Mentionsy Mentionsy
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.

Fantasmagieria - Podcast 687 - “Gra memogenna”

10.09.2026 ·2 godz 12 min · 12 rozdziałów

W tym odcinku rozmawiamy o fascynacji klasycznym kinem oraz perłami z Hongkongu. Dzielimy się wrażeniami z ostatnich seansów i zdradzamy sposób na okiełznanie listy filmów do obejrzenia. Przechodząc do gier, bierzemy na warsztat Big Walk, idealny przykład gatunku friendslop, gry polegającej na współpracy, komunikacji i wspólnej włóczędze. Wspominamy też o taktycznych zmaganiach w Star Wars Zero [...]

107:39 · Wojny i zbrodnie w grze 4

I powiem wam, że jeżeli pozbędziecie się tego jakiegoś tam oczekiwania, że to będzie Soulslack i to nie jest dobry Soulslack, nie? Tylko, że a słaby Soulslack to ja nie zagram, to tylko będziecie chcieli zobaczyć jakiegoś tam RPGa, który nie stawia też do końca, nie ma mapy, nie stawia do końca takich jasnych celów, gdzieś tam mamy Siatkę zadań i połączeń i mniej więcej wiemy, gdzie się musimy kierować, a gdzie się nie powinniśmy kierować, to możecie naprawdę na fajną grę trafić. Ona była w plusie teraz dawana Pod koniec sierpnia chyba, ale dobrze kojarzę. I ja się, powiem wam, że zdziwiłem.

W sensie, że może wciągnąć ludzi. I dać im drugie życie. I to też jest zabawne, że tutaj dużo robi dźwięk roboty, że już na samym początku tu się sugerują, że masz się kierować dźwiękiem i tam gdzieś są powieszone dzwoneczki i tam rzeczywiście ten dźwięk jak się gra na słuchawkach to bardzo dobrze nam daje znać, że ktoś jest za nami. Wiecie, no, no, no, gra jak, takich Soulslacków było sporo. Było The Surge, które ty chyba skończyłeś Damian, ja, ja nie, ja porzuciłem. I wydaje mi się, że w takim pierwszym kontakcie to, to takie, Surge jest dużo gorzej wypadało niż, niż Halicaz.

Ja się chyba od jedynki w pewnym momencie odbiłem, więc nie przeszedłem nigdy jedynki. Okej, myślałem, że skończyłeś ją, ale no to... Ale dużo grałem, dużo grałem. Po prostu chyba trafiłem na jakiś taki fragment, gdzie już go nie mogłem przejść. I to nie wiem, czy to była kwestia, że ja się gdzieś zgubiłem, czy boss mnie rozkładał, ale kupiłem sobie, to jest ciekawe, dwójkę na jakiejś promocji, ale jeszcze jej nie odpaliłem. To jest też ciekawe. Tak, także... Mimo wszystko takie futurystyczne soulslajki, ja nie mówię nie. Wiecie co, zacząłem sobie tam trochę czytać o tym tańcu Buto, który jest tam jakąś inspiracją i rzeczywiście to nie jest taki slop, jak to teraz bardzo modne określenie, tylko za tą grą stoi jakiś tam większy pomysł i ona jest chyba cały czas rozwijana, w sensie to nie jest tak, że wypuścili grę i koniec, chyba 8 października wychodzi jakaś duża aktualizacja kolejna,

Także ci przeciwnicy też są zróżnicowani, oni mają te podstawowe powiedzmy potworki, no to jest ich tam ze 4 czy 5 rodzajów, ale one się jeszcze łączą z takim jakby jądrem i czasami musisz to jądro najpierw zlikwidować, żeby móc zabrać się za za innych przeciwników. Także tam jest trochę kombinowania, jakieś tam taktyki w tej walce, bo raczej walczymy z większą ilością przeciwników. To nie jest tak jak w Soulsach, że jesteśmy w stanie bardzo dobrze wyciągać tych przeciwników. Oni tam idą grupą, czasami z pięciu, sześciu i gdzieś tam potrafią nas osaczyć. Zobaczymy jak się rozwinie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.