wspominaliśmy, ale problem też dotyczący tego, o czym wspomnimy dzisiaj w przypadku jednej realizacji, czyli obecności na przykład przy okazji Bożego Narodzenia postaci świętego Jana Chrzciciela. I w związku z tym rzeczywiście mamy takie bardzo ciekawe realizacje, które nie zawsze zwracają naszą uwagę i czasami to jest taka dyskusja z mieszkańcami okolic i z parafianami, ponieważ odeszło rzeczywiście takie myślenie o malowidłach, które mamy w świątyniach,
To są właśnie takie chwile bardzo interesujące, ponieważ często okazuje się, iż pod spodem są jeszcze starsze malowidła albo to, które myśmy oglądali, było tyle razy przemalowywane, że jednak warto wrócić do tego pierwotnego wizerunku, ponieważ zwykle te przemalowywania to już nie jest taki artystyczny wyraz twórczości, tylko po prostu konieczność. Boże Narodzenie cz. 2.
Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie I te wątki na pewno jeszcze dziś poruszymy w trakcie naszej podróży po tych kilku świątyniach.
I że raczej należy mówić o wczesnym baroku, ale jednak kiedy popatrzymy na przykład na Pragę, bo to jest przykład rzeczywiście takich realizacji manierystycznych, ale i w naszym regionie wiele takich właśnie komponentów manierystycznych związanych z pewną manierą, z tego bierze się to określenie, możemy odnaleźć i o wielu ich wspominaliśmy podczas naszych wędrówek zajmując się MOC HISTORII. Jeśli więc popatrzymy na te aspekty, to oczywiście, że wizerunek Bożego Narodzenia jest tylko jednym z drobnych elementów w tej całej konstrukcji, która właściwie polega na tym, że oczywiście jest tam pewien dualizm związany z tym, że część kaplicy nie jest mocno udekorowana, w przeciwieństwie np. do nagrobka, który jest przepełniony różnego rodzaju komponentami,
Ale możemy powiedzieć tak, generalizując, że tam właściwie już niczego się nie da dodać. A więc gdybyśmy sobie wyobrazili, że chcemy jeszcze coś wykonać w tej kaplicy, no to raczej byłoby to bardzo trudne do zrobienia. W dodatku jeszcze myślę, że kiedyś musimy ten wątek podjąć, bo tam mamy takie wspaniałe bestiarium, a więc fantastyczne twory różnego rodzaju i kiedyś chyba też musimy taką wędrówkę po bestiach w naszym regionie zrobić, ale to może w nowym roku, bo w tym okresie świątecznym to lepiej, Anioły, żeby nam towarzyszyły i jakieś łagodne stworzenia, a broń Boże nie bestie groźne. Więc to wszystko wiąże się właśnie z bejscami, ale ten motyw rzeczywiście Bożego Narodzenia też tutaj możemy odnaleźć, ponieważ w podłuczu możemy zadzierając tę głowę do góry zobaczyć taką jedną z tych charakterystycznych scen, ale troszeczkę też zmienioną, ponieważ tu właśnie pojawia się postać świętego Jana Chrzciciela.
A więc w centralnej części jest przedstawiona Matka Boża trzymająca Dzieciątko na kolanach, a więc jeden z tych dwóch motywów, o których nieustannie wspominamy. Czyli z jednej strony to jest adoracja przez Matkę Bożą Dzieciątka i wtedy Matka Boża jest przedstawiana jako osoba klęcząca przy tym żłóbku i przy posłaniu, na którym Dzieciątko spoczywa, a z drugiej strony ten najczęściej występujący motyw To jest ten motyw, który w bejsach obserwujemy, czyli Matka Boża trzymająca Dzieciątko na kolanach i zapowiedź Męki Pańskiej, zapowiedź Zmartwychwstania, zapowiedź tych przedstawień, które nazywamy Pietą, gdy Matka Boża trzyma na kolanach zmarłego Chrystusa, a więc to rondo takie i ta historia zatacza koło, to jest od razu zapowiedź.
Narodziny wiążą się z tym najważniejszym momentem, czyli tą nadzieją dla całej ludzkości, że nastąpi życie wieczne. Dlatego też ten motyw tutaj został wykorzystany. No i oczywiście za postacią świętego Jana Chrzciciela, który jest od lewej strony przesunięty bardzo blisko i dzieciątko właściwie trzyma rękę na głowie świętego Jana Chrzciciela i za nim tak jakby podtrzymując świętego Jana Chrzciciela stoi święty Józef. W tyle oczywiście widzimy ciemności, widzimy ruiny. A więc znowu ten motyw dotyczący tego, że odchodzi ten świat, zmienia się wszystko pod wpływem tego Bożego Narodzenia i będzie więc całkiem inna perspektywa przyszłości nas czekała.
Niestety trochę tutaj od prawej strony są różnego rodzaju jeszcze zniszczenia, które powodują, że do końca nie możemy odczytać, Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2 No jest tutaj Józef przedstawiony jako starszy mężczyzna, chociaż to chyba tak za mało trochę powiedziane, jako bardzo stary mężczyzna.
I właściwie te nasze kolędy, kiedy śpiewamy i Józef stary ono pielęgnuje, Boże Narodzenie cz. 2 Widzimy to często, możemy się przekonać, kiedy są w niektórych świątyniach wykonywane schody, których liczba jest zawsze określona, czyli np. wiek Maryi albo potem wiek Chrystusowy, czyli jest 15. Boże Narodzenie cz. 2.
Więc Józef stary, Józef bardzo stary. Tak, tutaj rzeczywiście taką postać możemy w Bejscach obejrzeć. Kończąc wizytę w Bejscach, wędrujemy dalej oczywiście tymi śladami polichromii związanych ze świętami Bożego Narodzenia i z Narodzeniem Chrystusa. Postanowiliśmy sobie poukładać te wszystkie malowidła chronologicznie i teraz wypadałoby, abyśmy zajrzeli do opatowca. Do Opatowca, gdzie sytuację mamy troszeczkę skomplikowaną, ponieważ tutejszy kościół podominikański pod wezwaniem świętego Jakuba Apostoła jest o tyle świątynią nietypową, że pierwotny kościół parafialny No, a już wspomina się o tym, że w Opatowcu istniała świątynia w 1283 roku.
No i ta świątynia dzisiaj jest kościołem parafialnym, ale w XVII wieku od północy dobudowano do kościoła kaplicę Matki Bożej Różańcowej. I w tej właśnie kaplicy znowu musimy tę głowę wysoko zadzierać, ponieważ w kopule kaplicy znajdują się bardzo interesujące malowidła. Które umieszczone są między takimi płaskimi żebrami wykonanymi ze sztukaterii. Czyli kopuła jest podzielona na 8 pól, a każde z tych pól przedzielone taką płaską sztukaterią i w środku między żebrami znajdują się owale.
Zakończone wiciami roślinnymi i w tych owalach są ułożone chronologicznie różne sceny związane z życiem Najświętszej Maryi Panny. A więc mamy tam po kolei gdybyśmy zaczęli od czego trzeba by zacząć. Boże Narodzenie cz. 2. Potem mamy zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny, bardzo ważne, szczególnie w przypadku kościołów wschodnich, znacznie ważniejsze niż w przypadku rytu rzymskiego. Następnie jest wniebowzięcie i ósmy owal to koronacja, Maria została ukoronowana na królową nieba.
Wszystkie te owale zostały wykonane w ten sposób, że no rzeczywiście nawet z tej dużej dość odległości Możemy zidentyfikować bez problemu każdą scenę, w tym również scenę Bożego Narodzenia, w której widzimy tylko trzy osoby, a więc Dzieciątko Maryję i Świętego Józefa. Przy czym Maryja zawsze zwraca uwagę tym, że ma bardzo niebieską narzutę albo szatę, albo suknię, więc to od razu też taki charakterystyczny element rzuca się nam w oczy. Pośrodku Maryja
Uposażył więc tę kaplicę funduszami swoimi i było to w 1663 roku. To jest o tyle kaplica interesująca, że właściwie tych wątków takich dotyczących Dzieciątka mamy tutaj sporo i oczywiście zaraz powiemy o polichromiach, czyli znowu trzeba będzie zadzierać głowę do góry, Ale w ołtarzu głównym jest tutaj obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem i jest też na zasuwie tego ołtarza Święta Teresa od Dzieciątka Jezus. Jest też drugi ołtarz, który przez wiele wieków był otaczany szczególnym kultem mieszkańców, bardzo czczony. W bocznym ołtarzu też obraz Najświętszej Maryi Panny, obraz zwany Matką Bożą Działoszycką.
I kiedy również popatrzymy na nietypową architekturę tej kaplicy, to musimy pamiętać o tym, o czym kiedyś wspominaliśmy, że ona jest dwupoziomowa. Więc gdy mówimy o Bożym Narodzeniu, które jest jednocześnie zapowiedzią Męki Pańskiej, to tutaj w tej kaplicy mamy również ten drugi motyw, ponieważ w podziemiach znajduje się ta druga część. Kaplicy, tak zwana Dolna Kaplica, która jest grobem Chrystusa i dlatego też tam te wszystkie wątki wielkanocne mają największe znaczenie. No a na tym górnym poziomie wszystko, co wiąże się z Dzieciątkiem, w tym przede wszystkim właśnie Boże Narodzenie odgrywa tutaj pierwszorzędną rolę. I jeszcze kiedy popatrzymy właśnie na tę świątynię w Działoszycach, porównując ją do tego, o czym przed chwilką mówiliśmy w przypadku Opatowca, to tu mamy właśnie podobną sytuację, czyli kopuła tej kaplicy.
jest podzielona na osiem części. Również te podziały są wykonane poprzez takie płaskie elementy sztukaterii, to są takie listwy, można by powiedzieć, ale w każdym polu poszczególnym jest już znacznie więcej elementów niż w przypadku opatowca. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2.
I wtedy przekonamy się właśnie, że aha, to takie ornamenty to są te małżowinowo-chrząstkowe. I dokładnie właśnie tak jest w przypadku działoszyc. Ale oprócz tego, to ten ornament u dołu ma takie skrzydlate główki, a po bokach są ukazane jakieś twarze i one są pokazane z profilu. W zwieńczeniach z kolei Są ukazane różnego rodzaju popiersia świętych, czyli na przykład jest święta królowa, święta Weronika, są apostołowie, święty Szymon i święty Jakub, jest święta Katarzyna Aleksandryjska, jest Matka Boża Bolesna, jest scena ukrzyżowania z tymi dwiema postaciami, czyli Matka Boża i święty Jan u stóp krzyża.
Czyli woltę znowu też taką wykonano. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2.
A więc, że nie mamy takiego ciągu, np. zgodnie z ruchem wskazówek zegara idziemy chronologicznie, tak jak szliśmy sobie w opatowcu, a więc od niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny poprzez poszczególne wydarzenia, aż do tego koronowania na Królową Nieba. Tutaj jest to ze sobą wymieszane i chronologii nie ma zachowanej. Boże Narodzenie cz. 2.
I teraz, kiedy byśmy od Niepokalanego Poczęcia szli dalej, czyli oglądali kolejne owale, to potem jest scena Chrystusowa z Chrystusem związana, następnie pojawia się zwiastowanie, potem jest przekazanie różańca przez Matkę Bożą Różańcową, no bo kaplica różańcowa, Świętemu Dominikowi, czyli no tutaj nie mamy takiego mocnego aspektu tylko i wyłącznie Maryjnego. Potem z kolei mamy pusty grób i trzy niewiasty oraz anioła, czyli mamy zmartwychwstanie. Potem raptem mamy ucieczkę do Egiptu. Następnie wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i dopiero docieramy do Bożego Narodzenia. Ale też tu właściwie można by powiedzieć, że Chyba jakbyśmy się tak dokładnie przyglądali, to może bardziej powinniśmy to malowidło nazywać małą świętą rodziną, ponieważ Chrystus nie jest tutaj taki maleńki, nie jest przedstawiony jako niemowlę, chociaż ostatecznie też nie jest przedstawiany tak jako większe dziecko, a tak jest zwykle, gdy mówimy o małej świętej rodzinie.
Większe dziecko, które trzymane jest za jedną rękę przez Maryję, a za drugą rękę przez Józefa. Na przykład w Bielinach mamy takie przedstawienie. I dziecko już jest większe. I wtedy mówimy, że to jest mała święta rodzina. Tymczasem tutaj oczywiście, że jest wprost nawiązanie do Bożego Narodzenia, chociaż to dziecko nie jest tym niemowlęciem, jak mówimy. Ale jednak spoczywa na kolanach. Boże Narodzenie cz. 2.
To kościół, który jest typowym takim kościołem renesansowym, mimo że tam są jeszcze przypory, czyli wydawałoby się, że to średniowieczna budowla, ale to też taki był wtedy zwyczaj, że renesansowo nawiązywano do gotyku, czyli taki neogotyk też wprowadzano, żeby trochę świątynia nam przypominała ten piękny gotycki styl, mimo że już była wykonana w całkowicie nowym, no bo renesansowym. Do tego kościoła dostawiono kaplice od południa i północy, ale w kaplicach są już młodsze, nowsze polichromie niż te, o których wspominaliśmy do tej pory. I w Małogoszczu z kolei mamy do czynienia z pokłonem pasterzy, bo widać, że to jest właśnie taka, ta najczęściej, jak wspominaliśmy wczoraj. Boże Narodzenie cz. 2
Boże Narodzenie cz. 2. Ale ewidentnie ten jeden, czyli właśnie domniemany Święty Józef, on jest odsunięty od pozostałych postaci. Jest zresztą troszeczkę uwydatniony, nawet wydaje się jakby miał większe rozmiary, chociaż oczywiście tej hierarchiczności takiej stosowanej w gotyku tutaj nie ma, bo to już jest późniejsza epoka. W gotyku stosowano taką zasadę, że Matka Boża musiała być większa niż apostołowie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.