Agnieszka Bortkiewicz
Stres, ambicja, pęd do sięgania po więcej. – Ignorowałam sygnały płynące z ciała, które zaczynało się buntować – opowiada Agnieszka Bortkiewicz, bohaterka cyklu „Jestem i Będę”, która zachorowała na tężyczkę. Dziś, jak mówi, wierzy, że w życiu we wszystkim ważny jest balans. Więcej o historii Agnieszki przeczytacie pod linkiem https://www.vogue.pl/a/agnieszka-bortkiewicz-o-doswiadczeniu-chorowania-na-tezyczke.
Pozwól, że cię przedstawię przede wszystkim. Zajmujesz się dzisiaj Body artem, czyli jesteś trenerką tej metody. Tak, certyfikowaną. Tak. Ale jest to, rozumiem, wynikiem długiej drogi, o której będziemy dzisiaj rozmawiać. Oj tak. Jesteś też związana z jogą, masz dwudziestoletnie doświadczenie, interesujesz się ayurwedą i podróżami, które też spełniają swoją funkcję i rolę w twojej podróży do zdrowia. Tak, jak najbardziej. Kocham podróże, zresztą kto ich nie kocha. To prawda. Aga, ja bym zaczęła od takiego pytania, które wprowadzi nas w temat, czyli z czym jesteś zdiagnozowana, na co chorujesz?
Później, ale oczywiście nie uciekałam absolutnie od medycyny konwencjonalnej. Robiłam badania, już nie pamiętam ile razy, ale po prostu kilkakrotnie byłam na badaniu, na rezonansie, tak. Na tym właśnie EEG głowy. I tak naprawdę wszystko było w normie, tak? Ten wapń troszeczkę był tam od normy jakby był poniżej, ale to się wszystko zazębiało. Nie było widać w ogóle podłoża, dlaczego tak to się dzieje, tak? Kiedy dostałam już tą diagnozę, zaczęłam właśnie, przemówiła do mnie Ayurveda. I to był chyba taki element i to był ten czas przebudzenia mój. Kiedy ja pojechałam w 2018 na Ayurwedę i spotkałam tam wspaniałych terapeutów.
Ale pojechałaś na jakieś leczenie ayurwedyjskie? Pojechałam pierwszy raz, żeby ją zobaczyć. Drugi tydzień zostałam na to, żeby korzystać z tych dobrodziejstw. I jeszcze tego samego roku. A gdzie pojechałaś? Pojechałam na Sri Lankę w okolice, tutaj południowy zachód. Okolice Bentoty, czyli niedaleko Gol, które ja kocham, ale zwiedziłam całą Sri Lankę i tam... Czy pojechałaś specjalnie po to, żeby przyjrzeć się właśnie się Ayurvedzie w kontekście swojej tężyczki? Tak. Kilka miesięcy później tego samego roku pojechałam właśnie już na taką Typową czystą Ayurwedę nie korzystałam z Panchakarmy, bo jeszcze miałam z tyłu głowy, że kurcze... Panchakarma to jest takie bardzo głębokie oczyszczanie.
Ale byłam po prostu na takim zamkniętym stricte miejscu z moją przyjaciółką. No i powiem szczerze, że to było takie przebudzenie dla mnie również wewnętrzne. Ze względu na to, że oni jednak oprócz tego, że jest ich medycyna, to jednak w medycynę wpisuje się ich ta Ayurveda, tak? Czyli oni po prostu mocno, bardzo holistycznie, jak Dr. House patrzą na ciebie i po prostu patrzą na twój mental i na to, co się dzieje również w środku, tak? A usłyszałaś coś takiego, co ci, wiesz, co pozostało w tobie albo wiesz, co zmieniło twoje podejście tam? Tak, to był taki wspaniały lekarz, który żuł betel i powiedział do mnie, słuchaj, ty musisz wrócić do oddechu.
I to daje mi takie poczucie, taki daje mi drive, wiesz. I myślę, że daje to też moim klientkom, klientom również. I to mi niesie. To jest fajne, że to mi niesie. I to, wyraźnie ten taniec nowoczesny, który pojawił się w moim życiu, kiedy ja byłam nastolatką. Później ten afrodance, który pojawił się kilka, lat temu i który ja odnalazłam właśnie szkoląc się w body arcie, to było takie zwieńczenie i to było coś, co daje mi poczucie szczęścia. A powiedz, jak wróciłaś z Ayurwedy, wtedy z tego wyjazdu, o którym zaczęłaś mówić, To miałaś poczucie, że coś musisz w swoim życiu zmienić.
I być naprawdę osobą wdzięczną za wszystko. Jak ci towarzyszy ajurweda dzisiaj? Czy jest coś z niej szczególnie, co cię inspiruje i co cię wspiera? Wiesz co, ja na pewno jestem osobą, która patrzy na te pory roku. związane właśnie z Ayurwedą. Zdiagnozowana jest tam jako Vata Pitta, czyli Pitta, no to jest ogień. Tak, może takim słowem wstępu, w ogóle Ayurveda to jest, to jest staro hinduska medycyna i system medyczny. I charakteryzuje się tym, że właściwie dzieli nas. Poszczególne dosze, tak? Czyli dosze, czyli konstytucje.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agnieszka Bortkiewicz opowiada o swoim przeszłości i diagnozie tężyczki.
Agnieszka opisuje objawy tężyczki i proces diagnostyczny.
Agnieszka opowiada o swojej współpracy z lekarzem i o próbie tężyczkowej.
Agnieszka opisuje zmiany w swoim trybie życia i aktywności, w tym aktywność fizyczną i dietetykę.
Agnieszka opowiada o swojej drodze do body artu i Ayurvedy, a także o terapii.
Agnieszka podsumowuje swoją historię i opowiada o swoich planach na przyszłość.
Agnieszka Bortkiewicz opowiada o znaczeniu medytacji i Ayurvedy w jej życiu, a także o sygnalizacji ciała i sposobach na lepsze poczucie równowagi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Stres, ambicja, pęd do sięgania po więcej. – Ignorowałam sygnały płynące z ciała, które zaczynało się buntować – opowiada Agnieszka Bortkiewicz, bohaterka cyklu „Jestem i Będę”, która zachorowała na tężyczkę. Dziś, jak mówi, wierzy, że w życiu we wszystkim ważny jest balans.
Więcej o historii Agnieszki przeczytacie pod linkiem https://www.vogue.pl/a/agnieszka-bortkiewicz-o-doswiadczeniu-chorowania-na-tezyczke.