Mentionsy Mentionsy
E-pole
E-pole

Najwięcej w Polsce mamy gleb IV klasy || dr Maciej Markiewicz

22.02.2026 ·1 godz 12 min

W dzisiejszym odcinku e-pole po sezonie gościem jest dr Maciej Markiewicz z Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMK w Toruniu. Czy klasy bonitacyjne to mit czy rzeczywistość wpływająca na plony i wartość gruntów? Jak wyglądają różnice między glebami IV klasy a innymi klasami w Polsce? Jak czytać mapy glebowe, czym kierują się klasyfikatorzy i jakie problemy administracyjne mogą pojawić się w praktyce?#gleba #rolnictwo #mapyglebowe#współpracareklamowa Na skróty:(00:00) Wprowadzenie do odcinka(04:15) Definicje gleby: kryteria i znaczenie w systemie gleboznawczym(08:30) Czynniki wpływające na wartość użytkową gleb(21:20) Wpływ klasy gleb na plony, gospodarkę i podatki od gruntów(25:40) Metody klasyfikacyjne, bolączki administracyjne i procedury(34:03) Praca klasyfikatora - na czym polega i ile można zarobić?(42:35) Pytania od widzów dotyczące klasyfikacji gleb

To są grunty orne, to są użytki zielone i to są grunty pod lasami. Te, które należą do właścicieli prywatnych. I grunty orne dzielą się na 9 klas bonitacyjnych, od 1 do 6, z tym, że klasy III, IV i VI są podzielone na takie dwie podklasy. Równorzędne, to nie są jakby niższej kategorii, tylko po prostu podzielone są na A i B i VI dodatkowo z literką Z wskazującą, że to są już grunty przeznaczone w zasadzie pod zalesienie. I w przypadku użytków zielonych i lasów mamy po 6 klas, bez podziału na te A i B. My się dzisiaj zajmujemy głównie tymi konkursami typowo rolnymi, ponieważ myślę, że to może naszych widzów zdecydowanie częściej zainteresować. Tutaj sytuacja w takiej gradacji jest prosta.

Między 100 a 120 cm tam będzie mieć drugie klasy mad rzecznych. Bardzo podobne, ale to spiaszczenie może powodować, że tej wody w ciągu roku gdzieś tam może zabraknąć w jakimś momencie. Przechodząc dalej do gleb klasy III, które już się dzielą na gleby klasy IIIa i IIIb, to chyba tutaj tak patrząc całościowo, tak samo jak i w IV, dominują gleby pułowe, prawda? Które faktycznie tutaj mają największy udział. One są po prostu płytsze, jeżeli chodzi o poziom próchniczny od tych gleb pułowych klasy II? W ogóle gleby pułowe zwykle nie mają bardzo mięższego poziomu próchnicznego. Zwykle ten poziom próchniczny uzależniony jest od orki, która Najczęściej te 30 centymetrów miała. Oczywiście w ostatnich latach w zależności od upraw się to różnicuje, jakby tutaj ekonomia robi swoje, ale generalnie te 30 centymetrów, to gdzie się nie kopnie na polu uprawnym, to w zasadzie zawsze jest plus minus.

Najwięcej i tak jak jeżdżę po Polsce, oczywiście zwykle nie klasyfikuję IV klas, tylko jednak III, to jest ich sporo. I rzeczywiście w większości są wykorzystywane rolniczo i w dzisiejszych czasach na tych IV klasach rolnicy uzyskują takie plony jak jeszcze kilkanaście, może kilkadziesiąt lat temu uzyskiwało się na III A, III B. Patronami wideopodcastu E-pole po sezonie są Corteva AgriScience oraz marka Pajonir. I taką ciekawostką w kontekście gleb czwartych były czarnoziemy zdegradowane, które wraz z profesorem Gliną znaleźliśmy w okolicach Chełma na wschodzie Polski, bo tam faktycznie no czarnoziemy, jak gdyby na mapie super fajnie, od razu myślimy klasa pierwsza albo druga. A to były takie czarnoziemy, które na czarnoziemie nie wyglądały nawet na profilu glebowym na pierwszy rzut oka, bo faktycznie one były zdegradowane i to była bodajże klasa nawet IVb.

Faktycznie większość wniosków, które składane są do starostw dotyczących gleboznawczej klasyfikacji gruntów, dotyczy tych gruntów na pograniczu III i IV klasy z takim podtekstem, że dobrze by było, żeby to była IV klasa przyszłości. I to jest rzeczywiście prawda. Natomiast zdarzają się przypadki, ale niezwykle rzadkie, że ktoś klasyfikuje, bo na przykład zmienił rodzaj użytku. To jest w zasadzie obowiązkiem, no bo w przypadku zmiany rodzaju użytkowania np. z gruntu ornego na użytek zielony albo odwrotnie, no to zmienia się klasa, prawda? Musi się zmienić klasa, bo tutaj w użytkach zielonych mamy 6, tu mamy 9, więc powinna być gleboznawcza klasyfikacja gruntów. Więc takie sytuacje się zdarzają albo bardzo rzadko. Z urzędu klasyfikacje też są przeprowadzone bardzo rzadko.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.