Oskar Szwan - jak zrobić z auta mini-kampera, bez przeróbek
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.
Natomiast jeżeli chodzi o te projekty DIY, ja osobiście nawet sam w tym roku zastanawiam się, czy nie wprowadzić takiej instrukcji. Naprawdę prostej instrukcji DIY, jak zrobić taką zabudowę samemu. I ona tak naprawdę ma być prosta, czyli wchodzimy do Castoramy, kupujemy sobie płytę wiórową, docinają ją na miejscu, przyjeżdżamy z gotowymi kawałkami, składamy sobie zabudowę. Oczywiście, ale to jest dla ludzi, którzy wydaje mi się chcą pojechać raz, raz albo dwa, bo ta zabudowa po dwóch, trzech razach już będzie tak naprawdę do wyrzucenia. My o niej zapomnimy, bo ona przestanie... zadowalać właśnie, tak mi się wydaje, i cieszyć te oko. I tak naprawdę może też ta toporność tej całej konstrukcji spowoduje, że o kurczę, no jednak mi się nie chce jej teraz wkładać do bagażnika, bo jest za ciężka.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak.
fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Moglibyśmy na wakacje pojechać i nie tylko spać w komfortowych hotelach, ale również przeżyć prawdziwą przygodę i biwak."
„fajna, dobra reklama, na której faktycznie naturalnie jest pokazane, jak to wszystko wygląda"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
RAXO to sprytna zabudowa do samochodu, która robi robotę wtedy, kiedy masz ochotę po prostu ruszyć gdzieś dalej bez szukania noclegu, bez wielkiej logistyki i bez kupowania kampera. Mieści się w bagażniku, a nagle masz miejsce do spania i cały ten „campingowy” komfort, który zwykle wymaga dużo większego sprzętu. Oskar tłumaczy, komu to naprawdę się przydaje, kiedy to ma największy sens i dlaczego ten pomysł tak szybko wciąga.