Zakrzewscy. Zabójstwo Hartunga
Józef Zakrzewski, mieszkaniec gromady Rzepin podejrzewany był o kradzież drzewa z lasu i w związku z tym Milicja Obywatelska dokonała u niego przeszukania, dokumentując w protokole przeszukania ujawnione u niego kradzione drzewo. Józef musiał podpisać protokół, lecz w wyniku stawianego przez niego oporu, funkcjonariusz milicji używając przemocy i grożąc mu bronią, zmusił go do tego. Wszystko to działo się na oczach Czesława Zakrzewskiego, który zapowiedział zemstę.
Dwóch synów, Czesława i Adama oraz córkę Zosię.
W 1954 roku Zakrzewscy zostali złapani na kradzieży drewna.
Rok później został powołany do wojska, gdzie wstąpił do Związku Młodzieży Polskiej.
Niestety umiera mu wtedy ojciec, więc on sam zostaje ze służby zwolniony, aby zająć się schorowaną matką.
Założyli kominiarki, ale zostali zauważeni.
Według nich Zakrzewscy czekali na milicjanta, a Bolesław Hartung miał zostać zabity całkowicie przypadkowo.
Bandyci zaciągnęli go w krzaki obok drogi i zostawili.
Bardzo szybko jednak ten wątek został wykluczony, bowiem broń, jaką posiadali milicjanci, nie pasowała do tej, z której zastrzelono mężczyznę.
prowadzący śledztwo nie mieli innego pomysłu na jego kontynuowanie i ostatecznie śledztwo zostało umorzone.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.