Agnieszka Bortkiewicz
Stres, ambicja, pęd do sięgania po więcej. – Ignorowałam sygnały płynące z ciała, które zaczynało się buntować – opowiada Agnieszka Bortkiewicz, bohaterka cyklu „Jestem i Będę”, która zachorowała na tężyczkę. Dziś, jak mówi, wierzy, że w życiu we wszystkim ważny jest balans. Więcej o historii Agnieszki przeczytacie pod linkiem https://www.vogue.pl/a/agnieszka-bortkiewicz-o-doswiadczeniu-chorowania-na-tezyczke.
Stóp, czasami kołataniem serca. I ty miałaś te wszystkie objawy? Tak, miałam te objawy, ale ja tak naprawdę miałam jeszcze gorszy objaw, czyli ja traciłam przytomność. To nie było zwykłe omdlenie. Ja traciłam przytomność łącznie z tym, że nie pamiętałam co się stało, jak to się stało. Więc dla mnie ta historia była chyba najbardziej taka bolesna, że coś było, na co ja tak naprawdę nie miałam wpływu, tak? Czyli, no i bardzo trudno zdiagnozować tą tężyczkę, dlatego, że ona jest bardzo często mylona, ten napad tężyczkowy, jak padaczka. I naprawdę trzeba ogromnej wiedzy i ogromnego takiego wsparcia dookoła też bliskich osób, żeby po prostu w tym czasie byli blisko ciebie.
To była terapia. No właśnie. Tak. Był wzmacniający, był bliski na ciebie. Bliski jak najbardziej. I dzisiaj on właściwie do ciebie wrócił, bo afrodance też się pojawia w body arcie. Tak, tak, tak. Afrodance się pojawia w tej wersji mocniejszej, czyli deep work. Czyli w tak naprawdę treningu sercowo-naczyniowym, kiedy ja chcę się na przykład, czy osoba, która chce uczestniczyć w tym treningu, chce się bardziej wyżyć, tak, w cudzysłowie mówiąc. Ale też te formy takiego podstawowego body artu, to jest taki slow, który dostosowuję patrząc na moich klientów, klientki. I to może być właśnie w wersji spokojniejszej, czy w wersji bardziej stretchingowej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agnieszka Bortkiewicz opowiada o swoim przeszłości i diagnozie tężyczki.
Agnieszka opisuje objawy tężyczki i proces diagnostyczny.
Agnieszka opowiada o swojej współpracy z lekarzem i o próbie tężyczkowej.
Agnieszka opisuje zmiany w swoim trybie życia i aktywności, w tym aktywność fizyczną i dietetykę.
Agnieszka opowiada o swojej drodze do body artu i Ayurvedy, a także o terapii.
Agnieszka podsumowuje swoją historię i opowiada o swoich planach na przyszłość.
Agnieszka Bortkiewicz opowiada o znaczeniu medytacji i Ayurvedy w jej życiu, a także o sygnalizacji ciała i sposobach na lepsze poczucie równowagi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Stres, ambicja, pęd do sięgania po więcej. – Ignorowałam sygnały płynące z ciała, które zaczynało się buntować – opowiada Agnieszka Bortkiewicz, bohaterka cyklu „Jestem i Będę”, która zachorowała na tężyczkę. Dziś, jak mówi, wierzy, że w życiu we wszystkim ważny jest balans.
Więcej o historii Agnieszki przeczytacie pod linkiem https://www.vogue.pl/a/agnieszka-bortkiewicz-o-doswiadczeniu-chorowania-na-tezyczke.