To jeszcze nie czas na irańską rewolucję. Jakub Gajda. Rozmawia: Estera Flieger
13 września policja obyczajowa w Iranie zatrzymała 22-letnią Mashę Amini. Kobieta miała odsłonić włosy w miejscu publicznym. Nie przeżyła pobytu w areszcie. Od dwóch tygodni na ulicach Iranu trwają protesty. Czy zmienią kraj? Estera Flieger pyta o to dr. Jakuba Gajdę, iranistę i politologia z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, który zachowuje ostrożność prognozując rozwój wydarzeń.
Narracja, która wskazuje na to, że prawdopodobnie Mahsamini została przez funkcjonariuszy irańskich pobita, pobita ze skutkiem śmiertelnym. No i to zdarzenie generalnie jest przyczyną tego, co dzieje się teraz w Iranie, bo o ile sam hijab, samo zakrywanie włosów w Iranie, to jest bardzo taka delikatna sprawa i ona towarzyszy tutaj, jest to problem, który towarzyszy Islamskiej Republice Iranu właściwie od początku, od momentu jej proklamowania, Iranki i w ogóle społeczeństwo irańskie to nie jest społeczeństwo, którego naturze powiedzmy ten hijab jest tak mocno zakorzeniony. Częściowo tak, nie można powiedzieć, że wcale tak nie jest, bo wiele kobiet w Iranie utożsamia się z hijabem i hijab jest częścią ich tożsamości.
Osób, które wychodzą dzisiaj protestować przeciwko hijabowi w dużym skrócie. Istnieje jakaś taka też świadomość, czy tendencja do nawiązywania w ogóle do historii Iranu, czyli do właśnie czasów sprzed rewolucji islamskiej, sprzed 1979 roku, bo znane są zdjęcia z tego okresu, na którym właśnie widać Iranki zupełnie inaczej ubrane, swobodnie poruszające się na ulicach, w takich właśnie zachodnich strojach, Oczywiście, że tak. I tutaj mamy co najmniej dwie płaszczyzny, dość różnorodne powiedziałbym, na które należy zwrócić uwagę. Po pierwsze, rzeczywiście te zdjęcia, o których tutaj Pani wspomniała, zdjęcia kobiet w krótkich spódniczkach, z rozpuszczonymi włosami, no pięknie wyglądających młodych kobiet na ulicach Iranu z lat 70.,
Dążył z jednej strony do zbliżenia z Zachodem i do nowoczesności, no ale z drugiej strony nie dbał o takie podstawowe sprawy, jakimi była np. edukacja. Co by nie mówić o Islamskiej Republice Iranu, no należy przyznać, że np. w sferze edukacji Rozmawia o edukacji w sferze dostępu do edukacji, jeśli chodzi o ludzi, którzy w ogóle skończyli np. wyższe studia. Ten odsetek jest teraz znacznie wyższy niż był przed rewolucją. I co ciekawe, również więcej kobiet ma dostęp do edukacji, może studiować. Należy tutaj patrzeć na to właśnie tak dwutorowo. Z jednej strony w tej sferze obyczajowej Irańczycy dzisiaj czują się dużo bardziej uciemienieni, z drugiej strony no Islamska Republika jakkolwiek na świecie uchodzi za takie państwo zbuntowane i wręcz niebezpieczne, no to jednak dlatego społeczeństwa przynajmniej w tych takich podstawowych kwestiach zrobiła z tego czasu dużo i tutaj należy na to, na ten problem na pewno patrzeć obiektywnie.
Rozmawia. Rozmawia. Rozmawia. Rozmawia. Głównie w tej chwili jest widoczna właśnie w tej klasie średniej, ale miejskiej. I to ci ludzie, którzy też mają jakby dostęp do technologii i w mieście dużo szybciej te wszystkie rzeczy się toczą. Zwłaszcza, że takimi centrami też protestów powoli wydają stawać się uniwersytety. Na uniwersytetach irańskich również zaczynają być w tej chwili organizowane protesty już w taki sposób powiedzmy oficjalny. Czy to jest takie internetowe społeczeństwo, możemy w ten sposób powiedzieć? No w moim odczuciu bardzo, bo ja od wielu lat zdłubiewam się, jeżdżąc do Iranu, jak szeroko w tym kraju korzysta się właśnie ze zdobyczy nowych technologii, pomimo obostrzeń, które jak wiemy są nakładane przez władze, bo to nie jest tak, że w tej chwili władze obcięły internet Irańczykom, ale również
Przede wszystkim władze irańskie starają się dławić bardzo mocno opozycję, taką formalną opozycję już od wielu lat i w Iranie właściwie być opozycjonistą i działać w tym kraju to jest bardzo trudna sprawa. To jest widoczne teraz. No nie ma nikogo takiego, kto by przewodniczył tym protestom. Są osoby za granicą, które wywodzą się zazwyczaj jeszcze z tych czasów porewolucyjnych, kiedy były zmuszone do ucieczki z Iranu. Natomiast to są osoby, które nie mają wielkiego wpływu tak naprawdę na tą młodzież, na tych ludzi, którzy protestują i też niekoniecznie cieszą się one w samym Iranie dobrą sławą.
No bo mamy na przykład panią Mariam Rajavi, która jest liderem Mujahedinem Halk, czyli Mujahedinów Ludowych, organizacji, która Wyemigrować musiała z Iranu w latach osiemdziesiątych i do dziś za granicą pozostając, no przeciwdziała jakby wpływom Irańskiej Republiki, Islamskiej przepraszam, Republiki i stara się w jakiś sposób prowadzić taką działalność aktywistyczną, a także zbrojną przeciwko Islamskiej Republice, przez co są uznawani w Iranie za organizację terrorystyczną przez rząd? To jest organizacja, która teoretycznie miałaby jakieś zaplecze, mogłaby przewodniczyć nawet temu, co dzieje się dzisiaj w Iranie, ale przede wszystkim są złą sławą owiani z tego względu, że w latach 80.
Tutaj mamy bardzo dużą polaryzację, jeśli chodzi o tę kwestię, bo są ludzie bardzo bogaci w Iranie i to jest ta północna część Teheranu głównie, największego miasta i stolicy Iranu jednocześnie. Tam ludziom niczego specjalnie nie brakuje i jest taka warstwa kilku powiedzmy milionowa w całym Iranie, która ma się całkiem dobrze. Jest klasa średnia. Rozmawia na ekranie. Jak wzrost cen, również żywności tych podstawowych produktów, no to jest problem z jednej strony globalny, no a z drugiej strony poprzez działania Islamskiej Republiki i działania ograniczające jakby Islamską Republikę ze strony Stanów Zjednoczonych czy Zachodu, nakładanie sankcji itd.
Więc to są takie trzy warstwy, które bym wyróżnił tutaj Jest jeszcze czwarta właściwie dość duża warstwa, powiedziałbym. To są Afgańczycy, którzy nielegalnie mieszkają w Iranie, nie mają dokumentów. To jest też kilka milionów osób i to są ludzie, którzy zupełnie żyją jakby na marginesie, stanowią odrębną kastę, kastę powiedziałbym pogardzaną przez większość Irańczyków. No i to też jest jakby nie było pewna siła, która może w jakimś sensie zdecydować o tym, co będzie się działo dalej w Iranie. I spójrzmy jeszcze na układankę międzynarodową i miejsce Iranu w tejże układance, bo protesty, a właściwie wyłączenie internetu w Iranie zwróciło uwagę amerykańskich władz, prawda?
Oczywiście tak. No właśnie, więc Stany Zjednoczone, które nałożyły na Iran sankcje z jednej strony, a z drugiej mamy Władimira Putina, który przecież gościł u lidera Iranu. Iran, który dostarcza drony No właśnie, więc czy Iran jest takim języczkiem uwagi po 24 lutego? No gdyby się tak zastanowić nad tym zagadnieniem głębiej, to zauważymy pewne zbieżności tutaj tego, co dzieje się w Iranie, co wydarzyło się w Iranie. Z tym, że właśnie tam raptem dzień czy dwa dni wcześniej mieliśmy informację taką potwierdzoną o tym, że ten irański samolot transportowy wylądował w Rosji i przekazał drony, najprawdopodobniej drony, może coś innego Rosji. I ja myślę, że tutaj też jednak jest świadomość w społeczeństwie, że to jest droga, którą wybrały irańskie władze, czyli taka postawa prorosyjska tutaj w tym momencie, jeśli chodzi o obecną sytuację międzynarodową.
Który, powiedzmy sobie szczerze, jest tutaj decydentem, jeśli chodzi o umowę nuklearną, szczególnie Stany Zjednoczone. Nie są te Stany Zjednoczone w tym momencie nakłaniane w żaden sposób, żeby doprowadzić do podpisania tego porozumienia. Także ono właściwie jest już martwe. No i co? I w tej sytuacji geopolitycznej Iranowi zostanie tylko i wyłącznie Azja, no a przede wszystkim Rosja. Rozmawia. Rozmawia. Rozmawia. Rozmawia.
Czy obecne wydarzenia będą w stanie zmienić sytuację? Trudno mi powiedzieć, aczkolwiek w tych młodych ludziach protestujących widać bardzo dużą agresję i determinację, także to też biorę pod uwagę. Jednoznacznie jednak nie podejmę się tutaj jakiegoś przepowiadania przyszłości. Myślę, że musimy jeszcze poczekać co najmniej kilka tygodni, a wtedy być może wszystko się wyjaśni. I zataczając koło, bo wracając troszkę do tego, o czym już rozmawialiśmy, bo nawet jeśli Republika Islamska by się złamała, to powstałby problem, kto obejmie rządy, bo to nie ci młodzi ludzie, którzy protestują, prawda? I pojawia się ten problem opozycji, o którym trochę rozmawialiśmy. No właśnie, trudno mi sobie wyobrazić kogoś w wieku dwudziestu paru lat, kto będzie chciał stanąć na czele islamskiej, przepraszam, nie islamskiej już wtedy, na czele Iranu w ustroju jakimkolwiek.
Ktoś musiałby Tę rolę lidera, czy tej siły głównej motoru budowania nowej rzeczywistości ktoś musiałby pełnić, ktoś musiałby stanąć na czele. Wydaje mi się, że w tej chwili takiej charyzmatycznej osoby, czy takiej mocnej frakcji, jeśli chodzi o irańską politykę, czy wewnątrz Iranu, czy na zewnątrz, nie widać. Także to jest bardzo duży problem, jeśli chodzi o Iran, aczkolwiek świat się zmienia, więc nie możemy tylko i wyłącznie na bazie naszych doświadczeń z przeszłości, aczkolwiek historia magistrawita jest, nie możemy tylko na bazie tego jakby wyrokować tutaj niepowodzenia dla tego, co dzieje się dzisiaj w Iranie. Myślę, że jeszcze sporo rzeczy może nas w najbliższych tygodniach, miesiącach, latach zaskoczyć, jeśli chodzi o Iran i zresztą nie tylko.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Estera Flieger przedstawia gościa i przedstawia temat rozmowy - sytuacja w Iranie po śmierci Mahsy Amini.
Jakub Gajda omawia przyczyny śmierci Mahsy Amini i powstania protestów w Iranie.
Analiza historii Iranu i wpływu kultury zachodniej na społeczeństwo irańskie.
Jakub Gajda omawia klasowe podziały w społeczeństwie irańskiego i udział młodych ludzi w protestach.
Analiza roli internetu i technologii w społeczeństwie irańskim i ich wpływ na protesty.
Jakub Gajda omawia brak liderów i struktur protestów oraz ich wpływ na sytuację w Iranie.
Analiza sytuacji w Iranie i możliwości rewolucji, oparta na obecnym stanie spraw.
Jakub Gajda opisuje warunki życia w Iranie i podkreśla różnice między warstwami społeczeństwa.
Analiza międzynarodowej sytuacji Iranu i jego relacji z Rosją i Stanami Zjednoczonymi.
Jakub Gajda podaje prognozy dalszego rozwoju wydarzeń w Iranie i role potencjalnych liderów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
13 września policja obyczajowa w Iranie zatrzymała 22-letnią Mashę Amini. Kobieta miała odsłonić włosy w miejscu publicznym. Nie przeżyła pobytu w areszcie. Od dwóch tygodni na ulicach Iranu trwają protesty. Czy zmienią kraj? Estera Flieger pyta o to dr. Jakuba Gajdę, iranistę i politologia z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, który zachowuje ostrożność prognozując rozwój wydarzeń.