Oskar Szwan - jak zrobić z auta mini-kampera, bez przeróbek
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.
To ja wam zdradzę pewien protip. My z moją partnerką mamy taki net hashtag, nazywa się Glamtreking, gdzie chcemy promować to, że można... Łączyć naprawdę srogie styranie się na szlaku z komfortem później. Na przykład kochamy chodzić, nie wiem, obszary długo, znaczy etapy, znaczy te wycieczki etapowe, czy strekingi wieloetapowe, gdzie po całym dniu chodzenia schodzimy do wioski i idziemy spać w pięciogwiazdkowym hotelu, tak? Jeżeli tam jest na przykład, a w niektórych miejscach jest. Albo po całym, nie wiem, tygodniu chodzenia zatrzymujemy się w dobrym miejscu. I teraz dokładnie jak przekonywałem Karolinę, że na najbliższe wakacje, na trzy tygodnie chcemy pojechać i spać w samochodzie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak.
fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak."
„fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.