Radio Wieś: Polska sadem Europy
Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Zdaniem sadownika Jacka Pruszkowskiego, gościa Patrycji Wanat, ten sektor rolnictwa czekają jednak poważne zmiany spowodowane z jednej strony brakiem wody i postępującą suszą, a z drugiej - regulacjami rynku światowego: konkurencją z Ukrainy i Serbii oraz coraz surowszymi restrykcjami UE dotyczącymi użycia chemicznych środków ochrony roślin. Czy możemy już mówić o schyłku sadownictwa w Polsce? A może produkujemy za dużo jabłek? Które firmy przetrwają i jakie jabłka będziemy jeść w przyszłości?
Więc nie można było sobie pozwolić, żeby posadzić w jakimś miejscu, gdzie po prostu by zmarzło, prawda? I dlatego te sady były... Te sady najstarsze mają najlepsze lokalizacje, bo po prostu wtedy nikt nie zakładał sadów gdzieś tam na niskich lokalizacjach, gdzie byłaby możliwość ...żeby zmarzło zimą drzewa, czy przemarzły wiosną w czasie przymrozków. W tym roku też były przymrozki i na tych naszych lokalizacjach nie było. Te polskie jabłka spod tego grójca, one gdzie jadą w świat? Gdzie są największe rynki zbytu w tym momencie? Kiedy rynek rosyjski się załamał, osoby związane z Ministerstwem, instytuty wszelkie zajęły się jakby takim prognozowaniem, gdzie można by było te polskie jabłka na szybko lokować. I taki był moment, że Troszkę te instytucje rządowe się uruchomiły, radców handlowych w państwach i te państwa, gdzie nie mieliśmy do tej pory żadnej sprzedaży, czyli to były przede wszystkim państwa azjatyckie, ta produkcja jakby ruszyła troszkę w tamtą stronę.
Jeżeli chcą, to niech się uczą. I nie pokładaliśmy nadziei już w tym, że kogoś będziemy musieli zostawić, dlatego że już wtedy było widać, że to sadownictwo w Polsce, ono taki okres schyłkowy już dla niego nadchodzi. Aż tak, aż mówi Pan o schyłku tutaj. Nadchodzi okres schyłkowy dla sadownictwa u nas. Choćby nawet koszty związane, mamy bardzo małe zasoby wody. Jak teraz gruszkę wyhodować, która tyle wody potrzebuje, którą trzeba ciągle zamgławiać, lać, myć? A skąd tą wodę wziąć? I choćbyśmy nawet pieniądze, w ministerstwie rozmawialiśmy na zabezpieczenie tam przed przymrozkami, no bo były te przymrozki, to po co pchać w dopłaty do ubezpieczeń, jak można by było przerzucić te pieniądze.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Grójca, gdzie opisano największy sad Europy, zdominowany przez jabłonie, gruszki i śliwki. Przedstawiono warunki atmosferyczne i historyczne tego regionu.
Przebieg wizyty w gospodarstwie konwencjonalnym Jacka Pruszkowskiego, opisane problemy z przetwórstwem jabłek i potrzeba dostosowania produkcji do rynku.
Analiza rynków zbytu jabłek, zaznaczono problemy z dostosowaniem produkcji do wymogów rynku i potrzebę modernizacji gospodarstw.
Analiza zmian w produkcji jabłonianej, zaznaczono konkurencję z Ukrainą i potrzebę dostosowania się do nowych warunków rynkowych.
Opis problemów związanych z dostępem do wody i zbiorem jabłek, zaznaczono konsekwencje zmarznięć sadów i konsekwencje na gospodarstwach.
Analiza perspektyw sadownictwa w Polsce, zaznaczono potrzebę dostosowania się do nowych warunków rynkowych i problemów z zbiorem jabłek.
Rozmowa o zbiornikach jabłek i problemach z dostarczaniem wody do gospodarstwa sadownictwa.
Spoken about the impact of winter cold on the orchard and the location's protection from it.
Rozmowa na temat problemu z dostarczaniem wody do sadownictwa i konieczności racjonalnego zarządzania zasobami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Zdaniem sadownika Jacka Pruszkowskiego, gościa Patrycji Wanat, ten sektor rolnictwa czekają jednak poważne zmiany spowodowane z jednej strony brakiem wody i postępującą suszą, a z drugiej - regulacjami rynku światowego: konkurencją z Ukrainy i Serbii oraz coraz surowszymi restrykcjami UE dotyczącymi użycia chemicznych środków ochrony roślin. Czy możemy już mówić o schyłku sadownictwa w Polsce? A może produkujemy za dużo jabłek? Które firmy przetrwają i jakie jabłka będziemy jeść w przyszłości?