Odpoczynek w małych dawkach
Historia o pewnym mglistym warszawskim wieczorze i refleksji o odpoczywaniu w mikro dawce.
tak, żeby nie marnować czasu, że czas, który spędzamy, powinien być spędzany jakościowo. A więc też te przekonania przekładają nam się na nasze wysokie wymagania do odpoczynku. I pamiętam, jak chodziłam i odpoczywałam spacerując, bo myślałam sobie, że Boże, ja to już mam tak dosyć tego, że te wysokie wymagania wciskają się nam, młodym ludziom, nawet już w odpoczynek. Że my nagle stajemy przed wyzwaniem, że mamy odpocząć w najbardziej odświeżający sposób, w najbardziej regeneracyjny sposób. I że ten odpoczynek, jak już mam się za to wziąć, to porządnie. A nie wiem, jakie są Wasze doświadczenia, ale ja zaczęłam myśleć, że chyba najlepszy odpoczynek w moim życiu ja mam wtedy, kiedy w ogóle nie myślę o tym, że odpoczywam.
I zaczęłam kultywować, to w ogóle jest z mindfulnessu, uważne spacery. Czyli spacery bez muzyki, spacery, w których skupiam się na tym, jak czuje się moje ciało w ruchu, spacery, podczas których zauważam wszystko, co się dzieje dookoła mnie i wczuwam się w to. I powiem Wam, że takie małe dawki uważności, małe dawki odpoczynku, tak bardzo są dla mnie regenerujące i są takim buforem dla tej ilości stresu, którą teraz przeżywam, że naprawdę czuję się dobrze. Miewałam momenty, w których byłam... absolutnie przytłoczona ilością pracy i myślę, że dokładałam sobie wtedy taką właśnie samą tą oceną poznawczą, że Boże, jak ja mam to dużo rzeczy, jak nie mogę odpocząć i jakie wszystko jest trudne i jak ja nie ogarniam.
optymalizację wszystkiego, co można tylko zoptymalizować. A dzisiaj tak patrzę na siebie wstecz i myślę sobie, Boże, w jakie ja bajki wierzyłam. I dociera do mnie to, że w ogóle w życiu nie o to chodzi. A przynajmniej w moim życiu nie o to chodzi. A przynajmniej nie chciałabym, żeby o to chodziło. Bo powiem Wam, że... To, o czym mówię, wcale nie jest takie proste w praktyce, w kulturze, która codziennie zaprasza mnie do tego, żebym zwiększała swoją produktywność, żebym, nie wiem, work smarter, not harder, pracuj wtedy, kiedy inni śpią i bla, bla, bla, bla, bla. I to jest naprawdę fatalne, że my jesteśmy zewsząd takimi treściami karmieni, otaczani i nasze umysły to chłoną.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Historia o pewnym mglistym warszawskim wieczorze i refleksji o odpoczywaniu w mikro dawce.