Znowu to zrobił. Absolute cinema. Zrobi to ktokolwiek inny, to będą widły i pochodnie. To jest mój pomysł. Square masz go za darmo. To Square robi? Nie. Nieważne. Maciek robi inne rzeczy. Skyneth daje pieniążki, Emich Enik to robi. Square Enik robi inne fajne rzeczy, ponieważ ogłosił spore zwolnienia obejmujące niemal wszystkie obszary działalności firmy na Zachodzie, zwłaszcza w USA i Europie. Czyli Square Enik pozbywa się wszystkiego, co nie jest w Japonii. Firma planuje restrukturyzację zagraniczną, tak to nazwał, aby stać się bardziej elastyczną i zwinną. To jest zwinną, to mi się podoba. Koncentrując się na reorganizacji operacji wydawniczych za granicą.
Nie ujawniono dokładnej liczby, ile osób zostanie zwolnionych, ale prawie 140 pracowników w londyńskim biurze dowiedziało się z maili, że są zagrożeni, że ich praca jest zagrożona, więc to będzie sporo osób. Ale pewnie się dowiedzieli, że są zwinni teraz. Teraz na pewno będą zwinni, będą musieli szukać pracy. Ta zwinność Ci pomoże w szukaniu nowej pracy. Zwolnienia obejmują pracowników z różnych działów, takich jak IT, marketing, wydawnictwo, sprzedaż, quality assurance oraz planowanie biznesowe. Więc widzę, wszyscy lecą równo. Całe zespoły Square Enix Europe, takie jak Collective, rozwój zewnętrznych studiów, marketing marki są zagrożone zwolnieniami. Widzę po prostu wszystko, nie? Po wszystkim. Ale to jest to samo, co robiło EA swego czasu, to samo, co Blizzard zrobił w Europie.
Pozamykał te studia, nie? Pokonsolidował, poucinał niepotrzebne, przynajmniej w ich Excelu niepotrzebne działy. Najpierw się to rozrosło, pewnie przestali jakoś panować nad tym i mówią, no dobra. Wracamy do korzeni. Dobra, bądźmy Egipcy. Problem jest jedynie taki, że prawo brytyjskie wymaga przeprowadzenia konsultacji z zagrożonymi pracownikami przed ostatecznym potwierdzeniem zwolnień. No to przeprowadzą, a potem zwolnią. Udostępnią im platformę szkoleniową online, do której się każdy zaloguje i przejdzie 25-minutowy kurs konsultacyjny. Ile chce Square Enix zaoszczędzić pieniędzy na tych zwolnieniach? No, Square Enix... 7 dolarów. 3 miliardy jenów, czyli 19,6 miliona dolarów rocznie chce zaoszczędzić dzięki tym zwolnieniom.
I jest to już drugi rok z rzędu, kiedy firma przeprowadza tak duże zwolnienia za granicą. Ponieważ, jak twierdzi Square Enix, zesłoroczna restrukturyzacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. O... Szkoda. Sorry. I połączyłem to razem z drugim newsem o Square Enix. I to się trochę łączy, zauważycie zaraz. Square Enix planuje, aby do końca 2027 roku generatywna sztuczna inteligencja wykonywała 70% pracy związanej z kontrolą jakości i opakowaniem gier. Sztuczna inteligencja, kontrola jakości, to testy jednostkowe chyba tylko będzie robić. Firma współpracuje z laboratorium Matsuo Iwasawa na Uniwersytecie Tokijskim nad automatyzacją procesów za pomocą AI.
Projekt nazywa się Joint Development of Game Quality Assurance Automation Technology Using Generative AI i jest przez dziesięcioosobowy zespół badawczy składający się z naukowców i inżynierów Square Enix jest stworzony. Celem jest poprawienie efektywności prac nad grami i uzyskanie przewagi konkurencyjnej dzięki automatyzacji QA, czyli robienie bardzo szybkiego quality assurance w grach dzięki AI. No i teraz oczywiście klasycznie. W środowisku gier toczy się debata, bo zwolennicy je uważają testy quality assurance za monotonne, czyli robienie tam, wiesz, wchodzenie po schodach, góra w dół przez trzy dni. Ale tak to wygląda niestety. Tak to wygląda, no. Natomiast przeciwnicy twierdzą, że człowiek lepiej zauważa nietypowe błędy, nie?
Ja w maju będę miał 8 lat doświadczenia w tej pracy, którą aktualnie wykonuję. Mógłbyś w Aldi w Stanach już na kasie pracować. Ale żeby nie było tylko, że Square Enix to podobne strategie wdrażają też inni wydawcy, tacy jak Electronic Arts, Xbox czy inni, którzy testują właśnie AI do... Xbox też. Xbox się chwalił tym, że właśnie chce, żeby AI im robiło tam właśnie quality assurance i część produkcji gier. Ja czekam, aż AI będzie mogło za mnie pójść do pracy. O, ja bym w ogóle go... Nawet bym wtedy wcześniej wstawał. Znaczy ono pójdzie, tylko ty już nie będziesz nigdy do pracy wtedy. Ubiorę go ładnie. Tak, kanapki mu będę robił. Będę go ubierał, tak. Ani wypłaty nie będziesz dostawał. Jak musicie, całe jaj lubi robić. Całusa w czółko dostanie przed wyjściem.
To brzmi jak każda gra dzisiejsza. W każdym RPG-u przywołaj demona, który za ciebie walczy. W RTS-ie przywołaj jednostkę, która za ciebie walczy. Stąd właśnie jest teraz problem pana John Squiresa. Bo pan John Esquire wskazał na wcześniejsze patenty, które nazywają się Yabe, i to jest Konami z 2002 roku, czy Taura, Nintendo z 2020 roku, które uczą podobnej funkcjonalności subpostaci walczącej matematycznie lub ręcznie. Zdaniem pana Johna A. Squyersa te wcześniejsze projekty mogły zostać niewystarczająco uwzględnione przy oddzieleniu patentu w tym roku. A nie, bo mi się pomyliło, zapomniałem o tych. Co rodzi istotne nowe pytania patentowalności.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.