Mentionsy Mentionsy
Genealogiczne śledztwo
Genealogiczne śledztwo

14. W "Petersówce" u Zuzanny Peters - Musiał

28.07.2023 ·41 min 19 s · 7 rozdziałów

Tym razem odcinek specjalny podcastu Genealogiczne Śledztwo, nagranego z okazji jubileuszu stulecia powstania niezwykłej willi w Brzesku. Jest ona nazywana Petersówką, od nazwiska osoby - Adama Petersa, który ją wybudował. Kilka dni temu, byłem gościem jego wnuczki - Zuzanny Peters - Musiał, z którą łączą mnie więzy pokrewieństwa poprzez rodzinę Hampel von Waffenthal. Porozmawialiśmy sobie o mieszkańcach tego pięknego domu i o przyjaźni łączącej ojca Zuzanny z Karolem Wojtyłą. Dowiedziałem się też, jak słynne papieskie kremówki trafiły do Wadowic oraz ..., jak zabrać się za porwanie swojej wybranki serca. Zapraszam do wysłuchania 14go odcinka Genealogicznego Śledztwa, nagranego w gościnnej Petersówce w Brzesku.

14:47 · Znajomość z Karolem Wojtyłą 1

Następne pytanie dotyczy pewnych znajomości, bo tak się, tak jakoś los sprawił, że członków zarówno mojej, jak i twojej rodziny, właśnie los postawił na drodze Papieża Jana Pawła II. W moim przypadku to był Józef Andrasz, jeden z dwóch spowiedników siostry Faustyny. Ale w przypadku twoich najbliższych znajomość z Karolem Wojtyłą miała jednak zupełnie inną, wiele bardziej prywatny charakter, prawda? Tak. Mój tatuś wyprowadził się razem z rodzicami do Wadowic. I tam mój tato chodził do jednej klasy przez rok, bo niestety nie przeszedł, był słaby z matematyki. To jest obciążenie rodzinne zresztą.

16:55 · Historia Petersówki i jej mieszkańcy 3

I chodził przez jeden rok z Karolem Wojtyłą. Dziadek mój się znał z panem Karolem Wojtyłą, ojcem papieża, ponieważ był wojskowym, więc oni razem się jakoś tam spotykali. Nie były to częste spotkania, bo ten był zajęty przede wszystkim wychowywaniem syna. Myślę, że mojego tatę i Karola Wojtyły dużo rzeczy takich połączyło, ponieważ jeden i drugi stracił matkę w młodym wieku. Mój tato miał 11 lat, jak umarła. Kochana jego mama, Która go rozpieszczała, była cudowna. Natomiast papież też stracił mamę, która go kochała, którą uwielbiał. Został mu tylko ojciec.

Były stoliki z marmurowymi blatami, srebrne łyżeczki, piękna porcelana, kawa była podawana. I on też się przyjaźnił z Karolem Wojtyłą. Przyjechał kardynał Sapieha I przemówienie wygłosił, mój tato mówi, Karol Wojtyła, sam zresztą to napisał. I wszyscy byli zdziwieni jak przepięknie to ujął. I Sapieha tak jakby mówił do księdza, który uczył ich religii, że on by widział, żeby Żeby on jednak poszedł do seminarium duchownego. A nie do szkoły aktorskiej. A nie do szkoły aktorskiej. No w czasie wojny grał w teatrze rapsodycznym. Nie widzieli się z moim tatem, bo mój tato został złapany w Krakowie w łapance i został wywieziony na roboty do Niemiec.

Nawet jedną dla progimnazjum w Wilnie byłam osobiście i zawiozłam im też taką karteczkę pisaną ręcznie przez Papieża byli wzruszeni, szczęśliwi i cieszę się, że to poszło między ludzi, że to nie jest chowane. Pamiętam ja po maturze już, czy przed maturą, byliśmy z tatusiem w Krakowie i tato mówi tak, słuchaj, wstąpimy na Franciszkańską, odwiedzimy go. Dobrze, pamiętam, żeśmy weszli do sekretariatu, no i tato mówi, proszę przekazać, że przyszedł Peters. No kolejka była i już wtedy były znajomości, bo zakonnice czekały, księża czekali, a myśmy zostali poza kolejką wezwani.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.