Oskar Szwan - jak zrobić z auta mini-kampera, bez przeróbek
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.
Heraoner. Wywiad rzeka z tymi, którzy płyną pod prąd, czyli rozmowy o życiu na własnych zasadach, a dziś o tych własnych zasadach z dwóch perspektyw. Po pierwsze, czy można żyć z tego, co się lubi robić, a z drugiej strony, czy można ludziom dawać możliwość konwertowania, czyli życia totalnie na własnych zasadach i poszukiwania nowych rozwiązań. A to wszystko w turystyce. Waszym gościem jest... Oskar Szwan. Z? Z firmy Raxo. Co wy robicie? Robimy zabudowy do samochodów osobowych. Tak naprawdę szeroki zakres samochodów, bo to są od osobowych, takich daily pojazdów na co dzień, po tak naprawdę wany dziewięcioosobowe.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak.
fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak."
„fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.