Mentionsy Mentionsy
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura

MKwadrat odcinek specjalny #35 – Simracery feat. Thomas Voland & Retronauci 2000

28.12.2024 ·3 godz 19 min

Alleluja, zwiastowany odcinek o ścigałkach nam się narodził!Entuzjaści i aspirujący specjaliści zasiadania za wirtualnymi maszynami o mocy kilku setek koni spotkali się, by opowiedzieć Wam o tym, czym jest SimRacing i jak zacząć z nim przygodę. Podziękowania dla Defana za okladkę, Perki za montaż. Podziękowania dla Patronów za wsparcie, a najbardziej dla: Op1ekun, Jan Jagieła, Janomin, Łukasz M., Tomasz Herduś, Paweł G., Uki, Mateusz "Kaduk" Kadukowski z kanału Kadukowo.Discord MKwadrat Podcast- https://discord.gg/PafByaf9DU Discord akcji #PolishOurPrices: https://discord.gg/zvzvFp7qmEKanał Defana: https://www.youtube.com/@wsumiespoko/Konsumpcja:MP3: https://mkwadratpodcast.pl/podcast/MKwadrat_specjalny_35.mp3YouTube: https://www.youtube.com/c/MKwadratPodcastRSS: https://mkwadratpodcast.pl/feed/podcastSpotify: https://open.spotify.com/show/7e5OdT8bnLmvCahOfo4jNGiTunes: https://podcasts.apple.com/ca/podcast/mkwadrat-podcast/id1082742315twitch: https://www.twitch.tv/mkwadratpodcastInterakcja:WWW: https://mkwadratpodcast.pl/Forum: https://stareforumpoly.pl/Discord: https://discord.com/invite/PafByaf9DUFanpage: https://facebook.com/MkwadratPodcast/Grupa FB: https://www.facebook.com/groups/mkwadratpodcast/Twitter: https://twitter.com/mkwadratpodcastInstagram: https://www.instagram.com/mkwadratpodcast/Kontrybucja:Patronite: https://patronite.pl/mkwadratpodcastSuppi: https://suppi.pl/mkwadratpodcast

To jest naprawdę niezłe, tak? Tutaj to odwzorowanie pracy tymi pedałami i ta kierownica tutaj się ze mną szarpie. Mówię, kurczę, fajne. No i potem nieśmiało zacząłem zerkać na F1. Potem pojawiło się szybko Drive to Survive, które jest kręcone w bardzo taki sposób, No tam jest dużo pokazanej akcji i zaplecza przede wszystkim. Same wyścigi w momencie, kiedy ktoś by chciał teraz zacząć oglądać, to faktycznie mogą wyglądać trochę nudno, natomiast samo Drive to Survive jest takim elementem, że na przykład, nie wiem, jak był odcinek o tym, że grożało się, rozbija, to tam w zasadzie to było kręcone tak, że mogłeś patrzeć i tak patrz, patrz, tam poleciała jego wątroba, ale to wszystko powoduje, że Wiemy, co się na tym wyścigu dzieje od zaplecza. Widzimy, co tak naprawdę dzieje się gdzieś tam u tych inżynierów wyścigowych. Zaczynamy rozumieć, co oglądamy.

Więc ja tą motoryzacją żyję jako teoretyk. Wprawdzie mam samochód i tak dalej, ale jednak lubię sobie o to moto poskrolować, sobie myśleć o dobra, kiedy sobie kupię takiego, a kiedy sobie kupię takiego. Dusza kolekcjonera. A co do... Samego sprzętu to ja się bardzo długo broniłem przed tym, bo wiedziałem, że jak zacznę to nie będzie końca, że to się zrobi z tego nowe hobby, skarbonka bez dna, ale wkręciłem się w Drive to Survive i bodajże na urodziny albo na gwiazdkę dziewczyna kupiła mi F1 2020 i próbowałem w to grać na padzie, mówię nie, no nie da się, w sensie kurde, nie czuję tego.

Niektóre są już tak zaawansowane, że Niemal jak powiedzmy w motorsporcie, powiedzmy jak w F1 masz inżyniera wyścigowego i on ci mówi po prostu do słuchawki hamuj wcześniej, hamuj później, albo nie wiem balast hamulców taki, taki, tutaj coś, no nie? Więc te rzeczy już się zaczynają pojawiać. Wydaje mi się, że To będzie się bardzo szybko rozwijać, biorąc pod uwagę, jaki teraz jest szał i bum na AI. I to też właśnie tak w ramach ciekawostki. Ja znalazłem coś, co się nazywa Trophy AI. No i tutaj się po prostu reklamują, że możesz podpiąć tego AI do iRacingu na pewno.

Ja też mam wiatraki z przodu, nie wpięte w telemetrię samochodu, tylko po prostu z całym obiew. I to jest moim zdaniem rzecz obowiązkowa. Tym bardziej, że jest akurat w miejscu takim, gdzie są nawiewy normalnie w samochodzie, więc jak patrzę w te nawiewy, to czuję jednocześnie ten powiew, więc też to jest jakaś imersja. Ale przede wszystkim to chłodzenie, a szczególnie jeżdżąc w VR, więc ja mam jeden nawiew skierowany bardziej na głowę, drugi na torso, no i działa to świetnie. W VR to pomaga też właśnie z tymi odczuciami takimi, tak jak Defan wspominałeś o tym, że jednak te wymioty się gdzieś tam potrafią zbierać przy jeździe w VR. Ja pamiętam, jak mojej narzeczonej założyłem na chwilę właśnie Gran Turismo, żeby sobie zobaczyła, z jakimś chyba samochodem F1, takim otwartym, no to w zasadzie do pierwszego zakrętu tylko bał się z tym dojechać.

I przez to, że tam jest tyle rzeczy do odblokowania, to człowiek się tym po prostu nie nudzi, no bo przynajmniej w moim przypadku tak było, że ja chciałem poznać wszystkie tory i tak dalej, a uwierzcie mi, jak nauczysz się jakiegoś toru na pamięć, dokładnie na pamięć, że Tu masz do hamowania, taki, taki zakręt i tak dalej. To jak oglądasz wyścig na przykład F1, to jest zupełnie inne oglądanie motorsportu. Bo już pomijając ten aspekt, że możesz porównać to, jak ty mało potrafisz do tego, co ci goście w telewizji robią, bo ty tylko kręcisz kółka, a oni na przykład tam, wiesz, zmieniają jakiś tam balast hamulców, ładują baterie, rozgrzewają opony i robią, wiesz, w multitaskingu 15 rzeczy na raz.

Tak, to ja też tutaj dodam, że grałem sporo w Project Cars 2 i właśnie ten tryb kariery jest bardzo fajnie zaprojektowany. On nie jest tak rozbudowany i tak dobry jak w Gran Turismo, ale mimo wszystko on motywuje do szlifowania swoich umiejętności. I ja pamiętam, że też popełniłem ten błąd, że ponieważ Powodem, dla których kupiłem kierownicę, było to, że dostałem F1, grę. Ona też nie jest żadnym symulatorem. Ona tak ledwo jedną nogą jest w tym SimCade, chociaż z każdą kolejną odsłoną ona się zbliża coraz bardziej do Arcadu. No ale już nie będę tutaj, bo to jest osobny wątek, nie chcę go zaczynać.

Robi się coraz gorzej z serią F1, szczególnie tegoroczna odsłona już... Tak. Znaczy ja już twierdziłem, że nie będę więcej update'ował, bo nie ma... Mam wrażenie, że od... bo ja pierwsza jaką grałem F1 to była wersja 2018 i raz, że najpierw to były zerowe zmiany w stosunku tam, wiesz, do kolejnych rok wyżej, rok wyżej, w zasadzie się ich nie widziało, można by powiedzieć, to jeszcze był etap, kiedy F1 należało do Codemasters, znaczy robione było przez Codemasters, potem kiedy zostali sprzedani do EA, Znaczy, pojawiła się w wersji albo 22, albo 23, pojawił się tryb taki bardziej fabularny, gdzie faktycznie to było pierwszą jakąś taką nowością, którą prowadzili. To już w 20 było właśnie. Wcześniej. Okej, wcześniej, dobra, okej, dobra, dobra, faktycznie. Ale najgorsze się zaczęło dziać w momencie po sprzedaży do EA, bo faktycznie z tego pół albo ćwierć symulatora jazdy zaczęło się robić jedna ósma symulatora jazdy, a w tym momencie ostatnia wersja jest już... stwierdziłem, że koniec z kupowaniem F1 niestety.

Ja nie lubię jak F1 oddaje haptykę, jak tam działa. Ten cały force feedback mam wrażenie, że jest dużo gorszy niż we wszystkim innym w co grałem. Więc nie czuję aż tak bardzo tych samochodów. No dlatego mam, ale nie gram w to. Odpaliłem kilka razy i stwierdziłem, że może do jakiegoś wrócę, ale Nie mam żadnej motywacji, ale podoba mi się, że jest kariera i co więcej jest można zacząć formule F3 obecnie i później dopiero chyba przejść do F1, co też jest fajne, bo jednak więcej tego gameplayu jest wtedy. Ale chciałem jeszcze tutaj dodać, że zaczynanie swojej przygody z simracingiem od wskakiwania od razu do formuły, to nie jest najlepszy pomysł, wiesz, do polidu, który waży 700 km na 1000 koni, bo nie jesteś w stanie tego opanować.

Dzień dobry. Tak, ale o takie miejsca niestety jest ciężko. Ciężko jest o tego typu tory w ogóle w Polsce, żebyś mógł pojeździć sobie w ten sposób. Całe szczęście te tory na halach też się trochę zmieniają. Ja też obserwuję taki tor w Łodzi, który ostatnio się dosyć mocno przebudował. Nie wygląda to już zupełnie tak jak mówisz, czyli to nie jest tak, że masz gdzieś tam gdzieś ściany z opon zrobione, tylko to jest tak naprawdę no wygląda trochę jak taki miniaturowy tor F1, łącznie ze zrobionymi truckami gdzieś na zakrętach i tak dalej, więc gdzieś tam z miejscem na pit stop to już zaczyna wyglądać całkiem całkiem spoko i ja osobiście muszę przyznać, że bardzo lubię go karty.

Tak, przy czym ten Air Factor, w którego my gramy, a ten, którego używają w F1, no to to są inne silniki fizyczne. To jest oparte o RF Pro się chyba to nazywa. RF Pro, tak. Ale właśnie to jest bardzo ważne w Air Factorze, że on pozwalał na coś takiego, że ten team F1 mógł wziąć Opiekun, Jan Jagieł, Tomasz Herduś, Paweł G., Tomasz Herduś, Paweł G., Tomasz Herduś Wydaje mi się, że w ogóle fizyka jest inna, że fizykę można sobie stuningować po prostu do woli, tak jak team chce, to tak ją ustawia.

No to szczególnie widać, jak porównujesz wersję płaską do VR-owej np. w niesławnej F1, to poziom detali pomiędzy płaską a VR-ową Dla mnie to jest dwie generacje w plecy, no nie? Po prostu, nie wiem, przynajmniej na moim konfigu, aby to dźwignęło, to ta gra jest tak po prostu ścięta graficznie, że masakra. Także, no, ważne info. Okej, to znaczy do VR-u na pewno sobie jeszcze będziemy wracać, ale jeżeli jesteśmy właśnie jeszcze przy tej Assetto Corsa, zanim przeskoczymy do kolejnych tytułów, to muszę wam powiedzieć, że dla mnie z kolei Assetto Corsa Competizione jest tym topem, który ja sobie odpalam na chwilę, jeżeli chcę sobie pojeździć dla przyjemności, bo mam wrażenie, że jeżeli chodzi o ilość informacji, które dostaję z force feedbacku tam, to to jest

Po ważnym ściganiu, dlatego że tam przede wszystkim podstawą iRacingu jest bardzo profesjonalnie zorganizowany multiplayer. Bez kierowców, którzy kończą w ścianie na pierwszym okrążeniu, co mamy bardzo często jak odpalamy chociażby F1. Tam wiesz co się dzieje na starcie, jak odpalisz multiplayer to w zasadzie połowa ludzi od razu jest w ścianie albo wjeżdża w ciebie w plecy. Tam nie ma czegoś takiego. Ten system oceny kierowców, który też występuje w Assetto Corsa Competizione, powoduje, że raczej nie ścigasz się z byle kim. I zgadzam się absolutnie, że fizyka jest mocno średnia, force feedback jest mocno średni. Ja generalnie sprawdziłem iRacing z takiego samego powodu w zasadzie jak ty, że pomyślałem sobie, hej, zobaczę co to jest. Też mnie to nie zatrzymało kompletnie, bo grafika, fizyka, force feedback, to wszystko spowodowało, że stwierdziłem, że to nie jest dla mnie.

Tak, i ta Forza, o której właśnie też Defan wspominał, to nie jest pozycja do... Właśnie, bo jest jeszcze Forza Motorsport. O niej też nie wspomnieliśmy. Nie wiem, jak u was z Motorsportem było, jeżeli chodzi o to ogrywanie. Ja generalnie pierwszy raz ograłem ją chyba w zeszłym roku na PGA. I potem wróciłem, bo na PGA mnie bardzo nie zachęciła. Jak wróciłem do domu, tak jak wspominałem, miałem starszego peceta. Okazało się, że kompletnie się nie lubi z tą Forzą. Miałem bardzo duże problemy, żeby cokolwiek tam przejechać. Natomiast dla mnie to jednak jest właśnie taka pozycja poziomu F1. Tam się jednak ta fizyka średnio zgadza. Forza dopiero od niedawna współpracuje tak porządnie z kierownicami.

To dla mnie był szok. I właśnie zastanawiam się, no jakby użył lepszego VR-u, na ile by się to u niego zmieniło. Dla mnie w VR-ze super jest też głębia, trójwymiar. To, że ja widzę jak daleko są ode mnie samochody i skala. To, że samochody są realnej wielkości, że cały świat jest realny, a na monitorach niestety no nie jest to zbytnio do zrobienia. No to chyba tyle. Okej, no ja też bardzo lubię na VRze się ścigać. To chyba zamknęliśmy część sprzętowo-growo-VRową, więc mamy tutaj jeszcze temat specjalny, który chciałbym podpisać Andrzeja. Wyjazd na F1 to jest mega przeżycie.

To tam jest ciężko, bardzo. I plusem właśnie tego, że myśmy wybrali potem na ten wspólny wyjazd z Austrii jest to, że tam dookoła samego toru nie ma faktycznie hoteli, nie ma nic, bo to są góry, ale jest za to bardzo dużo pól namiotowych, gdzie możemy się na tym polu namiotowym rozbić. I myśmy wybrali sobie taką opcję, żeby pojechać po prostu kamperem, całą czwórką i my dodatkowo z narzeczoną rozbiliśmy sobie po prostu tam namiot. I to jest, to było chyba najprostsze do zorganizowania, przy czym też te pola namiotowe naprawdę się szybko rozchodzą, więc jeżeli kupuje ktoś bilety na wyścig, no to trzeba od razu liczyć się z tym, że trzeba od razu kupić też wejściówkę na nocleg. I teraz jeżeli chodzi o bilety na F1, tam był podział na w zasadzie dwie możliwości.

Ale to, co jest najważniejsze, kwestia samego wyścigu. Za dużo się nie widzi, za dużo się nie słyszy. Z internetem jest totalna masakra. Nie ma w ogóle szans skorzystać z internetu, bo jest tam po prostu tyle ludzi, że nie ma szans się porozumieć. Jak się zgubicie z kimś, to nie dodzwonicie się do kumpla, nie wyślecie... Wiadomość przez Messengera szła 10-15 minut momentami. Więc naprawdę było ciężko. Ale to, co się dzieje dookoła toru, to jest po prostu czysta magia, bo tam jest dookoła rozłożone całe miasteczko, o które Formula 1 po prostu dba, żeby każdy miał coś do obejrzenia. I tam były całe stanowiska właśnie z symulatorami jazdy. Chcieliście się pościgać w takich profesjonalnych symulatorach, to było przygotowane wszystko. 20 stanowisk i można było rozegrać cały wyścig F1 z transmisją na telebimie, gdzie ktoś jednocześnie wasze poczynania po prostu na żywo komentował.

Ale byli też tacy kierowcy jak na przykład Tsunoda, który przez pomyłkę prawie im podpisał telefon. Więc jak miałem tam gdzieś tam wyciągnięty telefon do kręcenia, to Tsunoda im w zasadzie praktycznie machnął gdzieś tam po telefonie. I warto zabrać ze sobą po prostu coś uniwersalnego. Tam były osoby, przede mną były takie dziewczyny, zresztą takich osób było bardzo dużo, które jak otworzyły plecak i zaczęły wyciągać czapki, to tam widzę tak McLaren, Mercedes, Haas, Tuten, Alpine, w ogóle wszystkie możliwe zespoły, plus jeszcze w wariantach z jednym kierowcą, drugim kierowcą. Jak popatrzyłem na to, ile ludzie potrafią czapek przywieźć ze sobą do podpisania, to byłem po prostu w szoku, więc ja osobiście jakbym miał dać radę, to po pierwsze albo jakiś album z zdjęciami kierowców, bo takie rzeczy jak najbardziej podpisywali, albo najlepiej coś uniwersalnego z merchem po prostu F1, czyli jakaś flaga F1, czapka F1, przy czym to też musi być coś w miarę jasnego, bo najczęściej oni mają własne markery, nie biorą do ręki najczęściej markerów, które gdzieś ktoś przynosi, więc po prostu to musi być coś, co jest w miarę jasnego, bo jak dacie czarną czapkę, no to tego podpisu nie będzie widać.

Mamy jeszcze jedno pytanko. Gdzie kupić bilety? Czy na stronie toru, czy przez jakiegoś pośrednika, czy jest jakaś strona specjalna do tego? My kupowaliśmy przez pośrednika, bo było taniej. W przypadku biletów, które kupuje się oficjalnie na stronie F1, ma się tą gwarancję, że na 100% będzie wszystko OK. My trochę pośrednikowi nie dowierzaliśmy. W sensie to była strona z biletami, tickets, motor drive tickets, coś tam. Już nie pamiętam w tej chwili dokładnie nazwy. Tych pośredników jest wielu.

Minus był taki, że oni przysyłali te bilety fizycznie. Fizycznie, to znaczy, że to nie były bilety do wydrukowania, trzeba było poczekać, aż przyjdzie fizycznie przesyłka z tym biletami. W tym samym miejscu mogliśmy całe szczęście załatwić też w ogóle nocleg u tego samego pośrednika, ale był stres, że przesyłka nie dojdzie, bo przyszła dosłownie chyba tydzień przed wyścigiem. Czyli da się tak późno kupić bilety, nie trzeba od razu, jak się pojawiają? One były kupione bardzo wcześnie, przyszły nam po pół roku czekania. Aha, to też ważne info w sumie. Super, fajnie się tego słuchałem. To jest moje wielkie marzenie, żeby w końcu się wybrać na wyścig F1. Ja póki co się zapatruję albo na

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.