Misja specjalna w RMF FM. Kto wydał generała Grota-Roweckiego? We środę 30 czerwca 1943 roku około godziny 9 rano na ulicę z Piską w Warszawie wjechało 60 samochodów. Zatrzymały się i wyskoczyło z nich około 200 gestapowców. Rozkazy wydano już wcześniej, dlatego nie zwlekając wbiegli do trzech sąsiednich kamienic numer 10, 12 i 14. Załomotały kolby do drzwi i po chwili na ulicę wypędzono wszystkich mieszkańców. Mężczyzn ustawiano po jednej stronie, kobiety i dzieci po drugiej. Na koniec w spiską wjechały jeszcze dwa samochody. Był to czarny Mercedes i biały Adler. Rozpoznano w nich Roll Kommando SS unter Stumfilera Mertena.
Roweckiego spodziewano się na końcu, punkt 10. Tymczasem minęła 10, a punktualny, zazwyczaj grot, nie nadchodził. Zaniepokojeni oficerowie wysłali Szymona na poszukiwania generała. Szymon, czyli porucznik Ryszard Krzywicki, był adiutantem Roweckiego. Ale jak się okazało, i on za bardzo nie wiedział, gdzie tego poranka miał szukać Grota. Udało mu się jednak zebrać pewne informacje. Kiedy wrócił, po godzinie zameldował. Około dziewiątej rano Niemcy obstawili ulicę spiską i wywlekli ludzi z kamienic. Po półgodzinie wszyscy wrócili do mieszkań, z wyjątkiem jednego mężczyzny. Nie było wątpliwości, że jedynym aresztowanym przez gestapo mężczyzną był komendant Armii Krajowej Rowecki Grot. Następnego dnia już z rozkazu Bora Komorowskiego do zapieczętowanego przez Niemców mieszkania przy ulicy Spiskiej włamał się oddział AK.
Biegły w oczyszczaniu spalonych, czyli zdekonspirowanych lokali. W nienaruszonych przez gestapo skrytkach znaleziono tajne dokumenty i 15 tysięcy dolarów. Śledztwo w sprawie wydarzeń na Spiskiej ruszyło natychmiast. Kontrwywiad musiał znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Na razie poznano odpowiedź na najważniejsze pytanie. Dokąd Erich Merten zabrał Roweckiego? Pawiak czy Aleja Szucha? Grota Niemcy trzymali nie na Pawiaku, ale w podziemiach kwadry głównej gestapo przy Alei Szucha. Pod bardzo silną strażą. Napisał we wspomnieniach Bór Komorowski. Kiedy tylko Merten wprowadził więźnia na przesłuchanie, sam warszawski komendant SD Ludwik Hahn pofatygował się, aby porozmawiać z Grotem. Wydostanie go stamtąd wymagało użycia co najmniej jednego lub dwóch batalionów i musiałoby doprowadzić do otwartego starcia.
Zauważył Komorowski. Mimo to sztab AK rozważał szansę powodzenia akcji odbicia Roweckiego. W końcu znaleziono rozwiązanie. Kedyf otrzymał rozkaz opracowania szczegółów akcji, a wywiad musiał ustalić, w którym miejscu gmachu Niemcy trzymają Grota, w jaki sposób jest strzeżony, którędy prowadzi droga do jego celi. Atak miał się rozpocząć od wbicia się czołgiem nafaszerowanym materiałami wybuchowymi do gmachu Gestapo. Po eksplozji, w wyniku której wielu Niemców zginie, a jeszcze więcej opanuje panika, zaplanowano atak oddziału Kedywu. To oni mieli wyciągnąć z celi Grota żywego lub umarłego. Niemcy rzeczywiście obawiali się, że Armia Krajowa podejmie próbę odbicia Grota. Jeszcze tego samego dnia, zaledwie kilka godzin po aresztowaniu, przewieźli Roweckiego do Berlina.
Lub, jak głosi alternatywna wersja, przewieziono Grota do Berlina samolotem następnego dnia o świcie. Niemcy nie robili wcale tajemnicy z aresztowania Roweckiego. Pochwalili się tym faktem za pośrednictwem agencji prasowej Transocean. Wydawało się, że Rowecki jest stracony dla Armii Krajowej i dla Polski. Ale podjęto jeszcze jedną próbę. Za pośrednictwem rządu emigracyjnego poproszono o pomoc Brytyjczyków. Churchill zgodził się, aby Roweckiego wymieniono na niemieckich generałów, ale Niemcy nie przestali na takie warunki. W zamian za Roweckiego żądali wydania Hesa, a na to jednak nie zgodziła się Anglia. W tak beznadziejnej sytuacji sprawa uwolnienia generała Grota została odłożona na bok. Armia Krajowa nie miała możliwości wyrwać Roweckiego z Berlina czy z obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.
Wobec tego kontrwywiad AK zajął się inną pilną kwestią. Należało dowiedzieć się, jak doszło do aresztowania generała Roweckiego. Wiadomo było powszechnie, że generał Grot był zdekonspirowany. To znaczy gestapo wiedziało, kto jest dowódcą AK i posiadało jego zdjęcia. Teraz wystarczyło go tylko aresztować, ale jak się okazało, nie było to takie proste. Gestapo musiało znać adresy lokali konspiracyjnych AK i rozkład zajęć generała. Czy poznali również tę tajemnicę? Według wiedzy oficerów kontrwywiadu AK nie mieli o tym pojęcia, a zatem jaka była przyczyna aresztowania Grota? Szukano jakiegoś punktu zaczepienia. Z czym już był problem. Snuto przypuszczenia i tworzono listy podejrzanych, które później weryfikowano. Mijały dni, tygodnie i miesiące.
Zebrano ponad 20 raportów, w których zapisano informacje uzyskane zarówno od polskich świadków, jak i od gestapo. Uwaga prowadzących dochodzenie kontrwywiadu KG AK koncentrowała się na ustaleniu czynności dowódcy AK w ostatnich dniach przed 30 czerwca 43 roku. Na odtworzeniu Pisał historyk Andrzej Chmielarz. A jednak nie ustalono, co robił generał Grot w noc poprzedzającą aresztowanie. Nie znaleziono odpowiedzi na pytanie, czy Niemcy znali adres lokalu konspiracyjnego na Spiskiej. Ani w jakim celu w ogóle przyszedł na spiską. Tymczasem w lutym 44 roku tajnymi kanałami do KG AK trafił gryps napisany przez samego Grota.
Doszukano się nawet tropu, który wiódł do narzeczonego córki generała, Ireny Roweckiej. Narzeczony nazywał się Zbigniew Tumidalski. Skusiły go pieniądze, twierdzi Paweł Wieczorkiewicz. Dodawał do tego komentarz, według którego Niemcy wcale nie byli zadowoleni z aresztowania Grota. W artykule na stronach Rzeczypospolitej czytamy. To wcale nie był dla nich, tak jak my twierdzimy, wielki sukces. Zatrzymanie dowódcy AK, a co za tym idzie zamęt i reorganizacja ugrupowania burzyło bowiem cały system kontroli, jaką Niemcy sprawowali nad podziemiem. Kolejny trop to NKWD i współpracujący z nim wywiad polskich komunistów. W końcu wykluczenie Grota z konspiracji i paraliż AK był jak najbardziej na rękę Gwardii Ludowej i stojącej za nią NKWD.
Prawdą jest, że Roweckim interesował się wywiad Gwardii Ludowej, czyli tzw. Grupa Czesława Skonieckiego. A kto wpadł na trop Roweckiego? A któż by inny jak niesłynny as wywiadu GL i PPR Bogusław Hrynkiewicz? Hrynkiewicz obstawał za tym, aby Grota wyeliminować. Nie mówił o tym, by strzelać miał ktoś z Gwardii Ludowej. Hrynkiewicz chciał wydać Roweckiego w ręce gestapo. Ale po konsultacjach z Moskwą Skoniecki powiedział nie. Wreszcie historycy zwrócili uwagę na zeznania Ludwika Kalksteina, które złożył przed oficerem MBP w latach 1953-1954. W czasie wojny był oficerem wywiadu AK, ale wpadł w ręce Gestapo, nie wytrzymał przesłuchania i zgodził się na współpracę z okupantem.
Okazało się, że ma w sprawie Roweckiego dużo do powiedzenia. Historycy zaczęli szukać Eugeniusza Świerczewskiego. I co się okazało? Domniemanego zdrajcę Eugeniusza Świerczewskiego, nie mając o tym najmniejszego pojęcia, zlikwidowano 20 czerwca 1944 roku po ustaleniu, że wspólnie z Kalksteinem i jego żoną Blanką Kaczorowską jest on odpowiedzialny za wiele wsyp w strukturach wywiadu Komendy Głównej AK. Kontrwywiadowi Komendy Głównej AK nie udało się ustalić, kto zadenuncjował generała Grota. Upublicznienie sprawców nastąpiło dopiero w drugiej połowie lat 50.
Ludzie mają tendencję do szukania prostych i klarownych odpowiedzi. Tymczasem w historii Grota-Roweckiego takiej odpowiedzi, zdaje się, nie ma. Odtwarzając ostatnie dni generała na wolności, tylko zbliżamy się do wersji rzeczywistej. Nigdy jej już jednak nie poznamy. Nie możemy zapomnieć, że to tylko hipoteza. Zatem co działo się ze Stefanem Roweckim w ostatnich dniach czerwca 43 roku? Zeznania różnych świadków wskazują na to, że nad rozpracowaniem generała Grota pracowały dwie grupy, jedna związana z Gestapo, druga z NKWD. Nie jest przy tym wykluczone, że dekonspiracja generała nie nastąpiła wcale w wyniku jakiejś misternej akcji wywiadowczej, a zwykłego przypadku. Nieżyjący już dziennikarz Andrzej Gaz zauważył, że Rowecki i przynajmniej dwóch szpiegów NKWD mieszkało na Powiślu.
Być może nawet wsiadali do tramwaju na tym samym przystanku. Reszta to niestety już tylko spekulacje, ponieważ brak dowodów na to, że informacje o miejscu pobytu Grota przekazano donosem na gestapo. Możliwe jest jednak, uważał Andrzej Gaz, że po otrzymaniu takiego donosu gestapo mogło nakazać śledzenie Roweckiego komuś, kto go dobrze znał, W tym przypadku na myśl przychodzi Eugeniusz Świerczewski. Po otrzymaniu zadania Świerczewski zapewnie nie od razu trafił na Grota. W końcu czerwca 1943 roku Świerczewski po wyjściu z domu z rana spotkał Roweckiego na Solcu, zaczął prowadzić za nim obserwacje. Tramwajami dojechał za Roweckim do placu Narutowicza i tam Rowecki skręcił w jedną z ulic, o ile pamiętam, w ulicę z Piską i zatrzymał się w jednym z domów. Do tej wersji historycy dodali jeszcze kilka szczegółów.
Okazało się, że Świerczewski widział, jak Grot spotyka się z łączniczką Elżbietą Zboińską-Prądzyńską. Pseudonim Ela. Jak zabiera od niej jakiś pakunek. To było 100 tysięcy złotych, które potem miał Rowecki przekazać delegatowi na kraj. Kamienica, do której wszedł Grot, miała numer 14. Świerczewski wówczas telefonicznie z placu Narutowicza powiadomił gestapo, które w kilka minut później obstawiło dom. Wielu historyków wypowiadało się już na temat aresztowania Roweckiego, ale chyba najbardziej zaangażowani w te kwestie byli krewny generała Witold Pronobis oraz Andrzej Chmielarz i Andrzej Kunert. Pronobis wskazuje na Świerczewskiego jako bezpośredniego sprawcę, Nie wykluczając przy tym udziału Ludwika Kalkstejna i Blanki Kaczorowskiej. Natomiast historycy Chmielarz i Kunert, nie negując roli Świerczewskiego twierdzą, że...
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opisane są okoliczności aresztowania generała Grota-Roweckiego w Warszawie 30 czerwca 1943 roku.
Porucznik Ryszard Krzywicki wysyłał się na poszukiwania generała Grota-Roweckiego, który został aresztowany przez gestapo.
Podkreślana jest lokalizacja Grota-Roweckiego w podziemiach gestapo przy Alei Szucha.
Opisane są plany akcji do uwolnienia generała Grota-Roweckiego, w tym atak na gestapo.
Szukanie przyczyn aresztowania Grota-Roweckiego, w tym role gestapo i NKWD.
Opisane są obserwacje na Solcu prowadzone przez Eugeniusza Świerczewskiego, który potencjalnie zdradził Grota-Roweckiego.
Podsumowanie i hipotezy dotyczące aresztowania Grota-Roweckiego, w tym role różnych grup i osobistości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.