Najwięcej w Polsce mamy gleb IV klasy || dr Maciej Markiewicz
W dzisiejszym odcinku e-pole po sezonie gościem jest dr Maciej Markiewicz z Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMK w Toruniu. Czy klasy bonitacyjne to mit czy rzeczywistość wpływająca na plony i wartość gruntów? Jak wyglądają różnice między glebami IV klasy a innymi klasami w Polsce? Jak czytać mapy glebowe, czym kierują się klasyfikatorzy i jakie problemy administracyjne mogą pojawić się w praktyce?#gleba #rolnictwo #mapyglebowe#współpracareklamowa Na skróty:(00:00) Wprowadzenie do odcinka(04:15) Definicje gleby: kryteria i znaczenie w systemie gleboznawczym(08:30) Czynniki wpływające na wartość użytkową gleb(21:20) Wpływ klasy gleb na plony, gospodarkę i podatki od gruntów(25:40) Metody klasyfikacyjne, bolączki administracyjne i procedury(34:03) Praca klasyfikatora - na czym polega i ile można zarobić?(42:35) Pytania od widzów dotyczące klasyfikacji gleb
I z drugiej strony też chciałbym powiedzieć o takich glebach, które być może mniejszą powierzchnię zajmują, ale odgrywają również dużą rolę, to są czarne ziemie i może na przykład mady, o tych trzech głównych takich jednostkach glebowych. I z punktu widzenia tych najlepszych klas, klas pierwszych, takich, których rzeczywiście niewiele można robić, w zasadzie gleb płowych nie ma. W pierwszej klasie nie ma, ale są gleby brunatne, które bardzo nawiązują do tych gleb. Morfologicznie, mimo że się różnią nieco, natomiast właściwościami są bardzo podobne. Nawet mam taki przypadek z nagrań z profesorem Gliną, że szukaliśmy gleb brunatnych, które były właśnie na mapach tak zapisane. Przyjechaliśmy raz, drugi, trzeci, okazało się, że to były gleby płowe, które zostały być może, nie wiem, źle opisane te kilkadziesiąt lat temu, albo może w jakiś sposób się zdegradowały. To jest taki dylemat trochę gleboznawców uniwersyteckich.
I to znowu to słowo czasami może mieć taki negatywny oddźwięk, no bo spiaszczone, czyli ten piach, to nie jest za fajny. Ale w tym przypadku to spiaszczenie powoduje, że to są utwory, które wykazują uziarnienie piasków gliniastych mocnych, czyli na pograniczu piasku i gliny. Naukowcy kategoryzują te grupy granulometryczne, to uziarnienie i to na pograniczu gliny i piasku właśnie jest piasek gliniasty mocny, który nie bardzo różni się Od tej gliny też jest dostępna dosyć duża liczba składników odżywczych, ale jednak to uziarnienie jest troszeczkę gorsze. Ale to spiaszczenie zwykle nie przekracza 30 centymetrów. Jeżeli chodzi o czarne ziemie, to też one są bardzo podobne w tej drugiej klasie do klas pierwszych, ale zwykle tam poziom próchniczny jest nieco mniej miąższy.
I te gleby pułowe, te wszystkie gleby tak zwane autogeniczne, czyli takie występujące na całej Polsce niżowej, które nie potrzebują do swojego... Powstawania udziału wody gruntowej zwykle będą miały około 30 cm. W lasach będzie to płycej, prawda, no bo te gleby pierwotnie występowały pod lasami, najczęściej żyznymi lasami, liściastymi. Mamy przecież takich lasów w Polsce też niewiele, ale mamy te lasy liściaste w Puszczy Białowieskiej chociażby mamy takie i tam gleby połowem nie mają aż takiej dużej miąższości poziomu próchnicznego, ale wzięcie pod uprawę spowodowało, że wszędzie ten poziom próchniczny będzie miał te 30 cm. I te gleby płowe, w zasadzie trzecie i czwarte klasy, trzecie, trzecie A, trzecia B i czwarta A, jest ich najwięcej i one są bardzo do siebie podobne. Różnią się tak naprawdę głębokością, zwykle, głębokością zalegania gliny.
Gleby pływowe co do swojej natury najczęściej są glebami spiaszczonymi, czyli powierzchniowe poziomy uległy takiemu delikatnemu spiaszczeniu, ale trzeba mieć na uwadze, że większość tych gleb pływowych to były gleby, które pierwotnie, kiedyś tam jak telnodowiec zaczął ustępować, rozpoczynały się procesy glebotwórcze, one również były wytworzone z gliny. Tylko te długotrwałe procesy glebotwórcze, tutaj ten proces powstawania gleb pływowych, płowienia, naukowcy mówią lessivage, że było trudniej, studenci nie mogli zrozumieć albo mieli trudniej zapamiętać, Powoduje, że te najdrobniejsze frakcje, te frakcje i laste, najdrobniejsze, o średnicy dwóch tysięcznych milimetra, które odpowiadają za, to są największym magazynem składników odżywczych, jednocześnie odpowiadają za sorbcję, najlepsze właściwości tak naprawdę, one są wymywane z górnych poziomów i akumulowane głębiej. Czyli jeżeli z tego górnego poziomu przez te kilka tysięcy lat wymyło się ileś tych najdrobniejszych frakcji ilastych, no to się zakumulowały niżej, góra się zubożyła w te składniki i się stała bardziej piaszczysta, co nie znaczy, że się stała piaskiem, takim jak piaskownicy, zupełnie nieprzydatnym do niczego.
Najwięcej i tak jak jeżdżę po Polsce, oczywiście zwykle nie klasyfikuję IV klas, tylko jednak III, to jest ich sporo. I rzeczywiście w większości są wykorzystywane rolniczo i w dzisiejszych czasach na tych IV klasach rolnicy uzyskują takie plony jak jeszcze kilkanaście, może kilkadziesiąt lat temu uzyskiwało się na III A, III B. Patronami wideopodcastu E-pole po sezonie są Corteva AgriScience oraz marka Pajonir. I taką ciekawostką w kontekście gleb czwartych były czarnoziemy zdegradowane, które wraz z profesorem Gliną znaleźliśmy w okolicach Chełma na wschodzie Polski, bo tam faktycznie no czarnoziemy, jak gdyby na mapie super fajnie, od razu myślimy klasa pierwsza albo druga. A to były takie czarnoziemy, które na czarnoziemie nie wyglądały nawet na profilu glebowym na pierwszy rzut oka, bo faktycznie one były zdegradowane i to była bodajże klasa nawet IVb.
Korzenie też muszą oddychać przez pewną część czasu, w związku z tym nie mając tego tlenu będą umierać. Więc w tej grupie będą się znajdowały gleby, zarówno wytworzone z materiału piaszczystego, czyli zawierającego niewielką ilość składników odżywczych, Które trudno już naprawić. Tego się nie da naprawić. Można tej próchnicy dodać, ale ta próchnica jest tylko jednym z elementów. Bo w ogóle mówiąc o klasyfikacji gleb, to chyba też wspominaliśmy o tym będąc w terenie, to głównym elementem, który decyduje o klasie jest skład granulometryczny, uziarnienie. Ale także inne czynniki glebotwórcze. W pierwszej kolejności rzeczywiście to uziarnienie, czyli czy coś jest piaskiem, gliną, pyłem, iłem, prawda? Czyli dostępność składników odżywczych i bardzo duży wpływ też na właściwości fizyczne gleby. Często niedoceniane, ale bardzo duży wpływ.
Panie Macieju, przejdźmy do kolejnego pytania od widza, które jest takim pytaniem praktycznym, empirycznym wręcz. W środku gruntu rolnego mam prostokątny obszar oznaczony jako K. Przed wojną i chwilę po wojnie pobierano tam glinę i przez to płacimy podatek za wyroby kopalniane zamiast za grunty orne, mimo że grunt orany jest od 50 lat. W wielu urzędach nikt nie chciał pomóc. Co możemy z tym zrobić? Faktycznie, na wsiach bardzo często do tej pory jeszcze występują, ale zdarzały się miejsca, skąd okoliczni mieszkańcy pobierali albo piasek, żwir, albo glinę. No to było potrzebne do normalnego funkcjonowania. Glina gdzieś tam do pieców, jakieś polepy zrobienia w stodole, piasek do innych celów również był stosowany. Potrzebne to było.
Zasięgnąć opinii Głównego Urzędu Górniczego, jeżeli Główny Urząd Górniczy powie, że to nie jest wpisane jako kopalnia, że to nie jest użytek kopalniany, to w zasadzie jest otwarta droga do tego, żeby w pierwszej kolejności poprzez modernizację ewidencji tutaj, Trzeba zaktualizować tą ewidencję. Geodeta aktualizuje w ewidencji, że nie jest to użytek kopalniany, tylko grunt rolny i w kolejnym kroku można to próbować klasyfikować. Trochę życzliwość, myślę, że urzędników może spowodować, że da się to zrobić. Jednym z takich warunków, no bo... Jak to teraz w prawie wygląda? Jeżeli coś jest teraz użytkiem kopalnianym, czyli była eksploatowana jakaś kopalina, był eksploatowany piasek, była eksploatowana glina, po skończeniu, oczywiście prawnie, tutaj zgłoszone do Głównego Urzędu Górniczego i tak dalej, nadzór geologiczny odbywa się, po skończeniu eksploatacji trzeba zrekultywować ten teren.
To była taka eksploatacja, no można z jednej strony powiedzieć trochę na dziko, ale nie, to jest złe słowo, może nierejestrowana, prawda? I w tej sytuacji myślę, że kolejnym krokiem jest ta aktualizacja ewidencji i klasyfikacja gruntu. Okej. Kolejne pytanie. Czy jest prawna też możliwość zebrania czarnego piachu i wybrania żółtego, a następnie w to miejsce nawiezienie na przykład gliny? Wsypania z proton tego zebranego czarnego piachu i nawiezienie ziemi. Jeśli tak, to do jakiego urzędu się z tym wybrać? Jakie są koszty? Koszty są takie, ile kto za to zapłaci. Ale jest to problem. To jest gospodarowanie odpadami. Gospodarowanie odpadami. Trochę ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Pojawiały się takie pytania. Ja też często dostaję, bo ktoś na przykład składuje na swoim terenie ileś tam materiałów, prawda?
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku e-pole po sezonie gościem jest dr Maciej Markiewicz z Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMK w Toruniu.
Czy klasy bonitacyjne to mit czy rzeczywistość wpływająca na plony i wartość gruntów? Jak wyglądają różnice między glebami IV klasy a innymi klasami w Polsce? Jak czytać mapy glebowe, czym kierują się klasyfikatorzy i jakie problemy administracyjne mogą pojawić się w praktyce?
#gleba #rolnictwo #mapyglebowe
#współpracareklamowa
Na skróty:
() Wprowadzenie do odcinka
() Definicje gleby: kryteria i znaczenie w systemie gleboznawczym
() Czynniki wpływające na wartość użytkową gleb
() Wpływ klasy gleb na plony, gospodarkę i podatki od gruntów
() Metody klasyfikacyjne, bolączki administracyjne i procedury
() Praca klasyfikatora - na czym polega i ile można zarobić?
() Pytania od widzów dotyczące klasyfikacji gleb