"Be a goldfish"! Ted Lasso i jego amerykański angielski
Jedziemy do zachodniego Londynu, a konkretnie do Richmond! To tutaj mieści się siedziba klubu piłkarskiego (football!), do której przyjeżdża "fish out of water", czyli Ted Lasso we własnej osobie. W tym odcinku "English Biz" uczymy się amerykańskiej odmiany języka angielskiego właśnie według Teda Lasso, oczywiście w biznesowym kontekście. Lasso wyjaśnia nam co znaczy "muck something up" (tutaj Olga musiała niestety przekląć), dlaczego warto do kogoś, na spotkaniu powiedzieć "weigh in here" oraz jaka jest wartość stwierdzenia "that's my wheelhouse" jeśli mamy na myśli jakiś projekt (a to jest zwrot który docenił sam Joe Biden). Do tego wszystkiego Olga omawia ważność słowa "believe" w tym serialu, nawiązania do "Egzorcysty", a nawet pojawia się kontrowersyjna gwiazda NBA Kyrie Irving! Oj, dzieje się. "English Biz" zaprasza na nowy odcinek!
Natomiast pierwszy słownik angielszczyzny amerykańskiej został wydany w 1828 roku przez Noah Websterra. Teraz pewnie sporo osób zapyta, jakie są w zasadzie różnice między tymi dwoma odmianami, typami języka angielskiego. Dla mnie takie dwie, o których lubię mówić, to jest na przykład to, że w amerykańskiej odmianie języka angielskiego czas past simple przeważa nad czasem present perfect. Czyli na przykład zamiast powiedzieć I've just eaten z tą trzecią formą czasownika, my powiemy po prostu I just ate. Czyli druga forma, ate a nie eaten i nie używamy has albo have.
Pierwsze użycie, takie oczywiście w tym znaczeniu, jakie znamy, jest z 1939 roku. Nie wiem, czy to jest najszczęśliwsza data, bo oczywiście wiemy, co się wtedy stało, ale tak jest napisane w słowniku Merriam-Webster. A kim my jesteśmy, żeby odrzucić fakty związane z tym słownikiem? Ja na przykład nikim, więc jak najbardziej zapisujemy, że way in W tym znaczeniu jest znane od 1939 roku, jeśli kogoś interesują takie historyczne ciekawostki. Natomiast bardzo polecam użyć tego czasownika złożonego, kiedy np. chcemy, żeby ktoś coś powiedział. Czyli chcemy zmusić kogoś, żeby odezwał się na spotkaniu i wtedy powiemy way in here albo Tom, way in here.
No, czyli wielkie halo. Albo możemy też skomentować, kiedy na przykład ktoś się chwali czymś, albo mówimy o dokonaniach innej firmy, a my chcemy to skomentować w dosyć dyskredytujący sposób, wtedy powiemy It's really no big whoop. Czyli to naprawdę nie jest nic takiego, ale wielkie halo bez sensu. I tutaj macie bardzo fajny, takie luźne powiedzenie, luźny idiom według słownika Merriam-Webster, który idealnie sprawdzi się na spotkaniach, w nieco luźniejszej atmosferze, ale uważam, że używając coś takiego jak it's really no big whoop, No, pokazujecie, że jednak wasz angielski to jest troszeczkę inny poziom i tego wam bardzo życzę i bardzo polecam właśnie takie sformułowanie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie i opowieść o śledztwie związanym z śmierćmi młodych kobiet w Krakowie.
Podsumowanie odcinka English Biz z podkreśleniem filmu Margin Call i jego wpływ na odbiorców.
Analiza różnicy między amerykańskim a brytyjskim angielskim, szczególnie w kontekście słów soccer i football.
Analiza wyrażeń takich jak weigh in, big whoop, wheelhouse, patch things up, cold shoulder.
Wyjaśnienie wyrażeń takich jak slag baked cake, have a memory like a goldfish, believe.
Podsumowanie i prośba o komentarze i subskrypcje podcastu English Biz w Radiu TOK FM.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.