DnD: Wendetta - Piach areny, marmur pałacu (odc. 7)
Szept bierze udział w eliminacjach do igrzysk w Neverwinter. Trafia w nich na Slaviana, lokalnego czempiona i ulubieńca tłumu.🧙Kto gra?🧙Zuza z (@ksiazkowisko) jako LysandraNojka jako KukułkaCromstarr z (@corpoteamostryciengry6085) jako WillibaldMaku z Głowa Pełna Przygód jako SzeptQki z (@fandubbing) jako ArnoldSzwagier jako Mistrz PodziemiChcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2
Na pewno nie będę gadał o tym ze strażnikami czy z kimś, kto teraz jest przedstawicielem władzy, bo w sumie nie wiem, jaka teraz jest ta władza, tak? Nie wiem, kto przejął schedę tymczasowo po Valerio. Może, kurde, jakiś stragan rzeźnika ominiemy, to, wiesz, rzucę hasło to klientom, którzy stoją w kolejce, nie? Chodzi o to, że chce, żebym mówił tak, Lord Baxian zaraz wróci, wreszcie wróci stara władza, już się pojawił w mieście, jego wojsko już tu idzie, będzie za chwilę z nami, nic się nie przejmujcie, wiesz. Typowy, wiesz, chaos i źródło plotek. Dobrze, rzućmy. Okej. Perfazję chcesz, czy performance?
Arnold, szukaj Baxiana. Ech, dobra. Widzisz... Zbliżając się do Quintusa, widzisz, że on stara się coś powiedzieć. Rzeźby. Rzeźby. Rzeźby. Podchodzę do najbliższych, zaczynam je sprawdzać. Investigation. Ale łatwiej. Ja bym chciała zobaczyć, w jakim on jest stanie. W sensie myślę, że może z pomocą szepta jesteśmy w stanie go odwrócić. To nie będzie wysoki rzut, ale... 21. Doskonale. Orientujesz się, że posąg ma skrytkę.
Czy to jest jak z narkotykami? Pewnie trochę tak. Tak dokładnie, to jest dokładnie jak z narkotykami szept. Tylko, że teraz nie wiemy jak bardzo mocno te narkotyki na nią działają. Okej, ona nie jest wampirem, tylko jest po prostu uzależniona od jakiejś substancji. Tak. A jeżeli jest na głodzie, to uwierzcie mi, może robić głupie rzeczy. Dobra, bo mamy taki problem, że ma głowę Valeriana w torbie. A, faktycznie. No właśnie, mówię do Baxiana. Połowa twoich problemów się rozwiązała, lordzie. Wyciągam. On patrzy, kiedy widzi tą makabryczną głowę.
Tak, Lysandro? Głowę lorda oferujemy ci na tacy. Słucham. Myślisz, że ta czaszka to był nasz klucz do barowi? Nie mam zielonego pojęcia. To najprawdopodobniej. Kukułka by wiedział może. Ja nic nie wiem. Ja tego nigdy nie widziałem. Mam klucz! Mam i wyciągam. To może być taki. Wyciągam duży złoty klucz. A to dlaczego? Powiem ci, że ja się domyśliłem. Dlaczego? I teraz muszę się zapytać Lorda Baxiana. Lordzie? Czy ten klucz to jest klucz do tego miasta? On przygląda się i na ten temat nie wiadomo.
Nazywa się Lewiatan. Ale kwadna nazwa. Tam ich znajdziecie. Mam nadzieję, że to bardzo dużo powiedział o mojemu koledze. Znajdę to miejsce i sprowadzę ich tutaj. Ale to trzeba już zrobić. Już mnie tam nie ma, już lecę po wschodach. Ja twoje ludzie za tobą. Może pobiegnij za nim, co? Kto, ja? Ja chciałam jeszcze podejść do tych... Chyba logiczne, że nie powinienem pójść sam, tak? Dam se radę, krzycze z góry. Dam se radę, krzycze z góry. Nie, ja chciałam powiedzieć tylko, że chciałam podejść jeszcze na chwilę do tych figur, bo tam rozumiem, że okej, z dwóch wylecieli tam Baxian i ta laska, ale tych figur jest więcej tam.
Jesteś zwycięzcą. Za chwilę wszyscy możemy być zwycięzcami. Posłuchaj. To jest miejsce, do którego skierował mnie Lord Baxian. Znasz go? Oczywiście. Teraz powinieneś pozdrowić mnie od wspólnych znajomych i podać hasło. Pozdrawiam cię od naszych wspólnych znajomych. A, dzięki, całuj. Nie, nie mogę. Wszyscy nasi wspólni znajomi ślą ci wyrazy uznania. Podaj hasło, Przybyszu. Wstaje i stara się tak zdominować swoją postawą. Słuchaj, ja się, wiesz, cofam tylko troszeczkę, tak po prostu, żeby go widzieć, wiesz, w całości.
Posłuchaj. Gdzie jest teraz Senekio? Tam gdzie był? Wiesz co, Heniu? Nad zamkiem się gromadzą jakieś magiczne chmury. To sprawka pewnie tych magów, nie? Kiwa głową. Pewnie tak. Macie jakiś plan na to, żeby ich stamtąd wykurzyć? W tym momencie mi powiedziałeś, że mamy przejąć Baxiana. Nie, improwizuję Filipa. Okej, myślałem, że się nad tym zastanawiali wcześniej. To chodźmy. Kiewa głową, gwizdzę na palcach i z wnętrza statku przychodzą jeszcze dwie osoby.
Co mamy do zrobienia? Musimy pomóc Lordowi wbić się na zamek i przepędzić tych czarodziejów. Przepraszam, ale dlaczego? Musimy, to jest takie mocne słowo. Dlaczego? Już zrobiliśmy, co mieliśmy, teraz musimy odnaleźć Seneki, odnaleźć Kamień i Wenkę. Żeby to zrobić, musimy najpierw przywrócić miastu prawowitego władcę. Wtedy będziemy mieli poważne wsparcie. Arnold by nawet oponował, ale widzicie, że nagle jego wyraz twarzy się zmienił. Poczekajcie, faktycznie musimy. Dlaczego? Willibald ma w sumie rację. Musimy, bo jak wy poszliście to dzisiaj Baxian obiecał mi, że za przywrócenie go na tronie otrzymamy coś ciekawego.
Poglądam na Baxiana. Jego oczy się rozszerzają. Dobra. Kłamie? Lordzie? Nie. Przecież się umówiliśmy, dostaniesz zniżkę. Tak, zniżkę dostanę. Skoro obiecałeś, no to musimy. To ja tylko jeszcze jedno i już będę gotowa. Ja myślę, że rzucam się biegiem w jedną stronę i nie w stronę tej dziewczyny. Chociaż widać, że kukułka chyba porusza się szybciej niż zazwyczaj, chociaż ona zawsze szybko zasuwa nóżkami. Tam była taka biblioteczka. Chcę zgarnąć książkę, wyobrażam sobie, że jest zatytułowana jakiejś tam krainy, czy szukam tej, która dotyczy barowi.
Lord Baxian, stojąc za wami, widząc ten korek, E, na miękko. Stara się czarować. Rzuca zaklęcie nad waszymi głowami. Jakie masz rzuty. I na waszych oczach mag, z którym walczył Julius, upada spalony, spopielony. Okej. Widzicie pociski energii, które wyczarował Ralf.
Mało. Niestety. Lord Baxian. Za to trafi. Raz. Dwa. Trzy. Słuchajcie, wy walczycie pięknie i dzielnie wszyscy. Natomiast Baxian rzuca kolejne zaklęcia. I obaj magowie, z którymi walczysz, i ty Arnoldzie, i ty Willibaldzie, na waszych oczach zmieniają się w popiół.
Tak, wskakuje, tak. I go, wiesz, trzymam, wiesz, w jednym ręku trzymam, no bo nie wiem, kto tu jeszcze być może nie wyskoczy na raz z innego pokoju, a w drugiej trzymam szczurka. Rozglądam się czujnie, czy ktoś tu zaraz się nie pojawi, nie? Tak, natomiast kiedy Lord Baxian przechodzi spokojnym krokiem z tyłu, widzisz, że on jest zupełnie spokojny i to jest zupełnie inne wydanie Baxiana niż to, które poznaliście wcześniej. Czemu mi wysuwacie golemem? Sorry, chciałem przesunąć mapę, a nie golemu. Mapa nieistotna. Bo on podchodzi... Podchodzi w miejsce, w którym wcześniej była sylwetka smoka.
Czy jest w ogóle szansa, żeby go uleczyć? To zwłoki. Szkarłatny Ben sięga po miecz. Wyciąga go. Kukułka. Ale... Ja staję przy kukułce. Lord Baxian? Tylko gestem pokazuje mu, że zabrania. I Ben, jak skarcony kundel, chowa miecz do pochwy, ale widzicie, jak zaciska zęby. Jest wściekły.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Szept bierze udział w eliminacjach do igrzysk w Neverwinter. Trafia w nich na Slaviana, lokalnego czempiona i ulubieńca tłumu.
🧙Kto gra?🧙
Zuza z (@ksiazkowisko) jako LysandraNojka jako KukułkaCromstarr z (@corpoteamostryciengry6085) jako WillibaldMaku z Głowa Pełna Przygód jako SzeptQki z (@fandubbing) jako ArnoldSzwagier jako Mistrz Podziemi
Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!
Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2