Hołownia odejdzie? Kobosko: Jest ojcem, pytanie o stabilnośc poglądów
Michał Kobosko o wyborach w partii, z pytaniem o stabilność poglądów obecnego przewodniczącego, o braku rozliczenia kampanii prezydenckiej, o spotkaniu z premierem
A wie pan o czym ten ojciec Szymon Hołownia rozmawia w ostatnich tygodniach z ludźmi prezydenta i z ludźmi z Prawa i Sprawiedliwości? Nie jestem świadom istnienia takich rozmów, czy prowadzenia takich rozmów. Wiem, że takie pogłoski się pojawiają. I wierzy pan w te pogłoski? Pan marszałek nigdy nas nie informował o takich rozmowach, czy pani minister Pełczyńska-Nałęcz również, która według tych pogłosek miała uczestniczyć w takich rozmowach, nic na ten temat nam nie mówiła. Myślę, że chcielibyśmy wiedzieć, czy takie rozmowy były prowadzone. Tylko ja szczerze mówiąc... To może trzeba zapytać, wziąć telefon do ręki i zapytać, panie przewodniczący, rozmawia pan z PiS-em czy nie? Pan Marszałek wielokrotnie powiedział także w ostatnich dniach w wywiadach medialnych, że nie wyobraża sobie koalicji z PiS-em, że chce, żeby Polska 2050 pozostała stałym, ale także silnym, suwerennym elementem koalicji 15 października.
W naszej sądzie pytaliśmy, czy Szymon Hołownia pogrążył Polskę 2050. 88% odpowiadających powiedziało, że tak, tak właśnie jest. Jesteśmy wciąż na Radio Zet.pl, na Facebooku, na YouTubie. Polecamy dalszy ciąg naszej rozmowy. To jest Gość Radia Zet. Panie pośle, ale PiS próbuje was namawiać na wspólną koalicję, na stworzenie koalicji PiSu i Polski 2050? Po pierwsze, ja nie uczestniczę w takich rozmowach, nie jestem członkiem władz statutowych, to znaczy na pewno zarządu naszej partii. Jestem członkiem Rady Krajowej, ale nie zarządu, a to zarząd i przewodniczący mogą w takich rozmowach ewentualnie uczestniczyć. Natomiast Dla mnie podstawowe też, jedno z podstawowych pytań to, co to jest PiS dzisiaj, bo wiemy, że ta partia się dzieli coraz bardziej na frakcje i frakcyjki.
Tutaj słabsza pozycja prezesa tej partii, niezależnie od jego stanu zdrowia, ale po prostu obiektywnie słabsza pozycja, wskazuje na to, że w PiS-ie są różnego rodzaju ruchy odsiądkowe. Byłbym ostrożny z tym wytykaniem innym tego, że są frakcje w jakiejś partii, kiedy te frakcje u was walczą. PiS jest trochę większy. Ale słyszy pan na przykład Przemysława Czarnka, który w Superekspresie mówi tak. Katarzyna Pełczyńska na łącz premierem? Czemu nie? Moglibyśmy się pochylić nad taką propozycją, nad takim rozwiązaniem. Oczywiście z udziałem PiSu. No takie jest wilcze prawo opozycji, partii opozycyjnej, żeby robić wszystko, wszystkimi możliwymi narzędziami, żeby osłabiać rząd, osłabiać koalicję. Przecież oni walczą o władzę, więc nie zrobią absolutnie nic, żeby wzmacniać nasz rząd.
Będą próbowali wbijać kliny większe i mniejsze pomiędzy nasze partie, więc absolutnie mnie nie dziwią, bo wiedziałbym wręcz, w jaki sposób są logiczne w tej logice politycznej tego typu wypowiedzi i polityków PiSu. Ja, patrząc i słuchając naszych działaczy, bo przecież przez kilka tygodni prowadziłem sam, własną, moją kampanię kandydata na przewodniczącego, absolutnie nie słyszałem żadnej gotowości naszych sympatyków i naszych działaczy do tego, żeby pójść na jakieś dile z PiSem po prostu. To jest nasz rywal i konkurent polityczny, który szykuje się, żeby razem z Konfederacją czy Konfederacjami przejąć rządy w Polsce i w tym kontekście nie wyobrażam sobie naszej współpracy partii centrowej, partii demokratycznej ze skrajną prawicą.
Absolutnie nie chciałbym, żeby tak się stało. Nie widzę na dzisiaj takich scenariuszy. Nie chciałbym? To jedno, ale czy tak się rzeczywiście może nie stać? Przychodziliśmy do polityki, ja również, ja w moim przypadku w roku 2019, kiedy dołączyłem do przygotowań do pierwszej kampanii prezydenckiej Szymona Hołowni z bardzo konkretną wizją, z bardzo konkretnym pomysłem, odpowiedzi na to, co się w polskiej polityce dzieje, a jednym z elementów tej odpowiedzi, i tu nie zmieniam zdania, jest potrzeba taka mianowicie, żeby w centrum sceny politycznej znalazła się stabilna siła polityczna, która będzie między PiS-em a Platformą, choć nie będzie siłą symetrystyczną, będzie po stronie demokratycznej, po stronie silnej Polski w Europie i taka partia jest potrzebna.
Ja nie mam wrażenia, żeby któryś z tych dwóch panów bardzo dobrze pasował do fotela prezydenckiego w takiej koncepcji, w takim formacie, który ja wierzę. Takim mianowicie, że prezydent powinien godzić Polaków, łączyć ponad podziałami, być ponad partią czy partiami politycznymi. I prezydent Duda cały czas czuł się zakładnikiem i stronnikiem jednej strony sceny politycznej, a prezydent Nawrocki, powiedziałbym, do sześcianu jeszcze to bardziej podkręca, chociaż nie jako zwolennik Prawa i Sprawiedliwości, tylko czegoś, co jest jeszcze bardziej na prawo niż PiS. Więc ani jeden, ani drugi model prezydentury mnie nie przekonuje. Pytam, bo jest sondaż Polstera dla Superekspresu i w nim 36% pytanych odpowiedziało, że obaj sprawdzili się tak samo.
Nie odmawiam zasług i działań pani minister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, Tak, program KPO, trudny program, bo opóźniony z winy PiSu toczy się. Zobaczymy w tym roku, jaki będzie jego finał i po tym będziemy oceniać pracę pani minister. Natomiast generalnie nasza partia jest w takim położeniu, które wymaga zmiany. Nie może być prostej kontynuacji. Tak jest moje wyjście, mój punkt wyjścia do myślenia i o tym mówię od wielu tygodni, popierając panią minister Heni Kloskę. że potrzebujemy zmiany, jeżeli chodzi o sposób zarządzania naszą partią, gdyż czasowy sposób po prostu się nie sprawdził. Więcej tego samego da taki sam efekt, czyli to, o czym mówiliśmy parę minut temu, osiągnięcie 5% progu, wtedy będzie skrajnie...
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.