Odpoczynek w małych dawkach
Historia o pewnym mglistym warszawskim wieczorze i refleksji o odpoczywaniu w mikro dawce.
Ten urlop warto jest serwować sobie w małych dawkach. I teraz małą dawkę możemy definiować różnie. Na przykład ostatnio pojechałam na city breaka do Edynburgu i to był taki moment, gdzie absolutnie byłam tylko w rozmowach, które toczyłam z moją przyjaciółką Izą. I całkowicie byłam zanurzona w tym mieście, w zapachach. Powiedziałabym w kawie, ale kawa była fatalna. W życiu nie piłam tak słabej kawy. No ale w całym tym klimacie Edynburga, takich właśnie, wiecie, tak academia vibes, troszkę... zalatywało z wielu kątów Harrym Potterem. I ten klimat pozwolił mi się i ułatwił mi przełączyć się i trochę tak wylogować się z mojego życia i właśnie z tych ważnych projektów i ważnych rzeczy, które się toczą w moim życiu i zanurzyć się w czymś zupełnie innym.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Historia o pewnym mglistym warszawskim wieczorze i refleksji o odpoczywaniu w mikro dawce.