Boże Narodzenie cz. 2
Boże Narodzenie to najważniejsze po Wielkanocy chrześcijańskie święto w roku. Ma przypominać o tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa. Obchodzono je od IV wieku, najpierw w Rzymie. Do dziś liczne, świąteczne symbole znajdziemy także w sztuce. Na podróż śladami bożonarodzeniowych polichromii zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Boże Narodzenie cz. 2. I to oznacza, że drugi dzień z rzędu będziemy musieli strasznie wysoko zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się tym różnym przedstawieniom, bo one rzeczywiście znajdują się na sklepieniach, czyli trzeba troszeczkę wypatrzeć te miejsca, gdzie Boże Narodzenie możemy obejrzeć. Oczywiście motywów jest bardzo dużo i ja myślę, że jak tylko dożyjemy do kolejnych Bożych Narodzeń, to tematów nam na pewno nie zabraknie związanych właśnie z tym wydarzeniem.
To są właśnie takie chwile bardzo interesujące, ponieważ często okazuje się, iż pod spodem są jeszcze starsze malowidła albo to, które myśmy oglądali, było tyle razy przemalowywane, że jednak warto wrócić do tego pierwotnego wizerunku, ponieważ zwykle te przemalowywania to już nie jest taki artystyczny wyraz twórczości, tylko po prostu konieczność. Boże Narodzenie cz. 2.
Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie I te wątki na pewno jeszcze dziś poruszymy w trakcie naszej podróży po tych kilku świątyniach.
Ale możemy powiedzieć tak, generalizując, że tam właściwie już niczego się nie da dodać. A więc gdybyśmy sobie wyobrazili, że chcemy jeszcze coś wykonać w tej kaplicy, no to raczej byłoby to bardzo trudne do zrobienia. W dodatku jeszcze myślę, że kiedyś musimy ten wątek podjąć, bo tam mamy takie wspaniałe bestiarium, a więc fantastyczne twory różnego rodzaju i kiedyś chyba też musimy taką wędrówkę po bestiach w naszym regionie zrobić, ale to może w nowym roku, bo w tym okresie świątecznym to lepiej, Anioły, żeby nam towarzyszyły i jakieś łagodne stworzenia, a broń Boże nie bestie groźne. Więc to wszystko wiąże się właśnie z bejscami, ale ten motyw rzeczywiście Bożego Narodzenia też tutaj możemy odnaleźć, ponieważ w podłuczu możemy zadzierając tę głowę do góry zobaczyć taką jedną z tych charakterystycznych scen, ale troszeczkę też zmienioną, ponieważ tu właśnie pojawia się postać świętego Jana Chrzciciela.
A więc w centralnej części jest przedstawiona Matka Boża trzymająca Dzieciątko na kolanach, a więc jeden z tych dwóch motywów, o których nieustannie wspominamy. Czyli z jednej strony to jest adoracja przez Matkę Bożą Dzieciątka i wtedy Matka Boża jest przedstawiana jako osoba klęcząca przy tym żłóbku i przy posłaniu, na którym Dzieciątko spoczywa, a z drugiej strony ten najczęściej występujący motyw To jest ten motyw, który w bejsach obserwujemy, czyli Matka Boża trzymająca Dzieciątko na kolanach i zapowiedź Męki Pańskiej, zapowiedź Zmartwychwstania, zapowiedź tych przedstawień, które nazywamy Pietą, gdy Matka Boża trzyma na kolanach zmarłego Chrystusa, a więc to rondo takie i ta historia zatacza koło, to jest od razu zapowiedź.
Niestety trochę tutaj od prawej strony są różnego rodzaju jeszcze zniszczenia, które powodują, że do końca nie możemy odczytać, Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2 No jest tutaj Józef przedstawiony jako starszy mężczyzna, chociaż to chyba tak za mało trochę powiedziane, jako bardzo stary mężczyzna.
I właściwie te nasze kolędy, kiedy śpiewamy i Józef stary ono pielęgnuje, Boże Narodzenie cz. 2 Widzimy to często, możemy się przekonać, kiedy są w niektórych świątyniach wykonywane schody, których liczba jest zawsze określona, czyli np. wiek Maryi albo potem wiek Chrystusowy, czyli jest 15. Boże Narodzenie cz. 2.
Zakończone wiciami roślinnymi i w tych owalach są ułożone chronologicznie różne sceny związane z życiem Najświętszej Maryi Panny. A więc mamy tam po kolei gdybyśmy zaczęli od czego trzeba by zacząć. Boże Narodzenie cz. 2. Potem mamy zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny, bardzo ważne, szczególnie w przypadku kościołów wschodnich, znacznie ważniejsze niż w przypadku rytu rzymskiego. Następnie jest wniebowzięcie i ósmy owal to koronacja, Maria została ukoronowana na królową nieba.
Wędrujemy zatem dalej i tym razem nasz przystanek znajduje się w kościele w Działoszycach. A w Działoszycach mamy kościół pod wezwaniem Trójcy Świętej, który zgodnie z tradycją już w 1220 roku miał być wybudowany z fundacji biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, a do tego kościoła Dobudowano od strony południową kaplicę w drugiej połowie XVII wieku i wzniesiono tę kaplicę dla Bractwa Różańcowego wtedy, gdy właścicielami działoszyc byli Stradomscy i Bractwo Różańcowe powstało. z inicjatywy i fundacji mieszkańca Działoszyc, którym był Albert Gogoła.
Uposażył więc tę kaplicę funduszami swoimi i było to w 1663 roku. To jest o tyle kaplica interesująca, że właściwie tych wątków takich dotyczących Dzieciątka mamy tutaj sporo i oczywiście zaraz powiemy o polichromiach, czyli znowu trzeba będzie zadzierać głowę do góry, Ale w ołtarzu głównym jest tutaj obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem i jest też na zasuwie tego ołtarza Święta Teresa od Dzieciątka Jezus. Jest też drugi ołtarz, który przez wiele wieków był otaczany szczególnym kultem mieszkańców, bardzo czczony. W bocznym ołtarzu też obraz Najświętszej Maryi Panny, obraz zwany Matką Bożą Działoszycką.
I kiedy również popatrzymy na nietypową architekturę tej kaplicy, to musimy pamiętać o tym, o czym kiedyś wspominaliśmy, że ona jest dwupoziomowa. Więc gdy mówimy o Bożym Narodzeniu, które jest jednocześnie zapowiedzią Męki Pańskiej, to tutaj w tej kaplicy mamy również ten drugi motyw, ponieważ w podziemiach znajduje się ta druga część. Kaplicy, tak zwana Dolna Kaplica, która jest grobem Chrystusa i dlatego też tam te wszystkie wątki wielkanocne mają największe znaczenie. No a na tym górnym poziomie wszystko, co wiąże się z Dzieciątkiem, w tym przede wszystkim właśnie Boże Narodzenie odgrywa tutaj pierwszorzędną rolę. I jeszcze kiedy popatrzymy właśnie na tę świątynię w Działoszycach, porównując ją do tego, o czym przed chwilką mówiliśmy w przypadku Opatowca, to tu mamy właśnie podobną sytuację, czyli kopuła tej kaplicy.
jest podzielona na osiem części. Również te podziały są wykonane poprzez takie płaskie elementy sztukaterii, to są takie listwy, można by powiedzieć, ale w każdym polu poszczególnym jest już znacznie więcej elementów niż w przypadku opatowca. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2.
I wtedy przekonamy się właśnie, że aha, to takie ornamenty to są te małżowinowo-chrząstkowe. I dokładnie właśnie tak jest w przypadku działoszyc. Ale oprócz tego, to ten ornament u dołu ma takie skrzydlate główki, a po bokach są ukazane jakieś twarze i one są pokazane z profilu. W zwieńczeniach z kolei Są ukazane różnego rodzaju popiersia świętych, czyli na przykład jest święta królowa, święta Weronika, są apostołowie, święty Szymon i święty Jakub, jest święta Katarzyna Aleksandryjska, jest Matka Boża Bolesna, jest scena ukrzyżowania z tymi dwiema postaciami, czyli Matka Boża i święty Jan u stóp krzyża.
Czyli woltę znowu też taką wykonano. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2.
A więc, że nie mamy takiego ciągu, np. zgodnie z ruchem wskazówek zegara idziemy chronologicznie, tak jak szliśmy sobie w opatowcu, a więc od niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny poprzez poszczególne wydarzenia, aż do tego koronowania na Królową Nieba. Tutaj jest to ze sobą wymieszane i chronologii nie ma zachowanej. Boże Narodzenie cz. 2.
I teraz, kiedy byśmy od Niepokalanego Poczęcia szli dalej, czyli oglądali kolejne owale, to potem jest scena Chrystusowa z Chrystusem związana, następnie pojawia się zwiastowanie, potem jest przekazanie różańca przez Matkę Bożą Różańcową, no bo kaplica różańcowa, Świętemu Dominikowi, czyli no tutaj nie mamy takiego mocnego aspektu tylko i wyłącznie Maryjnego. Potem z kolei mamy pusty grób i trzy niewiasty oraz anioła, czyli mamy zmartwychwstanie. Potem raptem mamy ucieczkę do Egiptu. Następnie wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i dopiero docieramy do Bożego Narodzenia. Ale też tu właściwie można by powiedzieć, że Chyba jakbyśmy się tak dokładnie przyglądali, to może bardziej powinniśmy to malowidło nazywać małą świętą rodziną, ponieważ Chrystus nie jest tutaj taki maleńki, nie jest przedstawiony jako niemowlę, chociaż ostatecznie też nie jest przedstawiany tak jako większe dziecko, a tak jest zwykle, gdy mówimy o małej świętej rodzinie.
Większe dziecko, które trzymane jest za jedną rękę przez Maryję, a za drugą rękę przez Józefa. Na przykład w Bielinach mamy takie przedstawienie. I dziecko już jest większe. I wtedy mówimy, że to jest mała święta rodzina. Tymczasem tutaj oczywiście, że jest wprost nawiązanie do Bożego Narodzenia, chociaż to dziecko nie jest tym niemowlęciem, jak mówimy. Ale jednak spoczywa na kolanach. Boże Narodzenie cz. 2.
To kościół, który jest typowym takim kościołem renesansowym, mimo że tam są jeszcze przypory, czyli wydawałoby się, że to średniowieczna budowla, ale to też taki był wtedy zwyczaj, że renesansowo nawiązywano do gotyku, czyli taki neogotyk też wprowadzano, żeby trochę świątynia nam przypominała ten piękny gotycki styl, mimo że już była wykonana w całkowicie nowym, no bo renesansowym. Do tego kościoła dostawiono kaplice od południa i północy, ale w kaplicach są już młodsze, nowsze polichromie niż te, o których wspominaliśmy do tej pory. I w Małogoszczu z kolei mamy do czynienia z pokłonem pasterzy, bo widać, że to jest właśnie taka, ta najczęściej, jak wspominaliśmy wczoraj. Boże Narodzenie cz. 2
Boże Narodzenie cz. 2. Ale ewidentnie ten jeden, czyli właśnie domniemany Święty Józef, on jest odsunięty od pozostałych postaci. Jest zresztą troszeczkę uwydatniony, nawet wydaje się jakby miał większe rozmiary, chociaż oczywiście tej hierarchiczności takiej stosowanej w gotyku tutaj nie ma, bo to już jest późniejsza epoka. W gotyku stosowano taką zasadę, że Matka Boża musiała być większa niż apostołowie.
Apostołowie nie mogli być też takiej samej wielkości jak fundator obrazu, który na przykład był przedstawiony. On musiał być najmniejszy. Potem apostołowie, potem dopiero Matka Boża, no i Bóg na przykład czy Chrystus przedstawieni jako jeszcze większe postacie. A tutaj Rzeczywiście tej zasady nie ma, ale ewidentnie jest on wydzielony. Mamy na niego zwrócić uwagę. Jest po lewej stronie tuż za Dzieciątkiem i po lewej stronie też od Dzieciątka jest Maryja. A pozostałe osoby są po prawej stronie lub u dołu. Jedna klęcząca, a takie charakterystyczne, wczoraj też o tym wspominaliśmy, Boże Narodzenie cz. 2.
Widać wyraźnie, że to są ubogie osoby, które wszystkie adorują dzieciątko. Wszystkie są wpatrzone, wszystkie są przedstawione właśnie z takim gestem albo modlitwy, czyli ręce złożone do modlitwy i wszystkie one są pochylone do przodu, właśnie w takim pokłonie, a Józef na przykład stoi, czyli widać tu też wyraźnie tę różnicę. I widzimy jedną różnicę, też istotną, ponieważ do tej pory wspominaliśmy o tych dwóch motywach, tyle co powiedzieliśmy. Jeden ten motyw, czyli dzieciątko trzymane na kolanach, a więc zapowiedź też męki, śmierci i zmartwychwstania. I ta pieta, tu nam się kojarzy. I drugi motyw adoracji, czyli Matka Boża przedstawiona w ten sposób, że adoruje dzieciątko, mimo że jest jego matką, to jednak klęczy, jest pochylona w stronę dzieciątka.
I to były dwa motywy najczęściej w Bożym Narodzeniu pokazywane. Tymczasem tutaj, w tej nowszej już polichromii, Ani jednego, ani drugiego motywu nie widzimy, ponieważ centralną część obrazu zajmuje posłanie Dzieciątka. Ono jest przedstawione tutaj jako nagie dziecko, ale ukazane w ten sposób, że nie ma tu żadnego powodu, żeby jako obraz oburczy, jako wstydliwy obraz traktować, więc nóżki są odpowiednio ułożone, żeby przyrodzenia nie było widać, a Matka Boża trzyma tkaninę, która stanowi rodzaj prześcieradła, I tylko podtrzymuje lekko tę tkaninę, tak jakby unosząc dzieciątko w geście prezentacji dla tych wszystkich osób, które adorują dzieciątko.
Czyli ani nie trzyma na kolanach, ani też sama nie klęczy, sama nie adoruje. Matka Boża, no tak jakby pełniła tutaj też taką rolę. Boże Narodzenie cz. 2 Boże Narodzenie cz. 2.
Po pierwsze więc widzimy, że oczywiście centralną część zajmuje posłanie, na którym spoczywa Dzieciątko, ale podobnie właśnie jak w Małogoszczu przed chwilą mówiliśmy, to nawet jest takie ułożenie podobne. Dzieciątko, a od lewej strony Matka Boża za główką Dzieciątka, I tak no trochę klęcząca, ale nie ma tutaj takiej typowej adoracji. Tylko klęczy, ponieważ no właśnie tak trochę na kolanach to posłanie jest położone. Po drugiej stronie jest młoda dziewczyna, która przygląda się tej scenie i też oddaje pokłon dzieciątku. Na dole baranek. Oczywiście już nie będziemy mieć pewno czasu, żeby powiedzieć o tych innych zwierzętach przedstawianych w przypadku Bożego Narodzenia, nie tylko wół i osioł, o których już mówiliśmy, ale też przecież i paw, kura, kogut, synogarlicę, gołębie, więc niegdyś wspominaliśmy o tych elementach, jak je należy rozumieć.
No i Lilia, o której mówiliśmy, czyli święty Józef znajdujący się tuż przy postaci Dzieciątka Matki Bożej, tej młodej dziewczyny. No i ten baranek, oni tworzą wszyscy razem ze świętym Józefem taki trójkąt. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.