Sowiecki cios w plecy
Doktor Waldemar Brenda z IPN w Olsztynie opowiada o kulisach i przebiegu sowieckiej napaści na Polskę 17 września 1939 roku. Przygotował Mirosław Sochacki.
Równocześnie jednak podał mi do wiadomości, że rozpoczęcie ofensywy na Zachodzie ulegnie kilkudniowej zwłoce, gdyż przygotowania nie zostały jeszcze zakończone. Polakom nie powiedziano wprost o postanowieniach Zabwil. Zachodni alianci wciąż karmili nas złudzeniami. Rozpoczęcie agresji Niemiec przeciwko Polsce na Kremlu przyjęto z entuzjazmem. Początek wojny stwarzał szansę na rozszerzenie bolszewickiej tyranii na zachód. W 1920 roku na przeszkodzie tej wizji stanęła niepodległa Polska. Teraz ta Polska miała przestać istnieć dzięki współpracy Moskwy z Berlinem. Mimo radości, jaką Stalinowi sprawiły wydarzenia z 1 września 1939 roku, z pewnością spotęgowanej sukcesami armii niemieckiej i biernością Wielkiej Brytanii oraz Francji, kremlowski satrapa z ostrożnością podchodził do wysłania Armii Czerwonej przeciwko Polsce.
Polska znalazła się w rozpaczliwej sytuacji. Jeżeli Francja i Anglia nie przystąpią natychmiast do ataku, Związek Radziecki zaatakuje i zaanektuje wschodnią Polskę. Zupełnie odmiennie sytuację na wschodzie interpretował dotychczasowy konstruktor polskiej polityki zagranicznej, pułkownik Józef Beck. Polski minister spraw zagranicznych nie wierzył w niebezpieczeństwo sowieckiej agresji. 11 września w liście do naczelnego wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego jako nierealne określał pogłoski o możliwym podziale Polski przez Niemcy i Sowiety. Szukał natomiast możliwości wsparcia materiałowego polskiej armii ze strony Moskwy. Jeszcze 16 września minister Beck skierował do polskiego ambasadora Wacława Grzybowskiego instrukcję, w której stwierdzał.
Sowiety staną na linii bezwzględnej rezerwy i neutralności. A jednak, gdy zaczęły docierać informacje o koncentracji sowieckich oddziałów w pobliżu polskiej granicy, musiał mieć świadomość nadchodzącej katastrofy. Amerykański dyplomata zapamiętał, że w tych dniach minister Beck zapadł na całkowitą bezsenność i zaczął zdradzać coraz wyraźniejszy niepokój. Nie zachowały się jednak żadne jego wypowiedzi odnoszące się do groźby sowieckiej agresji. Bo cóż w takiej sytuacji mógł powiedzieć? Od pierwszych dni kampanii wojennej przeciwko Polsce nasi zachodni sojusznicy robili wszystko, aby odwlec moment przyjścia II Rzeczpospolitej z realną pomocą militarną.
Polskie niepowodzenia na froncie oraz bierność Zachodu ułatwiały Stalinowi podjęcie ostatecznych decyzji. Zwłaszcza, że w ciągu dwóch pierwszych tygodni września udało się Sowietom doprowadzić do układu kończącego wojnę na Dalekim Wschodzie. Aby utrzymać polskich sąsiadów w poczuciu braku zagrożenia ze strony Moskwy, sowiecka dyplomacja wysyłała liczne sygnały wskazujące na zachowanie neutralności. A jednocześnie już pod koniec sierpnia 1939 roku rozpoczęto intensywne przygotowania do zadania ciosu w plecy. Szef sztabu Generalnego Armii Czerwonej, komandarm Borys Szaposznikow opracował główne wytyczne uderzenia na Polskę. Sowiecka prasa donosiła, że 3 września Ludowy Komisarz Obrony Kliment Woroszyłow polecił, aby wojska zachodnich okręgów wojskowych rozpoczęły przygotowania do osiągnięcia gotowości bojowej.
Wstrzymano też urlopy i zwolnienia do rezerwy. 6 września zarządzono mobilizacją. Następnie Kliment Woroszyłow nakazał rozpoczęcie wielkich ćwiczeń z udziałem wojsk z Leningradzkiego, Kalininickiego, Białoruskiego, Kijowskiego, Moskiewskiego i Charkowskiego Okręgów Wojskowych. Równocześnie ruszyła cała machina propagandowa, która miała przed własnymi obywatelami uzasadnić sowieckie poczynania. W prasie zaczęły się ukazywać artykuły pozbawione finezji i głębszej refleksji. W jednej z gazet pisano. Polscy obszernicy i kapitaliści zagarnęli Białoruś Zachodnią i Ukrainę Zachodnią. Pozbawili narody swej sowieckiej ojczyzny oraz zakuli je w kajdany niewoli i ucisku.
Powróćmy do sowieckich przygotowań zbrojnych. Podjęto także działania w zakresie zabezpieczenia tyłów i działań represyjnych wobec obywateli II Rzeczypospolitej. 8 września Wawrenti Beria stosownym rozkazem wyznaczył zadania ośmiu specjalnym grupom operacyjnym NKWD. Wydano również dyrektywę, na mocy której Białoruski Okręg Wojskowy został przekształcony we Front Białoruski. W dokumencie pisano. Narody białoruski, ukraiński i polski krwawią w wojnie wszczętej z Niemcami przez obszerniczo-kapitalistyczną klikę rządzącą Polską. Robotnicy i chłopi Białorusi, Ukrainy i Polski powstali do walki ze swymi odwiecznymi wrogami, obszernikami i kapitalistami.
Rząd sowiecki wydał rozkaz Naczelnemu Dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granice i wzięły pod obronę życie i mienie ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Wacław Grzybowski nie przyjął tej noty dyplomatycznej, ale przecież nie miało to już większego znaczenia. W tym samym czasie bowiem granicę z Polską przekraczało 21 dywizji sowieckiej piechoty, 13 dywizji kawalerii, 16 brygad pancernych i dwie brygady zmotoryzowane. W pierwszym rzucie ponad 600 tys. żołnierzy, prawie 5 tys. czołgów i niemal 3 300 samolotów. Polska nie mogła tym siłom przeciwstawić nawet namiastki skutecznej obrony.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza paktu Ribbentrop-Mołotow i jego wpływ na sytuację w Polsce przed agresją sowiecką.
Opis zawartości tajnego protokolu i jego konsekwencje dla Polski.
Analiza zachowania zachodnich sojuszników Polski i sytuacji wojskowej w kraju przed agresją sowiecką.
Opis decyzji sowieckiej o agresji przeciwko Polsce i jej motywacji.
Opis przygotowań sowieckich i propagandy prowadzonej przed agresją.
Opis postępów sowieckich wojsk na terytorium Polskiego i reakcji polskich władz.
Opis walk polskich oddziałów i reakcji sowieckich władz na opór Polski.
Opis konsekwencji agresji sowieckiej dla Polski i jej mieszkańców.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Doktor Waldemar Brenda z IPN w Olsztynie opowiada o kulisach i przebiegu sowieckiej napaści na Polskę 17 września 1939 roku.
Przygotował Mirosław Sochacki.