Mentionsy Mentionsy
GODZINA ZERO
GODZINA ZERO

GODZINA ZERO #178: KRZYSZTOF STANOWSKI I RYSZARD FLOREK

07.04.2026 ·2 godz 30 min · 3 rozdziały · 3 sponsorów

Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia. Krzysztof Stanowski zaprasza na Godzinę Zero. Gościem jest Ryszard Florek 🎬 Wszystkie odcinki: https://www.youtube.com/playlist?list=PLvLrA9jH7wQh--ebjWrA8Chb1yBXXI1Mx Wpadnij tutaj: 🔴 Portal Zero: www.zero.pl 🔴 Kanał Zero Extra: https://www.youtube.com/channel/UCNbQpy2EqkiK0AUdyyr35vA 🔴 Instagram: https://www.instagram.com/oficjalnezero/ 🔴 Facebook: https://www.facebook.com/oficjalnezeroo 🔴 Grupa Facebook: https://www.facebook.com/groups/sekcjazero/?ref=share_group_link 🔴 TikTok: https://www.tiktok.com/@oficjalnezero 🔴 Twitter: https://twitter.com/oficjalnezero 📩 [email protected] #kanałzero #stanowski #florek #fakro #pieniądze #biznes

1:15 · SFD 12

Wszystko, co robiłem, robiłem uczciwie, prawda, zgodnie z prawem, wie pan, ale że prawo można tak zinterpretować idiotycznie, wie pan, to mi do głowy nie przychodziło, wie pan, i że jak urzędnicy wtedy zinterpretowali, no podobnie jak w przypadku Kluski, wie pan. Jeden z funkcjonariuszy mówił, wie pan, ma pan szczęście, że pracownicy stoją za panem, bo byśmy pana zapuszkowali też tak jak kluskę, wie pan. Także przeszło się trochę, wie pan. Roman Kluska to jest pana sąsiad, kolega. Mogło was połączyć podobne nieszczęście. To się nie wydarzyło. Natomiast miał pan przykład, że lepiej nie zadzierać. Wie pan, on mi powiedział, wie pan, ma pan szczęście, że, że pracownicy za panem stoją, wie pan. Gruszka już filmy sprzedał, więc, więc można go, był sam, wie pan, unie tutaj, mogliby pracownicy wyjść na ulicę na przykład, wie pan.

Na początku, no to jak żeśmy się rozwijali jeszcze, wie Pan, zanim żeśmy weszli do Unii Europejskiej, to mieliśmy zyskowość w granicach 20% rocznie. Zanim żeśmy weszli do Unii Europejskiej. No to obroty rosły, wie Pan, co roku o 50% do 100%. Ale to niech nie każe mi pan zgadywać albo obliczać, niech pan powie ile to mniej więcej wynosi. Chodzi mi o to ile tego kapitału reinwestujecie potem. Co roku było, co roku, co roku, co roku, nie wiem, nie wiem wie pan ile. Do czego mi to jest potrzebne, wie pan? Mi jest potrzebne wiedzieć, czy jak potrzeba kupić nową linię, na stać na to, czy nie, prawda? Czy jak pracownicy... A nowa linia ile kosztuje? No to mogą być taką, taka za milion dolarów, za dwa miliony, za trzy miliony, proszę pana.

Europa wschodnia to jest 10% rynku Europy Zachodniej. Pan to sobie może na to pozwolić. A to jest taka taktyka, tak? Nie zarabiamy w Europie Wschodniej na razie. Dopłacamy do każdego okna w Europie Wschodniej, żeby się tu nie rozwinęła konkurencja, żeby nie miała na tyle siły i skali, żeby była konkurencyjna w Europie Zachodniej. I się z tym mierzyliście, realnie. I to się mierzymy już odkąd żeśmy weszli do Unii Europejskiej. Fakro się rozwijało tak do 2004 roku. Od 2004 idzie poziomo. Dlatego, że wcześniej, bo nasz konkurent już rozpoczął te praktyki dużo wcześniej, no to napisaliśmy do polskiego ministerstwa gospodarki.

A zrobiłby pan to na moim miejscu? Ja lubię prowokować, więc powiem, że tak, bez wahania. No to ja nie zrobiłem i nie zamierzam sprzedawać. A te podchody co jakiś czas się powtarzają? Nie, nie, to już... Już jesteście na takiej ścieżce wojennej, że już idziecie na wyniszczenie. Trwało dwa lata, dwa lata trwały podchody, prawda, no ale potem już jak... Velux zobaczył na targach Batimat w Paryżu, prawda, w 2004 roku, pokazali mi nowe okno, dużo lepsze od Veluxa, tak wtedy ruszył totalnie z dumpingiem po prostu. To się zbiegło akurat z wejściem do Unii Europejskiej, czyli sobie pomyślał, super, mają lepsze okno od nas, zaczną, że tak powiem, teraz są w Unii Europejskiej, no to klienci nie będą się bać kupować z Polski, no to zaczęli drżeć i zaczęli totalnie łamać prawo.

Chcę płacić odsetki, tylko nie chcę, jak pożyczę pieniądze, tylko ja nie chcę pożyczać. Bo oczywiście jak się pożycza i się podpisuje umowę, że zapłacę takie i takie odsetki, to muszę się z tego wywiązać. Tylko po co pożyczać pieniądze, skoro trzeba z nich wziąć, bo do nas zależą. Powiedzą, że to jest antyeuropejskie, co pan mówi. A dlaczego? Nie dość, że pan nie chce pieniędzy od Europejczyków pożyczać, a oni przecież są tacy dobrzy i wspaniałomyślni dla nas i myślą o naszym bezpieczeństwie, No to w dodatku chce pan ich opodatkować, a oni przecież tutaj wprowadzili nas w XXI wiek. Bez nich to by była ciemnota. Ciemnogród. A ja panu powiem więcej. Jak pan popatrzy wzrost PKB w Polski... Przez 15 lat, zanim weszliśmy do Unii, to był 400%.

A od kolejnych 15 lat, od wejścia do Unii, kolejnych 15 lat był tylko 100%, proszę pana. Czyli myśmy się szybciej rozwijali, zanim żeśmy weszli do Unii, proszę pana, niż w Unii, patrząc przez pryzmat wzrostu PKB. Ale z jakiegoś powodu pan też ze swoimi produktami chce iść w Europę, a nie tylko sprzedawać je w Polsce. Ja przed wejściem do Unii byłem we wszystkich krajach Europy. Przed wejściem do Unii byliśmy we wszystkich krajach Unii Europejskiej, znaczy obecnej Unii Europejskiej. Ale teraz ma się łatwiej, czy nie? Teraz mamy gorzej, bo nie działa prawo ochrony konkurencji w Unii Europejskiej. Ja tak się trochę dziwię, bo rzadko który przedsiębiorca, który działa globalnie, mówi w ten sposób.

Zawsze jednak przedsiębiorcy komunikują, przynajmniej na zewnątrz, korzyści z wejścia do wspólnego rynku. Oczywiście, że są też korzyści, wie Pan, bo lepiej jest postrzegany produkt z Polski, większe zaufanie do niego jest. Są korzyści, ale w naszym przypadku akurat z tego powodu, że prawo Ochrony konkurencji, jak gdyby było przypisane do rozstrzygania przez Komisję Europejską, a Komisja Europejska naszą skargę przetrzymała 10 lat, a powiedziała potem, że to nie jest interes Unii i ją nie rozpatrzyła, tylko ją, że tak oddaliła. Powiedziała, nie chce, żeby to robi polski UOKiK, prawda?

No bo taka ciekawostka jeszcze, z chwilą kiedy do 2004 roku wszystkie przypadki nadurzenia opozycji dominującej musiała rozpatrywać Komisja Europejska. Po 2004 roku, kiedy nowe kraje weszły z Europy Wschodniej do Unii Europejskiej, Komisja powiedziała, nie, my nie będziemy rozpatrywać wszystkich, tylko te, które my sobie wybierzemy. I te, które mają strategiczne, że tak powiem, działanie dla Unii. Natomiast inne sprawy, wewnątrz Unii, powinny sobie rozpatrywać poszczególne ułokiki. Naszą sprawę powinien rozpatrzyć szef polskiego, znaczy ułokik w Polsce. Natomiast UOKiK w Polsce się, że tak powiem, jak komisja wydała decyzję, że nie będzie się tą sprawą zajmować, od razu złożyli do polskiego UOKiKu, wie pan, sprawę.

No to już przestaliśmy oczekiwać, że szef ŁOKIKu cokolwiek zrobi, że ŁOKIK cokolwiek zrobi, no bo dla Polski ważniejszy jest gaz niż okna dachowe. Uważam, że tego rodzaju szantaż występuje przy produkcji okien dachowych? Że państwa używają takiej formy nacisku na takim szczeblu? Tak, Duńczycy walczą o swoje firmy, dlatego mają takie zyski. Tak walczą, tak władzę dani, a przecież szefową komisji była Dunka, pani Wystagier. Która wcześniej była szefową Ministerstwa Gospodarki w Danii. Idąc do Brukseli powiedziała, że musimy tam być, bo tam musimy walczyć o nasze interesy. Ale to już są takie metody, szczerze mówiąc, mafijne. To jest biznes wolnej Unii.

To było do czasu wejścia do Unii, prawda, w Niemczech, więc myśmy na wzór Unii, oczywiście wcześniej to zrobiła Estonia, prawda, i dlatego też nazwaliśmy to podatkiem estońskim, bo ja na początku szedłem z tym projektem, to wszyscy mi, nie przejdzie w Unii, nie przejdzie w Unii, nie przejdzie, mówili. Ale jak dowiedzieliśmy się, że Estonia już wprowadziła coś takiego, no to już wtedy nikt nie mówił, że nie przejdzie w Unii, no bo skoro w Estonii przeszło, to i w Polsce możemy przejść, no i udało się. I to jest dzisiaj Polska ma najlepszy system podatkowy. Jeszcze wprowadzić opłatę obronnościową i jest już super. Okej, no to opłata obronnościowa, od tego pan zaczął te swoje wyliczenia. To brzmi w miarę logicznie. Trudno się nawet tutaj czegoś czepić. Poza tym, że my mamy jakiś w Polsce wielki strach

Nie, ja się tylko pytam i się też mogę dziwić, podobnie jak pan. Bo przecież ilekroć jest mowa o podatku obrotowym od gigakorporacji, no to zawsze się pojawia polityk, który mówi, że tego nie można zrobić, bo Unia, bo coś, bo relacje z Niemcami, bo relacje z Francją, bo relacje ze Stanami, bo tamto siamto. Wie pan, ale... Oczywiście była sytuacja, że żon Morawieckiego chciał wprowadzić podatek cyfrowy, taki jak został wprowadzony we Francji. To przecież Amerykanie wtedy robią tak. To przyjechał wiceprezydent Stanów Zjednoczonych po rozmowie z premierą Morawieckim. On ogłosił, że Polska nie wprowadzi podatku cyfrowego. Bo wtedy ten podatek cyfrowy można było odebrać, że on jest przeciwko Amerykanom, bo on był tylko przeciwko tym big techom po prostu.

No dobrze, ale jeżeli Amerykanie każą się nam zbroić, prawda, nie? I my chcemy to przeznaczyć na tą obronność, którą oni nam każą zrobić, no to jak oni wytłumaczą się, no to dobrze, no nie możecie... Nam nałożyć podatku naszym firmom? No to skąd mamy wziąć te pieniądze na zbroję? Wybijamy argumenty Amerykanom, prawda? Że jeśli to nałożymy na wszystkie, to Unia Europejska nie będzie miała do tego żadnych zastrzeżeń. No to ja nie bardzo rozumiem... Dlaczego mielibyśmy takiego podatku nie nałożyć? A wie pan, natomiast co tutaj jeszcze? Ten podatek ma wartość nie tylko tą fiskalną, że określone pieniądze wpłyną do Polski, prawda? Ale również pobudzi rozwój polskiej gospodarki, pobudzi konkurencję, wie pan.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.