Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Radio Wieś: Polska sadem Europy

03.09.2024 ·36 min 5 s · 9 rozdziałów

Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Zdaniem sadownika Jacka Pruszkowskiego, gościa Patrycji Wanat, ten sektor rolnictwa czekają jednak poważne zmiany spowodowane z jednej strony brakiem wody i postępującą suszą, a z drugiej - regulacjami rynku światowego: konkurencją z Ukrainy i Serbii oraz coraz surowszymi restrykcjami UE dotyczącymi użycia chemicznych środków ochrony roślin. Czy możemy już mówić o schyłku sadownictwa w Polsce? A może produkujemy za dużo jabłek? Które firmy przetrwają i jakie jabłka będziemy jeść w przyszłości?

4:34 · Opis gospodarstwa Jacka Pruszkowskiego 1

Więc nie można było sobie pozwolić, żeby posadzić w jakimś miejscu, gdzie po prostu by zmarzło, prawda? I dlatego te sady były... Te sady najstarsze mają najlepsze lokalizacje, bo po prostu wtedy nikt nie zakładał sadów gdzieś tam na niskich lokalizacjach, gdzie byłaby możliwość ...żeby zmarzło zimą drzewa, czy przemarzły wiosną w czasie przymrozków. W tym roku też były przymrozki i na tych naszych lokalizacjach nie było. Te polskie jabłka spod tego grójca, one gdzie jadą w świat? Gdzie są największe rynki zbytu w tym momencie? Kiedy rynek rosyjski się załamał, osoby związane z Ministerstwem, instytuty wszelkie zajęły się jakby takim prognozowaniem, gdzie można by było te polskie jabłka na szybko lokować. I taki był moment, że Troszkę te instytucje rządowe się uruchomiły, radców handlowych w państwach i te państwa, gdzie nie mieliśmy do tej pory żadnej sprzedaży, czyli to były przede wszystkim państwa azjatyckie, ta produkcja jakby ruszyła troszkę w tamtą stronę.

9:32 · Zmiany w produkcji jabłonianej 1

Jeżeli chcą, to niech się uczą. I nie pokładaliśmy nadziei już w tym, że kogoś będziemy musieli zostawić, dlatego że już wtedy było widać, że to sadownictwo w Polsce, ono taki okres schyłkowy już dla niego nadchodzi. Aż tak, aż mówi Pan o schyłku tutaj. Nadchodzi okres schyłkowy dla sadownictwa u nas. Choćby nawet koszty związane, mamy bardzo małe zasoby wody. Jak teraz gruszkę wyhodować, która tyle wody potrzebuje, którą trzeba ciągle zamgławiać, lać, myć? A skąd tą wodę wziąć? I choćbyśmy nawet pieniądze, w ministerstwie rozmawialiśmy na zabezpieczenie tam przed przymrozkami, no bo były te przymrozki, to po co pchać w dopłaty do ubezpieczeń, jak można by było przerzucić te pieniądze.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.