Mentionsy Mentionsy
Historia w Radiu Olsztyn
Historia w Radiu Olsztyn

Sowiecki cios w plecy

02.10.2024 ·23 min 58 s · 8 rozdziałów

Doktor Waldemar Brenda z IPN w Olsztynie opowiada o kulisach i przebiegu sowieckiej napaści na Polskę 17 września 1939 roku. Przygotował Mirosław Sochacki.

0:00 · Historia i kontekst podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow 2

Historyczny leksykon IPN. Miejsca, ludzie, wydarzenia. Oficjalnym pretekstem była ochrona ludności białoruskiej i ukraińskiej na wschodnich rubieżach walczącej z Niemcami Rzeczypospolitej. Sowiecki cios w plecy. 17 września 1939 roku na Polskę ruszyła sowiecka nawała, by wkrótce zająć ponad połowę jej terytorium. Opowiada doktor Waldemar Brenda z IPN w Olsztynie. Zanim skoncentrujemy się w naszej opowieści na tym ciosie w plecy, jak można nazwać wkroczenie Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 roku, warto się nieco pochylić nad poprzedzającymi go wydarzeniami.

Wszak Niemcy podpisały wcześniej pakt antykomiternowski z Włochami i Japonią i proponowały przystąpienie do tegoż paktu także Polsce, licząc na współudział przyszłej wojny z sowieckim imperium. Zaś po drugiej stronie, 23 sierpnia 1939 roku do negocjacyjnego stołu zasiedli przedstawiciele Związku Sowieckiego. Było to państwo, które wszem i wobec głosiło zagrożenia płynące ze strony szeroko rozumianego faszyzmu. które od kilku miesięcy uczestniczyło w rozmowach z Wielką Brytanią i Francją, domagając się przepuszczenia Armii Czerwonej przez terytorium II Rzeczypospolitej, aby móc walczyć z Niemcami. I oto teraz te wszystkie różnice nie miały już znaczenia.

2:53 · Tajny protokół paktu Ribbentrop-Mołotow 1

Był to powrót do ducha rapallo, czyli zbliżenia sowiecko-niemieckiego z 1922 roku, ale także do znacznie wcześniejszej tradycji współpracy rosyjsko-pruskiej. Jej efektem były rozbiory Rzeczypospolitej pod koniec XVIII wieku. Skutki podpisania tego dokumentu są wielorakie. Z jednej strony sojusz niemiecko-sowiecki i obietnica Kremla, że w razie rozpoczęcia wojny w ciągu dwóch tygodni Armia Czerwona rozpocznie realizację postanowień układu. Z drugiej strony umiejętnie sterowane przecieki sprawiły, że o tajnym protokole dowiedzieli się zarówno Anglicy jak i Francuzi, ale nie Polska. Czy ta właśnie wiedza Londynu i Paryża była jednym z powodów, że jeszcze przed rozpoczęciem niemieckiej wojny z Polską na europejskich salonach dyplomatycznych dał się słyszeć głos, że los Polski nie rozstrzygnie się na początku wojny, ale na końcu?

4:57 · Reakcje zachodnich sojuszników i sytuacja w Polsce 1

Równocześnie jednak podał mi do wiadomości, że rozpoczęcie ofensywy na Zachodzie ulegnie kilkudniowej zwłoce, gdyż przygotowania nie zostały jeszcze zakończone. Polakom nie powiedziano wprost o postanowieniach Zabwil. Zachodni alianci wciąż karmili nas złudzeniami. Rozpoczęcie agresji Niemiec przeciwko Polsce na Kremlu przyjęto z entuzjazmem. Początek wojny stwarzał szansę na rozszerzenie bolszewickiej tyranii na zachód. W 1920 roku na przeszkodzie tej wizji stanęła niepodległa Polska. Teraz ta Polska miała przestać istnieć dzięki współpracy Moskwy z Berlinem. Mimo radości, jaką Stalinowi sprawiły wydarzenia z 1 września 1939 roku, z pewnością spotęgowanej sukcesami armii niemieckiej i biernością Wielkiej Brytanii oraz Francji, kremlowski satrapa z ostrożnością podchodził do wysłania Armii Czerwonej przeciwko Polsce.

6:52 · Podjęcie decyzji o agresji sowieckiej 2

Stalin przyjął mnie o 2 w nocy i oświadczył, że Armia Czerwona przekroczy dziś rano o godzinie 6 granicę sowiecką na całej długości, od Połocka do Kamieńca Podolskiego. Dla uniknięcia nieporozumień prosił usilnie, aby lotnictwo niemieckie od dzisiaj nie przekraczało linii Białystok-Brześć-Lwów. Samoloty sowieckie rozpoczną już dzisiaj bombardowanie terenów na wschód od Lwowa. Tymczasem trwała jeszcze bitwa nad Bzurą. Bronił się Hel, broniła się Warszawa. Do wschodnich rejonów kraju spływali rezerwiści, gdyż tam tworzono nowe jednostki wojskowe. Przygotowywano się do obrony tzw. Przedmościa Rumuńskiego. Dosyć realistycznie spoglądał na sytuację polski ambasador w Paryżu Juliusz Łukasiewicz, który już 6 września 1939 roku powiedział swemu amerykańskiemu koledze Williamowi Bullittowi.

Polska znalazła się w rozpaczliwej sytuacji. Jeżeli Francja i Anglia nie przystąpią natychmiast do ataku, Związek Radziecki zaatakuje i zaanektuje wschodnią Polskę. Zupełnie odmiennie sytuację na wschodzie interpretował dotychczasowy konstruktor polskiej polityki zagranicznej, pułkownik Józef Beck. Polski minister spraw zagranicznych nie wierzył w niebezpieczeństwo sowieckiej agresji. 11 września w liście do naczelnego wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego jako nierealne określał pogłoski o możliwym podziale Polski przez Niemcy i Sowiety. Szukał natomiast możliwości wsparcia materiałowego polskiej armii ze strony Moskwy. Jeszcze 16 września minister Beck skierował do polskiego ambasadora Wacława Grzybowskiego instrukcję, w której stwierdzał.

9:29 · Przygotowania sowieckie i propaganda 1

Polskie niepowodzenia na froncie oraz bierność Zachodu ułatwiały Stalinowi podjęcie ostatecznych decyzji. Zwłaszcza, że w ciągu dwóch pierwszych tygodni września udało się Sowietom doprowadzić do układu kończącego wojnę na Dalekim Wschodzie. Aby utrzymać polskich sąsiadów w poczuciu braku zagrożenia ze strony Moskwy, sowiecka dyplomacja wysyłała liczne sygnały wskazujące na zachowanie neutralności. A jednocześnie już pod koniec sierpnia 1939 roku rozpoczęto intensywne przygotowania do zadania ciosu w plecy. Szef sztabu Generalnego Armii Czerwonej, komandarm Borys Szaposznikow opracował główne wytyczne uderzenia na Polskę. Sowiecka prasa donosiła, że 3 września Ludowy Komisarz Obrony Kliment Woroszyłow polecił, aby wojska zachodnich okręgów wojskowych rozpoczęły przygotowania do osiągnięcia gotowości bojowej.

12:58 · Wniesienie Armii Czerwonej na terytorium Polskiego 3

Wojska niemieckie zadały ciężką klęskę głównym siłom Armii Polskiej. Pierwotnie atak miał się rozpocząć w nocy z 12 na 13 września. Ostatecznie termin uderzenia na Polskę przesunięto na wczesny ranek 17 września 1939 roku. W nocy na 17 września ambasador Rzeczypospolitej w Moskwie, Wacław Grzybowski, otrzymał pilne wezwanie na Kreml. Na miejscu sowiecki wicekomisarz spraw zagranicznych Władimir Potjomkin odczytał mu notę dyplomatyczną. Państwa polskie i jego rząd przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc.

Rząd sowiecki wydał rozkaz Naczelnemu Dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granice i wzięły pod obronę życie i mienie ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Wacław Grzybowski nie przyjął tej noty dyplomatycznej, ale przecież nie miało to już większego znaczenia. W tym samym czasie bowiem granicę z Polską przekraczało 21 dywizji sowieckiej piechoty, 13 dywizji kawalerii, 16 brygad pancernych i dwie brygady zmotoryzowane. W pierwszym rzucie ponad 600 tys. żołnierzy, prawie 5 tys. czołgów i niemal 3 300 samolotów. Polska nie mogła tym siłom przeciwstawić nawet namiastki skutecznej obrony.

Wszak wszelkie aktywa mieliśmy zaangażowane w wojnie obronne przeciwko Niemcom. Na dodatek zamęt wprowadził rozkaz naczelnego wodza, aby z bolszewikami nie walczyć. Nakazuje ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć. Miasta, do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii. W takiej sytuacji, nie mając już żadnych perspektyw na kontynuowanie wojny z polskiego terytorium, władze Rzeczypospolitej postanowiły przejść granicę z Rumunią, licząc na możliwość życzliwego przepuszczenia przez terytorium tego zaprzyjaźnionego kraju i dotarcie do Francji. Tam planowano odtworzyć armię i nadal prowadzić wojnę.

16:00 · Walki polskich oddziałów i reakcje sowieckie 5

Rzeczywistość po rozpoczęciu sowieckiej agresji okazała się jednak bardziej złożona. Z jednej strony szlak przy marszu Armii Czerwonej znaczyły represje, aresztowania, rozstrzeliwania. Także dywersja ze strony miejscowych komunistów i lokalnych dywersantów rekrutujących się z mniejszości etnicznych. Z drugiej, polskie oddziały stawiały opór opóźniając marsz wrogich oddziałów. Przez trzy dni Korpus Ochrony Pogranicza bronił rejonu umocnionego Sarny. W nocnym starciu pod Kodziowcami 101 Pułk Ułanów odparł atak sowieckiego oddziału pancernego niszcząc kilkanaście czołgów. W dniach 29-30 września jednostki KOP pod dowództwem generała Wilhelma Orlika Rykemana rozbiły 52.

Dywizję Strzelecką Armii Czerwonej w Bitwie pod Szackiem. 1 października doszło do starcia pod Wytycznem. Do legendy przeszła obrona Wilna i Grodna. Z tym ostatnim miejscem kojarzymy bohaterski wyczyn grodzieńskich Orląt. Sami Sowieci tak opisywali walki o miasto. W walkach na podejściach do Grodna wszystkie trzy samochody pancerne, z których kolejno dowodziłem walką, zostały uszkodzone. Wspominał dowódca VI Korpusu Kawalerii, kombiw Andrzej Jeremienko. Przeciwnik podpalał nasze czołgi, oblewał je z domów gorącą cieczą. Spłonęło już kilka wozów bojowych. Młodzi, jeszcze nie ostrzelani w bojach czołgiści pogubili się. Wtedy zdecydowałem się sam poprowadzić ich do walki.

Dowódca obrony w tym mieście, generał Władysław Langner, dopiero po nadejściu Armii Czerwonej poddał swe wojska na honorowych warunkach. Szybko zostały złamane. Znaczna część kadry oficerskiej ze Lwowa trafiła potem do katyńskich dołów śmierci. Armia Czerwona wkroczyła do Polski w ramach realizacji sowiecko-niemieckiego sojuszu. Co charakterystyczne, brak otwartego wypowiedzenia wojny przy jednoczesnych dyrektywach naczelnego wodza, aby z bolszewikami nie walczyć, stawia pytanie, czy II Rzeczpospolita znalazła się w stanie wojny ze Związkiem Sowieckim. Nie ma wątpliwości, że bez względu na sposób włączenia się Rosji do wojny przeciwko Polsce, był to akt agresji, a ziemie polskie zajęte przez Armię Czerwoną znalazły się pod okupacją wrogiego państwa.

Oficjalna prasa wychwalała nowego sojusznika Związku Sowieckiego, a Wehrmacht i Armia Czerwona 22 września wspólnie defilowały przed swymi dowódcami w Brześciu. Tę Paradę Zwycięstwa przyjmowali Heinz Guderian i Semyon Krywoszyn. Zaś kilka dni później doszło do podpisania kolejnego porozumienia określającego kształt niemiecko-sowieckiej granicy. Z pewnymi zmianami była to linia powojennej granicy wschodniej narzuconej Polsce Ludowej. Zaczął się także proces dewastacji gospodarczej wschodnich ziem Rzeczypospolitej. Sowieci byli zdumieni zamożnością podbitej krainy. Ich propaganda mówiła, jak cierpi miejscowa ludność pod polskim panowaniem, a tymczasem mnóstwo towarów w sklepach, ładne domy, ludzie elegancko ubrani i odżywieni.

Teraz ze wschodu napłynęła masa wojskowych, partyjnych i państwowych urzędników, Którzy nagle zapragnęli tych dóbr. Świetnie to opisał znakomity literat Serbiusz Piasecki w zapiskach oficera Armii Czerwonej. Batalion nasz stoi w koszarach. Nam, oficerom, komendantura dała pozwolenie na zamieszkanie prywatnie, w pobliżu koszar. Poszedłem tam i pytam o prezesa domkomu, a mnie powiedzieli, że żadnego domowego komitetu u nich nie ma i nie było. Splunąłem ja. Też porządki. Jakżeście tu żyli? Normalnie. A sprawy meldunkowe załatwiał dozorca domu. Poszedłem ja do dozorcy. Pokazali mi jego suterenę.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.