Mój dom, moje zasady - o gościnności i szacunku
Gościnność to nie tylko pięknie nakryty stół i polecenie „rozgość się”. To też umiejętność mówienia o swoich zasadach i gotowość, żeby je uszanować, kiedy jest się u kogoś. Czas porozmawiać o tym, gdzie kończy się uprzejmość, a zaczyna dyskomfort, co wypada gospodarzowi, co wypada gościowi i dlaczego gościnność najlepiej działa wtedy, gdy obie strony pamiętają, że to wspólna sprawa.
Mhm. To moim zdaniem zabodło go. Zabodło go na poziomie wieku, że nie ma respektu dla dziadka. W ogóle wydaje mi się, że tam jest taki kłopot, że ci synowie są teraz w takim wieku, ja ich akurat znam, tam jest właśnie 24 i tam 18, 19, ten drugi syn. To jest taki moment, kiedy oni trochę już zaczną zaraz wyfruwać z gniazda, wiesz, taki... Ci rodzice wiedzą, że ich zaraz zabraknie w domu. To jest chyba trudny moment dla rodziców w ogóle i może to też się przełożyło na to. A jeszcze dzieciaki z kolei nie traktują nas jako starszyznę. No właśnie. A nie daj Bóg są zaradni i jeszcze nie potrzebują naszych pieniędzy, to już w ogóle jest najgorzej. Najgorzej to mi zaradne dziecko. O Jezus.
Znaczy, że jak już mówisz mi, że wychodzisz, to już dzisiaj to jest góra 15 minut tego momentu. Natomiast, no to są rzeczy, które są trudne. Kumaż to, znaczy kumaż, że ktoś mógłby wejść na kolejną głosówkę Gość domów, Bóg w dom. Zaraz zobaczymy, co tam będzie, ale boję się, że się nie zgodzę z nią. Okej. Fajne, tylko to powiem, że fajne w byciu z kimś i w kontekście gościnności jest to, że i tak było za każdym razem. Jak ja miałam dość moich gości już, już za długo siedzieli, to ja zawsze mówiłam na przykład, wiesz, mojemu partnerowi, to wy sobie jeszcze posiedźcie, ja już jestem zmęczona i już pójdę spać. Przepraszam, dobranoc. A to nie, to ja w takich materiałach po prostu idę. Okej. To w takich momentach ja w ogóle po prostu idę. No i tak samo, wiesz, jak już chcesz wyjść, a on nie chce wyjść, to ty sy posiedź.
No ja po prostu już pojadę. To też nie jest dla mnie problem, nie? No. Witajcie, dobrorozmówcy. Wydaje mi się, że co do przyjmowania gości, to dużo się chociażby u mnie nie zmieniło. Nadal gość w dom to Bóg w dom. I o każdej porze dnia i nocy, jeśli to są bliscy znajomi, jacyś przyjaciele, mogą wpadać i zawsze coś dostaną do zjedzenia, czy jak będą potrzebować, będą mogli się przespać. Miłego dnia. No i takich ludzi nam potrzeba, bo... Dobrze jest, że ludzie mogą liczyć na ciebie, bo na mnie nie mogą. O rety. Musimy zapoznać twoich znajomych wszyscy z naszą słuchaczką.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tego podcastu Dobra Rozmowa jest partnerem T-Mobile.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Tego podcastu Dobra Rozmowa jest partnerem T-Mobile."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościnność to nie tylko pięknie nakryty stół i polecenie „rozgość się”. To też umiejętność mówienia o swoich zasadach i gotowość, żeby je uszanować, kiedy jest się u kogoś. Czas porozmawiać o tym, gdzie kończy się uprzejmość, a zaczyna dyskomfort, co wypada gospodarzowi, co wypada gościowi i dlaczego gościnność najlepiej działa wtedy, gdy obie strony pamiętają, że to wspólna sprawa.