Mentionsy Mentionsy
Ks. Piotr Pawlukiewicz
Ks. Piotr Pawlukiewicz

Ks. Piotr Pawlukiewicz - O co tak naprawdę chodzi w chrześcijaństwie-

06.02.2023 ·29 min 54 s · 5 rozdziałów

Ks. Piotr Pawlukiewicz - O co tak naprawdę chodzi w chrześcijaństwie-

0:00 · Wprowadzenie i opowieść 2

Mówiłem kiedyś Państwu o takiej jednej kobiecie. I ona chyba nie przeczytała w życiu żadnej teologicznej książki. Gotowała pierogi i jechała na pielgrzymkę. I karmiła studentów. I jestem przekonany, że jest w niebie z Chrystusem. Mówię, bo to jest właśnie ta dzisiejsza Ewangelia, to dzisiejsze pierwsze czytanie. Nie stójcie, nie wpatrujcie się uporczywie, idźcie i bądźcie świadkami. I apostołowie w istocie to robią. Pokłonili się Panu Jezusowi, jak mówi Ewangelia. Zaraz to zdanie przeczytam. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy. Wiecie, jaka to jest wielka radość oderwać się od tych opętańczych rozważań na temat swojego życia i analizy swojej rodziny? Jesteśmy tym umęczeni, udręczeni. Ja Państwu mówiłem, kto to jest egoista. Egoista to jest ktoś, kto siebie nie cierpi i ciągle o sobie myśli.

Nie cierpi i ciągle o sobie myśli. To jest przedsionek piekła. Naprawdę lepiej pierogów nagotować. I zaprosić sąsiadów czy znajomych. Jezus powiedział do swoich uczniów. Tak jest napisane. Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie. W imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechu wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostaniecie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii, podniósł trzy ręce, pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

5:12 · Analiza apostołów 4

I grzeszę jeszcze bardziej. Oczywiście nie chodzi mi tu o taką lekkość tego, proszę Państwa, bądźmy realistami. Dlaczego ja wiążę tę prawdę o zatwardziałości serca z prawdą o wniebowstąpieniu? No bo to jest już wielki finał, już Jezus jako człowiek także mówił do ich uszu ustami, to już kończy nauczanie. Oczywiście przez Ducha Świętego to nauczanie będzie trwało przez wieki. To już proszę Państwa matura dla apostołów. Jeszcze ostatnia powtórka, 40 dni jest napisane w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Jezus przez 40 dni mówił o Królestwie Bożym. No i jak apostołowie? No tak już wszystko, już powiedziane, sympozjum 40-dniowe odmyte, apostołowie wykształceni.

Tylko jeden z nich, Panie Jezu mam pytanie, Królestwo Izraela to przywrócisz już niedługo? Jezus im mówi o Królestwie Niebieskim, o Królestwie Ducha, o Królestwie Wiecznym, a czy pokonamy tych Rzymian, czy sobie poradzimy z Egiptem. Oni ciągle mają w głowie potęgę swoją ziemską. To, proszę Państwa, to jeszcze inne wspomnienie z mojego życia. Wchodzę na maturę, 30 lat temu, elegancki garnitur, pierwszy taki egzamin w życiu. Mój kolega podchodzi, mówi, język polski mieliśmy zdawać pisemnie. Słuchaj stary, miałbym do Ciebie jedno pytanie. Po czym Ty odróżniasz Kraszewskiego, Krasińskiego i Krasińskiego? Bo mi się to tak myli, mówi. Zadał takie podstawowe pytanie z języka polskiego. On był totalnie niezorientowany, nie wiem jaką tą maturę zdał, ale zdał.

I my, proszę Państwa, też uczymy się religii, chodzimy i o rekolekcje i święta Anna i rekolekcje takie i takie i spowiedź i coś i nagle taką gafę strzelimy, jakbyśmy nic z tego nie rozumieli. Oni ciągle apostołowie, oni słuchają jak Jezus mówi o sprawiedliwości Bożej, o wiecznym zbawieniu, o niebie, a oni ciągle czekają, kiedy będzie potęga Izraela, kiedy będzie bezpieństwo, kiedy Izrael pokona swoich wrogów, kiedy podniesie się z porażek I tak jest z nami. Proszę Państwa, większość z nas chyba, nikt nie miał takiego życia jakiegoś przeklętego bez przerwy. Mieliśmy w życiu chwilę, kiedy był spokój, kiedy było bezpieczeństwo, kiedy było wspaniała miłość, tu wielu z Was był jakiś narzeczeński okres wspomniał, czy dzieciństwo, mama gotowała kakao, chałeczkę z masłem robiła, pociąg nakręcany jeździł, teleranek był.

I my mówimy, no niebo, zbawienie, ale kiedy wróci tak fajnie, jak było wtedy. Już może bez pociągu, no to już nie pociąg nakręcany będzie jeździł, tylko mąż nakręcany będzie się kręcił po pokoju, no. Panie Jezu, kiedy tak będzie? Byłam kiedyś taka piękna, urocza, nie uwierzysz Panie Boże, ważyłam 46 kilo, teraz 61. Kiedy to wróci? Kiedy ja będę taka szczęśliwa? Kiedy będzie bezpiecznie? My ciągle mamy do tego, albo widzieliśmy u kogoś. Panie Boże widzieliśmy w telewizji, kochali się, biegali, on ją na rękach nosił, dom nad brzegiem morza. Kiedy ja to będę miała? Ja wiem, że zbawienie, tak, tak, tak, Królestwo Boże, jak najbardziej oczywiście, tylko ten piasek, kiedy on będzie mi tak wsypał we włosy piasek i mówił, że te włosy lniana, piasek to gwiazdki z jego ręki.

11:18 · Zatwardziałość serca 3

Nie tęsknijmy za tym czasem. On był piękny, zdjęcia sobie możemy mieć, chociaż jeśli komuś to przeszkadza, to i zdjęcia trzeba spalić, jeśli go to cofa w rozwoju. I taki był problem apostołów. Taki był problem apostołów. Przy najlepszym katechecie, kaznodziei, Jezusie, no widać było, jak to serce jest zatwardziałe. Z tym, że i optymistyczny akcent. Co Jezus na to? Błogosławił im, jak w niebo wstępował. Tym, przepraszam za młodzieżowy slang, nie kumającym apostołom, błogosławił. Idźcie do Jerozolimy, tam czekajcie, dostaniecie Ducha Świętego, to nie koniec całego procesu formacji. A kiedy oni go zapytali, kiedy przywrócisz Królestwo Izraela, czy w tych dniach przywrócisz Królestwo Izraela, odpowiedział twardo, nie wasza to rzecz znać.

A jaka to jest wasza rzecz? Pan Jezus mówi, nie wasza rzecz znać, Wasza rzecz to jest być. A kim być? Świadkiem Jezusa. Wasza rzecz to jest być świadkiem Jezusa. I obłok, to jest ciekawe, zabiera Jezusa apostołom. Zabiera, bo jakby go nie zabrali, oni by go ciągle analizowali. Pan Bóg ci zabrał sprzed oczu rzecz jakąś. Nie możesz czegoś zrozumieć. Nie możesz czegoś pojąć. Ciągle żyjesz w jakiejś niepewności. Tak, Pan Bóg ci zabrał, żebyś przestał to analizować. Zawiera nam Pan Bóg rzeczy, bo my byśmy chcieli wszystko rozłożyć na części pierwsze. Ale apostołowie są nieprawdopodobni. No ta zatwardziałość serca. Pan Bóg zabrał go sprzed oczu, a oni co robią?

Będę uporczywie dążyć do tego, że któryś mi kiedyś w końcu wyjaśni coś. Uporczywie zmienię książkę, uporczywie zmienię grupę, konferencję. Proszę pamiętać, co jest napisane w Ewangelii św. Jana w XX rozdziale. I wiele też innych znaków uczynił Jezus przed oczami uczniów swoich, które nie są zapisane w tej księdze, a te są zapisane, abyście, uwaga, a te są zapisane, abyście uwierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym. To nie jest napisane, Pismo Święte zostało napisane po to, żebyście ludzie zrozumieli, żeby wam się wyjaśniło i żebyście już żyli w spokoju, że wszystko jest jasne. Abyście uwierzyli. A wiecie, że w terminologii biblijnej wierzyć to nie jest uznać intelektem, że Bóg jest Bogiem, tylko żyć po Bożemu.

22:36 · Organizacja wykładów 3

Przeanalizowanie konkretnie. I uporczywie się w to wpatruję i napiszę jeszcze tom 13, 14, 15, 16, 17. Mówiłem kiedyś Państwu o takiej jednej kobiecie. I ona chyba nie przeczytała w życiu żadnej teologicznej książki. Gotowała pierogi i jechała na pielgrzymkę. I karmiła studentów. I jestem przekonany, że jest w niebie z Chrystusem. Mówię, bo to jest właśnie ta dzisiejsza Ewangelia, to dzisiejsze pierwsze czytanie. Nie stójcie, nie wpatrujcie się uporczywie, idźcie i bądźcie świadkami. I apostołowie w istocie to robią. Pokłonili się Panu Jezusowi, jak mówi Ewangelia. Zaraz to zdanie przeczytam. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy. Wiecie, jaka to jest wielka radość oderwać się od tych opętańczych rozważań na temat swojego życia i analizy swojej rodziny?

Odległe słowa wieczność było na wyciągnięcie ręki. My wciąż czekamy na nią, ale nie wiemy, za czym tęsknimy. Bóg od czasu do czasu uchyla rąbek tajemnicy i wtedy wpadamy w zachwyt. Tylko ludzie dobrzy i radośli mogą świadczyć o Jezusie, czynić niebo na ziemi. Będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i po całej Judei i w Samarii i aż po krańce ziemi. Dlatego, proszę Państwa, mimo różnych kryzysów, napaści i słabości świeckich i nas kapłanów, jestem spokojny o Kościół, bo jest taka studentka w Gdańsku na Politechnice, bo jest taka kobieta w Hercegowinie, ona nie pierogi, a świece rozdaje po 2 euro, bo jej Maryja kazała dawać te świece, bo są tacy studenci, Państwo chodzicie do św. Anny,

Dwa tygodnie chłopak zachęcał, ściągnęli film ze Stanów, wynajmują salę, zapraszają, organizują bilety. To nie są ludzie, którzy uporczywie się wpatrują w niebo, tylko ściągają niebo na ziemię. Bo to jest nasze właśnie zadanie, co ksiądz Jakimowicz napisał. Ściągnąć niebo na ziemię. Przez co? Przez dobroć, przez bycie świadkiem Jezusa. Będziecie uzbrojeni w moc z wysoka. W moc z wysoka, nie ziemską moc. Moc kasy, inteligencji, błyskotliwości, właśnie analizy. Będziecie uzbrojeni w moc z wysoka. I ci ludzie, o których wam opowiadam, ci ludzie, którymi się zachwyciłem, uzbrojeni są w jakąś dziwną moc z wysoka. A jeszcze mnie ta dziewczyna rozbawiła na Politechnice, bo siedzimy, aula pełna, ona miała mnie zapowiadać, jeszcze mówi, proszę księdza, jak ja się boję, tyle ludzi mam publicznie mówić.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.