#284 M. (Walentynki)
To wydanie specjalne K3.Miała być niespodzianka… Napracowałem się, żeby się nie wygadać, jednak tytułzapowiada treść, prawda?Ale postarałem się stworzyć coś innego niż zwykle.Zapraszam Państwa! ____________________Dzięki Tobie ten podcast może grać dalej. Wesprzyj go na: patronite.pl/k3
Pani weterynarz powiedziała nam, że ona już sobie na wolności nie poradzi. No i postanowiliśmy, że bierzemy ją, hodujemy. I ona była, mówię była, no bo już niestety odeszła, była niezwykle miziastym stworzeniem. A dedykowałam jej tę książkę dlatego, że ja tą książkę z nią pisałam. Ona w moim gabinecie miała swój domek, takie trzy pokoje, pojemniki z Ikei wyposażone, różne skarpety, żeby miała tam mnóstwo zabawy i przestrzeni do biegania. Miała nawet taką rurę prowadzącą przez cały pokój, żeby mogła zmieniać położenie. I ona bardzo domagała się głasków. Głasków, atencji, coś naprawdę niesamowitego, że każde stworzenie chce miłości i każde stworzenie chce wrażliwości, chce ciepła i ona też chciała. W ogóle nie spodziewałam się, że ryjówka, dzikie stworzenie, aż tak będzie się tego domagało.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To wydanie specjalne K3.
Miała być niespodzianka…
Napracowałem się, żeby się nie wygadać, jednak tytułzapowiada treść, prawda?
Ale postarałem się stworzyć coś innego niż zwykle.
Zapraszam Państwa!
____________________
Dzięki Tobie ten podcast może grać dalej. Wesprzyj go na: patronite.pl/k3