Michał Dworczyk broni weta prezydenta. "Rząd chciał wprowadzić cenzurę"
Ta ustawa pozwalała w drodze administracyjnej, a nie sądowej usuwać treści z internetu, czyli teoretycznie wszystkie nieprzychylne rządowi treści mogły być przez urzędnika usuwane z sieci. Prezydent na to się nie zgadza i zapowiada, że w bardzo krótkim czasie przedstawi swój projekt ustawy, która nie będzie ograniczyła wolności słowa - tak ocenił zawetowanie przez prezydenta ustawy o blokowaniu nielegalnych treści w sieci Michał Dworczyk - Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Europoseł PiS podkreślił, że "pod pozorem szczytnych haseł rząd chciał wprowadzić cenzurę przede wszystkim polityczną".
Co chwila minister Żurek robi konferencje albo wpisy na Twitterze, mówi jak to ścigamy bandytów, będziemy wsadzać tego, tamtego, owego. Przypominam, że sądy już kilkakrotnie odrzuciły wnioski prokuratury o areszty, o różnego rodzaju sankcje. W związku z tym mamy festiwal prześladowania politycznego opozycji, przynajmniej jeśli chodzi o część spraw w sposób ewidentny. Czy jeżeli pan myśli, że byłyby jakiekolwiek dowody, że Mateusz Morawiecki Albo jego najbliżsi współpracownicy popełnili przestępstwo. Czy nie byłoby to wykorzystane przez obecną władzę? Przez Donalda Tuska, przez pana Żurka, przez pana Bodnara? No nie, dwa lata minęły. A przypomnę panu najgorętszy okres kampanii prezydenckiej, kiedy wyciągano wszystkie brudy. Uważa pan, że gdyby były jakiekolwiek tzw.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.