Albo właśnie takie czasem dosyć ciekawe, ale już w pewnym momencie wtórne indyczki, takie na przykład dzisiejszy reanimal. Albo gry i usługi, właśnie. I z tymi grami i usługami cały czas jest problem. Ja nie jestem akurat osobą, która w gry i usługi gra, ale widzę to, że niestety takie duże studia cały czas w mnie inwestują, a później okazuje się, że nie. Ciekaw jestem cały czas, ile kosztował maraton. Ciekawe, czy kiedyś gdzieś będzie informacja, ile na dzień dzisiejszy. Wiem, że Destiny kiedyś było drogie w produkcji. A ile kosztował maraton, nie wiem, czy się dowiemy. Bo zaraz się okaże, że miesiąc pracy deweloperskiej nad maratonem może kosztować tyle, co utrzymanie całego Bluepoint przez rok na przykład. Tak może być. To można łatwo policzyć tak naprawdę, ile osób pracuje w Bungie nad tym.
Ja mam wrażenie, że chyba Sony straciło na tym zakupie Bungie trochę, bo to trzeba pompować. Sam zakup to jedno, ale zatrudnienie tyle osób, zapewne niezłe stawki, plus cała infrastruktura z tym związana. To są gigantyczne pieniądze, gigantyczne pieniądze. Utrzymanie studia agrowego. No, to jest banie. Naprawdę setki tysięcy większego studia, setki tysięcy dolarów, jeśli nie ponad tę sumę. I jeszcze nie masz pewności, czy to, co wydadzą, później odniesie sukces. Po pierwsze, czy się zwróci, a po drugie, czy zarobi później na siebie. Pomyślmy na przykład o takim Skull & Bones, który powstawał przez 11 lat. Ile tam pieniędzy poszło na to przez te lata?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kupiliśmy ją 14 lutego. Super przystępna cena, 150 złotych na PlayStation 5.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Kupiliśmy ją 14 lutego. Super przystępna cena, 150 złotych na PlayStation 5."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.