Mentionsy Mentionsy
Krzyk Horror Podcast
Krzyk Horror Podcast

Polak ofiarą kosmitów? Niewyjaśniona zagadka sprzed 45 lat #76

26.07.2025 ·53 min 10 s

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.W 1980 roku Zygmunt Adamski wyszedł z domu po sklepu i zniknął na 5 dni. Jego ciało odnaleziono na szczycie nietkniętej hałdy węgla, miał na szyi oparzenia pokryte tajemniczą substancją. Żadne laboratorium w Wielkiej Brytanii nie potrafiło jej zidentyfikować. Śmierć Polaka była początkiem paranormalnych zdarzeń, które obserwowano w regionie przez kolejne miesiące.

Kolejni świadkowie zgłaszali dziwne obserwacje. Światła na niebie, brakujący czas, zwierzęta zachowujące się bardzo dziwnie. Rok po doświadczeniu Godfreya, młoda kobieta, Vicky Deansdale, widziała podobny obiekt podczas spaceru z dziadkiem. Dziadek, były sierszant armii brytyjskiej, człowiek, który przeszedł wojnę, zakazał jej o tym mówić. Widziałaś, co spotkało tego biednego policjanta? Mówił. Chcesz skończyć tak samo? Ale plotki się szerzyły. Todd Morden zyskiwało nową reputację. Już nie jako miejsce dziwnej śmierci górnika i zwariowanego policjanta, ale jako miejsce, gdzie granica między naszym światem a czymś innym jest cieńsza niż gdzie indziej.

Wcześniej wspomniana Diggie Dinsdale miała 18 lat, gdy w 1981 roku szła ze swoim dziadkiem przez wrzosowiska niedaleko Dodmorden. Słońce już zachodziło, barwiąc niebo na krwisto-czerwono, kiedy zobaczyli to. Długi, cienki obiekt w kształcie diamentu, wiszący nieruchomo nad horyzontem. Ale to nie jego postawa była najbardziej niepokojąca, ale kolory. Obiekt zmieniał barwy w sposób, którego Vicky nie potrafiła opisać. Jakby ktoś mieszał światło jak farbę, tworząc odcienie, które nie miały prawa istnieć. Jej dziadek, były sierszant Stan Deansdale, człowiek, który walczył w Normandii i widział rzeczy, o których nie mówi się przy kolacji, złapał ją za ramię.

Nie patrz, sygnał. I ani słowa nikomu. Widziałaś, co się stało z tym biednym gliniarzem. Ale Vicky nie mogła zapomnieć. Przez lata nosiła tę tajemnicę jak bliznę. Dopiero w 2010 roku, gdy jej dziadek już nie żył, zdecydowała się opowiedzieć swoją historię lokalnym badaczom. To było nie z tego świata, mówiła, a jej głos drżał pomimo upływu lat. Wiem jak to brzmi, ale gdy na to patrzyłam, czułam, jakby coś patrzyło na mnie, jakby ten obiekt był świadomy. Wikinie była osamotniona. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku setki ludzi zgłaszało podobne obserwacje. Kierowca autobusu, Brian Grimshaw, widział trójkątny obiekt wielkości boiska piłkarskiego, unoszący się bezgłośnie nad Doliną Calder.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.