Anna Walentynowicz | Podcast historyczny Radia Olsztyn
Zasłynęła jako działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL i współzałożycielka Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jej dyscyplinarne zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu historycznego strajku, który doprowadził do powstania NSZZ „Solidarność". O Annie Walentynowicz opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie.Przygotował Mirosław Sochacki.
Zbrodnie komunistów popełnione przeciwko uczestnikom strajku poznańskiego czerwca, strajku studenckiego w roku 1968, a zwłaszcza grudnia 1970 wywarły na niej duże wrażenie i uświadomiły prawdę o komunizmie. Jako mieszkanka Gdańska pamiętny strajk na wybrzeżu i brutalną pacyfikację protestów przez milicję i wojsko widziała z bliska. Na przyzakładowym szpitalu zawieszono białe prześcieradła, na których krwią zamordowanych nakreślono czerwone krzyże.
Anna Walentynowicz szybko zaangażowała się w ich działalność. Około miesiąca od ich założenia uczestniczyła w pierwszym spotkaniu. Jako że do wolnych związków zawodowych zapisywali się różni ludzie, których jednak łączyło marzenie o wolnej Polsce, poznała prawników i urzędników Lecha Kaczyńskiego oraz Bogdana Borusewicza, jak i robotników Stoczni Gdańskiej, jak chociażby Lecha Wałęsę. Pierwsze spotkania konspiracyjne odbywały się w mieszkaniu Anny Walentynowicz przy ulicy Grunwaldzkiej w Gdańsku. Przychowywała również wydawnictwa podziemne, na przykład Robotnik Wybrzeża. Po latach wspominała początki znajomości z Borusewiczem. Miałam jego adres, ale bałam się tam pójść. Przecież on mnie może uznać za prowokatora, a ja serca nie wyłożę i nie powiem mu, że myślę tak jak on.
Kadry potraktowały to jako samowolny urlop i z tego powodu została zwolniona. Jak powszechnie wiadomo strajkujący stoczniowcy sierpnia 80 domagali się od władz komunistycznych przywrócenia do pracy w Stoczni Gdańskiej zwolnionego wcześniej Lecha Wałęsy dodatku drożyźnianego w wysokości 2000 złotych oraz zasiłków rodzinnych, takich jakimi cieszyli się milicjanci. Po zapewnieniach dyrekcji co do spełnienia postulatów strajkujących Lech Wałęsa ogłosił koniec strajku. Walczyliśmy razem, a teraz z taką samą solidarnością i rozwagą jak strajkowaliśmy pójdziemy do pracy. Jednak Anna Walentynowicz można rzec będąc w opozycji pozostała na terenie stoczni i kontynuowała strajk wraz z innymi opozycjonistami.
Dyrektor wyjaśnił, że takich pracownictw jak Walentynowicz on sobie nie życzy w Stoczni. Więc otrzymał odpowiedź, to my z takim dyrektorem nie będziemy rozmawiać. I jak ta armia ludzi wyszła, już dyrektor nie mógł zapanować. I ja mu nie straciłam równowagi. No nie da się tego opowiedzieć, to tylko można przeżyć. Wystąpienie stoczniowców przeciwko rządzącym komunistom doprowadziło do powstania Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w nocy na 17 sierpnia 1980. Przewodniczącym został Lech Wałęsa, natomiast Annie Walentynowicz przydzielono stanowisko przedstawicielki Stoczni Gdańskiej w prezydium tejże organizacji. Działacze demokratyczni ogłosili 21 postulatów, które mówiły o konieczności poprawy warunków materialnych obywateli PRL w odniesieniu do kwestii płacowych, emerytalnych, mieszkaniowych czy też opieki nad dziećmi.
Jednakże prawdziwie przełomowym postulatem był ten pierwszy na liście. Jego treść brzmiała Akceptacja niezależnych od partii i pracowników wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczących wolności związków zawodowych. 31 sierpnia w Gdańsku przedstawiciel rządu komunistycznego Mieczysław Jagielski po trudnych negocjacjach, w których aktywnie uczestniczyła Anna Walentynowicz podpisał na terenie Stoczni Gdańskiej wraz z Lechem Wałęsą porozumienia sierpniowe. Komuniści oficjalnie zezwolili na wolne związki zawodowe w ludowej Polsce. Niedługo później, 17 września 1980, Międzyzakładowy Komitet Strajkowy został przekształcony w Niezależny Samorządny Związek Zawodowy NSZZ Solidarność.
Pomimo różnic łączyła tych ludzi negatywna ocena PRL. W którym zgodnie dostrzegali totalitaryzm, łamanie praw człowieka, zależność od Związku Sowieckiego oraz niereformowalność niewydolnego systemu komunistycznego. Anna Walentynowicz wraz z Bogdanem Borusewiczem, Andrzejem Gwiazdą, Karolem Modzelewskim, Janem Olszewskim czy też Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi opowiadała się za jednym ogólnopolskim związkiem opozycyjnym ze strukturą terytorialną i branżową. Niestety przez kolejne miesiące od porozumień sierpniowych wewnątrz Solidarności narastał konflikt pomiędzy Lechem Wałęsą oraz Anną Walentynowicz. Różniły ich odmienne taktyki rozmów z komunistami i inna wizja wolnej Polski.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opowieść o historii IPN i wprowadzenie do tematu Anna Walentynowicz.
Opis dzieciństwa i młodości Anny Walentynowicz, jej pochodzenia i doświadczeń.
Opis okupacji i repatriacji do Gdańska, pracy jako służąca i doświadczenia w latach 30. i 40. wieku.
Opis pracy w stoczni Gdańskiej, jej warunków i doświadczeń.
Opis awansu w pracy i zmian w poglądach Anny Walentynowicz w latach 50. i 60. wieku.
Opis strajków i opozycji antykomunistycznej, w tym strajku na wybrzeżu w grudniu 1970.
Opis powstania NSZZ Solidarność i zwolnienia Anny Walentynowicz z pracy w stoczni.
Opis podziemnej działalności antykomunistycznej i aresztowania Anny Walentynowicz podczas stanu wojennego.
Opis życia po 1989 roku i śmierci Anna Walentynowicz w katastrofie smoleńskiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zasłynęła jako działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL i współzałożycielka Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jej dyscyplinarne zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu historycznego strajku, który doprowadził do powstania NSZZ „Solidarność". O Annie Walentynowicz opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie.
Przygotował Mirosław Sochacki.