Mentionsy Mentionsy
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.
Fantasmagieria - podcast o grach wideo.

Fantasmagieria - Podcast 687 - “Gra memogenna”

10.09.2026 ·2 godz 12 min · 12 rozdziałów

W tym odcinku rozmawiamy o fascynacji klasycznym kinem oraz perłami z Hongkongu. Dzielimy się wrażeniami z ostatnich seansów i zdradzamy sposób na okiełznanie listy filmów do obejrzenia. Przechodząc do gier, bierzemy na warsztat Big Walk, idealny przykład gatunku friendslop, gry polegającej na współpracy, komunikacji i wspólnej włóczędze. Wspominamy też o taktycznych zmaganiach w Star Wars Zero [...]

0:20 · Witamy i przedstawienia 1

Witam, Fantasmagieria. Podcast o grach komputerowych, konsolowych, ale i nie tylko. Odcinek 687. Dobrze mówię? Zgadza się, zgadza się. Siódmy, siódmy. Ja nazywam się Damian Polak-Dachman i ze mną jest Rafał Ścickiak. Witaj, Rafale. Tak dawno nie rozmawialiśmy, że musiałem po prostu sprawdzić, który mamy rok. Cześć, Damian. Dobry wieczór, dzień dobry, słuchaczki i słuchacze. Podróże w czasie, niemal takie rzeczy. 687 to taki niewki dmucha odcinek. Bardzo się dużo dzieje rzeczy takich. Wychodzą premiery gier, wszyscy się po prostu ekscytują. Jest dużo dram. Wojna domowa.

3:25 · Rafał o filmach i serialach 1

Że doszliśmy do takiego momentu, że tu mamy tylko innych protagonistów i tak dalej, ale że jest coś takiego, co sprawia, że te gry są wyjątkowe. Ale no właśnie, no to możemy zrobić taki krótki kącik popkulturalny, więc ja jestem bardzo ciekawy co tam takiego ciekawego obejrzasz. To co w kinie plus, wiesz co, no ten klucz to jest taki, że Od jakiegoś czasu, ja to mówiłem też na Fantasmagierii, co miesiąc kupuję jakiś film, jakieś pudło i najczęściej to są takie te butikowe wydania Arrow, no zazwyczaj Arrow, ale też Kryteriona i to są zazwyczaj jakieś tam pakiety filmów.

16:38 · Spider-Man i komiksy 6

Nawet ta postać, bo nie chcę za bardzo zdradzać, ale mi się ta postać bardzo podobała i ja uważam, że ta postać mogłaby grać, gdyby był reboot, Tę postać, którą gra... Dobrze to powiem, Zendaya, o tak to powiem. Ale chyba ona nie jest spoilerem, bo przecież ona wszędzie na tych wszystkich rantach filmowych to była ona i był Pani Cher, także nie wydaje mi się, żeby jej obecność była jakimś takim spoilerem, który miał być. No chyba, że ktoś żyje pod kamieniem i nie widział naprawdę żadnych... Nie, bo chciałem tylko powiedzieć, że ja się wychowałem na Spidermanie, w którym Mary Jane miała piękne, rudowłose... Znaczy była piękna i rudowłosa. Ja wiem, że Tom Holland, ja uwielbiam Toma Hollanda, to jest moim zdaniem świetny aktor, tak wiesz, ma taką charyzmę, ma niesamowity talent, jest, krąży pewnie w sieci, widziałeś, jak on chyba robi Umbrella, nie, Rihanny, przebrany w ten, bo to chyba to jest ten taki lip-sync battle, czy jak to się nazywa.

Jest kapitalny, wiesz, no, on te wszystkie stansy, no nie, które, które na początku były spełnione, no on chyba mógł robić te salta i tak dalej, więc ja go bardzo lubię. On robi bardzo dużo akrobatyki swojej. Tak. Ale mówię, że oni mieli teraz szansę zrobić kolejny reboot, ale ja wiem, że im jest ciężko. I oni przez to, że nie zrobili tego rebootu, to otworzyli się na kolejne, nie wiem, kilka lat Spider-Man z tym. Więc nie mamy szansy na to, żeby znowu zobaczyć taki reset. Bo ja już się przyzwyczaiłem do tych resetów, nie? I te resety na przykład bardzo dobrze zrobiły Batmanowi. Ale nie będziesz miał resetu żadnego. Stary, nie będziesz miał żadnego resetu. Teraz to wchodzi w tą fazę Battle Warda, gdzie będziesz miał wszystkie połączone uniwersa w jednym przez doktora Dooma i nie będziesz miał żadnego resetu.

Pewnie będziesz miał po tym wszystkim, ale to będzie za kilka lat. Tak mi się wydaje, że to jeszcze trochę potrwa. Stary, ja ci powiem, a propos Mary Jane, to powiem wam takiego take'a na filmy Remiego. I w ogóle to jest zawsze tak, że sobie trzeba pomyśleć, kto robi ten film, jeżeli robi go filmowiec, to jest troszeczkę inaczej, niż jak robi to wyrobnik. Bo Sam Raimi jest w duchu i w swojej twórczości jest po prostu filmowcem. Filmy bardziej mi udane, ale dużo scen jest pomyślanych właśnie, żeby zbudować emocje, żeby zbudować postać, żeby te wszystkie jakieś tam trzecioplanowe postacie, które się przewiną, one coś opowiedziały, wniosły do relacji i do budowy charakteru.

Tak jest właśnie z Peterem Parkerem, ale jedna rzecz jest moim zdaniem totalnie położona, w sensie Ty mówisz, że wielka miłość Petera Parkera Mary Jane i moim zdaniem w tych filmach jest ten romans i to uczucie całkowicie położone. Tam nie ma żadnej chemii. Ja tam w ogóle nic nigdy nie czułem. Zawsze to było dla mnie Jakbym obserwował właśnie coś, czego nie ma, w sensie coś naprawdę udawane, jakby się ktoś umówił, że tam w ogóle nic nie było. I ja znam Spidermana trochę z tego polskiego runu, gdzie tam rysował m.in. McFarlane, Larsson chyba. Ale... Jim Leach mógł, nie?

Nie wiem właśnie, czy tam Jim Leach... To był taki bardzo krótki okres, kiedy ja tam czytałem parę numerów Spidermana. I dla mnie tam, wiesz, to był taki... Postać Mary Jane, no to tam była, miała takie, szkipiała tym seksapilem i tam była taka chemia między tymi postaciami. Tak, bo ona była modelką, wiesz, ona, ona, to był chyba jej główny zawód, tak? Tak, ale ona wobec, wobec Parkera zachowywała się, wiesz, jak naprawdę osoba, która go strasznie kocha. Ona tam, mój tygrysie, mówiła do niego takie pierdole. Słuchajcie i dla mnie, dla mnie to był tam, jak jako dzieciaka to czytałem, to dla mnie to był w ogóle jakiś taki naprawdę pokazany związek i ja się strasznie rozczarowałem i już jako nastolatek rozczarowałem się właśnie tym przestawieniem tej, tej relacji z Mary Jane, więc ja to mam pewne ale do.. Okej, zgodzę się, tylko wiesz co, w tym się..

No mów. Tylko, że w komiksie mi się wydaje, że ona była w pełni dorosłą osobą, więc... Stary, oni byli trochę młodymi dorosłymi, to w pełni dorosłą osobą. Znaczy w pełni dorosłym w sensie 21+. No, no taki jest filmie stary, no. Że w serialu to mamy chyba do czynienia z takimi, w serialu przepraszam, w filmie to są nastolatkowie. Nie no, oni kończą studia, oni mieszkają już po szkole się. Początek jest w szkole, ale później oni są już młodymi, dorosłymi i to jest właśnie tak, jak mi się wydaje, że powinno być. Ale jeszcze kończąc, wracając, bo możemy sobie gadać o Spiderman, kogo to interesuje tak naprawdę, ale jeszcze powiem a propos Czałą Kwata, bo jest bardzo fajne wydanie, które też dorwałem, to jest Better Tomorrow, które mi się szalenie podobał ten film, ja go nigdy wcześniej nie widziałem.

23:46 · Film Better Tomorrow 4

Co piąta ta komedia z Johnem Seanem, ale no nie wiem, to jest... No nie wiem, ja to na razie wszystko co z Seanem widziałem, to mi się podobało. Ale mówię, nie ogląda wszystkiego. Widziałem to, gdzie on jest ojcem i jego córka jedzie na prom. Po promie ma jakąś tam imprezę i oni odbierają jakiegoś smsa i rodzice, troje rodziców, w sensie trójki dziewczyn próbują ich tam dopaść i przerwać to, co one tam zaplanowały sobie. Ale to nie jest komedia. To jest komedia. To jest komedia. To jest taka komedia w stylu American Pie. A, okej, okej, okej. Rozumiem. Nie, bo myślałem przez chwilę, że to może być w stylu Takena. I trochę mi brakuje, że nie mamy znowu, że raz na jakiś czas zawsze było tak, że jakiś taki film się odpalał,

Rozpalały wyobraźnie, ale ty nie wiedziałeś jak ta gra będzie wyglądać. Teraz mieliśmy po raz pierwszy tę grę w ruchu, że w tym sensie widziałeś jak będzie twoja rozgrywka wyglądała, no ale też rzeczywiście jest mnóstwo, mnóstwo mal contentów. Ja czekam, ja czekam na GTA 6 i tutaj nie chcę specjalnie jeszcze zabierać czasu, ale no żyjemy w niesamowitych czasach jeśli chodzi o tą popkulturę, że mamy nadwyżkę popkultury w każdym aspekcie i jeśli chodzi o gry wideo jak najbardziej, ale z drugiej strony te firmy wszystkie Przędą ledwo, ledwo, no bo ta technologia ma takie wymagania, że te gry muszą wyglądać tak pięknie, że teraz się mówi o tym, że okej, twórcy nie muszą aż tak bardzo się starać przy produkcji gier, bo DLSS5 rozwiąże problem na przykład, nie wiem, jakichś tam super realistycznych tekstur i wyglądających postaci, nie?

Ale z drugiej strony, Mamy całe AI i całe te problemy z kosztami tych datacenterów. I ta wiadomość, która podobno już została jakoś zdementowana, albo już jakiś taki damage control został wprowadzony, ale dosłownie parę dni temu upadła informacja, że Xbox chce wprowadzić ograniczenia co do czasu grania w chmurze. I 15 godzin miesięcznie to jest nic. Oczywiście, że średnio może wychodzić na to, że średnio gracz gra pół godziny w murze miesięcznie, tak? Ale to tylko dlatego, że jest 30 milionów użytkowników Game Passa i tylko jakiś tam procent z nich gra.

Ty wiesz, znasz takie pojęcie jak friendslop? Nie, Friendswap? Tak, no to ja też nie znałem i to bardzo prawdopodobne, dlatego, że nie mamy obaj kolegów i gramy głównie single player gry, ale Friendswap to się jakiś czas temu ten termin ukuł na takie gry, gdzie grasz z ludźmi w multi, tylko że Te gry nie są, to nie jest, wiesz, Call of Duty, nie? Poziom graficzny, tylko taki bardzo naprawdę, powiedzmy, w wielu momentach umowny. Gry wyglądają jak sprzed nastu lat i one robią niesamowitą karierę na streamach.

54:33 · Gra Big Walk 1

I wracamy co jakiś tam czas. Jutro na przykład będziemy kończyli pewnie, może się uda skończyć całą grę. A to jednak ma? Bo ja tak sobie pomyślałem, że te zagadki to mogą być generowane. Nie są generowane, one są stałe. W sensie jak zaczęliśmy grę, to wchodzimy w grę, no to mamy te, które rozwiązaliśmy, mamy rozwiązane i idziemy do tych, które zostały tam pozostałe. I to też jest fajne, że wiesz, wchodzisz na jakiś najwyższy punkt i obserwujesz lornetką i widzisz, że gdzieś tam coś jest w tamtej dżungli, nie? Że tam widzisz dach jakiegoś budynku, tam nie byliśmy. No ale to jest totalnie nie po drodze, więc wyprawa i jest też oczywiście cykl dnia i nocy. Więc załóżmy, że idziemy na wyprawę i możemy nieść rzecz w ręku i nieść rzecz na plecach, mamy plecaki i to jest jeszcze ewentualnie taką mniejszą rzecz, możesz przypiąć do paska.

66:49 · Star Wars Zero Company 1

I jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że ma być gra taktyczna, taka taktyczno-turowa, właśnie w świecie Gwiezdnych Wojen, więc ja już byłem kupiony samym faktem, że właśnie będzie to gra taktyczno-turowa. I tak sobie pomyślałem, że ktoś chce zrobić tę grę w świecie Gwiezdnych Wojen, to na pewno licencjonodawca, czy jak to się ładnie mówi, nie pozwoli, żeby to był jakiś taki gniot. Mamy naprawdę wiele takich przykładów na to, że da się czasami przenieść grę z, nawet jakiś czas temu, nie wiem, nie wiem czy kojarzysz taką skromną grę Metal Slug, Metal Slug Tactics. Pamiętam, grałeś też w to. Tak i ona mnie tylko to zasmuciło tak troszeczkę, no nie, że ona była rogalikowa, nie, że gdzieś tam nie miałeś takiego poczucia, że ją możesz ją skończyć, tylko trzeba było po prostu mieć tą przyjemność z tego, że pewne rzeczy robisz w kółko, że masz te rany.

71:17 · Fabuła i postacie 11

Nie musimy się już martwić o pieniądze, ale zaczyna się wchodzić ten główny wątek fabularny. Ja byłem zaskoczony, że ta gra oprócz tego wątku taktycznego, ma całkiem rozbudowany taki system, niemal jak z takich gier RPG, niech to będą Dragon Age czy Mass Effect, że mamy ten zespół, który składa się z kilku postaci fabularnych, które dochodzą do nas na jakimś etapie. Część jest od razu, część możemy zarekrutować. I to też jest ciekawe, że nawet jak rekrutujemy, to te postacie nie są... Możemy je całkowicie modyfikować, ale one z jakąś osobowością też przychodzą. Ja z potężnej grupy tych rekrutorzy wybrałem tylko kilku, bo ja nie mam takiej potrzeby.

Te postacie, które teraz dochodzą są wystarczające, ale to tworzy bardzo ciekawą dynamikę, bo my jesteśmy w takiej dziupli, która jest naszą bazą wypadową. I my sobie swobodnie po niej chodzimy, tam ktoś coś robi, ktoś tam dłubie przy jakimś tam ... sprzęcie, coś ogląda, na środku pomieszczenia jest, nie wiem, jakiś taki hologram z wiadomościami radiowymi właśnie z Republiki, który informuje o tym, co się dzieje. Są oczywiście takie nagrane krótkie historyjki, które raz na jakiś czas możemy zaaktywować co kilka tam tych cykli, ale generalnie chodzi o to, że mamy po prostu taką... Miałem żywą bazę, nie? Taką bazę wypadową, no nie? W której możemy z różnymi rozmawiać.

Jest cały rozbudowany system więzi, który my tworzymy z tymi postaciami, z którymi dochodzimy na misje. Generalnie to jest taki wątek, znaczy to jest ta część, która właściwie jest takim wypełniaczem, bo właściwym mięskiem to jest właśnie ta gra taktyczna, ale zanim my do tej gry taktycznej dosiądziemy, no to oczywiście mamy jakiś czarny rynek, mamy jakieś modyfikacje broni, wiesz, to rozwijamy i tak dalej, więc tu się przygotowujemy, mamy te kosmiczne obrzeża, tak, to się chyba nazywa outer rim, I mamy po prostu to podzielone na sektory. W tych sektorach mamy, zdobywamy wpływy. Te wpływy dają nam pasywne na przykład bonusy albo nie pasywne.

Możemy coś dostać takiego do tych naszych postaci. Mamy operacje. Żeby to wytłumaczyć, podchodzisz do takiego holostołu taktycznego i pojawia ci się ta mapa, na niej przyłączasz sobie i masz te wpływy, później masz te operacje. Operacje to są takie misje, które mając wystarczającą liczbę punktów wywiadu wydajesz na to, żeby odegrać taką grę paragrafową. Pojawia się nam komunikat, że jest jakaś historia, coś musimy zrobić i decydujesz, czy wysyłasz trzech operatorów, czy wysyłasz jednego, czy np. dajesz komuś łapówkę, no i obserwujesz rezultat. Ale tutaj nic nie robisz, bo to jest taka po prostu gra paragrafowa, możesz mieć jakieś korzyści. Ale później właśnie mamy to mięsko, to są te misje.

No i misje to jest coś przyjemnego. Te takie bardziej rozbudowane, fabularne, podzielone, jakby te misje są podzielone na kilka części, więc między tymi momentami, w których walczymy, my normalnie sterujemy w trzeciej osobie, jak właśnie w Mass Effect'cie tym naszym hoaxem. Czy jakikolwiek inną postacią, tylko że przeważnie jest tak, że jak są fabularne misje, to mamy narzucone jaką postacią możemy zagrać, czy musimy zagrać. I przeważnie dlatego nim najczęściej sterujemy. Ale jak już dochodzi do samej walki, to to jest ten miód, który ja bardzo lubię w grach taktycznych, jakby to powiedzieć. Jest bardzo łatwo zepsuć taką grę, dlatego że się wydaje, że mamy ten schemat, który trochę udoskonaliło nowy XCOM.

I ta gra przestała mi jakiekolwiek wyzwanie stawiać, więc zacząłem później kombinować, bo na jakimś etapie dostajemy, nie wiem z jakiej rasy, znaczy to na pewno jest wyjaśnione, tylko po prostu się nie wczytywałem w ten lore, nie wiem jak to powiedzieć, ryceszkę Jedi to brzmi dziwnie, ale mamy właśnie Jedi, I cała walka już opiera się na mele, czyli walka mieczami, ewentualnie jakieś pchnięcie mocą, więc musisz całkowicie zmienić taktykę. Nie masz np. warty, czyli tej obserwacji. Czyli nie możesz zostawić tego punktu i ustawić tego stożka, żeby postać strzeliła, kiedy ktoś się pojawi i tak dalej.

Więc zupełnie to zmienia taktykę. Mamy też droidy. I te droidy mają takie bardzo... Przeważnie, przynajmniej na przykład ten droid, którego mam na początku, on nie ma praktycznie żadnych umiejętności ofensywnych, on ma dużo kieszeni, więc może nosić więcej granatów, ale nie może strzelać, nie ma żadnego blastera, nie ma żadnej takiej broni, więc wymaga od Ciebie zupełnie innego podejścia. I ja na pewnym etapie po prostu zacząłem sobie jakby sam w cudzysłowie utrudniać tę rozgrywkę, aż w pewnym momencie nawet podwyższyłem ten poziom trudności, bo uznałem, że przyda się jednak jakieś wyzwanie, bo gra wprowadza ciekawy element tej śmierci postaci,

Co, jak sobie pomyślisz, to nie jest też żadną nowością, bo praktycznie wszystkie gry taktyczne mają zniszczalne otoczenie. Ale tutaj dochodzi to właśnie, że mamy te różne platformy i to wszystko tak naprawdę bardzo ładnie wygląda. Tylko, że te mapy nie są tak duże, Jak na przykład było to w takich grach właśnie, gdzie ten teren generował się proceduralnie. Ja nie jestem w stanie stwierdzić, czy to się proceduralnie teren generuje, bo też właściwie nie miałem ani razu takiej sytuacji, żebym powiedział, że kurczę, to mi się wydaje, że mi się powtarza, że już na tej mapie akcje rozgrywałem. Bo za każdym razem, jak zaczynałem jakąś nową misję,

No to ona mogła być w innym miejscu, w innym sektorze, związana na przykład z tym głównym wątkiem, którym zbadać, odnaleźć, bo tam pojawia się główna zła postać, Fatom i ona właśnie przywozi tej szańce separatystów i oni mają jakieś takie dodatkowe moce, to nie są moce Jedi, ale no, bo sprawiają, że są wyjątkowo niebezpieczni i No naprawdę, w pewnym momencie, jeśli chodzi o Kamila i nie zdradzę, pojawia się pewna postać, zupełnie się tego nie spodziewałem. To jest tak jak, nie wiem, oglądasz jakiś film typu Hell Mary, nie? Project Hell Mary i nie spodziewasz się co tam się stanie, nie? To mnie tak zaskoczyło pozytywnie, że w pewnym momencie całkowicie odwróciło moje pojrzenie na fabułę.

Na przykład musiałeś zrobić coś przed czasem, ale ten czas nie był odmierzony, wiesz, w turach, że ci te tury pojawiły, tylko że na przykład musiałeś dostać się na drugi koniec mapy A za tobą cały czas była pokazana taka, wiesz, taki pas tego, że jest bombardowanie, że jest strzeliwanie, nie? Więc musiałeś cały czas przejść do przodu. Nie mogłeś się okopać na z góry opatrzonej pozycji i po prostu ustawiać się, korzystać z tych obserwacji i pozwalać, żeby ci przeciwnicy do ciebie przychodzili, tylko naprawdę wymagało to od ciebie, żebyś cały czas szedł do przodu, żebyś ryzykował, żebyś podejmował decyzje i wiesz, ta gra Ma takie drobne elementy, które sprawiają, że jak się zagłębisz i poznasz jak podziałają te zależności, to to później procentuje.

Ale nie możesz misji robić. Miałem raz taką sytuację, że musiałem zdecydować, dla którego kompanę zrobię tą misję towarzyszor, bo masz te główne misje, ale też jest, jak to w takich grach, gdzie mamy dużo postaci pobocznych, takich dobrze opisanych, no to one mają jakieś historie, w pewnym momencie cię poproszą o coś, żebyś coś dla nich zrobił. Przychodzi taki moment, oni do ciebie zagadują, jakiś taki fragment jest fabularny, no i robisz tą misję. Wiesz, bardzo mi się podobał taki wątek z Łowczynią Nagród, wiesz, oczywiście w tej zbroi z Baska, nie Baska.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.