Mentionsy Mentionsy
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura

MKwadrat #243 – Chińska podróba Apple

21.06.2026 ·1 godz 54 min · 8 rozdziałów · 1 sponsor

Link do ankiety odnośnie do spotkania MKwadrat w H40S: https://forms.gle/WD6RMavfv2X8oofdA Odcinek kompaktowy: 2 prowadzących, (niecałe) 2 godziny. Steam Machines tuż tuż, Stop Killing Games walczy mimo kłód rzucanych pod nogi przez lobby wydawców, a obsługa klienta Microsoftu leci se w kulki. Jest też sporo newsów VRowych, Simplex recenzuje grę z pętlą czasową, a w kulturce Defan omawia nowy film i nienową książkę. Czy Simplex na końcu mówi “bajo jajo”? Być może. Zapraszamy do odcinka! W co ostatnio graliśmy(00:00:30) Simplex(00:24:25) DefanNewsy naleśnikowe(00:30:45) Klasyczne blackopsy dostaną remastery – ale tylko na Playstation?(00:32:01) Nie będzie legislacji w związku ze Stop Killing Games(00:36:41) Aktualizacja bazy Kadukowo.pl(00:37:13) Retro Tata odzyskał konto Microsoft(00:41:29) Gray Newell na podium w klasie GT3 w LeMans 2026(00:42:55) Wideo okiem deva: Dlaczego platformy potrzebują gier na wyłączność?(00:43:30) Steam Machine coraz bliżejGry naleśnikowe(00:50:50) 12 minutes – SimplexNewsy VR(00:57:05) Patch do Altered Echoes dodaje brakujące opcje(00:58:44) Bardzo fajny launcher do gier VR – VR HUB(01:02:29) Duża aktualizacja moda VR do Ready or Not(01:04:26) Będzie Morrowind na Questa(01:07:42) Kolejne studio VR dogorywa trochę na własne życzenie (Wanderer)(01:10:20) Snapdragon Reality Elite od QualcommKulturka(01:25:00) If I Had Legs, I’d Kick You / Kopnęłabym cię, gdybym mogła (Amazon Prime) – Defan(01:31:44) Zaś słońce wschodzi / The Sun Also Rises (Ernest Hemingway) – DefanSpołeczność/Publicystyka(01:44:00) Park rozrywki z VR w Piechowicach, BAJOPY(01:46:13) Podziękowania dla patronów, Ankieta/Recenzja odcinka(01:47:30) Komentarze na YT/Spotify Podziękowania dla Patronów za wsparcie, a najbardziej dla: Op1ekun, Jan Jagieła, Janomin, Uki, Mateusz „Kaduk” Kadukowski (Kadukowo), Kosmaty Dziadu (8biters), Pierek, Sebastian (Gry Starego Boomera), Thomas Voland (Voland’s Reality). Okładka: DefanMontaż: SimplexRozpiska: Simplex (QA: Kacper) Kanał Defana: https://www.youtube.com/@wsumiespoko/ Konsumpcja:YouTube#1: https://www.youtube.com/@MKwadratPodcastYouTube#2: https://www.youtube.com/@streaMKwadratRSS: https://mkwadratpodcast.pl/feed/podcastSpotify: https://open.spotify.com/show/7e5OdT8bnLmvCahOfo4jNGiTunes: https://podcasts.apple.com/ca/podcast/mkwadrat-podcast/id1082742315twitch: https://www.twitch.tv/mkwadratpodcastMP3: https://mkwadratpodcast.pl/podcast/MKwadrat_243.mp3Interakcja:WWW: https://mkwadratpodcast.pl/Forum: https://stareforumpoly.pl/Discord: https://discord.com/invite/PafByaf9DUFanpage: https://facebook.com/MkwadratPodcast/Grupa FB: https://www.facebook.com/groups/mkwadratpodcast/Twitter: https://twitter.com/mkwadratpodcastInstagram: https://www.instagram.com/mkwadratpodcast/Wsparcie:Patronite: https://patronite.pl/mkwadratpodcastSuppi: https://suppi.pl/mkwadratpodcast

75:47 · Film Kopnęłabym Cię, gdybym mogła 6

Pozdro Przemski. Dawno się nie odzywał, ale wierzę, że gdzieś tam jeszcze w serduszku o nas pamięta. Dobra, czyli co? If I had legs, I'd kick you. Kapitona bym się gdyby mogła. Tak, polecamy. Ciężkie kino, ale bardzo dobre. I mam jeszcze książeczkę, która również jest ciężka, przynajmniej dla mnie, ale jej nie polecam. To jest debiut Hemingwaya, przynajmniej tak mi się wydaje. W sensie z tego co patrzyłem w netcie mogłem coś źle zapamiętać, ale że tak, że to jest jego pierwsza powieść i w nowym przekładzie zaś słońce wschodzi, bo nie pamiętam jaki był tytuł, ale był inny taki bardziej chyba

I tym się cechowało to stracone pokolenie. Chociaż Hemingway sam o nim raczej wspominał, że to jest tak jakby zagubione pokolenie niż stracone. No ale dobra, po polsku jest, że stracone. No to trudy i traumy wojny gdzieś się kumulowały w tych ludziach i po prostu szukali zapomnienia W alkoholu, w hazardzie, w seksie i po prostu to też jest taki motyw, który często się pojawia u Hemingwaya w książkach, czyli jakieś takie wewnętrzne traumy i próby zagłuszenia ich albo po prostu poczucia, że człowiek żyje i sięgania po jakieś różne ciężkie, często destruktywne rzeczy.

Hemingway ogólnie dużo siedział w Hiszpanii. Więc początkowo miała to być książka tylko o Koridzie, ale przez to, że on sobie zrobił takiego grantura, to postanowił napisać powieść. Jak już lądują w tej Hiszpanii, co nie jest żadnym spoilerem, bo widzimy byka na okładce książki, to wtedy ona nabiera rumieńców. Ta myśl jakoś klaruje, czyli tego smutku zalewanego alkoholem. Ale jak zaczyna się korida, to Hemingway daje popis tego, jak on potrafi dobrze pisać, jak mu się chce.

Bo jak on opisuje sposób, w jaki Toreador walczy z tym bykiem, jak on tę płachtę Podrzuca do góry figurę, jakie wykonuje, jaką się z nim mierzy, to to jest po prostu pik, to jest doskonałość, to jest to za co ja uwielbiam Hemingwaya, że wielokrotnie, praktycznie w każdej książce było tak, nawet w Komu bije dzwon, że Ta fabuła gdzieś tam się ciągnie, gdzieś tam się snuje, tam chodzą po górach, nic nie robią i nagle jest jakaś taka akcja właśnie wchodzi, typu ta korida, że po prostu leci strona za stroną i wiesz, serducho ci nawala i po prostu czujesz, czujesz te emocje i widzisz ten kunszt. I potem znowu gdzieś to osiada i ta powieść się snuje.

No i tutaj pół książki snucia, pół książki może niedoskonałe, no ale ta korida i tak dalej jest super. Czy polecam? Nie wiem. Chyba nie. W sensie, jeśli być może to jest tylko moja taka przypadłość, że nie lubię tego typu Chociaż to nie jest kwestia tłumaczenia, no bo ten nowy przekład tak jakby dodaje bluzki, bo w tym posłowiu też przełożył Maciej Potulny chyba, jeśli dobrze widzę. To on też mówił, że poprzedni przekład był chyba tam z połowy lat pięćdziesiątych, więc nie było bluzgów, był taki bardzo kwiecisty język i tak dalej, a jednak Hemingway pisał krótkimi zdaniami, bo był tak jakby korespondentem i był przyzwyczajony do tego, żeby te depesze były krótkie, tam chyba do 11 słów w sensie zdania układał i tak dalej.

Czujesz i tak dalej, ale to nie jest to samo, kiedy na przykład czytam koniec Marty Hermanowi, czy ja po prostu... Ja znam to mieszkanie, tak? Po prostu, które ono opisuje, bo po prostu większość ludzi żyła powiedzmy w latach 90-tych w takich warunkach. I to jest zupełnie coś innego, więc zgadzam się z tobą. Myślę, że warto spróbować. Może się okazać, że dalej będzie tak samo dokładnie, ale może się okazać, że ja miałem zdziwienie z hard of darkness, że po angielsku zupełnie inaczej dobrałem tę książkę. Ja tego Hemingwaya przyznaję ze wstydem, przeczytałem tylko Stary Człowiek i Morze, bo to była lektura. Przeczytaj, komu bije dzwon.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.