Mentionsy Mentionsy
Głodna głowa
Głodna głowa

#185 To nie tylko moje problemy. Rozmowa z Natalią.

24.07.2025 ·1 godz 12 min

❗️LEKCJE PSYCHODIETETYCZNEGO ODCHUDZANIA za 0 złotych ⁠[zapisz się tutaj]⁠✨kurs GŁODNA GŁOWA✨❗️IV EDYCJA w sprzedaży już od 1 września. Pomogę Ci uwolnić się od życia z ciągłymi myślami o jedzeniu, przytyciu i wiecznym odchudzaniu. Czas na spokój w ciele i głowie. . W sprawie kursu Głodna głowa: [email protected] - bezpłatna konsultacja mailowa czy kurs jest dla Ciebie, napisz 🧡 .Koniecznie daj znaka jak się słuchało! ;)Znajdziesz mnie tutaj: ⁠@monika.michalak_⁠ Kontakt: [email protected] profil, prywatny (z moim Starym 👩‍❤️‍👨): ⁠klik⁠M.

Cześć, dzień dobry moje drogie i moje drodzy w kolejnym odcinku podcastu Głodna Głowa. Z tej strony Monika, czyli głos główny i prowadzący. Jak ja się cieszę, że tak podcytowana na tą rozmowę, dlatego że rzadziej mogę gościć dziewczynę z wersji podcastowej i właśnie to się dzisiaj wydarza. Albo sobie podwójną moją kursankę, dlatego że mamy głodną w wersji podcastowej i teraz już jesteśmy razem w PSO, ale to jest sprawa drugorzędna, dlatego że tyle... fajnych rzeczy wybrzmiało podczas tej rozmowy i tyle ciepła, i tyle wskazówek, i tyle po prostu takich kropek dołączenia i innej perspektywy, że ja Was bardzo, bardzo, bardzo, bardzo serdecznie zachęcam do tego, żeby przysłuchać tą rozmowę. I Natka jest w ogóle kursantką, która dołączyła pomiędzy edycjami i właśnie teraz w tym momencie jest taki okres, że też Głodna Głowa, czwarta edycja, kiedy ja też zbieram wersję mentoringową i trochę więcej o tym mówię,

rozpoczyna się we wrześniu, więc teraz w tym lipcu jest jeszcze taki okres, gdzie praca na grupie jest bardzo, ale to bardzo kameralna, bardzo cichutka, pracujemy sobie w małej grupie, dlatego, że dziewczyny po prostu albo już nie potrzebują tych grup, albo są na wyjazdach, więc jeśli się zastanawiacie nad dołączeniem i jeśli zależy Wam na takiej cichutkiej, kameralnej pracy, czyli takiej bardziej ze mną, jeden na jeden, ale wciąż w tej cenie kursowej, a nie współpracy indywidualnej, a cena kursowa jest kilka razy mniejsza, 5, 6, 7 czasami, w zależności od okresu. Jeśli chodzi o długość trwania po prostu procesu, no to może to jest ten czas, że do tej głodnej dołączyć. Ja tam na Was czekam, moja pomoc nie ma żadnego limitu, kurs też nie ma limitu. Tyle, ile będziecie potrzebować pomocy, tyle tej pomocy ode mnie dostaniecie.

No jak się okazało, to nie, ale tam mi dużo podpowiedziałaś w tej rozmowie i ona tak chyba mnie do tej głodnej głowy... zachęciła tak naprawdę ta cała rozmowa, którą miałyśmy prywatnie na tym Instagramie. Ojej, dobra, to już złapię trochę tego na chwilę, zanim przejdziemy do tej głodnej, bo ja za mało o tym mówię i gdzieś zawsze to mi umyka, ale właśnie dużo mam takich pytań, że czy pracuję indywidualnie i ja już teraz się nauczyłam jakby szerzej opisywać jak wygląda praca w głodnej i w ogóle, że jest ta bezpłatna konsultacja u mnie, żeby się dopytać o wszystko, czy faktycznie ja widzę tą osobę u siebie we współpracy i tak samo często jak mówię tak, ja uważam, że jestem w stanie Ci pomóc, tak samo często zdarza mi się, że...

Z tego względu też zaczęłaś rozumieć te schematy zachowań i skąd to wynika w ogóle? Tak, tak. Po pierwsze, że to było takie zrozumienie właśnie tego, skąd się dana czynność moja bierze, skąd się bierze, nie wiem, to, że że jestem na przykład cały dzień tak głodna, że mogłabym cały czas jeść, że nie mam czegoś takiego, że czuję sytość, że jestem najedzona, to to dużo w sumie i z tym szafkoposzukiwaczką, czy z lodówką, to też było takie, że aha, to dlatego ja tak robię. To przez to, że czuję jakieś trudne emocje, które przeżywam, one powodują, że ja idę i szukam jakiegoś irregulatora, który po prostu mnie uspokoi, który mnie przytuli powiedzmy i w momencie, w którym jest ta świadomość, że ja robię to dlatego, że czuję się gorzej i chcę sobie jakby ulżyć,

Wszystko to tak samo się kończyło i potem jeszcze wzięłam jedną dietetyczkę, tam też miałam jadłospis i to tak samo się skończyło, że ja się po prostu pilnowałam, jak ja go miałam. Trzy miesiące diety, ok, ja będę jadła, będę wiedziała głodna, będę jadła coś, co mi nie smakuje, ale ja to zrobię, bo ja jestem pod opieką i ja potem muszę się z tego wyspowiadać, czy ja coś zjadłam, czy nie, więc ja to wszystko robiłam, a potem jakby tego nie było. Ja sobie żyłam, jak sobie dawniej żyłam, czyli tu podjadanie, tu jakieś zajadanie czegoś, tu w ogóle nieodpowiednia ilość snu, która powodowała, że ja potem chciałam dużo jeść. To mi napisałaś wtedy, chyba też napisałam prywatnie, jeszcze nie było psychodietycznego odchudzania.

Albo też zdarzy się życie, że przyciągniemy ten głód, no bo wszyscy nie żyjemy na jakieś scenariusze. No po prostu nawet mi się wczoraj zdarzyło tak, że za długo miałam przerwę między posiłkami, dlatego że wydarzyło się życie, gdzieś trzeba było jechać na szybko, jakiś pożar się wydarzył. I okej, ten rozpędzony głód jest, jakby ten żołądek bezna, ale my na to realnie mamy wpływ i możemy to zahamować na jednym posiłku, który, uwaga, musi być odpowiednio zbilansowany i to nie chodzi tylko o makroskładniki w tym momencie, bo tak, oczywiście białko tłuszcze węglowalane to jest bare minimum. Ale tutaj musi wejść to jeszcze te nasze potencjały omawiane w głodnej, czyli potencjał atracyjności, smakowitości i bodźcujący, no bo inaczej nie będzie tego napięcia na przednie ścianie żołądka, a więc nie będzie efektu ów, nie będzie poczucia bezpieczeństwa.

To jest dla niego normalne, że on je, kiedy jest głodny. Jak już jest najedzony, to już nie je. Ja tak na przykład nie miałam, że gdzieś tam przytrzymywanie głodu to też takie znane wszystkim chyba jedzenie w sumie małej ilości. U mnie to było właśnie też to, że duża porcja, ale żeby jak najmniej kalorii w tym było, to po prostu to było, i jak się to znajdzie, to ja nie wiedziałam, teraz już wiem, że tak się nie robi, ale no to też jest właśnie ta praca, która cały czas będzie i jeszcze chciałam powiedzieć właśnie o tym życiu, że właśnie to jest też fajne w kursie, że on nie jest jakiś taki super sztywny, tylko on jest dostosowany do tego, jak my żyjemy, że właśnie nie musimy zrobić kursu przez masz na to miesiąc czasu, no bo przez ten miesiąc może się dużo wydarzyć,

To jest też ważne, że to jest jakby cały czas, że jak ja już nawet nie jestem w tym kursie, bo go całego przerobiłam, brawa dla mnie, to tak naprawdę ja mogę znowu sobie zacząć go robić i mogę wrócić do tych wątków, do tych lekcji. No bo to właśnie jest tak, że te wątpliwości się cały czas pojawiają. I ja nawet po skończonej głodnej głowie gdzieś tam, nie wiem czy to było na Instagramie, czy tam, że ktoś tam było, że jakaś dziewczyna schudła i tyle i tyle na głodnej głowie, a ja miałam takie, no ja nie schudłam, to ja zrobiłam nie tak. No ale to nie była moja wina, po prostu tak się wydarzyło, że ja po prostu nie schudłam, bo to nie był żaden błąd, a u niej się wydarzyło tak, że schudła, brawo, ale jakby to głodna głowa się tak jak ty mi napisałeś, że ona nie była po to, żeby chudnąć, tylko żeby to wszystko poukładać, a to, że komuś się udało, no to po prostu na plus, nie?

Ja się cieszę, że tak dużo o tym mówiłam i tak bardzo też pokazywałam, że to jest w porządku, to jest miejsce dla Ciebie, że one o tym wiedzą i nie mają takich właśnie obaw, że a nie, no ja już jestem tak długo, to nie mogę korzystać z tej pomocy. Możesz i jakby ja jestem dla Was tam po to i też dzięki temu ta głodna jest właśnie taka dostępna dla większej ilości osób, no bo jeśli ktoś miałby mieć 4 spotkania w tygodniu, czyli co tydzień, no to to jest nawet średnio 200 złotych, bo liczmy, to jest wartość tego kursu, a to jest tylko miesiąc, a tu mamy rok, minimum. No nawet więcej, no ile tam gdzieś tam ten... Tak, bo jak właśnie gdzieś tam mówi, ale jest od dożywotni, mówię, kurczę, jakby nic nie mogę zagwarantować, jeśli coś się stanie, kiedy ja już jakby się zabiorę z tego świata, ale coś ogarnę, żeby te dostępy nie zniknęły, no bo to jest trudne określenie z tym dożywotnim, ale tak, ja się nigdzie nie wybieram, więc jak najbardziej ta przestrzeń będzie dalej rozwijana.

Mam na Ciebie jeszcze pytanie. Co było takim największym zaskoczeniem, jeśli chodzi o fundament odżywczości, który tak pokazał Ci, że kurczę, dobra, nie miało prawa być inaczej. Ja faktycznie jestem głodna dlatego, że bum, bum, bum, bum. Mam dlatego problemy z sytością, że to, to, to i to. Gdzieś ten apetyt się rozpędza albo ta szafka poszukiwaczka się pojawia dlatego, że ja robię to, to, to i to, jeśli chodzi o to jedzenie. Co było takim mocnym kliknięciem, takim o kurczę, no niewygodne, ale kurczę, trafiła. Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to to, że ja chciałam, żeby te posiłki były duże, ale niskokaloryczne. Nie zwracałam w ogóle uwagi na podaż białka.

Trzymanie się ściśle tego, że to musi mieć tyle i tyle kalorii i to musi być najlepiej jakby było wielkie, ale jak najmniej kalorii. Najlepiej to 300 kalorii na posiłek, a może 200, ale żeby on zajmował cały talerz, że to było niby objętość, ale zjadało się to tak naprawdę chwilę, no bo tam nie było nic do gryzienia, tam nie było żadnej struktury, tam nie było, powiedzmy przeważał jeden jakiś smak, a gdzieś nie było... różnych takich, więc to chyba najbardziej to mi się wydaje, że tak kliknęło i też to, że nie wiem, czy to się do fundamentu ma, ale reagowanie, że jak jestem głodna, to ja mam zjeść. Jak najbardziej, tak, skala głodu i zytości.

Tak, to ja tak miałam często wcześniej, że jak nie minęły trzy godziny, to ja nie mogę zjeść. Jak minęło na przykład pięć i nie jadłam, to brawa dla mnie, bo ja przez pięć godzin nic nie zjadłam, gdzie po prostu może nie zjadłam, bo minął mi ten głód, którego nie zauważyłam, bo to też trzeba być świadomym, więc to też takie, że żeby jeść... wtedy, kiedy jest się głodnym, ale też zastanowić się, dlaczego na przykład się może zrobiłam szybciej głodna, jaki posiłek zjadłam, no bo to też może, czy nie może, tylko na pewno ma znaczenie, więc to chyba takie, to chyba jednak jest takie najbardziej. To przeciąganie głodu i potem właśnie zajadanie podwójne, bo się przeciągnęło ten głód i to też... Na początku nie ma się tej świadomości, że jem więcej, bo ja zjadłam wtedy, kiedy byłam po raz pierwszy głodna, a teraz jest.

kwiatową i ja wtedy wstaję powiedzmy załóżmy 4.30 a ja chciałam spać na przykład o 12 no to spałam 4,5 godziny no i ja potem następnego dnia po prostu ja miałam dobrze zrobione posiłki i zachowałam tych makroskładników i kalorycznie było wszystko dobrze a ja i tak byłam głodna Ja po prostu się w tym nie najadałam. Ja musiałam tu jeszcze coś zjeść i ja wtedy wydaje mi się, że ja w te dni giełdy to ja przekraczałam tak swoje zapotrzebowanie kaloryczne, bo po prostu ja byłam zmęczona. I jeszcze ja tego dnia nie chodziłam w sumie. Teraz też się tak staram, chociaż to jest cięższe, ale ja po tych powiedzmy 4,5 godzinach snu to powinnam iść, nie wiem, może na jakąś drzemkę, żeby odpocząć albo po prostu położyć się wcześniej, a ja tak cały dzień w pracy te, nie wiem, tam załóżmy 8 godzin wracałam do domu,

I pewnie są takie osoby, które robią wszystko perfekcyjnie. Wydaje mi się, że chociaż to jest takie niezbyt prawdziwe, ale może to tak wygląda na Instagramie. Że wygląda to tak na wszystko takie idealne, takie dopracowane, że nie ma tych potnięć, a to nie jest prawda. I żeby po prostu właśnie nie patrzeć gdzieś w dal. nie patrzeć na innych, tylko patrzeć na to, co my robimy i żeby doceniać każdy ten swój mały krok. I to jest też fajne w głodnej głowie, że są te przybijanie piątek, że tam po prostu jakaś nawet drobna rzecz, po prostu żeby się z tego cieszyć, żeby siebie dostrzec. I ja też tak miałam, jak mi napisałaś, że mam pisać na grupie po tych obejrzanych filmikach, to ja musiałam wrócić do pierwszej i do drugiej lekcji

Tak, tak, tak. wyłapywali chyba, tak mi się wydaje. Więc to jest taka żeby być dla siebie właśnie takim dobrym, takim troskliwym, tak jak jesteśmy właśnie dla innych naszych bliskich, w sumie dziewczyn przede wszystkim, że one są wszystkie ładne i właśnie po kursie głodnej głowy to też tak dodam, że bardziej zauważam, jak dziewczyny coś sobie krytykują, jakby swój wygląd i w ogóle i ja też tak mam, że ja też to robię, bo to nie jest tak, że ja przestałam nagle to robić, no nie, no tak też tak robię i nadal patrzę na tą moją oponkę

A może dla tej osoby zmienić cały dzień, bo potem nie będzie się kisić z tymi myślami i siedzieć po prostu i się tak męczyć z nimi, nie? No bo to też jest najgorsze, że te myśli cały czas powracają i one przez cały dzień tak mogą być. O jednej myśli, o jednej jego rzeczy cały czas myślą. I dopóki faktycznie może ktoś... nam tego nie powie i nie spojrzy na to inaczej, no to ta myśl cały czas będzie i to będzie taki zepsuty dzień właśnie. I wiadomo, ja się też nauczyłam z głodnej, żeby samemu gdzieś sobie też to tłumaczyć, te myśli, żeby je odpędzić, powiedzmy, te niefajne, Ale jeśli ktoś nie ma może takiej świadomości, no to warto właśnie te osoby tak doceniać, czy powiedzieć im coś miłego, czy właśnie zareagować, jak one gdzieś tam siebie krytykują, a wcale tak nie wyglądają, jak myślą, że wyglądają, że gdzieś to jest właśnie w tej głowie i że są po prostu super, jakie są, a nie, że coś tam im wystaje, to jest też właśnie taki złożony bardziej temat, że to też się wie, że chyba od naszych mam też, nie?

No i co? I dziękuję. Dziękuję w sumie za uzdrowienie, tak chyba można powiedzieć. Chociaż w dużej mierze to jest nasza praca, bo to też chyba tak mi się miało, że jednak najwięcej w tym wszystkim musimy robić my. Chodzi mi o to, że to nie jest droga na skróty, że to po prostu trzeba po kolei wszystko przeżyć, wszystko zrobić, że tego jest bardzo dużo, ale jest to bardzo wartościowe i już więcej chciałam powiedzieć, że teraz, powiedzmy, jak wyzdrowiałam, że zostałam uzdrowiona przez głodną głowę, to ja czasami mam takie myśli, czy tak się normalnie żyje, czy to jest takie spokojne życie. Oto to chciałam powiedzieć, że czasami mam tak, że nic się nie dzieje.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.