Boże Narodzenie cz. 2
Boże Narodzenie to najważniejsze po Wielkanocy chrześcijańskie święto w roku. Ma przypominać o tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa. Obchodzono je od IV wieku, najpierw w Rzymie. Do dziś liczne, świąteczne symbole znajdziemy także w sztuce. Na podróż śladami bożonarodzeniowych polichromii zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Narodziny wiążą się z tym najważniejszym momentem, czyli tą nadzieją dla całej ludzkości, że nastąpi życie wieczne. Dlatego też ten motyw tutaj został wykorzystany. No i oczywiście za postacią świętego Jana Chrzciciela, który jest od lewej strony przesunięty bardzo blisko i dzieciątko właściwie trzyma rękę na głowie świętego Jana Chrzciciela i za nim tak jakby podtrzymując świętego Jana Chrzciciela stoi święty Józef. W tyle oczywiście widzimy ciemności, widzimy ruiny. A więc znowu ten motyw dotyczący tego, że odchodzi ten świat, zmienia się wszystko pod wpływem tego Bożego Narodzenia i będzie więc całkiem inna perspektywa przyszłości nas czekała.
Niestety trochę tutaj od prawej strony są różnego rodzaju jeszcze zniszczenia, które powodują, że do końca nie możemy odczytać, Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2 No jest tutaj Józef przedstawiony jako starszy mężczyzna, chociaż to chyba tak za mało trochę powiedziane, jako bardzo stary mężczyzna.
I właściwie te nasze kolędy, kiedy śpiewamy i Józef stary ono pielęgnuje, Boże Narodzenie cz. 2 Widzimy to często, możemy się przekonać, kiedy są w niektórych świątyniach wykonywane schody, których liczba jest zawsze określona, czyli np. wiek Maryi albo potem wiek Chrystusowy, czyli jest 15. Boże Narodzenie cz. 2.
Więc Józef stary, Józef bardzo stary. Tak, tutaj rzeczywiście taką postać możemy w Bejscach obejrzeć. Kończąc wizytę w Bejscach, wędrujemy dalej oczywiście tymi śladami polichromii związanych ze świętami Bożego Narodzenia i z Narodzeniem Chrystusa. Postanowiliśmy sobie poukładać te wszystkie malowidła chronologicznie i teraz wypadałoby, abyśmy zajrzeli do opatowca. Do Opatowca, gdzie sytuację mamy troszeczkę skomplikowaną, ponieważ tutejszy kościół podominikański pod wezwaniem świętego Jakuba Apostoła jest o tyle świątynią nietypową, że pierwotny kościół parafialny No, a już wspomina się o tym, że w Opatowcu istniała świątynia w 1283 roku.
Wszystkie te owale zostały wykonane w ten sposób, że no rzeczywiście nawet z tej dużej dość odległości Możemy zidentyfikować bez problemu każdą scenę, w tym również scenę Bożego Narodzenia, w której widzimy tylko trzy osoby, a więc Dzieciątko Maryję i Świętego Józefa. Przy czym Maryja zawsze zwraca uwagę tym, że ma bardzo niebieską narzutę albo szatę, albo suknię, więc to od razu też taki charakterystyczny element rzuca się nam w oczy. Pośrodku Maryja
I oczywiście święty Józef, który jest całkowicie po lewej stronie, ale widać w jego pobliżu takie elementy, które wskazują na ten zawód, który wykonywał, czyli był cieślą, więc stoi przy takim dużym blacie opartym na dwóch grubych belkach. No i chyba tak się wydaje, że Zaraz się zabierze jednak do pracy, no bo z czegoś trzeba żyć, z czegoś trzeba rodzinę utrzymać. A to było przecież to zadanie św. Józef jako opiekun św. rodziny. Więc trzeba się będzie do pracy zabrać niezależnie od tego, że taki wyjątkowy dzień nastąpił, ponieważ św. Józef ma tak ułożone ręce, jakby podwijał jeden z rękawów koszuli. Czyli szykuje się do tej swojej charakterystycznej pracy.
Uposażył więc tę kaplicę funduszami swoimi i było to w 1663 roku. To jest o tyle kaplica interesująca, że właściwie tych wątków takich dotyczących Dzieciątka mamy tutaj sporo i oczywiście zaraz powiemy o polichromiach, czyli znowu trzeba będzie zadzierać głowę do góry, Ale w ołtarzu głównym jest tutaj obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem i jest też na zasuwie tego ołtarza Święta Teresa od Dzieciątka Jezus. Jest też drugi ołtarz, który przez wiele wieków był otaczany szczególnym kultem mieszkańców, bardzo czczony. W bocznym ołtarzu też obraz Najświętszej Maryi Panny, obraz zwany Matką Bożą Działoszycką.
I wtedy przekonamy się właśnie, że aha, to takie ornamenty to są te małżowinowo-chrząstkowe. I dokładnie właśnie tak jest w przypadku działoszyc. Ale oprócz tego, to ten ornament u dołu ma takie skrzydlate główki, a po bokach są ukazane jakieś twarze i one są pokazane z profilu. W zwieńczeniach z kolei Są ukazane różnego rodzaju popiersia świętych, czyli na przykład jest święta królowa, święta Weronika, są apostołowie, święty Szymon i święty Jakub, jest święta Katarzyna Aleksandryjska, jest Matka Boża Bolesna, jest scena ukrzyżowania z tymi dwiema postaciami, czyli Matka Boża i święty Jan u stóp krzyża.
I teraz, kiedy byśmy od Niepokalanego Poczęcia szli dalej, czyli oglądali kolejne owale, to potem jest scena Chrystusowa z Chrystusem związana, następnie pojawia się zwiastowanie, potem jest przekazanie różańca przez Matkę Bożą Różańcową, no bo kaplica różańcowa, Świętemu Dominikowi, czyli no tutaj nie mamy takiego mocnego aspektu tylko i wyłącznie Maryjnego. Potem z kolei mamy pusty grób i trzy niewiasty oraz anioła, czyli mamy zmartwychwstanie. Potem raptem mamy ucieczkę do Egiptu. Następnie wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i dopiero docieramy do Bożego Narodzenia. Ale też tu właściwie można by powiedzieć, że Chyba jakbyśmy się tak dokładnie przyglądali, to może bardziej powinniśmy to malowidło nazywać małą świętą rodziną, ponieważ Chrystus nie jest tutaj taki maleńki, nie jest przedstawiony jako niemowlę, chociaż ostatecznie też nie jest przedstawiany tak jako większe dziecko, a tak jest zwykle, gdy mówimy o małej świętej rodzinie.
Większe dziecko, które trzymane jest za jedną rękę przez Maryję, a za drugą rękę przez Józefa. Na przykład w Bielinach mamy takie przedstawienie. I dziecko już jest większe. I wtedy mówimy, że to jest mała święta rodzina. Tymczasem tutaj oczywiście, że jest wprost nawiązanie do Bożego Narodzenia, chociaż to dziecko nie jest tym niemowlęciem, jak mówimy. Ale jednak spoczywa na kolanach. Boże Narodzenie cz. 2.
Boże Narodzenie cz. 2. Ale ewidentnie ten jeden, czyli właśnie domniemany Święty Józef, on jest odsunięty od pozostałych postaci. Jest zresztą troszeczkę uwydatniony, nawet wydaje się jakby miał większe rozmiary, chociaż oczywiście tej hierarchiczności takiej stosowanej w gotyku tutaj nie ma, bo to już jest późniejsza epoka. W gotyku stosowano taką zasadę, że Matka Boża musiała być większa niż apostołowie.
Widać wyraźnie, że to są ubogie osoby, które wszystkie adorują dzieciątko. Wszystkie są wpatrzone, wszystkie są przedstawione właśnie z takim gestem albo modlitwy, czyli ręce złożone do modlitwy i wszystkie one są pochylone do przodu, właśnie w takim pokłonie, a Józef na przykład stoi, czyli widać tu też wyraźnie tę różnicę. I widzimy jedną różnicę, też istotną, ponieważ do tej pory wspominaliśmy o tych dwóch motywach, tyle co powiedzieliśmy. Jeden ten motyw, czyli dzieciątko trzymane na kolanach, a więc zapowiedź też męki, śmierci i zmartwychwstania. I ta pieta, tu nam się kojarzy. I drugi motyw adoracji, czyli Matka Boża przedstawiona w ten sposób, że adoruje dzieciątko, mimo że jest jego matką, to jednak klęczy, jest pochylona w stronę dzieciątka.
No i Lilia, o której mówiliśmy, czyli święty Józef znajdujący się tuż przy postaci Dzieciątka Matki Bożej, tej młodej dziewczyny. No i ten baranek, oni tworzą wszyscy razem ze świętym Józefem taki trójkąt. Boże Narodzenie cz. 2. Boże Narodzenie cz. 2
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.