Jeżeli ktoś grał w Bloodlines w 2024 roku, to dzisiaj ma najmniej 30 lat, jeżeli nie więcej. Stary dziad, stara baba. Stare dziady, tak. Ale gdzieś tam z tyłu głowy zawsze wszyscy mieli i dopytywali, kto teraz mógłby zrobić. Trojki już nie było, Activision wtedy to chyba wydawało, więc te prawa się jakoś rozmyły. Natomiast sprawa wróciła w 2015 roku, kiedy Paradox Interactive i teraz nie do końca rozumiem czy oni kupili White Wolfa czy oni kupili licencję od White Wolfa. Natomiast w 2015 roku pozyskali tą licencję. W tym samym czasie kupili studio Hardsuit Labs i od razu dali się namówić, bo to Hardsuit Lab wyszło z inicjatywą, że oni zrobią Bloodlines 2, więc Paradox im na to pozwolił.
Tylko o ile Bloodlines 1 też było z perspektywy pierwszej osoby, no to Hardsuit Labs miał już trochę taki inny pomysł na ten tytuł, miał być bardziej dynamiczny. Miał bardziej przypominać Dishonor, miało być więcej walki i miał być oparty na piątej, czy wtedy na aktualniejszej edycji Vampira. Minęło 5 lat i Hardsuit Labs nie dowiózł niczego poza kilkoma trailerami. Bo to są trudne rzeczy, to jest cały świat do stworzenia. No właśnie, świat już jest niby stworzony. No ale musisz facety zrobić, te tekstury, to się już zmienia ciągle. Rozumiem, zgadza się, no ale 5 lat i gówno z tego wyszło, nie? Spalili hajs i się dobrze bawili. Główni lidzi zwolnieni.
To był dość dość głośny moment, jeżeli chodzi o fanów Bloodlinesów, bo my wszyscy byliśmy przekonani, że już się witamy z gąską, bo gra powstaje przez pięć lat. A Paradox mówi, że nie, że Hardsuit Labs zwolnione i znaleźli nowego dewelopera, w sensie rok później. Ale ty wierzysz, że oni cokolwiek robili w tym czasie? Hardsuit Labs. Przejdziemy do tego za moment, bo coś tam robili. Coś tam robili. Próbujemy namierzyć, ile faktycznie z tego zostało. Natomiast paradoks w 2021 potwierdził, że nowy deweloper pracuje. Natomiast nie powiedzieli kto. Dopiero dwa lata później ogłosili, że nowym deweloperem jest Chinese Room.
Dzieje się w tym mieście, pojawiają się część z tych postaci, które zostały przygotowane. Na pewno jakieś asety się udało uratować. Natomiast niewiele przeniesiono, nie można tego traktować jako kontynuację tego, nad czym pracę zaczął Hardsuit Labs. Jak złe musiały być rzeczy, albo jak w ogóle nieistniejące, niedopracowane musiały być, że jak tam nic nie zostało praktycznie z tego? Ciężko wyczuć. To znaczy, część widać ślady tego, bo jak ja wspomniałem, na tych trailerach jest ten koleś, który porywa osoby, morduje je i jak kukiełki je rozpina na jakichś wieszakach, coś w tym stylu. W grze jest morderca, Wielkie dzięki i do zobaczenia!
No bo tam jednak trochę był development hell, nie? Nie. Zaskakująco chodzi dobrze. Wszystko jest w porządku. Znaczy tak bardziej pytam, czy to wiesz, czy widać coś takiego, że ona jest na jakieś trytytki, na jakąś silną gumę do rzucia? Nie, nie, nie. Nie widać szycia. W sensie nie widać szycia, nie widać... Jedyne co odstawało i mi nie pasowało... To było cameo postaci z poprzedniej części, którą wiem, że Hardsuit Labs chciało mieć w grze, bo nawet ją pokazywało w trailerach, ale ona nie pasowała do historii w finalnej wersji, ale jest wrzucona chyba tylko jako fanservice. Ale pojawia się dosłownie na chwilę, zamieniacie kilka zdań i ta postać znika. Ale nie widać szwów, historia jest kompetentna, fajna, wciągająca, bardzo fajnie opowiedziana, z takich technicznych elementów.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.