DZIENNIKARZ ŚLEDCZY CZY SPRYTNY OSZUST ?
W najnowszym odcinku mojego podcastu przyglądam się kontrowersyjnej postaci Krzysztofa Rutkowskiego. Rozmawiam o jego działalności detektywistycznej, medialnym wizerunku oraz oszustwach, które stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Czy jego sława to tylko fasada? Zapraszam do słuchania! Jeżeli masz ochotę mnie wesprzeć to zapraszam do https://patronite.pl/KryminalneSzepty żródła: https://goniec.pl/sledztwo-gonca-krzysztof-rutkowski-podaje-sie-za-dziennikarza-sledczego-i-sprzedaje-interwencje-medialne-koszt-blisko-65-tysiecy-w-kopercie-da-jsch-151224 https://goniec.pl/znany-prawnik-komentuje-reportaz-gonca-o-rutkowskim-to-nie-moze-pozostac-bez-reakcji-panstwa-powinna-zareagowac-prokuratura-da-jsch-161224 https://goniec.pl/sledztwo-gonca-pozorowane-poszukiwania-i-autoreklama-za-6-tysiecy-tak-pracuje-krzysztof-rutkowski-da-jsch-311024 |► Fragmenty utworów należą do ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane wg prawa cytatu (art.29 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych)
Witam wszystkich bardzo serdecznie. W dzisiejszym materiale będziemy kontynuować historię oszustw Krzysztofa Rutkowskiego. Poprzedni materiał zdobył 12 tysięcy wyświetleń, także widzę, że temat grzeje, więc przejdźmy do kolejnych informacji, które wypłynęły na temat tego, w cudzysłowie, detektywa. Pojawiło się bardzo dużo komentarzy z waszej strony dotyczących reklamy, jaką Rutkowski zrobił sobie w TVN. I to jest prawda, bo tutaj nie tylko chodzi o TVN, ale ten człowiek naprawdę jest cytowany przez wszelakie media. Jest pokazywane jego bogate życie.
O, Rutkowski wyjechał sobie tam powiedzmy, nie wiem, do Dubaju na przykład. No tam jego żona była ubrana w to i w to. On był ubrany w to i to. I kupili to i to. Tylko pozazdrościć luksusów. O Jezu, jak tam jest takie gadanie aż do obrzydzenia. Polacy mogą tylko pozazdrościć. No dobra, czego pozazdrościć? Tego, że ten mężczyzna No wczoraj jeśli słuchaliście mojego podcastu wiecie skąd ma pieniądze i dzisiaj dowiecie się o kolejnych osobach, które ten mężczyzna oszukał i za te pieniądze on się po prostu bawi. Sama taka promocja jego w internecie to już na przykład dla starszej osoby to jest taka informacja
No zaginął mi tam powiedzmy wnuczek czy wnuczka, no to trzeba Rutkowskiego wynająć, no bo jego pokazują w telewizji, jego pokazują w każdej tutaj, w każdym artykule. Piszą, że on jest taki tutaj, ten na pewno pomoże, na pewno jest godny zaufania. No i niestety później efekt jest taki, jak na przykład historia pani Ireny Ły. Oczywiście będę się posiłkował dalej artykułem Gońca. Linki do artykułów oczywiście w opisie. Krzysztof Rutkowski obiecywał Irenie Ły, że zrobi wszystko by odnaleźć jej zaginioną córkę. Zamiast poszukiwań była informacja o kimś podobnym widzianym na ulicy i absurdalna konferencja prasowa za ponad, uwaga, 6 tysięcy złotych.
Oczywiście nie było ani kamer, ani psów, nie działo się nic, to były pozorowane czynności, od początku do końca, zeznawała. I tutaj jakiś czas temu też przeglądałem komentarze dotyczące sprawy zaginięcia Beaty Klimek i też niektóre osoby pisały o tym, żeby wezwać Rutkowskiego. Jezu, ja się złapałem za głowę, mówię nie, tylko nie to. Rutkowski wiecie co by było. W ogóle jestem w szoku, że on tutaj w ogóle się nie wypowiedział na ten temat. Sprawa bardzo medialna. Wyobrażacie sobie jak przyjeżdża do Poradza i robi tam konferencję. Przecież to w ogóle tragedia by była. Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, aby tego człowieka wynająć.
Ja miałem wrażenie, czytając pierwszy raz ten wpis, że tutaj wezmą go po prostu, że tak powiem brzydko, za mordę. I krótko będzie, słuchaj, gdzie jest twoja żona, i tak dalej, i tak dalej, i tutaj spróbują tą sprawę rozwiązać, a oni go wzięli po to, żeby Kolejną podejrzaną rzeczą, którą zastosowała firma Rutkowskiego było sporządzenie umowy i wyobraźcie sobie, że był to tylko jeden egzemplarz. Pani Irena oczywiście nie dostała kopii, bo jak to powiedział Pan A, nie ma więcej przy sobie druków. Koszt transakcji 5000 plus VAT, czyli razem 6100 złotych.
Kiedy pani Irena wróciła do domu, opowiedziała wszystko szwagrowi. Uświadomił mi, że ci ludzie, którzy przyjechali, byli z firmy Anna Rutkowski, a nie z firmy Krzysztofa Rutkowskiego. Sprawdził to w internecie. Bo gdy Irena usłyszała nazwisko Rutkowski, intuicyjnie pomyślała o pośle detektywie z telewizji. Współpraca z firmą byłej żony Rutkowskiego, z którą ten w dodatku przechodził medialne rozstanie jej nie interesowała. Czytamy w artykule. W dalszej części pani Irena mówi o tym, że przecież mężczyzna jest postacią medialną i była przekonana, że jej pomoże, czyli to co mówiłem wcześniej.
No i jak myślicie? Wyjechali czy nie wyjechali? Wyjechali. Oczywiście, że wyjechali. Tylko wiecie co? Jechali ponad dobę. W efekcie przyjechali do mnie w poniedziałek 8 sierpnia około 15. Choć zgodnie z zapewnieniami Rutkowskiego mieli być najdalej o 11. Żaliła się śledczym pani Irena. I tutaj jest taki bardzo ważny tekst, który jest bardzo ciekawy. I też czytając ten tekst pomyślałem właśnie sobie o zaginionej Beacie Klimek. Posłuchajcie. Według kryminologów pierwsze 72 godziny od zaginięcia są krytyczne dla wyniku poszukiwań. Z każdą minutą zaciera się ludzka pamięć, zanikają zapachy, ślady, trudniej odzyskać pozostawione rzeczy i nadpisane dane.
Szkoda, że takiej informacji właśnie nie mieli policjanci, którzy prowadzili w pierwszym momencie sprawę Beaty Klimek, bo myślę, że to chyba dla nich byłaby bardzo ważna informacja. Wracamy do naszego detektywa. Po dobie przyjechali panowie od pana Rutkowskiego. W końcu słychać pukanie do drzwi. Kobieta dokładnie zapamiętała mężczyzn, którzy mieli odnaleźć jej córkę. Jeden nazywał się Radek, a drugi chyba Sebastian. Ten Sebastian był ewidentnie do straszenia. Kawał chłopa ze 190 cm wzrostu. Radek był natomiast od myślenia. Taki chudziutki blondynek. Opisuje go pani Irena.
W dalszej części możemy przeczytać, że pani Irena, no mówi, no nie miała do tego głowy. Rutkowski był bardzo przekonujący. No i faktycznie nawet w takim głupim programie jak Sprawa dla Reportera, jak nieraz tam oglądałem jak się wypowiada, to faktycznie facet taki wydawał się konkretny. Jeszcze to było chyba wcześniej, zanim skonstruował sobie ten krzak na głowie, zanim zaczął tutaj palić głupa. No to naprawdę facet tak stanowczo się wypowiadał. Myślę, że Pani Irena mówi, że była święcie przekonana, że zawierała umowę z biurem detektywistycznym. Dopiero przeglądając później dokumenty przeczytałam, że było to biuro doradcze.
A on sobie zrobił konferencję, żeby się wylansować. Ja wam powiem dlaczego, ja tak uważam. Jego zabolało to, że jego żona próbowała przejąć interes i taką konferencją prasową Zrobił sobie po prostu reklamę. Pokazał smutną panią, której zaginęła córka. Powiedział wszystkim, że on tutaj jest, że nie bójcie się, ja tutaj tego. I dzięki temu zrobił sobie reklamę i po prostu chciał dowalić konkurencji, w tym wypadku, w tamtym momencie jego ex-kobiecie. I oczywiście, jak wam powiem, że po konferencji nie odbierali ani nie odpisywali SMS-ów, ani Rutkowski, ani Radziu, ani ten Sebuś, no to chyba was to nie zdziwi.
Pani Irena skłamała, powiedziała, że nic na ten temat nie wie. Wtedy Radzio zaproponował jej spotkanie. Ale kobieta odpowiedziała, że nie widzi sensu, aby się z nim spotykać. Specjalnie nie powiedziałam, że córka się odnalazła. Dziś zastanawiam się, co by mi powiedzieli. Czy gdybym się z nimi spotkała, to twierdziliby, że to oni ją znaleźli? Zeznaję zadumana. I po raz kolejny zwrócę Wam uwagę na brak empatii ze strony czy to Rutkowskiego, czy nawet tego Radzia. Zauważcie, że kobieta dowiedziała się chwilę temu, że jej córka nie żyje, A oni bez żadnych w ogóle, żadnej empatii, bez niczego dzwonią do niej, chcieli się z nią spotkać i nie wiem czy chcieli ją może na coś naciągnąć czy nawkręcać kitów.
W ogóle nie mają ci ludzie żadnej empatii. Nie pomyślą, że ta kobieta w tym momencie teraz przeżywa ogromny szok, ogromną traumę, ale co tam dla nich, oni dalej chcą tutaj kombinować. Użyłbym tutaj niecenzuralnych słów, no ale niestety nie mogę. Nie wypada. Za namową szwagra pani Irena wystosowała tzw. list otwarty i opublikowała go na jego stronie. W liście napisała oczywiście o tym, że gdyby dała połowę kwoty bezrobotnym, to oni szybciej znaleźliby jej córkę niż on. Dodatkowo napisała, że oprócz konferencji ten facet nie zrobił tak naprawdę nic.
Kobieta nie dawała za wygraną. Wypominałam, że przecież na konferencję nie przyjechał specjalnie, bo sam mi mówił, że przyjechał po drodze do Rybnika. Suma summarum stanęło na tym, że on odda mi połowę. Te pieniądze były jednak pożyczone, ja musiałam je oddać, wspominała kobieta wyraźnie czując się wtedy pokonana. Podała swój numer konta. Rutkowski wysłał jej 3050 złotych. W zamian zamieściła list o treści. Otrzymałam od pana kwotę 3050 złotych. W związku z powyższym sprawę uważam za zakończoną. Ale to jest wiecie co, no ja nigdy nie mogę zrozumieć takiego zachowania. No dobra, to jest starsza kobieta, ona zaciągnęła pożyczkę, ona musiała ten dług oddać.
A nie zapłacicie skarbówce na czas, to tak was dojadą, że po prostu no szkoda gadać. Tutaj oczywiście 15 tysięcy euro, czyli tutaj jak widzicie wzrosła teraz stawka pana Rutkowskiego. Jak możemy przeczytać w poniższym artykule, miał pomóc odnaleźć dowody, które mogły ocalić jej męża przed skazaniem. Zamiast tego wziął 15 tysięcy euro w gotówce, czyli 65 tysięcy złotych i tylko pozorował działania. Krzysztof Rutkowski przez lata udawał detektywa, a teraz wciela się w dziennikarza śledczego. Rutkowski sam tytułuje się obecnie dziennikarzem śledczym, choć wiele zgłaszających się do niego osób wciąż, pomimo utraconej przez niego licencji, ma go za detektywa. Ten zdaje się tę najedność klientów wykorzystywać.
No i co? Chyba, że w tej fakturze tam było napisane, że pani przyszła, zapłaciła 6 tysięcy za poradę. Komedia po prostu. Ale mimo wszystko, to co wyszło na tego człowieka, w ogóle nie zatrzymało go medialnie. Tak jak mieliśmy przykład z Dagmarą Kaźmierską, która faktycznie wypadła z tej telewizji, tam udziela się tylko na Instagramie, z tego co widziałem. Ludzie, dużo ludzi się oburzyło tym, co ona wyprawiała właśnie z tymi swoimi pracownicami, w tym jej Heidi, Heidi, czy jak to tam się zwało. Tutaj Rutkowski w ogóle jakoś chyba wizerunkowo nie ucierpiał, bo słuchajcie, cztery godziny temu, nagrywam dla was ten podcast, cztery godziny temu ukazał się na stronie Faktu wpis, Krzysztof Rutkowski zaskoczył nową fryzurą, jest jeszcze bardziej szalona.
10 godzin temu Dziennik.pl. Metamorfoza Krzysztofa Rutkowskiego. Oto jego nowa fryzura. Jastrząb Post 2 dni temu. Krzysztof Rutkowski wypalił to do żony. Wszystko nagrała. No i tu fryzura. Super Express fryzura. I Radio SK fryzura. A tu jeszcze niżej na MSN. Dom Krzysztofa Rutkowskiego. Zobacz jak mieszka detektyw Rutkowski. Także widzicie tutaj goniec coś tam wyciągnął, coś tam pokazał, coś tam udowodnił, a tutaj ważniejsze są jego włosy. Najważniejsze żeby na tej głowie ten krzak dobrze się trzymał. No niestety media są jakie są. Zobaczymy czy coś z tego będzie, czy facet dostanie jakiś w ogóle wyrok.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku mojego podcastu przyglądam się kontrowersyjnej postaci Krzysztofa Rutkowskiego. Rozmawiam o jego działalności detektywistycznej, medialnym wizerunku oraz oszustwach, które stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Czy jego sława to tylko fasada? Zapraszam do słuchania! Jeżeli masz ochotę mnie wesprzeć to zapraszam do https://patronite.pl/KryminalneSzepty żródła: https://goniec.pl/sledztwo-gonca-krzysztof-rutkowski-podaje-sie-za-dziennikarza-sledczego-i-sprzedaje-interwencje-medialne-koszt-blisko-65-tysiecy-w-kopercie-da-jsch-151224 https://goniec.pl/znany-prawnik-komentuje-reportaz-gonca-o-rutkowskim-to-nie-moze-pozostac-bez-reakcji-panstwa-powinna-zareagowac-prokuratura-da-jsch-161224 https://goniec.pl/sledztwo-gonca-pozorowane-poszukiwania-i-autoreklama-za-6-tysiecy-tak-pracuje-krzysztof-rutkowski-da-jsch-311024 |► Fragmenty utworów należą do ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane wg prawa cytatu (art.29 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych)