Anna Walentynowicz | Podcast historyczny Radia Olsztyn
Zasłynęła jako działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL i współzałożycielka Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jej dyscyplinarne zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu historycznego strajku, który doprowadził do powstania NSZZ „Solidarność". O Annie Walentynowicz opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie.Przygotował Mirosław Sochacki.
Historyczny leksykon IPN. Walczyła o wolną Polskę w trudnych latach komunizmu. Znacząco przyczyniła się do podpisanych 31 sierpnia 1980 porozumień sierpniowych. Anna Walentynowicz. Kim była ta prosta kobieta z Kresów Wschodnich, która dzielnie stawiała opór komunistom? Opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie. Był rok 1929. Polska powróciła już na mapy świata po wielu dekadach zaborów. W miejscowości Sadowe na Wołyniu, należącym wówczas do II Rzeczpospolitej, 15 sierpnia przyszła na świat Anna Walentynowicz.
Stąd Anna od urodzenia posiadała polskie obywatelstwo oraz utożsamiała się z polskością. Co więcej, świadomie wybrała naród polski i do końca życia czuła się Polką. Szczęśliwie ominął ją również wielki głód na Ukrainie. Dramat ludności ukraińskiej w Związku Sowieckim, głodzonej w wyniku decyzji politycznych z Moskwy, rozgrywał się niedaleko rodzinnej miejscowości Anny Walentynowicz. Mijały lata trzydzieste. Wybuchła II wojna światowa, od której Anna, będąc jeszcze dzieckiem, ucierpiała szczególnie boleśnie. Armia Czerwona pojawiła się w miejscowości Sadowe już 17 września. Ojciec Anny, Nazar, zaginął walcząc w kampanii wrześniowej. Matka, Pryśka, zmarła wkrótce na zawał serca.
Nie ma już na to miejsca. Poparzenia są więc czymś normalnym, a oczy bolą strasznie. Z cementowego dna odpryskuje beton i kaleczy. W Stoczni Gdańskiej na stanowisku spawacza Anna pracowała przez 16 lat do 1966. Z powodu uciążliwych warunków pracy zdrowie dało o sobie znać i przeniesiono ją na stanowisko operatora urządzeń dźwignicowych. Będąc samotną matką i z doświadczeniem nieszczęśliwego związku z ojcem jej syna zawarła związek małżeński z Kazimierzem Walentynowiczem w roku 1964. Wraz z upływem lat i stopniowym instalowaniem aparatu komunistycznego w Polsce powoli odchodziła od niedawnej fascynacji socjalizmem.
Grudzień 70. zmienił jej życie i poglądy na zawsze. Wydarzenia grudniowe na wybrzeżu były pierwszym publicznym wystąpieniem antykomunistycznym Anny Walentynowicz. Aktywnie zaangażowała się wówczas w pomoc dla strajkujących, przygotowując oraz wydając posiłki. Od tamtych pamiętnych dni, podczas których śmierć poniosło około 40 strajkujących, Anna Walentynowicz została gorliwą działaczką opozycji demokratycznej w socjalistycznej Polsce. Już w styczniu 1971 współorganizowała strajk pracowniczy w Stoczni Gdańskiej oraz upamiętniała ofiary grudnia 1970.
Natychmiast została objęta inwigilacją i represjami ze strony organów bezpieczeństwa państwa, co było charakterystyczne dla ludowej Polski. Aż do samego końca PRL rząd komunistyczny oraz podległa mu służba bezpieczeństwa bezwzględnie likwidowały opozycję demokratyczną. Prace w Stoczni Gdańskiej podjęła 7 listopada 1950 roku w charakterze spawacza elektrycznego. Takie informacje zawierają jedne z pierwszych akt osobowych dotyczących Anny Walentynowicz wytworzone przez Służbę Bezpieczeństwa, a przechowywane obecnie w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Ze swej pracy wywiązywała się należycie. Dnia 23 września 1968 została ukarana upomnieniem za niewłaściwe odnoszenie się do mistrza, odznaczona brązowym i srebrnym krzyżem zasługi.
Anna Walentynowicz szybko zaangażowała się w ich działalność. Około miesiąca od ich założenia uczestniczyła w pierwszym spotkaniu. Jako że do wolnych związków zawodowych zapisywali się różni ludzie, których jednak łączyło marzenie o wolnej Polsce, poznała prawników i urzędników Lecha Kaczyńskiego oraz Bogdana Borusewicza, jak i robotników Stoczni Gdańskiej, jak chociażby Lecha Wałęsę. Pierwsze spotkania konspiracyjne odbywały się w mieszkaniu Anny Walentynowicz przy ulicy Grunwaldzkiej w Gdańsku. Przychowywała również wydawnictwa podziemne, na przykład Robotnik Wybrzeża. Po latach wspominała początki znajomości z Borusewiczem. Miałam jego adres, ale bałam się tam pójść. Przecież on mnie może uznać za prowokatora, a ja serca nie wyłożę i nie powiem mu, że myślę tak jak on.
Więc szukałam osób, które znają mnie i tych ludzi z Wolnych Związków, żeby mnie wprowadzili. Potem dowiaduję się, że oni w kościele się spotykają. Zbliżała się dekada burzliwych lat 80., kiedy to w ludowej Polsce miały miejsce największe wystąpienia opozycji antykomunistycznej i jednocześnie najbardziej dotkliwe represje polityczne państwa wobec Polaków walczących o wolność i demokrację. Aktywna działalność Anny Walentynowicz w Wolnych Związkach Zawodowych wiązała się nie tylko z nękaniem ze strony Służby Bezpieczeństwa. Szykanowała ją również komunistyczna dyrekcja Stoczni Gdańskiej. Była przenoszona na inne działy oraz otrzymywała liczne nagany.
Pomimo przeciwności opozycja demokratyczna w PRL rosła w siłę. Anna Walentynowicz zaś stawała się jedną z czołowych działaczek. To dlatego zwolnienie dyscyplinarne jakie przekazała jej dyrekcja Stoczni Gdańskiej 7 sierpnia 1980 było bezpośrednim powodem wybuchu słynnego strajku w Stoczni Gdańskiej i początkiem karnawału Solidarności. W uzasadnieniu zwolnienia podano, iż przyczyną było naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, niepodjęcie pracy w dziale GS oraz nieobecność w pracy bez usprawiedliwienia. Walentynowicz po części sama sprowokowała swoje zwolnienie. Wspominał ówczesny dyrektor Stoczni Gdańskiej, Klemens Gniech. Na sugestie bezpieki została przesunięta z hali centralnej do magazynu RUR i po prostu nie przychodziła do nowego miejsca pracy.
Kadry potraktowały to jako samowolny urlop i z tego powodu została zwolniona. Jak powszechnie wiadomo strajkujący stoczniowcy sierpnia 80 domagali się od władz komunistycznych przywrócenia do pracy w Stoczni Gdańskiej zwolnionego wcześniej Lecha Wałęsy dodatku drożyźnianego w wysokości 2000 złotych oraz zasiłków rodzinnych, takich jakimi cieszyli się milicjanci. Po zapewnieniach dyrekcji co do spełnienia postulatów strajkujących Lech Wałęsa ogłosił koniec strajku. Walczyliśmy razem, a teraz z taką samą solidarnością i rozwagą jak strajkowaliśmy pójdziemy do pracy. Jednak Anna Walentynowicz można rzec będąc w opozycji pozostała na terenie stoczni i kontynuowała strajk wraz z innymi opozycjonistami.
Dyrektor wyjaśnił, że takich pracownictw jak Walentynowicz on sobie nie życzy w Stoczni. Więc otrzymał odpowiedź, to my z takim dyrektorem nie będziemy rozmawiać. I jak ta armia ludzi wyszła, już dyrektor nie mógł zapanować. I ja mu nie straciłam równowagi. No nie da się tego opowiedzieć, to tylko można przeżyć. Wystąpienie stoczniowców przeciwko rządzącym komunistom doprowadziło do powstania Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w nocy na 17 sierpnia 1980. Przewodniczącym został Lech Wałęsa, natomiast Annie Walentynowicz przydzielono stanowisko przedstawicielki Stoczni Gdańskiej w prezydium tejże organizacji. Działacze demokratyczni ogłosili 21 postulatów, które mówiły o konieczności poprawy warunków materialnych obywateli PRL w odniesieniu do kwestii płacowych, emerytalnych, mieszkaniowych czy też opieki nad dziećmi.
Jednakże prawdziwie przełomowym postulatem był ten pierwszy na liście. Jego treść brzmiała Akceptacja niezależnych od partii i pracowników wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczących wolności związków zawodowych. 31 sierpnia w Gdańsku przedstawiciel rządu komunistycznego Mieczysław Jagielski po trudnych negocjacjach, w których aktywnie uczestniczyła Anna Walentynowicz podpisał na terenie Stoczni Gdańskiej wraz z Lechem Wałęsą porozumienia sierpniowe. Komuniści oficjalnie zezwolili na wolne związki zawodowe w ludowej Polsce. Niedługo później, 17 września 1980, Międzyzakładowy Komitet Strajkowy został przekształcony w Niezależny Samorządny Związek Zawodowy NSZZ Solidarność.
Nazwę wymyślił Karol Modzelewski. Anna Walentynowicz wraz z innymi opozycjonistami po wielu miesiącach ciężkiej i żmudnej pracy odniosła sukces. Solidarność! Solidarność! Solidarność! Powstanie NSZZ Solidarność było momentem przełomowym w historii PRL. Przez następne miesiące powstawały w całej Polsce i w różnych środowiskach oddziały Solidarności. W fabrykach, w państwowych gospodarstwach rolnych, wśród rolników indywidualnych, na uniwersytetach, w urzędach i w wielu innych miejscach tworzono NSZZ Solidarność. Na początku roku 1981 nowa organizacja opozycyjna zgromadziła aż 10 milionów Polaków, co było prawdziwym ewenementem w całym bloku wschodnim.
Pomimo różnic łączyła tych ludzi negatywna ocena PRL. W którym zgodnie dostrzegali totalitaryzm, łamanie praw człowieka, zależność od Związku Sowieckiego oraz niereformowalność niewydolnego systemu komunistycznego. Anna Walentynowicz wraz z Bogdanem Borusewiczem, Andrzejem Gwiazdą, Karolem Modzelewskim, Janem Olszewskim czy też Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi opowiadała się za jednym ogólnopolskim związkiem opozycyjnym ze strukturą terytorialną i branżową. Niestety przez kolejne miesiące od porozumień sierpniowych wewnątrz Solidarności narastał konflikt pomiędzy Lechem Wałęsą oraz Anną Walentynowicz. Różniły ich odmienne taktyki rozmów z komunistami i inna wizja wolnej Polski.
3 kwietnia 1981 Walentynowicz została odwołana z Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego Solidarności w Gdańsku oraz nie była już wybierana na delegatkę do związkowych zjazdów. Solidarność, do której powstania w znaczący sposób przyczyniła się również Anna Walentynowicz, w praktyce była bezpośrednim zagrożeniem dla ustroju komunistycznego, nie tylko nad Wisłą. Komunizm wykluczał bowiem istnienie samodzielnych organizacji politycznych będących poza ścisłą kontrolą rządu. Anna Walentynowicz wraz z innymi czołowymi działaczami opozycyjnymi stała się wrogiem PRL. Służba Bezpieczeństwa podjęła nawet nieudaną próbę otrucia zasłużonej polskiej opozycjonistki oraz doprowadzenia do jej śmierci.
13 grudnia 1981 generał Wojciech Jaruzelski wprowadził w Polsce stan wojenny, czyli w praktyce wojnę z narodem polskim. Pięć dni później Anna Walentynowicz została zatrzymana i osadzona w więzieniu niedaleko Bydgoszczy. Od pamiętnego grudnia 1981 aż do roku 1984 organy bezpieczeństwa państwa wielokrotnie osadzały opozycjonistkę w aresztach lub ośrodkach odosobnienia z powodu podziemnej działalności antypaństwowej w Gołdapi, na warszawskim Mokotowie, w Grudziądzu i Lublińcu. W postanowieniu o tymczasowym aresztowaniu Anny Walentynowicz w zakładzie karnym w Grudziądzu z 6 października 1982 przechowywanym w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej czytamy.
Mimo to Anna Walentynowicz wciąż walczyła o wolną Polskę, upamiętniając porozumienia sierpniowe i strajki robotnicze. oraz utrzymując kontakty z księdzem Jerzym Popiełuszką czy też Andrzejem Gwiazdą, doczekała roku 1989 i demokratycznej Polski, o którą usilnie walczyła. Zginęła w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010. Spoczęła na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku, w mieście jej dorosłego życia, porozumień sierpniowych i nadziei na lepszą Polskę. Audycja powstała przy współpracy z Olsztyńską Delegaturą Instytutu Pamięci Narodowej.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opowieść o historii IPN i wprowadzenie do tematu Anna Walentynowicz.
Opis dzieciństwa i młodości Anny Walentynowicz, jej pochodzenia i doświadczeń.
Opis okupacji i repatriacji do Gdańska, pracy jako służąca i doświadczenia w latach 30. i 40. wieku.
Opis pracy w stoczni Gdańskiej, jej warunków i doświadczeń.
Opis awansu w pracy i zmian w poglądach Anny Walentynowicz w latach 50. i 60. wieku.
Opis strajków i opozycji antykomunistycznej, w tym strajku na wybrzeżu w grudniu 1970.
Opis powstania NSZZ Solidarność i zwolnienia Anny Walentynowicz z pracy w stoczni.
Opis podziemnej działalności antykomunistycznej i aresztowania Anny Walentynowicz podczas stanu wojennego.
Opis życia po 1989 roku i śmierci Anna Walentynowicz w katastrofie smoleńskiej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zasłynęła jako działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL i współzałożycielka Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jej dyscyplinarne zwolnienie ze Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu historycznego strajku, który doprowadził do powstania NSZZ „Solidarność". O Annie Walentynowicz opowiada Mateusz Wojciechowski z IPN w Olsztynie.
Przygotował Mirosław Sochacki.