Naczynia, które się nie kończą (09.11.2025)
Rozpocznij z nami Miesiąc Wizji w LIFE! Nic, co fizycznie jest nam potrzebne, nie zacznie się realizować, dopóki w duchowy sposób nie otworzymy się na pragnienie tego, co Bóg chce przez nas i dla nas. Posłuchaj o tym więcej w inspiracji pastora Maćka Liziniewicza, zapraszamy! Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
Cześć! Słuchasz właśnie podcastu Kościoła Live. Wierzymy, że ten odcinek zainspiruje Cię do najlepszego i ekscytującego życia. Więcej informacji o naszym kościele, wszystkie przydatne linki oraz nasze profile w social mediach znajdziesz w opisie. Jeśli cenisz sobie nasz podcast lub czujesz się częścią naszej wirtualnej kościelnej rodziny, możesz wesprzeć ten projekt przekazując nam darowiznę, do której link znajdziesz w opisie odcinka. Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć ten podcast jeszcze lepiej i docierać do jeszcze szerszej grupy odbiorców. Kochani, zaczynamy dzisiaj nową serię kazań, serię kazań, która przez najbliższe cztery tygodnie będzie zbliżała nas do wielkiego wydarzenia, którym zawsze co roku jest nasza niedziela wizji, na której zbieramy finanse po to, żeby osiągnąć konkretny cel.
To, co robimy z tygodnia na tydzień, budując ten kościół naszymi finansami. To jest nasze utrzymywanie marzenia z miesiąca na miesiąc. Natomiast Niedziela Wizji służy temu, żebyśmy mogli pójść dalej, zrobić coś ekstrawaganckiego i doinwestować rzeczy i pomarzyć o rzeczach i zbudować marzenie, które chcemy, żeby się zrealizowało. To jest coś, co praktykujemy od 11 lat w tym kościele bez przerwy i zawsze Bóg nas zaskakuje poprzez hojność i poprzez transformację serca i poprzez cuda finansowe, które się dzieją. Wierzę, że w tym roku nie będzie wcale inaczej, ale będzie lepiej. Amen? Świetnie. Poproszę slajd. Cuda się. Cuda się 26. Dlatego, że wierzymy w przyszły rok, 26. Ta seria kazań nazywa się Cuda się.
Dlatego, że nasze hasło to uda się Tobie i mnie i stwierdziłem, że na Niedzielę Wizji będziemy mówić Cuda się Tobie i mnie, ponieważ każdemu z nas wie, że przydadzą się cuda. Amen? Dobrze. Kochani, wierzymy mocno w cuda w tym roku. Wierzymy mocno, że jako wspólnota Dojdziemy do kolejnego etapu i pewnego miejsca. Natomiast te cuda, nie wierzymy tylko w cuda kongregacyjnie dla całego Kościoła. Wierzymy, że atmosfera nieba i atmosfera wiary jest w stanie przenieść się do Twojego życia indywidualnie. Bo jaki jest sens budować wspólnotę w jakiejś atmosferze i w wyznaniu wiary, że Bóg jest w stanie zrobić coś niemożliwego, jeżeli ja indywidualnie nie wierzę i nie jestem w tym miejscu. Tytuł dzisiejszego kazania to Naczynia, które się nie kończą.
I zmienić przede wszystkim nasze myślenie na temat Bożych możliwości dla naszego życia. Są takie momenty, I to jest mój punkt pierwszy. Zacznij od tego, co masz. Bo są takie momenty, kiedy naprawdę czujemy, że skończyło się wszystko, tak? Kończy się nam cierpliwość. Oj, to w tym kościele wiemy. Kończą się siły, kończą się pieniądze, kończy się nadzieja często dla wielu ludzi. Wtedy czujesz w klatce piersiowej, ja często to czułem, niepokój w żołądku, w klatce. Coś się skończyło, czegoś nie mam, czegoś nie jestem w stanie zrobić, mieć tego więcej. To jest takie drżenie całego ducha, całego ciała. Taka cicha panika. A Boże, już nie dam rady. Pamiętam, jak miałem z Igą którąś próbę zajścia w ciążę.
To nie znaczy, że Cię nie słuchał. To znaczy, że chce, żeby Bóg zrobił coś więcej przez konwersację i wiarę, bo ta kawa być może jest zaczynem nowej rzeczy, jest oliwą wiary, jest naczyniem, do którego będzie można przelać coś. Bóg robi niesamowite rzeczy w niesamowity sposób w naszym ograniczonym myśleniu na temat doświadczenia i zrobi to samo w Twoim życiu, ponieważ to słowo jest powtarzalne, ponieważ Bóg jest niezmienny, ten sam. Taki był wczoraj, taki jest dzisiaj i taki będzie zawsze. Ta historia jest adekwatna do Twojego życia, do mojego życia, dla naszego Kościoła. Zapytał się jej, słuchaj, co masz w domu? Ona mu mówi, a co masz w domu? To są tacy, wiecie, ludzie z ADHD. Taki Elizeusz musiał mieć straszne ADHD.
Siedem lat, co będziesz myślał o tym, czego nie masz? A co się dzieje dzisiaj? Nasze dzieci, my sami? Ale ten kościół jest wielki. Ale on jest przystojny, ten pastor. Ja taki nie jestem przystojny. Ale on jest wysportowany, chodzi na siłownię. Codziennie nagrywa, codziennie chodzi na siłownię. Kto go tak nagrywa? A jego dziewczyna też jest wysportowana. Oni razem tak mają czas na siłowni się nagrywać. No nie. To ja już nie chcę tych social mediów. Ale widzicie, co my robimy? My żyjemy w takich czasach, w którym ciągle nam brakuje, bo się porównujemy i myślimy sobie, to, co mam, jest niewystarczające. Gdzie Pan Bóg mnie użyje? Jaka skala w ogóle użycia mnie? Osoby, która po prostu ciągle musi być w rytmie od dziewiątej do piątej, praca, dzieci, zmęczenie, tyrka, złamane marzenia, rozwody, przegrana przeszłość, złe wychowanie, zła szkoła, marna praca, nieskończone studia.
Myślę sobie, to, co mamy, jest niesamowite w tym kościele. Ja mogę się karmić... Wiecie, to nie jest tak, że ty oglądasz ten Instagram i mówisz, ale super. Nasze serce może być bardzo łatwo przemienione w miejscu, w którym mam małe, ale myślę sobie, ale jest małe. Małe... I nie jest wielkie. Nie jest wielkie jak u innych. Ja chcę więcej, ja chcę marzyć, ja chcę widzieć te owoce. Chodzę na tą siłownię, wiecie, już tak pół roku teraz, stabilnie. Dwa razy w tygodniu. Ale nie, nie, nie. Nie bicie mi braw. Nie bicie mi braw, bo jeszcze nic nie osiągnąłem. O, albo mi się wydaje, że nic nie osiągnąłem. Natomiast patrzę na tych influencerów, którzy przychodzą i się nagrywają, na tych wysportowanych młodych ludzi.
Wiecie, mówimy ludziom, bliskim, rodzinie o naszych oczekiwaniach, marzeniach, o tym, że chcemy zbudować jakiś biznes, który jest nierealny, a przecież ty nie masz pieniędzy, przecież ty nie masz doświadczenia, przecież ty skończyłeś technikum, co ty chcesz? Wiecie, ile razy słyszałem, Maciek, ty skończyłeś najgorszy liceum. Tak mi mówili. Może to i prawda. I jeszcze, jak im mówiłem, gdzie ty na studia pójdziesz? Ja mówię, do szkoły biblijnej idę. I co ty będziesz w tej szkole biblijnej? Mówię, no uczył się o Panu Bogu. A się śmiali ze mnie. Kto się śmieje ostatni? Z moich marzeń się śmiali. Jeżeli wszystko w życiu już jest zajęte, kochani, nasz czas, kalendarz, relacje, priorytety, finanse, to gdzie ma wejść nowe Boże błogosławieństwo? Gdzie robicie wolne na działanie Boga, jeżeli twoje zranienia cię blokują, jeżeli twoje myślenie, to ja już to widziałem, ja już to doświadczyłem, ja już byłem w takim kościele, ja już widziałem rzeczy, które Pan Bóg nie robił, już nie wpuszczam nowych.
Nie mogę być, nie mam czasu na Titi. Kiedy powiesz Bogu o swoich oczekiwaniach, to Bóg spełni twojej titi. O czym marzysz? Co byś chciał dla siebie? Dla swojego życia, dla swoich przyjaciół, dla tego kościoła? O czym marzysz? Czego byś chciał dla swojego biznesu, dla swojej relacji, dla swojego małżeństwa? Dla swoich relacji? Jak sobie wyobrażasz swoje życie? Ja nie mówię o manifestowaniu przed lustrem, jak te pseudokołczki. Ja mówię o oddaniu swojego życia Bogu i powiem, panie, to jest moje puste naczynie, jak ta wdowa. Jestem wdową, mam popękane marzenia. Nie przygotowujcie małych naczyń, przygotujmy wielkie naczynia. Tylko wtedy jesteśmy w stanie zobaczyć cud. Każde puste naczynie to jest każdy nasz czas, kochani, oddany na modlitwę. To jest moje puste naczynia. Ej, mam 10 minut w samochodzie, to jest moje puste naczynia, moja szklanka modlitwy. Panie, napełnij ją.
Modlę się i mówię, Panie Jezu, jadę, stoję w korkach, jestem już spóźniony na spotkanie. Panie Jezu, zrób coś. Oddaję Ci moje marzenia, wielbię Cię, śpiewam uwielbienie, chwalę Cię, Boże. Przypominam sobie wersety, które przeczytałem. Tak dlatego ważne jest czytać Biblię, żeby napełniać swoje serce prawdą Bożą, żeby wiedzieć, czym się modlimy i wyznawać imię Boże. Każde puste naczynie to może być moja decyzja o służbie, o tym, że się zaangażuję, będę w kościele, dam czas, mój przelew hojności, dam więcej, dam ekstrawagancko więcej, dam coś, co mnie troszeczkę zaboli, bo chcę się rozciągnąć w swojej wierze. To nas czeka w tym miesiącu wizji. Chcę, żebyście dali coś, co nas zaboli. W sensie, to jest mój dyskomfort. W życiu tyle nie dałam na Kościół. Nie dajesz na Kościół. Dajesz na cuda, które mają się stać w tym domu Bożym, kiedy ludzie przyjdą i będą znowu mogli spotkać się z Jezusem.
Niewiara boi się kompromitacji. Boże, jak ja się bałem kompromitacji całe życie. Nie mogę tego powiedzieć. Nie mogę powiedzieć takiej kwoty, bo się skompromitujemy jako Kościół. Nie mogę powiedzieć o tym, że chcę Boston Terrier'a za cztery tysiące, przecież się skompromituję wśród znajomych. Jakie masz marzenia? Kto ci nagadał, że się skompromitujesz tym, że będziesz mówił o tym, czego chcesz? Naprawdę? Wiecie, jakie to jest kłamstwo, w którym jesteśmy wychowani? Jak diabeł jest sprytny, kurde. Ile razy się skompromitowałeś, mówiąc o swoich marzeniach? Bo ja nie pamiętam. Chciałbym być skate'em i chciałbym jeździć na deskorolce. Kompromitacja. Niewiara boi się kompromitacji i nie bójmy się tej kompromitacji. Wiara, kochani, boi się tylko zmarnowanej szansy na cud. Moja wiara boi się tylko tego, że zmarnujemy szansę na cud, kiedy nie zaczniemy marzyć.
więcej o tym Kościele, dla tego Kościoła, dla siebie, dla wspólnoty, dla naszych marzeń, dla naszych rodzin, dla naszych dzieci. Mało tego, ja ostatnio zacząłem się modlić o swoje wnuki. Myślę sobie, wiem, jestem już stary. Ostatni punkt, żebyśmy mogli zakończyć to kazanie. Kochani, zrób to jeszcze dziś. Co czytamy w tekście? W tekście czytamy... Ludzie by chcieli to wczytać w tekst, ale tak się nie stało, bo to są nastawienia i serce ludzi często w stosunku do Boga. W tekście nie czytamy i oliwa się skończyła. Czytaliśmy ten tekst. I oliwa się skończyła i przestała lecieć. Nie, nie było tak. To nie tak, że ona miała naczynia, podstawiała i oliwa się skończyła. Co jest napisane w tekście? Co? Nie ma naczyń. Dziękuję. Olej przestał płynąć, bo zabrakło naczyń.
Bóg się nie kończy, to my się przestajemy często otwierać i czasami jesteśmy zamknięci, bo nie zdarzyło się przez lata. Modlę się i się nie dzieje. Ale tak jak mówiłem wcześniej, może się modlisz, ale naczynia są pozamykane albo nie zrobiłeś przestrzeni, może się modlisz, ale tak naprawdę o co się modlę, jak ja nie mam czasu nawet w kościele być. Nie mam nawet czasu pomyśleć o tym, co Pan Bóg mógłby zrobić. Plagą dzisiejszych czasów jest to, że nawet nie mamy czasu myśleć. Bo jak przychodzi czas nudy i trzeba pomyśleć, to bierzemy telefon do ręki i już nie myślimy, nawet nie marzymy. Tylko się porównujemy. Wziąłem sobie ostatnio zeszyt, tak sobie otworzyłem zeszyt i myślałem, ale eksperyment, dawno nie pisałem w zeżycie. Jedyne, co piszę w zeżycie, to czasami notatki ze spotkań. Ale tak, żeby dla siebie? Żeby sobie tak napisać, co mam w głowie, w sercu?
Chciałbym zbudować razem z Tobą i z innymi kościół, o którym będzie tak głośno w Polsce i w Europie, dlatego, że nie da zatrzymać się dobroci i błogosławieństwa, łaski i miłości, która będzie płynęła przez ludzi, którzy się nawrócą w tym kościele i będą reprezentować Twoje imię Jezu. A jeszcze chciałbym, żeby moja córka wygrała zawody. A jeszcze chciałbym, żeby Antek był super przystojny jak dorośnie. A jeszcze chciałbym ten nowy zestaw Lego na święta. Ale wiecie, zacząłem tak pisać, myślę, ale to jest w moim sercu. To są piękne rzeczy w moim sercu. Ojciec słucha. Weź se kartkę, weź se zacznij pisać, no. Zacznij marzyć ze mną. Jak nie marzysz samemu, to zacznij marzyć ze mną. Chcesz być w fajnym kościele?
Chcemy mieć większe budynki? Chcemy mieć lepszy Life Kids? Chciałbym mieć taką kawiarnię, że jak ktoś przyjdzie i mówi, nie no, w kafenero tak nie mają. Co wy płacicie baristom w tym kościele? Full time? Boże, ale byście zdziwili. Słuchaj, macie kawiarnię full time w tym kościele? Macie Life Kids, macie przedszkole, szkoły, licea? To wszystko działa? Jak byście to zrobili? A mieliśmy takie małe marzenia. ale podnieśliśmy i oddaliśmy je Bogu i Pan Bóg mówi, a dobra, wezmę. Co masz w sercu, zacznij pisać i marzyć, bo powiem Ci, że nie masz czasu marzyć, nie piszesz. Ale wiecie, ludzie, mamy marzenia, jesteśmy stworzeni do marzeń. Do romantycznych marzeń, do wielkich marzeń, do wspaniałych marzeń.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozpocznij z nami Miesiąc Wizji w LIFE! Nic, co fizycznie jest nam potrzebne, nie zacznie się realizować, dopóki w duchowy sposób nie otworzymy się na pragnienie tego, co Bóg chce przez nas i dla nas. Posłuchaj o tym więcej w inspiracji pastora Maćka Liziniewicza, zapraszamy!
Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast