Rak, uzależnienie, śmierć. Prawdziwa cena alkoholu | Robert Rutkowski
Moim gościem jest Robert Rutkowski – terapeuta, który od lat mówi o alkoholu rzeczy, których wielu z nas nie chce słyszeć.Rozmawiamy o tym, co alkohol naprawdę robi z ludzkim organizmem. O jego związku z całą listą nowotworów. O tym, dlaczego wciąż traktujemy go jak niewinną część spotkań, świąt, wesel i codzienności, choć konsekwencje jego używania potrafią być dramatyczne.Ale najbardziej poruszyła mnie historia, od której zaczęła się osobista misja Roberta.Kiedy jego 83-letnia mama chorowała na Parkinsona, Robert niemal codziennie jeździł z nią na warszawskie SOR-y. Zdarzało się, że leżała na wózku i czekała kilkanaście godzin na pomoc. W tym samym czasie lekarze i ratownicy zajmowali się kolejnymi pacjentami trafiającymi tam po alkoholu.Robert patrzył na swoją chorą mamę. Patrzył na to, co działo się wokół. I wtedy pomyślał: tak nie może być.Od tego momentu zaczął mówić o alkoholu głośno, bez wygodnych półprawd i bez społecznego znieczulenia.To nie jest rozmowa tylko o uzależnieniu. To rozmowa o substancji, którą tak mocno wpisaliśmy w naszą kulturę, że często przestaliśmy zadawać sobie najprostsze pytanie:co ona właściwie robi z naszym życiem i zdrowiem?
No, pracuje to nadal we mnie. Mama musiała czekać po kilka godzin, po kilkanaście, bo pierwsi w kolejności byli przyjmowani, nawaleni pacjenci? Ja bym strasznie marzył sobie, żeby mój syn, kiedy już będzie dorosły, nie robił tego, co nadal robi wielu osiemnastolatków, że jest w dobrym tonie w te osiemnaste urodziny doprowadzić się do stanu totalnej zwały. Mnie zaczęło uwierać to, że ta Biblia po prostu pisze głupoty. Na weselu w Kanie były dzieci. Na weselu w Kanie były kobiety w ciąży. Czyli próbuje się nam wmówić, że Jezus prawie 700 litrów alkoholu wrzucił na imprezę, żeby tych ludzi rozpić. Powiem tak, miałem problem z alkoholem, bo go piłem.
Zainteresowałem się nim właśnie przed tymi moimi wariactwami narkotykowymi, więc miałem trochę taką bazę intelektualną, która pomogła mi trochę się dźwignąć. Jiddu Krishnamurti. Pakistańczyk z tego rejonu azjatyckiego, który całe życie mieszkał w Nowym Jorku. Więc patrz, jaka fajna fuzja. Azja plus taki, no można by tak powiedzieć, troszkę arogancko białas wychowany, wiesz, na Manhattanie. Czyli łączy dwa światy. Łączy dwa światy. I on powiedział jakieś takie piękne zdanie, że ludzie próbują na przykład się wzorować. Nie wiem, Budda, Jezus, Mahomet i wielu, wielu jeszcze innych wielkich tego świata. Są w czasie wierną kopią. Tak, tylko, że jest pewien problem.
Jest cząsteczka, która zabiła jego matkę, zabiła przyjaciela. I nagle ja od wielu, wielu lat, będąc człowiekiem bywającym w kościołach przy różnych okazjach, zacząłem się temu wątkowi bardzo przyglądać, z innej trochę pozycji, bo nie doświadczonego przez alkoholizm, ale raczej takiego suchego analityka i zacząłem łączyć kropki. Zawdzięczam ten kierunek moim pacjentom, którzy mnie zainspirowali, żeby się temu przyjrzeć. Mówisz o momencie, w którym Jezus zamienia wodę w wino. Jezus, Syn Boży, który zostaje ukrzyżowany za człowieka. I próbuje się nam przekazać informację, że tenże Jezus, kwintesencja dobroci.
Stajesz się w tej chwili człowiekiem, który może zapalać u wielu ludzi lampkę plemienną. Wiesz co to jest lampka plemienna? Ale jak to? On dybie na nasz dogmat. No tak, tak, tak. Tylko że uwaga, jest haczyk. Mnie zaintrygowało przy analizowaniu Biblii, przy pomocy różnych osób duchownych, które wręcz są czy były biblistami, Zacząłem interesować się słowem, znaczeniowością wielu słów. I szukałem księdza, który nie będzie mnie zbywał mówiąc daj spokój, już tak jest, daj spokój, to jest po to, żeby ludzie się bawili. Ale jak to się bawili? Czyli Jezus założył, że my bez otumanienia etanolem nie potrafimy się bawić?
Czyli mamy gloryfikację i deprecjację tej samej substancji. Więc to mi się nie kleiło. I zacząłem szukać nadal tej pomocy, żeby mi ktoś to wytłumaczył. I znalazłem to właśnie u Baczakiego. Pierwszy raz w życiu poznałem termin polisemia. Co to jest? Wieloznaczność. I teraz idźmy dalej. W momencie, kiedy Biblia powstawała, Jezus porozumiewał się językiem aramejskim, który już nie jest w użyciu. I to słowo wino Brzmiało zupełnie inaczej niż ileś set lat później. Czy miało inne znaczenie? Kompletnie. I teraz te terminy, które się wtedy pojawiały. Oinos, jain po hebrajsku, oinos po grecku, wine po angielsku, vinum po łacinie.
Nie, nie dotykaj się. Mało tego, nie patrz nawet. Co słyszą alkoholicy na terapiach? Nawet nie patrz na wino. Filip, to nie jestem ja w sensie autorytetu. Ja jestem tylko i wyłącznie pasem transmisyjnym. Jestem geologiem lingwistycznym, rozumiesz? Jezus zamienił wodę w sok winogronowy? Wiesz, co jeszcze Baciocki w swojej książce wydobywa? Na weselu w Kanie były dzieci. Na weselu w Kanie były kobiety w ciąży. Czyli próbuje się nam wmówić, że biorąc pod uwagę te ilości, które tam były, wiesz, wymieniane w tej historii, że Jezus prawie 700 litrów alkoholu wrzucił na imprezę, żeby tych ludzi rozpić.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Rutkowski opowiada o swojej historii z alkoholem i dziękuje Filipowi Chajzerowi za podcast. Filip podziela się dumą z jego pracy i sukcesów.
Filip Chajzer opowiada o zmianie w relacjach terapeutycznych i powstaniu podcastu. Robert podziela się swoją dumą z tym nowym etapem swojego życia.
Robert Rutkowski omawia konsekwencje kłamstwa, w tym jego wpływ na zdrowie. Filip Chajzer podkreśla wagę szczerości i prawdy w pracy terapeutycznej.
Robert opowiada o swoich oświadceniach i nowym sezonie podcastu. Filip Chajzer pyta o jego dziecko i pierwszy raz pojechało samo na obóz.
Robert Rutkowski omawia konsekwencje rodzicielstwa i wiedzy. Podkreśla, że nie ma jednej uniwersalnej wiedzy i że ważne jest, aby każdy analizował swoją sytuację.
Robert Rutkowski opowiada o znaczeniu wiedzy i odwagi w pracy z alkoholem. Filip Chajzer podkreśla wagę prawdy i uczciwości w pracy terapeutycznej.
Robert Rutkowski przedstawia statystyki dotyczące alkoholu w Polsce i porównuje je z obyczajami w innych krajach. Omawia także efekty odrzutu i backfire effect w kontekście alkoholu.
Rutkowski omawia kwestię kłamstwa w kontekście alkoholu, podkreślając, że alkohol jest kłamstwem, które prowadzi do śmierci. Analizuje statystyki związane z alkoholem i jego wpływ na zdrowie, w tym na powstanie nowotworów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moim gościem jest Robert Rutkowski – terapeuta, który od lat mówi o alkoholu rzeczy, których wielu z nas nie chce słyszeć.
Rozmawiamy o tym, co alkohol naprawdę robi z ludzkim organizmem. O jego związku z całą listą nowotworów. O tym, dlaczego wciąż traktujemy go jak niewinną część spotkań, świąt, wesel i codzienności, choć konsekwencje jego używania potrafią być dramatyczne.
Ale najbardziej poruszyła mnie historia, od której zaczęła się osobista misja Roberta.
Kiedy jego 83-letnia mama chorowała na Parkinsona, Robert niemal codziennie jeździł z nią na warszawskie SOR-y. Zdarzało się, że leżała na wózku i czekała kilkanaście godzin na pomoc. W tym samym czasie lekarze i ratownicy zajmowali się kolejnymi pacjentami trafiającymi tam po alkoholu.
Robert patrzył na swoją chorą mamę. Patrzył na to, co działo się wokół. I wtedy pomyślał: tak nie może być.
Od tego momentu zaczął mówić o alkoholu głośno, bez wygodnych półprawd i bez społecznego znieczulenia.
To nie jest rozmowa tylko o uzależnieniu. To rozmowa o substancji, którą tak mocno wpisaliśmy w naszą kulturę, że często przestaliśmy zadawać sobie najprostsze pytanie:
co ona właściwie robi z naszym życiem i zdrowiem?