Michał Dworczyk broni weta prezydenta. "Rząd chciał wprowadzić cenzurę"
Ta ustawa pozwalała w drodze administracyjnej, a nie sądowej usuwać treści z internetu, czyli teoretycznie wszystkie nieprzychylne rządowi treści mogły być przez urzędnika usuwane z sieci. Prezydent na to się nie zgadza i zapowiada, że w bardzo krótkim czasie przedstawi swój projekt ustawy, która nie będzie ograniczyła wolności słowa - tak ocenił zawetowanie przez prezydenta ustawy o blokowaniu nielegalnych treści w sieci Michał Dworczyk - Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Europoseł PiS podkreślił, że "pod pozorem szczytnych haseł rząd chciał wprowadzić cenzurę przede wszystkim polityczną".
A z kolei tych ustaw nie da się przyjąć. Bez pana prezydenta. To samo co pan mówi strona rządowa, że to prezydent ciągle wetuje z wetomatem i dlatego wszystko się nie układa tak, jak być powinno. Nie, to jest nieprawda. Statystyka o tym mówi wyraźnie. Każdy, kto chce rozmawiać o faktach, zobaczy, że absolutna większość ustaw przez pana prezydenta jest podpisana. A przypomnę, że zawsze pan prezydent, jeżeli wetuje jakąś ustawę, to szeroko to uzasadnia i wkrótce potem przedstawia swój projekt. Ale bądź uczciwy, na tym etapie prezydentury nikt tak dużo nie wetował, jak dzisiaj prezydent Nawrocki to robi. Co może być po spotkaniu w przyszłym czwartkowym? Myślę o spotkaniu prezydenta z Władysławem Kośniakiem-Kamyszem i z szefem służb ministrem Siemuniakiem. Ja mam nadzieję, że to będzie kolejny rozwiązany problem w tym bardzo ważnym obszarze, obszarze bezpieczeństwa. Ten problem został wygenerowany znowu przez pana premiera Donalda Tuska i przede wszystkim przez ministra koordynatora, czyli ministra Siemoniaka, który zakazał...
Przepraszam bardzo, to jest skrajny populizm. Prezydent w sposób oczywisty ma prerogatywy, one wynikają z konstytucji, w obszarze bezpieczeństwa i obronności. Jeżeli ktoś, a w tym przypadku to był minister Kosiniak, zakazuje spotkania szefom służb ze zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, z prezydentem Rzeczpospolitej, no to to jest sytuacja absolutnie chora. A dlaczego zrobił to minister Siemoniak? Bo dostał takie polecenie od Donalda Tuska. Dlatego powiedziałem, że mam nadzieję, że to jest właśnie jakaś szersza refleksja, nie tylko w kwestiach Ukrainy, ale szerzej w kwestiach bezpieczeństwa nastąpi refleksja i ta obstrukcja ze strony rządu współpracy z bezpieczeństwem zakończy się. Czyli w czwartek będzie przełom w sprawie i służb i może ambasadorów? Powołanie nowych ambasadorów?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.