Wietnam: tygrys w mackach korporacji (odc. 158)
Czy Wietnam zostanie drugą Koreą Południową? To jedno z najszybciej rozwijających się państw świata stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Z jednej strony zmiany klimatu i korupcja, z drugiej strony szanse jakie dają złoża metali ziem rzadkich i inwestycje w nowe technologie. Opowiem o jednym z najpotężniejszych ludzi w kraju - Pham Nhat Vuongu, założycielu holdingu Vingroup, najpotężniejszej koroporacji w kraju, która zaczęła jako… producent zupek cińskich na Ukrainie. Jak wygląda współczesny Wietnam i kiedy będziemy jeździć w Polsce samochodami marki Vinfast? Zapraszam na pierwszą część wietnamskiej sagi, w której przyjżymy sie bliżej jednemu z najnowszych ulubionych kierunków wyjazdowcyh Polaków.⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: https://patronite.pl/dobrapodroz⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ: https://buycoffee.to/dobrapodroz ⭕️ YouTube: / dobrapodroz
Będzie miał zielony kask z napisem Grab, to firma z Singapuru, albo turkusowy, co będzie znaczyć, że jest z lokalnej firmy SunSM. Lokalna firma to pewien eufemizm, bo sprzedawca podjedzie na turkusowym skuterze marki Winfast należącej do tej samej grupy kapitałowej co dostawca jedzenia. A ty wsiądziesz do turkusowej taksówki, do auta marki Winfast, jeśli oczywiście boisz się jeździć skuterami. Bo przejazd skuterotaksówką jest śmiesznie tani, a autotaksówką no tylko tani. A do taryfy wsiądzisz na pewno, bo chodzenie na dłuższe odległości jest kłopotliwe, gdyż chodniki nie służą do chodzenia, tylko do parkowania skuterów. Żeby zrozumieć Wietnam, nie wystarczy patrzeć na te słupki PKB i słupki eksportu. Trzeba przysiąść na tym krzesełku, zamówić tą kanapkę albo zupę pho, albo kawę z jajem i rozejrzeć się po ulicy.
Także wydaje się, że Wietnamczycy biorą amerykańską kulturę z dobrodziejstwem i inwentarza. Ten park rozrywki Bana Hills nie należy wyjątkowo do Vinpearl, tylko do jego arcykonkurenta, czyli Sun World, który też ma filię na Foucault, a właściwie na sąsiedniej wysepce połączone jest z tą większą wyspą Foucault, a jakże gigantyczną kolejką linową. Wszystko musi być gigantyczne. Tam jednak nie dotarliśmy, no bo i po co? Do Vinpearl Grand World, czyli Wenecji, też dotarliśmy tylko przypadkiem. A było to tak. W ramach nie leżenia na plaży Kasia wymyśliła wyjazd na safari. Pokazać dziecku lwy, żyrafy i takie tam. Więc zamówiliśmy przez Sanesem taksówkę. Cichutko, elektrycznie przyjechało auto marki Vinfast, które zawiozło nas do tego wielkiego zoo, które nazywa się Vinpearl Safari.
Najwyższy budynek kraju kształtem ma przypominać bambusa, choć... Mi osobiście ciężko się tego dopatrzeć. No ale Wietnamczycy kochają bambusy. Bambus ma potężne, twarde, głęboko wrośnięte w ziemię korzenie, co symbolizuje niezależność kraju i twardy monopol partii komunistycznej, a pędy bambusa są wprawdzie twarde i mocne, ale też elastyczne. Uginają się na wietrze, nigdy się nie łamiąc. I tak właśnie Wietnam manewruje między Waszyngtonem, Pekinem, Seulem i Tokio, co nazywają bambusową dyplomacją. I z wysokości tego budynku pan Vuong podjął decyzję, za sprawą której jeszcze o nim usłyszycie, a mianowicie wymarzył sobie własną markę samochodów. Tak w 2017 roku powstał VinFast. Na początku robili auta spalinowe we współpracy z BMW, ale jak tylko się tego w miarę nauczyli, to przestawili się w 100% na auta elektryczne produkowane samodzielnie.
W 21 miesięcy uruchomili gigantyczną znowu Ultra nowoczesną fabrykę w Haiphongu, to jest taki wielki port nad Morze Południowochińskim, który możecie mijać jadąc południową autostradą z Hanoi do Zatoki Halong, tego najbardziej posztówkowego miejsca w Wietnamie, gdzie są te wyspy takie skaliste i tak między nimi się pływa. Straszny tłok na tej Zatoce swoją drogą, ale ładnie. No więc zaczęli te auta elektryczne produkować w 2021 roku, a dziś ma się już wrażenie, że co drugie auto w Wietnamie jest marki Vinfast. I na pewno pomaga w tym fakt, że te wszystkie turkusowe taksówki należące do SunSM w innych krajach regionu znanego jako GSM mają całą flotę od VinFasta. Więc połowa produkcji VinFasta na dzień dobry trafiała na ulicę jako taksówki. Genialny model biznesowy, prawda? Rynek zbytu na starcie już był ogromny.
Ale do tego trzeba powiedzieć, że te auta są tanie i dość ładne. Za wygląd odpowiada między nimi studio Torino Design, które projektowało też naszą polską nienarodzoną Iserę, która wyglądała ładnie. Szkoda, że tylko na papierze. W Wietnamie mieli podobną fantazję jak w Polsce, ale to marzenie się ziściło. No i teraz Wietnamczycy naprawdę mają swoją narodową markę samochodów. I na przykład taki trzydrzwiowy model VF3 kosztuje niecałe 40 tysięcy złotych. I jak wjedzie do Polski, no to wróży mu sukces. A wjedzie, choć nie wiadomo jeszcze kiedy. Na razie w Polsce nie ma salonów marki Vinfast, ale jest przedstawicielstwo i można kupić dwa modele. Crossover VF6 od 130 tysięcy złotych i VF8 z napędem 4x4 od 150 tysięcy złotych. I uwaga, dają 10 lat gwarancji oddzielnie na auto i na baterie.
W ogóle w Wietnamie się bierze baterie w abonamencie, ale nie będę już wchodził w szczegóły. Jeśli nabraliście podejrzeń, czy mi płacą, to nie, niestety. Chociaż nie miałbym nic przeciwko temu. Ja w ogóle z zasady jestem podejrzliwy wobec takich nowinek. Nawet nie dlatego, że uważam, że się psują te samochody, tylko jeśli się zepsuje takie auto, no to nie bardzo jest gdzie je naprawić, a nawet jeśli znajdzie się takie miejsce, no to mechanice nie bardzo wiedzą jak i z czym to się je. No i z reguły parę lat trwa, aż poziom serwisu doszlusuje do konkurencji. Ale premią za takie ryzyko jest atrakcyjna cena. No i teraz ciekawostka. Vinfast jest jedną z najbardziej stratnych firm motoryzacyjnych na świecie. W 2024 roku stracili około 3,2 miliarda dolarów. W 2025 za trzy kwartały strata to 2,5 miliarda dolarów.
Pełnych danych jeszcze nie ma za cały poprzedni rok. Mimo tego sprzedaż i przychody rosną w uszamiającym tempie. W ubiegłym roku dostarczyli 200 tysięcy nowych aut i to był 100% wzrostu w stosunku do roku 2024. W tym roku, dwudziestym szóstym, mają dostarczyć trzysta tysięcy nowych aut. Tempo wzrostu w ogóle szalone, ale żeby tak szybko zwiększać skalę, no to VinFast daje promocje, gwarancje od kupu auta, no i inwestuje cały czas w nowe fabryki, również poza Wietnamem. W Karolinie Północnej odgraszali się, że będą budować fabrykę. Pan Vuong wydaje się nie przejmować tym, że firma przenosi straty, bo aktualnie jest koło 80. miejsca na liście najbogatszych Forbes'a z majątkiem ponad 26 miliardów dolarów. I jak potrzeba pieniędzy, no to cóż, dosypuje. Przez moment był nawet w pierwszej piątce najbogatszych ludzi na świecie, gdy Windfast zadebiutował na amerykańskiej giełdzie.
Aza debiutował w 2023 roku, wszedł na Nasdaq z ceną około 37 dolarów za akcję i inwestorzy się rzucili na tą obiecującą spółkę z Azji. W krótkim czasie kurs wzrósł o 830%, co właśnie na papierze wzbogaciło pana Vuonga, a Windfast na chwilę stał się trzecią najcenniejszą spółką motoryzacyjną na świecie. No ale euforia dosyć szybko minęła, no i ktoś tam w końcu zajrzał w wyniki finansowe, wahadełko się wychyliło w drugą stronę i kurs runął o prawie 100%. Dzisiaj oscyluje koło 3 dolarów za akcję. Czy to jest okazja inwestycyjna? No, to zależy jak bardzo wierzymy w pana Vuonga, ale no cóż, jak do tej pory wszystko mu w miarę wychodziło. A jak nie wychodziło, to zakazywano o tym mówić. No właśnie, bo autka Vinfast, konkretnie model VF8, zebrały w Ameryce fatalne recenzje.
Ale tak naprawdę, miażdżące. O ile w Wietnamie można było nasłać na kronownego dziennikarza motoryzacyjnego czy też youtubera policję, oskarżając go o rozpowszechnianie fałszywych informacji, no to w Stanach to nie wychodzi za bardzo. Osobiście nie prowadziłem żadnego winfasta, ale pytałem Wietnamczyków, no i nikt nie narzekał. Co oczywiście jest tylko dowodem anegdotycznym. Ale z drugiej strony warto tylko przypomnieć, że pierwsze samochody marki Toyota w Stanach Zjednoczonych, jeszcze pod marką Toyopet, też były ogromną porażką. Więc nie stawiałbym na Wietnamczykach kreski, wręcz przeciwnie. Pan Vuong powiedział, że WinFast to jest misja i przyszłość grupy i że nigdy go nie opuści. Porównując walkę WinFasta do bitwy pod Dien Bien Phu. Wszystko dla frontu, wszystko dla zwycięstwa. A bitwa od Dien Bien Phu była gwoździem do trumny Francuzów w Indochinach i zakończyła I wojnę indohińską spektakularnym zwycięstwem Wietnamczyków.
Przecież wszystkim nie da rady wlepić mandatów. No ale może jednak się da. Zobaczymy. Fakt, że skutery nie są drogie, używane zaczynają się od jakichś 200 dolarów, nowe elektryczne kosztują od 450 do 600 dolarów, takie normalne modele. Oczywiście marki Vinfast, która w dodatku oferuje abonament na baterie. To znaczy kupujemy skuter, a baterie wypożyczamy w cenie około 10 dolarów miesięcznie. Skutek planowanego zakazu już teraz jest taki, że sprzedaż elektryków skoczyła o 200% w ubiegłym roku. Ho Chi Minh planuje to samo, tylko bardziej stopniowo i do 2028 roku. No i trzeba też przyznać, że obywatele nie są pozostawieni samym sobie, bo państwo czy to miasto daje subsydia i zwolnienia z opłat dla nowych skuterów elektrycznych. No i do 2030 roku Wietnam chce, żeby 1 trzecia samochodów i 1 piąta wszystkich motocykli była elektryczna.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Wietnam zostanie drugą Koreą Południową? To jedno z najszybciej rozwijających się państw świata stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Z jednej strony zmiany klimatu i korupcja, z drugiej strony szanse jakie dają złoża metali ziem rzadkich i inwestycje w nowe technologie. Opowiem o jednym z najpotężniejszych ludzi w kraju - Pham Nhat Vuongu, założycielu holdingu Vingroup, najpotężniejszej koroporacji w kraju, która zaczęła jako… producent zupek cińskich na Ukrainie. Jak wygląda współczesny Wietnam i kiedy będziemy jeździć w Polsce samochodami marki Vinfast? Zapraszam na pierwszą część wietnamskiej sagi, w której przyjżymy sie bliżej jednemu z najnowszych ulubionych kierunków wyjazdowcyh Polaków.
⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: https://patronite.pl/dobrapodroz
⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ:
https://buycoffee.to/dobrapodroz
⭕️ YouTube:
/ dobrapodroz